Skocz do zawartości
Forum

Mama Stasia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Mama Stasia

  1. Dziękuje dziewczyny, wytrwałość sie przyda ;) do nas dzis przez szybę o 5 rano zaglądało słoneczko i bezchmurne niebo. Stas sie obudził i paradujemy po domku póki co z uśmiechem na twarzy, oby tak dalej! Grudniowa mamo wiec podsumowując nie ma co zakupów na raty robic, choć podejrzewam ze spalanie kalorii przy tym biegu to 100%. Póki dzieci zdrowe to trzeba korzystać. A teraz coraz cześciej ciepło wiec można bez problemu zabierać dzieciątko. Peoniu gdzie Ty w tym całym napiętym dniu znalazłaś czas na pazurki? W dodatku przy karmieniu piersią dwoch dzieciatek? Podziwiam Cosmic podaje małemu trochę wody przegotowanej, wiecej herbatki z rumianku, ale nie tak żeby wypił ileś tam tylko troszkę czasem zaciągnie, a czasem tylko pogryzie smoczek. Te szczepienia na pneumokoki czy Rota chyba sa we wskazanych tygodniach no nie? Kuzwa u nas w przychodni zjebane baby maja podejście. Najpierw naciskają ze szczepić a jak nie chcesz to uważają Cie za wroga nr 1. A wczoraj dzwoniłam to mówi ze narazie nie szczepią ze mam dzwonić w połowie maja to mi powiedzą kiedy beda szczepienia. Zdębiałam trochę. To kuzwa ważne to czy nie? Tu nie bo lekarka ma urlop potem my a moze jeszcze w miedzy czasie pewno jakieś przeziębienie. Albo wymyśla datę 1.06 na dzień dziecka taki prezent. Służba zdrowia.
  2. Dobry na wieczór :) MMK no nieźle Cię urządził tamten "lekarz". Chyba bym tam poszła sie pochwalić maleństwem, nie ma to jak podważyć czyjeś kompetencje hihi Cieszę się również że masz maluśką przy sobie i wszystko się dobrze skończyło!! Grudniowa mamo też wolę jak jest z nami tata ale niestety taki los naszej rodziny ze tata jest tylko w niektóre dni więc nieco mnie do tego zmusiło. Poza tym chyba bym cipca dostała jakbym miala tyle siedzieć w domu, a Staś jest jak Twoja Lena. Egzemplarz nie łatwy do opanowania. Raczej wiem, że go mam i też muszę przy nim siedzieć na okrągło. A miejsca kiciające na Stasinie są już wszystkie posprawdzane ;) Inferno gratuluję Twojemu synowi nowych umiejętności!! Staś też dopiero później się skapnął jak ma tą rączkę wyjąć spod siebie. Wystawia pupe i wyciąga haha Malvina tez juz zamówilam krzesełko. Chcialam takie 3w1 co się rozkłada na stoliczek. Przyjdzzie dopiero końcem maja bo nie ma tego koloru, który chcę. Cos podobnego kiedyś Aga wstawila linka. Ramania ja mam takie majty ale nie mam pojęcia z czego one są, ale nie bardzo jestem zadowola. Gniecie mnie to gdzieś i taka się czuje jak w gorsecie choć za male to nie jest. A co do umiejętności dzieci. Stasin nie potrafi pełzać. Próbuje i cos sie przesunie ale nie dużo i się wkurza na maksa i wrzeszczy,że nie potrafi, choć przemieszcza się turlając. Ale jest jeszcze coś, z czym sobie nie radzę. Wychodzi mu ząbek.. Powiedzcie mamy czy te przebijanie już na wierzch ze się da go wyczuć to najgorszy moment? Niemożliwie marudzi. Kupiłam maść DENTINOX N. Nie wiem jak u niego ale na mnie działa fajnie. No i mam takie nie mile pytanie dla mam co własnie poroniły. Nie musicie mi odpowiadać, ale mam koleżankę która jest w 5 tyg. ciąży i ma okropne bóle brzucha i pleców. Bóle - skurcze, czy to może być coś niepokojącego? Przepisali jej nospę no i czekać. A ona się biedna boi.
  3. Inferno ktoregos dnia poczujesz chęć kolejnego dziecka. A jeśli nie nikt Ci tego za zle nie bedzie miał. Twoje ciało i Twoja decyzja. Mmk ma racje bo to życie pózniej jest ciężkie ale i kolorowe i w końcu wymaga od nas więcej. Ale i wiecej dostajemy. Peoniu jesteś naprawdę bardzo dzielną kobietą. Dzielisz życie z najbliższymi, tymi którzy obdarowują Cie miłością, a wzięłaś po części odpowiedzialność za kolejne dzieciątko. Ktoś kto czuwa nad Tobą wystawił Cie na próbę ale nie pozwoli abyś zniszczyła siebie poprzez zachowanie Twojej matki. "dzięki" chorobie sąsiadki uświadamiasz sobie to jak wiele w życiu można poświecić i jaka sile w sobie trzeba miec by moc podołać przeciwnością losu. Masz ciężka sytuacje, a nawet dwie, ktorej żadna z nas nie chce, jednocześnie jest mi przykro ze ludzie którzy naprawdę zasługują na szczęście musza nieść za sobą taki krzyż. Ale nie poddawaj sie tylko mierz jeszcze wyżej. To powiedzenie ze złego diabli nie biorą skądś sie wzięło ale i w końcu przypadkiem wezmą. Jesteś naprawdę wielka! Tez mysle ze powolutku odzyska świadomośc, wierze w to mocno i nieprzerwanie. Mmk nie bój sie nie odbieram to jako ataku. Jakoś tak przymykam oko na niektóre rzeczy. Wiem ze moze byc to zagrożeniem dla niego ale w powietrzu nawet na spacerze moze coś byc. Kiedys ta odpornośc musi nabyć. Autobusem owszem nie pojadę z nim prędko zreszta mam swój wóz ;) A Stas siedzi i grzecznie ogłada co sie dzieje. Albo ryczy jak mu nie pasuje. Ale wszystko da sie wytrzymać i opanować cycem ;) Sh kurczę chciałabym coś doradzić ale naprawdę nie wiem co moze byc Teojemu maleństwu :(
  4. Magdula, dziewczyny właśnie to ze ciąża była jak z bajki doslownie wyśniona a poród to dla mnie niesamowita chwila trwał tylko 3 godzinki a zleciało jakby pół mnie motywuje. Wiem ze każda inna haha ale wiecie jak to jest zawsze sie myśli ze bedzie tak samo. No nic mam motywacje przynajmniej i cieszę sie ze nie tylko ja wpadłam na ten pomysł tak szybko tu na forum bo teraz możemy wspierać sie bardziej. Sh a trzecie chce oczywiście ale to za kiedys tam. Mój maz jest starszy ode mnie o 9 lat. Nie widać ale jak będe chciała trzecie to on bedzie po 40. A to spoko jeszcze, myślałam ze starszy bedzie ;) Cosmic to dobra podpowiedz z marchewka. Tylko dlaczego najpierw sie ja podaje a potem mamy sie męczą z zatwardzeniem razem z dzieckiem. Pewno najdelikatniejszy produkt hm Malvina bidulcia ta Twoja Emka :( kurczę co to za czas ze ani ciepło ani zimno a i ciagle jest inaczej. Staś tego odciągania tez nienawidzi bo myśli ze sie udusi. Haha śmieszny taki jest jak sie wkurza ze musi czyścić nosek. Także cześciej zostawiam go na brzuszku wkurzonego i samo wyłazi. Ale taki większy katarek to juz trzeba odciągać niestety. Sh a nie widać ząbków u was? Moze go dziaselka bolą? Sprawdzałas? W razie czego podaj mleczko łyżeczka. Choć to nie lada wyczyn. Grudniowa mamo haha nigdy bym nie wpadła na taki sposób zakupów. Rzeczywiście robisz je na raty. Ładnie mocno musisz byc zmęczona. A jakbyś wzięła mała ze sobą? Ja jeżdzę do galerii do Katowic po ciuszki, Stasia do wózka i jeździ ze mną po sklepach przebieralniach. Podziwiam Cie i wszystkie inne mamy które robią w ten sposób.
  5. U nas zaparcie było po marchewce. Zreszta właśnie niby sie podaje jako pierwsze a gdzieś słyszałam ze jak ktoś ma problemy brzuszne to ma nie jesc marchewki gotowanej. Oligatorka na pewno po jakaś radę sie zwrócimy także czytaj czytaj ;) Tez jadłam te tabsy i po porodzie miesiąc. Miałam potem zrobić tsh i zapomniałam a po pół roku cały komplet także dopiero zrobię niebawem. Choć bedzie mi chyba cieżko sie wybrać tak jak wcześniej. Kalinka jestem tego samego zdania. Pielucholandia niech sie teraz ciągnie i przyzwyczajenie do bezsennych nocy. Potem bedziemy odsypiac ;) A Inferno ja dzis dałam Stasiowi ziemniaczki ze szpinakiem. Te danie jest za gęste wiec dolałam zupki z mięska i warzyw oczywiście wywar bez żadnych przypraw i zjadł super wiec sama ta woda nie powinna zaszkodzić. Wieczorem była kupka i żadnych innych niedogodności nie było. Aga zalecają wiem bo koleżanka musiała czekać aczkolwiek kuzynka od męża zaszła a moze sobie wpadli z drugim, chyba tez po pół roku od pierwszego porodu i nic jej nie było. Donosiła i drugie tez cc.
  6. Oligatorka i właśnie dla tej zabawy chcemy miec kolejne ;) starszy syn od koleżanki co rodziła ze mną tak sie bawi z tym małym bratem ze czasem sie zastanawiam co to będzie jak beda więksi haha A jak Ci poszło z planowaniem i zajściem w ciąże z drugim dzieciątkiem? Gładko czy długo? Ja te tabletki anty jem do końca kwietnia. Ta ciąże mam dzięki clo no i z tarczyca niby tsh podwyższone ale trochę i zastanawiam sie czy z drugim bedzie tak samo czy moze ciut lepiej?
  7. Z taka teściowa tez bym sie bała zostawić dziecko. Chora to w każdej chwili moze zasłabnąć. A co do kapuśniaku to miło ze chciała nakarmić o_O skąd jej takie głupoty do głowy przychodzą? Jak muszę wyjsć do fryzjera ;) to zostawiałam mm a czasem nakarmiłam na tyle i herbatkę podawał maz jak jeszcze nie dojechałam. Ale wszędzie indziej jestem ze Stasiem. Czy sprawy urzędowe czy koleżanki które tez sa w domku z dziećmi czy zakupy. Wszędzie zabieram małego to taki mój towarzysz :) jestem z nim nierozłączna. Nawet jak jestem u mamy to siedzę obok albo sie z nim bawię bo nie położę sie spać choć mogę. Takie mam urojenie ze flaki wypluje ale dam radę. Magdula znam ten uśmiech. Mistrzostwo świata. A jak teraz juz rozpoznaje głos to daje mu do uszka telefon jak rozmawiam z mężem i tez sie Stas uśmiecha od ucha do ucha no i oczywiście chce zjeść telefon. Inferno a jak tam inne jedzonko? Wietrznie to chyba w całym kraju i w dodatku taki zimny ten wiatr jakby zima szła. 6 stopni dzis u nas było. Wczoraj 8.
  8. Oczywiście dziękuje ;) a faceci hah temat rzeka choć ja nie mam na co narzekać. Moze tylko na to ze wszystko koło Stasia robię ja siła rzeczy bo jego nie ma w domu. Jakbym miała wysłuchiwać płaczu przy zasypianiu bo tata nie zna jego rytmu to ... Wiec nawet przyzwyczaiłam Stasia do zaspiania przy cycu. Przyznam bez bicia. Z wygody. Choć on sam sobie potrafi ustalić jak chce zasnąć.
  9. Inferno a dlaczego masz tak okrojone wyjścia? A Twoi rodzice? Tzn ja po głębszym zastanowieniu tez doszłam do wniosku ze poruszam sie tymi samymi drogami i nie jest to fajne na dłuższa metę. Mieszkam w innej miejscowości niż sie wychowałam. Często tam bywam bo samochodem szybciutko ale całkiem inne życie teraz prowadzę wcale nie łatwe a przy tak małym szkrabie kolejne będzie ogromnym wyzwaniem ale ja np. na kolejne studia pozwolić sobie nie mogę bo maz jest tylko we wtorek i sobotę w domu i tym samym szukać pracy mi sie nie opłaci bo zarabiałbym na dojazd i żłobek. Moi rodzice pracują i końca nie widać. Teście juz nie żyją. Nie mam naprawdę nikogo kto by mógł mi pomoc z odbieraniem Stasia. Opiekunki sie boje. Musiałaby byc znajoma. Wiec skoro tak to teraz o drugie sie postaramy a co będzie za dwa lata to sie okaże :) boje sie ale lubię wyzwania i to mnie nakręca a im więcej mam obowiązków tym bardziej sobie ze wszystkim radzę.
  10. W ogole to muszę sie wam pochwalić ze udało mi sie teraz w sobotę wyjsć z kumpela do klubu. W końcu mój maz nie bal sie zostać z synem haha. Wykapalam nakarmiłam uspalam i uciekłam i wróciłam o 2 na kolejne karmienie. Nic nie piłam bo sie boje a poza tym kombinować dojazd to juz nie te czasy. Po czym doszłam do wniosku ze kolejny i ostatni wypad będzie juz z alko a to tylko dlatego ze bedziemy starali sie o kolejnego maluszka :))) mój mąż jest całkowicie za. A skoro ja i tak nie mogę isc do pracy to po co czekać? Wiec mamcie jak trafi sie dziewczynka to kupuje od was wszystkie sukieny i opaski :)
  11. A wracając do rozszerzania diety. Owoce jak i warzywa smakują. Tylko ziemniak plus coś muszę rozrzedzić bo Stasina naciąga. Ale!! Słyszałam ze niektóre mamy rozszerzają dietę nie jedzonkiem a kaszka glutenowa. Czy można wprowadzać gluten najpierw przed wszystkim?
  12. Gdzieś mi uciekło Mmk ze juz jesteś w domku :) rewelacja i bardzo sie cieszę :) widzę tez ze wrócił Ci humorek wiec podwójna rewelacja. Prawda. Bardzo przykre wiadomości tu poopisywalyscie. Łza sie kręci w oku za każdym razem kiedy sie coś złego dzieje. My staraliśmy sie dwa lata. Całe szczęście nie miałam poronień. Za każdym razem był okres o czasie. 4 miesiące po ślubie juz byłam w ciąży i jest Stasin. Także nie wiem co czuja mamy które straciły dzieci w brzuszku ale mogę sobie to wyobrazic. A co z dziećmi które umierają gdzieś po drodze? Któraś z was opisywała jak to dzieciątko umarło niby śmiercią łóżeczkowa w wieku 6miesiecy. Porażka. Nie sądziłam ze tak moze byc do póki nie znalazłam syna przytulonego do rogu łóżeczka w sumie do ochraniacza, leżącego na brzuszku i jednej ręce, z pupa do góry. Nie wiem co on to tworzył ale wystraszył mnie cholernie. Tym bardziej ze to była noc i nie wiem ile tak wylezal. Wielki szscun peonia dla Ciebie. Jesteś wielka za swój wyczyn. Ta mama na pewno będzie Ci dziękować z całego serduszka. Sprawa bardzo przykra. Straszna. Ale trzymam kciuki i za Ciebie i za nia. Córcia na nia czeka wiec niech wstaje! A jak mówisz ze gorączkuje to podobno bardzo dobrze znaczy, moze niebawem w końcu otworzy oczy. 3mam mocno kciuki.
  13. Inferno dziewczyny miały racje. Obojętność jest najlepsza bronią. Ty masz Ci powiem ubaw z ta teściowa. Wes ze jej coś nagadaj. Albo podchodź do niej z ironia i cięta riposta. Uśmiechaj sie i przytaku fałszywie. Ja przygadalam mojej babci ale mnie znają z tego ze niby starszych nie szanuje. Tak sie wszystkich wypytywała i skarżyła na moje podejście do wychowania ze prawie każdy jej zamknął gębę. Jestem najgorsza mimo to bo i nie oszczędzam i dziecko mi ryczy i nie wiem co jeszcze ale mam to całkowicie gdzieś. A niech sobie gada. Przykro mi jest z jednego powodu. Chciałam tu przyjść mieszkać żeby jej pomoc a ona niestety obrała atak na mnie od razu choć wychodzi to dopiero teraz. Wiec skoro tak to phi moja pomoc schowałem do kieszeni a pokazuje to co ona chce widzieć. Pychę dumę i brak szacunku. I to ja sie śmieje bo owinelam ja tym kłamstwem i manipuluje jak sie da. Jestem okropna wiem ale skoro moja dobroć jest be to moje be musi wyjsć na światło dzienne. Całe szczęście ze mieszkam piętro wyżej. Łączy nas tylko klatka schodowa. Siedzę sobie na gorze pozamykana i mam sie swietnie ze swoją obojętnością i dobrocią wobec niej kiedy ja chce. Kocham ja bardzo bo to zawsze babcia. Mimo ze jestem dorosła i powinnam przymknąć oko tak jak np Peonia ale to nie byłabym ja.
  14. Jak byłam w ciąży równo ze mną była tez córka od znajomych moich rodziców. Ona miała na grudzień a ja na listopad. Tak nam sie drogi złączyły ze jak trafiłam na oddział w dniu porodu to ona juz leżała i cieszyła sie swoim maleństwem. Urodziła ostatniego listopada a ja 2.12. Dzis sie spotykamy, dzidzie nas połączyły. Jej synuś ważył 3200 i 54 cm a mój 3400 i 55 różnica nie wielka, ale po dzieciach juz było widać ze mój jest ogromny w stosunku do niego. Mój dzis wazy ponad 8 kg a jej 6 z groszem. Mój jest długi i można by powiedziec grubszej kości a jej taki drobniutki leciutki i juz sam głowę podnosi wysoko leżąc na pleckach. W ogole jest niesamowicie ruchliwy. Rączki leżąc na brzuszku prostował juz w prawie trzecim miesiącu. Nie mówiąc o podtrzymywaniu za rączki. Obaj na cycu no i juz rozszerzamy dietę. Obaj ulewali i robią to do dzis z mniejsza częstotliwością. Ona jadła wszystko a ja prawie nic bo Stasina brzuszek bolał. A widzicie jednak Stasin wagowo naprawdę jest duży. Żadna z nas nie przejmuje sie ze ten za duży czy ten za mały. Cieszę sie ze mam naoczne porównanie i to mnie utwierdza ze każde dzieciątko jest inne. Także nie ma co sie załamywać jak wszystko inne jest w porządku. Co do jedzonka to marchewka dynia i brokuł mu smakował mimo ze najpierw podałam owoce. Ale ziemniaczki z cukinia maja inna konsystencje i dźwigalo go namiętnie haha A humorek ma pod psem. Marudzi krzyczy i nie śpimy w nocy juz tak jak kiedys. Przez dziaselka widać ze gdzieś tam te ząbki sie przemieszczają wiec to chyba powód. Wczoraj tak mi dał popalić ze w końcu podałam mu mm bo myślałam ze juz naprawdę jest głodny bo wszystko inne bylo juz zmienione zjadł tylko 90 a potem strasznie domagał sie cyca. Wyszło ze sie przejadł ulał a w gruncie rzeczy chciał sie poprzytulać i zasnąć. W dzień śpi co godzinę przez godzinę. Czasem ma dłuższa trzygodzinna drzemkę. Ale wczorajszy dzień przeszedł do historii jako mega histeryczny. Mino ze i kupka była normalna. Ale wypiłam kawę fusiare wiem ze kiedys mu szkodziła moze to tez był problem? Także wasze dzieci vajola np sie rzucają i maja siniaki a mój wrzeszczy. Haha taki egzemplarz wziął chyba wszystkie najgorsze z możliwych cechy po dziadkach i rodzicach. A ja siwa.
  15. Mmk nie załamuj nam sie tutaj! Wszystko będzie dobrze! Lena była osłabiona i dlatego coś złapała. Mysle ze było to niejako do przewidzenia. Koleżanka całkiem nie dawno tez przez takie coś przechodziła. Trafila jak Ty z oskrzelami i wróciła z "jelitówką". Syn az wymioty miał czarne i dalej twierdzili ze to jelitówka. Dopiero po drugiej dobie przyjęli ich z powrotem. Nie chce Cie tu ani straszyć ale jej mały miał Rota. Wyszli po tygodniu wiec tez tak sie nastaw. Ale nie ma co będzie odporniejsza! Głowa do góry i cierpliwości życzę :)
  16. A my wczoraj zaliczyliśmy basen. 20 min był w wodzie i oglądał inne dzieci z hm nie wiem czy sie bal czy co ale zakłopotany był bardzo haha po tych kilku min oznajmił ze chce wyjsć okrzykiem wściekłym dość. pózniej wypił dwa cyce i zasnął juz w przebieralni. Spał trzy godzinki. Basen unas fajny ale brakuje mi udogodnień dla "samotnych mam" i nie ma sie gdzie opłukać, bo jak z takim maleństwem na rękach? No i Stasina tez nie miałam jak umyć. Dopiero w domku. Za tydzien znów spróbuje. Zobaczymy jaka będzie tym razem jego reakcja :)
  17. Grudniowa mamo to wpadaj na pazurki! Mam w domu i lampę i w końcu porządny zestaw kolorów na wiosnę i lato. O tak to dodaje nam kobiecości ;) Vajola urwisek świetny ;) nie myślałaś co by zrobić dla niego portfolio i dac do reklamy? Uroczy jest :) Ramania rzeczywiście nie udany i ciężki tydzien. Ale cały czas powtarzam my mamy jesteśmy silne. Nie wiadomo skąd czerpiemy sile tak jak małe dzieci regenerują sie w piec minut tez nie wiadomo skąd ale taki nasz los i dar jednocześnie. Wspieramy Cie tu mocno! Ja do inhalatora daje pół ampułki (Sa bez recepty) Nebu dose zielony bodajże sie to tak nazywa. Przepisała mi go lekarka przy suchym kaszlu Stasina. Tez podaje do póki para sie nie skończy ale nie trwa to dłużej niż piec minut. Za bardzo Stasin nie lubi odciągania bo sie dusi wiec daje go pózniej na brzuszek i jak sie podenerwuje to coś tam mu wyskoczy z noska. Z tym ze juz mam kłopot bo potrafi sie przewrócić na plecki. Trosze sił muszę użyć wobec niego ;)
  18. O jejku kto to za śliczny słodziak do nas zawitał? No słodka jest!
  19. Cosmic naprawdę śliczne dzieciaczki :) zreszta mama śliczna to i dzieci tez musza! Mmk cały czas sie głowie co u was wiec super ze nas tu informujesz :) Strasznie sie ta choroba szybko rozwinęła i mam nadzieje juz kończy bo Lenka taka maluska a juz w szpitalu. Wiem co to dla Ciebie znaczy ale jesteś dzielna mama! Życzę kolejnej udanej nocy! (Zdjęcia doszły i porównałam z wcześniejszymi i nie ma to znaczenia jaki papier wiec lepsze tańsze) Malvina witaj z powrotem :) kolejna dzidzia która ślicznie sie rozwija. Super !! Kalinka podziewasz sie gdzieś tam? Jak tam ząbek jest czy nie ma? Jak maleństwo to znosi?
  20. Dzień dobry mamusie ! Sh ja tez nic tam nie grzebie, czasem ale bardzo delikatnie. Kumpela tez nic nie robiła i syn w wieku dwoch lat miał na to zabieg jednodniowy bez bólu wiec zostawiam. Mamo Leona a kiedy rzuciłaś? Ja jak zaszłam i do dzis sie cieszę :) nic a nic nie ciągnie a paliłam ok 10 lat. Wiem wiem wcześnie ale taka to ta młodzież. A jak mi wszystko smakuje! Teraz bardziej bo w ciąży nie czułam smaków. No i mamusie jeśli wprowadzacie pokarmy to jak banan marchew tak i brokol zatwardzaja. Staś zrobił kupkę plastelinę. Troszkę sie natrudził ale wszystko jest tak jak należy. Wiec nie obawiajcie sie takich zmian kupnych.
  21. Vajola Bywają i bywaly. Kiedyś krążyły takie przepowiednie ze nie będzie sie dało rozróżnić faceta od kobiety. Nasze pra babki myślały ze to kobiety które chodzą w spodniach. Pomyślcie co mogły mowić o takiej co je założyła. Baki z kolei myślały ze to faceci z długimi włosami beda za to odpowiadać. Nasi rodzice ze transwestyci. A my mamy prawdziwy obraz faceto-baby. Także z dzisiejszym podejściem do religii pomysł co moze byc za lat kilka bo role mogą sie odwrocić. Choć to smutne ze wszystko idzie w takim kierunku. Przykre ze święta nie beda miały tej prawdziwej idei a inne obrzędy zamiast przekonywać o słuszności sprawy całkowicie znikną. Manipulacja i rządza pieniądza. Taka ameryka..
  22. Vajola nie rozumiem czym tym sie sugerujesz? Kimś kto więcej niż zeszłoroczny śnieg nie będzie znaczył dla Twojego dziecka? Tak strasznie w siebie wątpisz ze nie bedziesz potrafiła dziecku wytłumaczyć dlaczego jest wychowane inaczej? Ze ono noe będzie potrafilo sie przed tym obronić? Myślisz ze za te kilka lat kiedy będzie miało komunie wszystkie dzieci do niej przystąpią? Watpię.
  23. Nie chce was tu umoralnić. Chce tylko pokazać druga stronę medalu. Facet który bije swoje dzieci idzie do spowiedzi bo tego żałuje. Dostaje rozgrzeszenie, dlatego ze w wierze katolickiej daje sie szanse poprawy, nawrócenia. Z kolei jest on chorym człowiekiem. Przyjął na siebie krzyż pijaństwa i idzie z tym przez życie. Jemu tez noe jest łatwo. Z tym wiąże sie tez wyrzeczenie życia udanego różami. A Ty biorąc ślub cywilny czy nawet go nie biorąc nie podejmujesz sie walki. Poświecenia. Całkowicie na dobre i zle oddania sie na całe życie. A o toz to poświęcenie chodzi księża.
  24. Vajola jeśli Twója dzidzia je co cztery godziny to nie dziw sie ze łapczywie wypije 200ml a potem ulewa. Dawaj mniej ale cześciej. Przynajmniej spróbuj bo u mnie to poskutkowało. Teologiczne. Ale ważne. Księża jacy sa tacy sa. Sa ludźmi i maja swoje zdanie. Im bardziej chodzi o to ze jednak ślub to cześć nierozerwalna. Coś co utrwala. Co wymusza na człowieku podporzadkowanie ale takie prawdziwe. Z miłości. Więź która istnieje poza naszym ziemskim bytem. A z tejże miłości wychodzi owoc. Dziecko. Które Ci rodzice maja wychować w moralności. Nie na daremno w naszym szkolnictwie napisana jest na świadectwach religia/etyka. Nie mowię ze rodzice nie mający ślubu kościelnego nie potrafią tak wychować dziecka. Ale tam istnieje możliwość rozejścia sie. A w kościelnym juz nie. A my w dzisiejszych czasach zupełnie na własne życzenie zmieniliśmy obraz prawdziwych slubowan. Tych w imię Boga. A skoro nie żyjesz w związku kościelnym to po cholerę chrzcisz to dziecię skoro w tej wierze i tak go nie wychowasz bo nie przekażesz mu idei kościoła (oczywiście tej prawdziwej) i całej naszej religii? Możesz mu zostawić ta przyjemność wyboru do 18 roku życia. Idą chrztu jest przynależność i odpowiedzialność za grzech. A do póki nie będzie ochrzczone nie będzie żyło w grzechu. Przepraszam was mamy, ja tez nie idę w stronę kleru czy odbioru religii dosłownie, ale pewne rzeczy trzeba przemyśleć. Kiedyś miałam w klasie dziewczynę która była świadkiem jechowy ale ze jeden z rodziców nie to mogła wybrać czy chce byc katoliczka. Ale kuzwa jak skoro nawet noe chodziła do naszego kościoła? Jak mogła poznać Pana Boga? Poza tym chodzenie do kościoła choć to sprawa indywidualna i ja tez nie biegam co niedziele to uważam ze jest to rozmowa z Bogiem. A nie ma znaczenia kto tam za ambona stoi. Ważne ze czuje sie przekaz metafizyczny.
  25. Witajcie mamy październikowe :) jestem mama grudniowa. Mam do was pytanie. Moze taki temat juz przerabialyscie ale muszę wiedzieć. Zaczęłam synowi wprowadzać jedzonko no i zrobił twarda kupkę. Czy sie przy tym męczył hm trochę cisnął ale nie płakał. Podałam kolejno jabłko banan gruszka no i marchew z jabłkiem. Kurczę i teraz nie wiem czy przestać skoro tak to wyglada? Pisze tu bo mysle ze juz coś zaczelyscie wprowadzać, jak to u was wyglądało? Ah i karmie piersią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...