Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Joanna2727

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Podlasie
  1. Mamaminka, u mnie było podobnie. W 32+6 dziecko według usg 2150, potem w 36+6 niecałe 2500, brzuszek 3 tygodnie mniejszy niż powinien, na kolejnym usg po niecałym tygodniu mały przybrał 200 gram, wymiary powiększyły się ale mimo wszystko lekarka dała skierowanie do szpitala. Okazało się że wszystko ok, przepływy, serduszko, narządy po prostu usg z 32 tygodnia musiało być niemiarodajne. W 37 +6 synuś mierzony na wiele sposobów miał 2800 gram także do porodu nawet pół kilograma mu przybędzie i prawie dogoni siostrę, która urodziła się 3400 a w ciąży z nią miałam cukrzycę więc pewnie dodatkowo zaokrągliło ją przez to :) U mnie ostatnie dni, w czwartek kładę się do szpitala, a w piątek rano będę tuliła synka :) Nie mogę doczekać się choć jestem pełna obaw o córkę, bo źle zniosła moją nieobecność...
  2. Mamaminka, tak już coraz bliżej godziny "0" i mam nadzieję, że jakoś za 2-3 tygodnie będzie już po wszystkim bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam :) Młody już pewnie do 3 kg dobija, dokładnie dowiem się na czwartkowej wizycie, wtedy też mam nadzieję poznać stanowisko lekarza w sprawie porodu bo jestem 2,5 roku po cc i do tej pory nie raczył wspomnieć o tym szczególe :p W razie czego mam tez alternatywę porodu w innym pobliskim szpitalu i tam muszę sama zadecydować czy chcę sn czy cc...tylko, że już mnie głowa boli od tego rozmyślania.... Niesia dobrze, że zajęłaś sobie czymś głowę to na prawdę pomaga, ja obecnie wsiąknęłam w przetwory jak nigdy, chyba myślę, że jak urodzę drugie dziecko skończy się eldorado obiadkowe to chociaż mąż pochrupie sobie ogórki :p Powodzenia dla wszystkich staraczek :)
  3. Mamaminka, właśnie te tygodnie między 20 a 30 bardzo szybko mi upłynęły:) Cieszę się, że u was wszystko w porządku :) Leć na urlop i odpoczywaj bo niedługo życie wywróci się nam do góry nogami :) Andromeda ja mam tez nisko osadzony brzuszek ale wszystko jest ok. To 32 tydzień http://pokazywarka.pl/4z7a8x/
  4. Mam koleżankę, która o pierwsze dziecko wraz z mężem starała się około 3 lat, po drodze przeszła poronienie i puste jajo płodowe. Poczytała trochę w internecie i zastosowała taka kurację: Castagnus+zioła ojca sroki+ tabletki z wiesiołkiem i od owulacji Duphaston (podobno sprzyja zagnieżdżeniu) do około 20 tc, i praktycznie po miesiącu czy dwóch była w zdrowej donoszonej ciąży. Teraz gdy znowu im nie wychodziło, zrobiła tak samo i ujrzała ponownie II kreski. Niesia badałaś sobie kiedyś poziom progestereronu?
  5. Oczywiście, że można zajść w ciążę i urodzić, większość kobiet z tego forum doczekało maluszka prędzej czy później. Jednak nie ma co oszukiwać się, ciąża nie jest taka sama, szczególnie początek kiedy dziecko nie daje jeszcze o sobie znać. Uspokoiłam się dopiero po badaniach połówkowych choć i one nie dają 100% pewności, że dziecko jest zdrowe....A teraz jestem w trakcie kompletowania wyprawki dla synka i nie przyjmuję innego scenariusza niż szczęśliwe rozwiązanie na początku sierpnia :) Mój drugi cykl po łyżeczkowaniu też był bezowulacyjny, kilka razy miałam płodny śluz, natomiast w 3 cyklu byłam na 100 % pewna że mam dni płodne 12 dc a testy owu (te najtańsze z allegro, a apteczne potwierdziły) pokazały jako jajeczkowanie 16 dzień, po jakichś 9-10 dniach test był pozytywny :) Jedne z was będą musiały powalczyć o maluszka dłużej inne zajdą w pierwszym cyklu starań ale jestem pewna że każdą z nas czeka jeszcze cud macierzyństwa :p
  6. Ja poroniłam w 17 tygodniu, lekarz dał nam zielone światło na wizycie kontrolnej po 6 tygodniach, nie doczekałam 3 miesiączki a teraz jestem w 32 tygodniu ciąży, bez jakichkolwiek komplikacji (poza wysokim poziomem Tsh i wykrytym Hashimoto).
  7. Ja również ukrywałam ciążę bardzo długo. Najgorzej było z rodzicami bo mieszkają 4 km od nas i widujemy się kilka razy w tygodniu, a że początki miałam ciężkie to nie ułatwiało sprawy. Powiedzieliśmy jakoś w 15 albo 16 tygodniu bo miałam już dość zakładania luźnych ubrań i tej całej konspiracji. Z teściową i rodziną męża było łatwiej, bo jeździmy tam rzadko, byliśmy w Boże Narodzenie (chyba 9 tydzień ciąży) a potem w Wielkanoc, kiedy powiedzieliśmy a byłam już w ostatnim dniu 21 tygodnia, nie domyślali się niczego ( bynajmniej że jestem już na takim etapie) chociaż mąż w rozmowach telefonicznych mówił, że przyjedziemy z prezentem :) MgPl jedź i odpoczywaj, zdrowej ciąży nic nie ruszy:) Sama z chęcią bym się gdzieś wyrwała :)
  8. MGPL ze swojej strony mogę polecić testy owulacyjne (miałam najtańsze z allegro), pomogły mi ustalić, że owulacja nie była 12 dc jak myślałam a 16.
  9. Zr1970 - To znaczy, że mój szpital nie stosuje się do obowiązującego prawa i jak widzę nie tylko mój, ale to lepiej dla nas bo nie musiałyśmy robić badań. Nie wiem od kiedy to obowiązuje, u mnie sytuacja miała miejsce we wrześniu ubiegłego roku, obumarcie w 13 tygodniu a zabieg w 17. Piszemy to, z czym miałyśmy same do czynienia, a skoro szpital nadal tak robi to chyba jest świadom swojego postępowania.
  10. Ja płci nie określałam przez laboratorium a mam akt urodzenia synka Jasia, chodów u lekarza też żadnych nie miałam, jestem jego zwykłą pacjentką, którą przyjmuje na NFZ. Aby dostać zasiłek pogrzebowy, trzeba wziąć na siebie pochówek dziecka. I tak jak jedna z was pisała niezależnie w jakim tygodniu poroni się każdej z nas przysługują takie same prawa, jest tylko podział na poronienie i przedwczesny poród ale to nie ma nic do rzeczy. Mi w szpitalu powiedzieli wszystko, choć wiem, że nie zawsze tak jest. Martka Gratulacje :) Widzę, że będziemy mieli wysyp chłopców :P
  11. To super, ciesze się, że u was wszystko w porządku :) Jakbyś miała ochotę to wpadaj do nas na FB, jesteśmy tam wszystkie :)
  12. Witaj Zosia :) Dawno Cie tu nie było :) Napisz co u was :) Ja zaczęłam dziś 24 tydzień, a rośnie we mnie mały mężczyzna, także będzie parka :) Ja z kolei jestem zupełnie innym przykładem od Zosi :) W cyklu w którym zaszłam mierzyłam temperaturę, sprawdzałam szyjkę, używałam testów owulacyjnych, piłam siemię lniane i udało się :)
  13. Terra poroniłam w 17 tygodniu, przynieśli mi mnóstwo papierków do podpisu w tym również taki, że jako matka mam przeczucia co do płci, dosłownie Ci tego nie przytoczę ale czytałam o tym w internecie, jest to zasada uprawdopodobnienia zgodnie z intuicją matki, w obecnym stanie prawnym już nie funkcjonująca. Większość kobiet roni w 6,7,8 tyg ciąży a moja była znacznie bardziej zaawansowana, choć płci jeszcze nie znaliśmy. Mogłam zobaczyć dziecko, "przywitać i pożegnać" jednak za bardzo się bałam że ta mała istotka utkwi mi głęboko w pamięci i będę miała ten obraz przed oczami do końca życia. Być może procedury różnią się od stopnia zaawansowania ciąży
  14. Ja nie musiałam robić badań, po prostu sama, według przeczuć określiłam, że był to synek, nadaliśmy mu imię i mamy akt urodzenia z adnotacją, że dziecko urodziło się martwe. Ale w Twojej sytuacji zupełnie nie orientuje się... Współczuję tej całej biurokracji :(
  15. Patusia93 miałam łyżeczkowanie 11 września, druga i ostatnia @ miałam 3 listopada, jak widać po suwaczku ponad połowa za mną, na razie bez komplikacji:). Mojej kruszynce serduszko przestało bić w 13 tygodniu a łyżeczkowanie w 17.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...