Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

onta

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    B
  1. Z produktami Latopic zetknęłam się kilka miesięcy wcześniej, kiedy to alergolog widząc skórę córki zaleciła nam kupić i stosować probiotyk doustny właśnie marki Latopic, w naszym przypadku bardzo się sprawdził i już bez polecenia alergolożki przy większych zmianach na skórze kupujemy kilka saszetek, a aktualnie na stałe zagościły w naszej lodówce. Zachęcona skutecznością Latopicu w wersji doustnej przy poszukiwaniu odpowiednich kosmetyków do pielęgnacji skóry maleńkiej, postanowiłam wypróbować emulsję do ciała i już od pierwszego zastosowania przypadła nam do gustu. Bardzo się cieszę, że kilka dni później okazało się, że możemy wypróbować całą serię kosmetyków i z niecierpliwością czekałyśmy na listonosza z paczką. Na pierwszy ogień poszło opakowanie, bardzo eleganckie i estetyczne, zarówno krem jak i emulsja do ciała w bardzo wygodnych tubkach, co ma ogromne znaczenie przy pielęgnacji małej wiercipiętki, nieco słabiej wypada emulsja do kąpieli, w opakowaniu przydałby się jakiś zaworek, który zapobiegałby wyciekaniu zbyt dużych ilości, co niestety zdarzyło nam się przy pierwszej kąpieli. Wszystkie produkty – emulsja i krem do ciała oraz emulsja do kąpieli mają bardzo neutralny, praktycznie niewyczuwalny zapach, co jest dla mnie bardzo dużym plusem, gdyż obie nie tolerujemy wielu różnych zapachów, które ostatecznie łączą się i drażnią. A brak zapachu świadczy również o tym, że w składzie producent mógł sobie pozwolić na pominięcie wielu sztucznych składników zapachowych. Stosowanie kosmetyków pomogło nam wygasić wiele zmian skórnych, najbardziej zadowolona jestem z efektu działania kremu na skórę dłoni, bo to była bardzo kłopotliwa powierzchnia na ciele i aktualnie już nie jest zaczerwieniona, liczę że w dłuższej perspektywie stosowania skóra nabierze również gładkości. Kolejny pozytyw to emulsja do kąpieli, fajna mleczna barwa, bardzo delikatna i przyjemna konsystencja, nie powoduje tłustych osadów zarówno na wannie jak i zabawkach kąpielowych a mimo tego widać, że skóra po kąpieli jest nawilżona. Brak jakichkolwiek problemów z rozpuszczaniem się w wodzie, gdyż praktycznie natychmiast po wlaniu rozpuszcza się. Woda pozostawiona na noc (jak męża nie ma) nie brudzi wanienki, co niestety było do tej pory ogromną zmorą przy stosowaniu konkurencyjnych preparatów. Analizując konsystencję kremu i emulsji przyznam, że bardziej przypadła mi do gustu ta kremowa, znacznie mocniej skondensowana, co preferuję, jednakże oba produkty dobrze rozsmarowują się na skórze i widać wyraźne jej nawilżenie. Czy poleciłabym produkty Latopic innym mamom – zdecydowanie tak i już od pierwszych zastosowań tak robię, bo wśród rodziny i znajomych jest wiele mam, które razem z dziećmi niestety borykają się z problemami skórnymi. Jestem bardzo zadowolona ze stosowania produktów Latopic, córka kąpie się w bardzo delikatnej wodzie a po kąpieli jej ciało jest nawilżone, ja nie mam całych dłoni i paznokci „upaćkanych” w oliwkach i innych tym podobnych maściach. Wysmarowana i wypielęgnowana śpi spokojnie a my z nią :)
  2. właśnie listonosz przyniósł ślicznie zapakowany zestaw :) bardzo się cieszymy i przy wieczornej kąpieli rozpoczynamy testowanie.
  3. Do mnie przyszedł mail :) a wczoraj odebrałam kupiony Latopic więc testowanie na całego :)
  4. Nasza królewna do wielkich śpiochów nie należy niestety i od urodzenia jej usypianie to pasmo prób i błędów, jednak zdarza jej się nas zaskoczyć, jak chociażby wtedy gdy w czasie zabaw z tatą usnęła mu wisząc na rękach :) a tu dowód.
  5. Nasza królewna do wielkich śpiochów nie należy niestety i od urodzenia jej usypianie to pasmo prób i błędów, jednak zdarza jej się nas zaskoczyć, jak chociażby wtedy gdy w czasie zabaw z tatą usnęła mu wisząc na rękach :) a tu dowód.
  6. W niemal 9 miesięcznym życiu córki było kilka etapów samodzielnego jedzenia :)
  7. W niemal 9 miesięcznym życiu córki było kilka etapów samodzielnego jedzenia :) najpierw pomagała tacie przy karmieniu butelką, bo któż jak nie ona wiedział najlepiej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...