Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Aquos

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miasto
    Szczecin
  1. I na koniec zrobiło się żenująco...
  2. Ilość prac konkursowych jest powalająca. Ciekawe czy jury da radę wszystkie przeczytać. Niektóre bajki/wiersze są naprawdę świetne, ale mimo wszystko nie zazdroszczę tego zadania...
  3. Wcale nie tak dawno i może całkiem blisko Żył sobie pewien siłacz, potężne wręcz chłopisko, Co w polu nad strumykiem pracował w pocie czoła, I calutkimi dniami pod dachem się nie chował. On jadał tylko ryby i czasem kurze jajka. Trochę to dziwne – prawda, ale to przecież bajka. W tej samej też krainie, na szczycie małej górki, Stał piękny zamek króla i jego młodej córki. Królewna, choć urocza, słabego była zdrowia, Troskliwy zatem ojciec w komnacie wciąż ją chował. Na wszystkie drzwi i okna spuszczono tam kotary, By zimnem nie powiało z najmniejszej nawet szpary. Pewnego dnia na zamku żal zapanował wielki, Bo mimo ostrożności i mimo starań wszelkich Królewnę znowu zmogły koszmarne przypadłości: Nie mogła spać po nocach, bolały ją też kości I choć nie jadła prawie, biegunka ją nękała, Trudno się zatem dziwić, że smętnie wciąż szlochała. Do kraju wtedy dotarł wędrowny mędrzec, który Swój żywot był poświęcił poznaniu praw natury. Odwiedził on siłacza i zgłębił jego sekret. A kiedy przez wieś wracał, królewski ujrzał dekret, Głoszący wszem i wobec, że w wielkim frasunku Monarcha dla swej córki poszukuje ratunku. Ciężkim losem królewny mędrzec tak się wzruszył, Że postanowił pomóc. Na zamek szybko ruszył. Tam wysłuchawszy z ust króla historii choroby, Zamyślił się chwilę i rzekł: „Znam ja już powody Niedomagań twej córki, a i pomóc jej zdołam, By dolegliwościom wszelkim wnet stawiła czoła.” Następnie opowiedział o sekrecie siłacza, Którym były jego dieta i na słońcu praca. Nakazał zatem mędrzec by pozrywać kotary, Przywrócić dostęp słońca do tej ciemnej pieczary. Przygotował też nowy jadłospis dla królewny, Pełen ryb, jajek, mleka i produktów pokrewnych. A za sprawą tej „kuracji” na twarzy królewny Znów pojawił się uśmiech, jak litera „D” pełny. Król z olbrzymią radością powitał tę minę, Która odtąd już zawsze zdobiła dziewczynę. Tak kończy się ta bajka ale z jej to przyczyny O „wita-minie D” do dziś dnia mówimy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...