Skocz do zawartości
Forum

Mama Stasia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Mama Stasia

  1. Kochane mamy mój maz uznał ze chce miec elektroniczna nianie i prawie zamówił mi z Motoroli. Wiecie coś na ten temat? Moze któraś jakaś posiada i moze mi polecić?
  2. Słyszałam ze te zupki deserki marchewki wprowadza sie dzieciątku jak słabo przybiera przy kp. Ale nie wiem jak sie ma to do rzeczywistości. Ja zamierzam po 6 miesiącu (chyba ze w końcu nie wytrzymam z cycem). A te dzieciaczki o których pisalyscie ze takie niejadki fakt ze każde inne ale ze po 3 miesiącu dzieci juz tez tak nie przybierają strasznie na wadze wiec moze stad biorą sie te różnice wagowe. Moja siostrzenica wazy 15kg mając piec latek a wcale na chudzina nie wyglada i je raczej wszystko i w przedszkolu i w domu.
  3. Cosmic a na co dostałaś ten gastro? A rozmawiałaś z lekarzem o tej kupce ze tak rzadko? W ogóle jak teraz wygladała? Swoją droga zastanawiam sie dlaczego Ramanii tego nie przepisali. Ja to dostałam na samym początku przy problemach i tylko raz tego użyłam i mysle czy by nie wrócić bo maluśki strasznie ulewa. No i kupy nie ma 5 dzień. Chyba woli miec czysta pieluchę niż brzuszek.
  4. Aga Super ze chrzciny sie udały. Teraz oby udało Ci sie wypocząć :)! Grudniowa mamo ja choć bardzo nie lubię jak Stasia boli brzuszek bo niby coś zjadłam ale kurczę no przecież nic bym musiała jesc. Jeden dzień moze sie pomęczyc i ja tez mi juz nie raz wszystko jedno. Oczywiście uważam na duzo rzeczy ale jak mi coś zasmakuje a smaki mam większe niż w ciąży to jem jak opętana. Inferno tak mój bobas strasznie sie rusza haha kłopot mam co by zdjęcie normalne zrobić No i przy tym strasznie ulewa i ma właśnie takie objawy jak pisała Ramania z tym ze Stas przybiera na wadze nawet więcej niż powinien. Mam nadzieje ze zestopuje bo niedługo będe musiała mu ubierać 74. i to porządne. Z pamperow 3 juz wyrasta. A nie jedna mama dopiero je zaczyna. D3382 no rewelacyjne ma te włoski!! Kalinka ta Twoja Zosieńka tez jest prze śliczna! Jo a Twój krasnal to mniam taka karnacja ze by sie jadło ;) wiesz na dobre Ci wyszło z tym facetem z innym kolorem skory, przynajmniej jeden pozytyw. Będzie łamała serca. Na pewno. No i Beatka90 i Gloomcia śliczniuchne bobasy :) Oby sie to forum utrzymało będzie miło patrzeć jak sie takie cukiery rozwijają :)
  5. Wszystkiego najlepszego kobietki i tym malusim tez samych słodyczy (choć nie ma juz nic słodszego on nich samych!) Kurczę cieżko mi nadążyć. Uf Cosmic z tym termometrem nam poszło po kilku minutach (do20min). Przepraszam ze dopiero teraz ale mały mój uspokaja sie przy suszarce z yt i to tylko z mojego telefonu :( a co do wiercenia sie to robi dokładnie to samo i jak go wezmę od cyca to tez czasem strasznie rączki je i nie wiem co to ale jak większość dzieci tak ma to chyba to normalne. Stwierdziłam ze pupa pełna i sam nie wie o co chodzi ale zapytaj lekarki moze coś doradzi.
  6. Cosmic D3382 Oligatorka no śliczności małe wasze. A co robilyscie ze maja takie śliczne włoski? W ogóle zastanawiam sie na jakiej podstawie te nasze babcie zgadywały czy będzie chłopczyk czy dziewczynka. Ja w ciąży jadłam wszystko na dziewczynkę a jest Stas, ale właśnie co do włosów to nie ma ich za wiele. Ma fryzurę na mnicha haha góra prawie lysa a cały dół ma takie dłuższe. A mamy co dzieciątka maja bujna fryzurę miałyście zgagę? Cosmic ja tez jestem po ciężkim dniu i w dodatku nocy. Spał w dzień po godz co prawda ale nie w swoich godzinach a w nocy to ja nie wiem w końcu wzięłam go do siebie bo zwariować szło ale tez nie pomogło. A o 6 pobudka. No a kupa to kurczę strasznie mnie to frustruje ze tak maleństwom to przeszkadza. Przecież to nasze mleko tak lekkostrawne i cudownie zdrowe. Mimo niewyspania i braku regeneracji sił z uśmiechem i pełna mobilizacja (nie wiem skąd biorę siły na funkcjonowanie) życzę wam mamusie miłego dnia. I głowa do góry co nas nie zabije to wzmocni ;) a swoją droga to takie urocze ze dzis szczęśliwe wyspane a jutro az wykończone. Nie nudzimy sie codziennością.
  7. Śliczne maleństwa :) i pomysleć ze jeszcze niedawno kopały nas w brzuszkach a teraz tak szybko rosną :) oby w zdrowiu! MMK wiem ze tak tez mogłam ale ta moja niepoczytalna głowa ze zmęczenia traci umiejętności. Następnym razem skorzystam ze strony. Stas kąpieli na początku nienawidził. Darł sie okropnie, tak kombinowałam z woda i tez odkryłam ze woli cieplejsza. Kto to widział 37* taka zimnica! Ale to nic nie dało i odstawiłam kąpiel na tydzien. Po tyg dałam do wanienki ta gąbkę dla niemowląt i teraz juz bez niej nie wykąpie maleństwa. On musi ja miec i koniec.
  8. a co do trzymania główki to jak na zdjęciu widać Stasiu jest długasek i tak trzyma ją niby fajnie czasem mu uleci ale jak go sadzam to ja ciągnie jeszcze
  9. Malvina Aga śliczne te wasze maleństwa! MMK tez właśnie myślałam o paint`cie i podziałalo, ale widze tu tylko połowę mojego syna, może się doda tak jak powinno? A ubieramy się tak jak na zdjęciu, raczej staram się go nie przegrzewać, w domu mamy ok 20* no i drze się jak ubieramy czape, ale doszłam do wniosku, że to trauma po porodzie z tą "ciasnotą". przy myciu za to nie mamy problemów. A na otarcia potówki albo krostki pod brodką czy po czymś co zjem smaruję zawsze bephantenem, u nas działa zawsze. Dziś znalazłam u Stasina białą twardą kropkę wielkości główki od szpilki może mniejsza na dziąsełku. Czy to może być afta czy tam pleśniawka? Strasznie pcha rączki do buźki może z nimi tam cos przywlekł.
  10. Jo Jak mam wyjsć z domu zabierając raptem kilka rzeczy to juz mnie szlag trafia a jak jeszcze czegoś zapomnę to juz w ogóle katastrofa. Jakoś nie potrawie sie zebrać w całość tak jak w ciąży czy przed ale przestałam sie przejmować. Moze właśnie spróbuj poszukać wsród znajomych w pl nosidełka albo wózka albo po prostu zakup sobie czy tam weź tylko ta huste bo to najwygodniejsza sprawa. Moja znajoma z Anglii tak tu przyjechała. Poza tym maleństwo masz na kolanach w samolocie. No z ta kupa to mi dało. Dziwnie i nie wiem dlaczego. Poobserwujemy :) i właśnie zrzucenie wagi było jedna z istotnych za kp. A jedzenie ze zaszkodzi. Najbardziej zależało mi na mleku bo to jest moje uzależnienie i nawet nie mogę takiego sie napić tak mmm prosto z lodówki. No i czekolada :( Grudniowa mamo nie podałam wczoraj nic co miałam mu dac na noc nawet nie było kąpieli bo zasnął o 17 i spał z przerwami ma karmienie do 6 rano. A zakupy?! Jak wybrałam sie pierwszy raz z synem i mężem to nic tylko męczarnia ale kupiłam spodnie z wysokim stanem choć nie lubię to znalazłam bardzo fajne i zakrywają brzuszek choć juz mało co tam wisi. Ale wydłużają optycznie i sie sprawdziły. A ostatnio kupiłam sukienki. Zamówiłam na swój rozmiar sprzed ciąży i pasują o dziwo bo biodra mi sie rozszerzyły. Nic innego tak nie poprawia humoru jak mała rzecz dla siebie. Także dosyć siedzenia w domku. Dosyć ciepłych obiadków dla mężów. Ubierajcie dzieciątka niech jadą wam pomoc wybierać ciuszki dla was. Przecież na to szczepienie czy niedzielny rodzinny spacer tez musicie wyglądać! Idzie wiosna kochane! I tez nie wiem gdzie te nieprzespane noce sprzed 3 mcy.
  11. Chciałam dodać zdjęcie ale ani z tel. ani z komputera się nie da. Szkoda.
  12. Wczoraj na swoje 3m skończone Stas zasnął o 17 obudził sie po 5h pojadł i spał dalej. Potem juz jak zawsze 2,5 i 6 pobudka i coś tam sie męczył ale nic i nic. Pieluchę mu przebralam termometr wsadziłam tylko troszkę i raz bo jest ruchliwy ;) i poczestowalam bobotikiem i cycem i do łóżeczka na karuzelkę. Chwile odpoczął i nadeszła kupka :) mała jak na tyle nierobienia i trochę zielonkawa (moze przez kiwi) i bardziej zbita takie gęstsze ciasto, chyba dobra. Wychodzę z założenia ze jak jest na cycu to taka moze być. Cosmic znam wszystkie zalety kp. Ale kuzwa od początku musiałam o to walczyć. Niby takie to piękne a wiecznie z tym problemy. Jak nie Stas to ja coś zezarlam. Nie chce nawet wspominać. Karmie bo wiem ze nie ma nic lepszego dla niego. No i fajnie było słyszeć jak pięknie przybierał na wadze dzięki samemu cycusiowi. Pediatra nam powiedziała ze jego jelitka mogą byc leniwe i kazała podawać to wszystko. Ale nadszedł dzień ze i to wszystko przestało działać. No cóż czy znów mu sie odwidziało brudzić pieluchę to zobaczymy pózniej. Najważniejsze ze dzis juz sie pojawiła. A co do przejścia na mm no szkoda po takiej walce wiem ale chyba właśnie trochę zle myślałam ze po mm mu lepiej te jelitka beda działać.
  13. No i jeszcze jest taka sytuacja ze zaczął wiercić sie przy cycu. Moze mu za często daje? Hm ale watpię ze jak je mniej to moze kupki nie zrobić? W nocy wyssie mnie z jednej do zera i zasypia wiec wiem ze raczej jest najedzony. Zastanawiam sie nawet nad przejściem na mm bo chyba wtedy by robił normalnie i tez bym wiedziała ze sie najadł. Aj kuzwa to kp nigdy mi przyjemności nie sprawiło.
  14. A baki hm wczoraj były śmierdzące ale dzis juz nie. U niego niestety to nie jest objaw kupy. Juz to tez testowałam wcześniej.
  15. Cosmicgirl ja nie robię z tym problemu ze 3 tyg. Tez to gdzieś czytałam. Skoro mam go zamknięte i w suchym miejscu to co moze mi sie z nim stać? Zreszta sama tez go pije. Do kawy zbożowej czasem ryż na nim ugotuje. Bo po zwykłym mleku chyba go brzuszek boli. A zreszta tez nie wiem bo bobotik u nas do dziś jest stosowany a poranki i tak maja swój własny tor. A szczepienia przed nami ale juz drugie. Za pierwszym razem tez była ze mną mama. Nie zniosłabym tego. Uciekła z małym nawet gołym. Nienawidzę igieł (trauma z dzieciństwa) wiec płakałam razem z nim tak głośno.
  16. Inferno moja laktacja od początku była na bakier. Myślałam ze chujca dostanę. Tak wychwalali to kp a z tym takie problemy ze naprawdę idzie ocipiec wiec kupiłam bebilon tak bez zastanowienia. Na początku dokarmialam i przy kryzysach laktacyjnych tez. Moja pediatra poleciła mi bebilon właśnie pro futura czy jakoś tak niby mercedes. Ja mam pro nutra i noe wydaje mi sie byc złym. Niby każde mm najbardziej zbliżone. Ha! Wymyślili. Ale wracając. Laktację poprawiłam siła choć do dziś czasem mam nerwy bo tu tego nie zjesz a tu trzeba sie schować jak karmisz a tu ciuchy nie takie by sie wygodnie karmiło a tam z kolei syn sie wierci i cała mokra jestem. A szkoda gadać. Przeczytałam gdzieś ze do 9 tyg. sa problemy z laktacja. No i w końcu sie poprawiło :) ale jak wychodzę to jak mi sie uda coś laktatorem wydusić i ręcznie (bo leci więcej) to zostawiam babci moje a jak nie to przygotuje mm i tez zje. Wiec jak od czasu do czasu podasz mu mm a nie ma problemu z piciem z butli to czemu sobie nie ułatwić życia? Kiedyś dałam mu na noc bo juz byłam wykonczona i chciałam dłużej pospać. Wypił swoje wtedy jeszcze 60 po czym wypluł smoka i sie wiercił. Okazało sie ze chce cyca wiec dostał i dopił. A obudził sie po 2 godz. Wiec nic mi to nie dało. Na szczęście idziemy do przodu choć pewnie porażki beda albo zbyt wygórowane marzenia mamusi haha ale dajemy radę jak na pierwsze swoje maleństwo. Byłam opiekunka i wydawało sie to wychowywanie bardziej kolorowe. Ważymy juz ok 6700g. A co do facetów. Mój zapracowany zabiegany skarb jest skarbem. Rożnicy miedzy nami jest 9 lat. On nie miał zony przede mną ani dzieci a ja dla niego uciekłam sprzed ołtarza. Jestesmy w sobie zakochani po uszy. I nie mogę narzekać na niego. Przy synku jest świetny i pomaga i jest jego oczkiem w głowie. A my Obaj nerwusy czasem ale ja mu ustępuje. Czasem z tego ze wole byc mądrzejsza i siedzieć cicho niż rozpętać wojnę. Nie jest łatwo ale wiem ze to jest złoty środek. No i obojętność. Działa niesamowicie. Jesteśmy z jednej miejscowości i nigdy nie wyobrażałam sobie miec partnera z innej. Muszę miec wszystko pod kontrola ;) teściów juz nie mam wiec przeboje jakie wy macie sa mi niemalże nieznane. Ale tez każdy kto mnie zna podchodzi bardzo delikatnie. Zdążyłam tym szczęśliwym doradca uciszyć buźki. Podziwiam was ze weszliście w związek właśnie inny kulturowo czy z facetem z przeszłością. Odważne jesteście. Ja bym nie wytrzymala myśli ze jest ktoś oprócz mnie tzn moich dzieci z nim. Ze muszę go dzielić z obcymi. Nie to nie na moje nerwy. A i mam pytanie. Mój synuś jak rano wstaje to strasznie sie kuli jakby go brzuszek bolał i chrząka tak buźka i wierci sie. Macie tez tak? Czy ta moja dieta nie dieta jest zla czy co?
  17. Ramania u nas pępuszek był do 10 tyg. Zuzylam dwa ocenisepty potem spirytus i armie bym uchylała tym spyrolem a pępek nadal był i tez sie martwiłam az w końcu trafiłam na konkretna panią chirurg, która wycięła pępuszek raczej bezbolesnie. Staś sie tylko zdenerwował jak musiałam go mocno uwięzić, strasznie tego nie lubi. No i po pępowinie ani śladu a pępuszek jest super :) zrobiła sie taka zaciemniona skóra wokół i w pępku ale po oliwce to schodzi i to nic poważnego. A co do kupek to maluśki po skończeniu miesiąca robił co piec sześć dni. Od niedawna pomiędzy karmieniem daje mu odrobine wody, trochę na sile bo strasznie sie krzywi. Teraz od tyg daje mu tez floractin i niby sie poprawiło bo kupka jest co 3 dni. W sumie to nie zauważyłam żeby miał problem z jej zrobieniem za to ma bolące baki (mial?) a nadal mu podaje bobotik.
  18. Mama Leona miałam problem z nietrzymaniem moczu przez ok miesiąc po porodzie. Pytałam mojego gin czy to normalne, mówił ze tak i ze mam sie nie przejmować bo wszystko jest jeszcze 'świeże' i jakiekolwiek dolegliwości o ile nie są poważne to znikną. No i znikło :) A nasz plan dnia jest codziennie inny w czasie zabawy. Wstajemy o 6. Zmiana pieluchy, pogawędka, cycus, zabawa tak do 8. I tu pierwszy sen do 9. Jesli chce to zaśnie wcześniej ale zawsze dośpi do 9. Nast. Sen 10-11. O 12 kolejny konieczny bo mama gotuje obiad i ogarnia kuchnie przy włączonym okapie to syn zasypia :) W ciagu dnia śpi z 5 razy po godzinie, a w nocy budzi sie bardzo rożnie czasem da pospać do 3 (od 21) i potem do 6. A czasem budzi sie co dwie godz. O 19 kąpiel o 20 kolacja i bajki czytamy a o 21 juz w łóżeczku śpi i tak sie kręci :)
  19. Inferno ja także biorę tabletki jednoskładnikowe -ovulan. Naczytałam sie ze sie po nich tyje ale to chyba po każdych, ze sie źle czuje no i wszystko ze zle, ale na każda działa inaczej. Ja nie widzę różnicy. Właśnie rozpoczęłam kolejny listek i tak bez żadnej przerwy, a okres miałam na początku pierwszego ale bardzo mały. Co do płomień to żadnych. Następny mam dostać za tydzien ale nie wiem czy będe miała regularny, bo podobno jest kiedy mu sie chce :)
  20. I tak tez na pocieszenie mamusie jesteście wielkie bo dajecie sobie rady ze wszystkich sił waszych aby wasze pociechy miały wszystko. Kto jak nie my bylby w stanie sprostać takiemu wyzwaniu? Przez pierwszy miesiąc chodziłam na rzęsach. W drugim zaczęłam sie przyzwyczajać, a teraz wręcz czasem odpoczywam bawiąc sie z maluśkim. Nie jest nam łatwo ale duzo czytam o jego rozwoju i staram sie do tego przystosować. Zapewne czytałyście o skokach rozwojowych. U nas ostatnio taki przebiega i synuś czasem wydaje mi sie byc zbyt bardzo nie do ogarnięcia. Czasem nie nadążam a czasem tak kombinuje co by mu dogodzić ze az jestem pełna podziwu moich mamusiowych umiejętności. Ale pocieszny jest fakt ze coraz bardziej sie rozumiemy. Jak dojdziecie do takiego momentu same odczujecie przypływ energii. Dodam ze wychowuje go prawie sama (maz wiecznie gdzieś coś robi) ale jak jest to wykorzystuje go ile sie da.
  21. Witajcie mamusie :) oczywiście tez was czytam od czasu do czasu. Jestem mama Stasia, synuś miał sie urodzić w listopadzie ale dopiero pierwszego grudnia sie obudził i wyskoczył drugiego :) poród sn krotki i bardzo przyjemny także narzekać nie mam na co. Widzę ze borykacie sie ze szczepionkami. Ja także byłam przeciwna i szczerze dziś zęby zjadam i mam nadzieje ze żadnych powikłań nie będzie. Poszłam za ciosem a miałam je odkładać. Wzięłam 5w1 choć nie byłam w ogóle na to przygotowana psychicznie. Ogólnie to tez sie naczytałam i kuzwa zgłupiałam. Wiec taki tego wynik. Nasza lekarka tez zachwala te skojarzone a znów mój gin stwierdził ze im mniej tym lepiej. A dodatkowe szczepienia odeszły w niepamięć. I macie racje. Lekarze za te szczepionki na wakacje jeżdżą to co nie opłaca sie im namawiać? A co do lekarzy. Dziś stoczyłam wojnę z niekompetentna panią chirurg. Zgubiła wyniki synusia z usg główki (urodził sie z taka wystająca kosteczką na czole). Z czego to badanie robiłam prywatnie bo bym sie nigdy nigdzie nie dostała. W szpitalu maja terminy na kwiecień a ja to miałam sprawdzać w jego 6 tyg. Wyszło ze mam sie zgłosić za 3 miesiące. I zostałam bez zdania na koniec. Ale nasza służba zdrowia pozostawia wiele do życzenia. Także i tu moje zdanie jest negatywne. Nawet bardzo.
  22. Witajcie mamusie :) Natknęłam się na wasze forum całkiem niedawno z racji napływu wszelakich podpowiedzi ze str bliskich na temat wychowywania dziecka. Uf.. Katorga. Jednak nie ma to jak spostrzeżenia mamuś, które maja dzieciątka w podobnym wieku. Synuś urodził sie 2.12 co prawda, ale ktora z grudniowych mamusiek ma doświadczenie. W każdym razie rozchodzi mi sie o kolki. Moze je syn miał moze ma dalej. Raczej wieczorne nerwy mu przeszły po ok 3 tyg. po Bobotiku. Ale gazy są dalej. Maz przywiózł mi sab s. z racji "a moze sie przyda" i to właśnie do mam, które to stosowały. Jak wasze maleństwa z gazami teraz maja, czy są i jakie, czy dalej podajecie i w jakich ilościach? sama nie wiem czy mu podawać coś? A jeśli chodzi o sen. Zdążyłam juz sie przekonać, ze podczas usypiania maleństwa jeśli mu nie powiem na jego pół śnie gdzie go odłożę, ze go kocham, ze jestem i ze jest bezpieczny to zaśnie i obudzi sie z wrzaskiem do 5 min. Dodam ze mały jest przyzwyczajony do bujania patrz zakochany tata. Wiec mówienie pomaga i po odłożeniu Staś zasypia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...