Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

marcelina89

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Radom
  1. Hej. Ja moze jutro wyjde. Na diecie jestem i chyba zostne. Pozdrawiam
  2. Hej dziewczynki :) Mało się udzielam ale czytam na bieżąco. Dziś byłam na wizycie. Jutro kładę się na szpital ze względu na cukier bo na krzywej po 2h miałam 141 i w moczu 170 więc chce mnie na obserwację położyć. I chyba będzie dieta. Co do pępka to mi w 1 ciązy nie wyszedł i teraz też chyba nie wyjdzie. Na wadze +2.5kg więc przynajmniej nic nie mówili że nie tyję w ogóle. Tak jak w pierwszej ciąży tak teraz też pieprzyki ciemnieją ale najbardziej wkurza mnie skóra pod pachami. Też na zgięciu brązowieje i wyglądam jakbym miała brudne lub nieogolone pachy :( Ale najważniejsze że z synkiem ok. W pierwszej ciąży też tak miałam i po 2 miesiącach od porodu zjaśniało wszystko. Mari nie przejmuj się i rób swoje. To prawda chyba że odzwyczailiście się od siebie. Zbyt długo i często jesteście osobno. Ale jak drugi maluszek przyjdzie na świat to mąż będzie z wami cały czas czy też w Łodzi?
  3. Dziewczyny nie tłumaczcie się przed tą nową osobistością bo to jest zwykły trol forumowy i po to tu zagląda żeby się nad kimś pastwić i wkurzać wszystkich. Po prostu ignorujmy takie twory. Pewnie mąż jej nie dogadza nie ma co robić i innym nerwy psuje :) Ja dziś po usg. Wszystko ok. Małe buszuje dziś dużo. Coraz mocniej je odczuwam. W sumie to moge mówić Jego bo podobno syn :) Nie naciskałam na poznanie płci ale się wystawił :) O ile to nie była pępowina to płeć męska. Nigdy nie jestem pewna na 100% bo mojej znajomej na wszystkich usg wychodził chłopiec nawet na 3d i dzień przed porodem też był chłopiec a wyskoczyła dziewczynka :) to był szok :) Jej mąż stwierdzil że jakby go nie było przy porodzie to powiedział by że mu dziecko podmienili :)
  4. Przepraszam że się nie odzywałam ale 27 marca piorun walnął niedaleko mojego domu i spalił nam się modem od internetu i od tv więc byłam odcięta od świata... U nas i tu zaskoczenie ... CHŁOPCZYK. 350g szczęścia. Drobny ale długi Wszystko ok:) Dziś dali mi nowy modem i jestem Dzięki że o mnie pamiętałyście
  5. Dziś o 17 mam usg :) Już nie mogę się doczekać :) Co do włosów to u mnie nie są gęste nigdy zbytnio nie były ale mniej wypadają to fakt. Za to po porodzie masakra. Zakola mi się robią a dopiero po jakimś czasie odrastają. To i tak nie aż tak tragicznie jak u mojej siostry. Po porodzie łysiała normalnie prześwity jej się robiły. Może dlatego u niej bardziej bo miała cesarkę i znieczulenie a ja sn i bez znieczulenia...? Nie wiem. Za to na dekoldzie pojawiają mi się wypryski :( W tej ciąży w ogóle czuję się nieatrakcyjnie więc może będzie córa bo w pierwszej było super :)
  6. Co do tej siary tgo potwierdzam że nie ma się co przejmować. Mjej koleżance leciała od 4 miesiąca.. A na suche i pękające brodawki polecam z czystym sumieniem tak teraz jak i po porodzie maltan. Mi po nim w ogóle nie pękały a dziewczyna obok miała aż dołki po karmieniu i krew się sączyła. Potem zmadrzała i zaczęła smarować. Nawet jak posmarujecie a dziecko będzie zaraz chciało jeść to nic mu nie będzie jak po posmarowaniu będzie ssało. Ja pokarm dostałam dzień przed porodem ale sutki smarowałam 3 tyg przed bo tak mi radziła położna i było ok.
  7. Liza to prawda co mówi lekarz. Ja tez mam nadrzerkę i po pobraniu cytologii 1-2 dni jakieś plamienia się pojawiają. Tym bardziej w ciąży jak szyjka jest bardziej unerwiona. Więc się nie przejmuj. Ja w piątek na usg się wybieram więc mam cichą nadzieję że się rozkraczy maleństwo. Choć w pierwszej ciąży nauczyłam się cierpliwości bo dopiero na ostatnim usg się dowiedziałam o chłopcu :)
  8. Uff wreszcie przeczytałam :) Odniosę się do paru wątków póki paamiętam. MARI ja też się bałam że podczas wygłupów mój łobuz może mnie niechcący mocniej uderzyć w brzuch i coś się stane. Staramy się uważać ale jeszcze teraz kiedy małe ma dużo miejsca jest mniejsze ryzyko nieszczęścia. Zawsze może gdzieś uciec ale uważać trzeba. Co do libido tak jak było w pierwszej ciąży tak i teraz post u nas. W pierwszej ciąży zdarzyło się ze dwa razy ale teraz mamy jakieś większe jeszcze opory. Mąż mówi że tak dziwnie jak wie że tam w środku jest jego dziecko i się boi że się coś stanie. Ja też mam takie uczucia więc póki co spokojnie dajemy radę choć momentami bywa ciężko :) Co do materaca dla dziecka to chcę was ostrzec z doświadczenia przed gryczanymi. Ja kupiłam kokos pianka gryka i okazała się jedna wielka lipa. Po prostu ta gryka wszystko chłonie jak gąbka. A nie daj Boże jak w domu jest wilogoć... Mój po pewnym czasie zaczoł po prostu śmierdzieć. Mimo wietrzenia, próby przetarcia wilgotną ściereczką n był okropny. Zaniosłam do koleżanki która zajmuje się praniem dywanów łóżek materacy i przeżyłam szok. o próbie wywabienia zapachów z gryki i upraniu jej specjalnym sprzętem i na parę to zapach do końca nie znikł. A woda z pary była czarna... Więc mały spał kilka nocek z nami a ja kupiłam nowy materac kokos pianka kokos i jest super. Co gorsze ta znajoma powiedziała że ten mój wcześniejszy materac to nic. U innych zdarzało się że z tej gryki zaczęły wychodzić jakieś robaki... Normalnie się przeraziłam bo to miał być jeden z lepszych materacy a to był zwykły bubel. Więc z własnego doświadczenia i innych odradzam. Ja usg mam 8 kwietnia ale wybiorę się też wcześniej prywatnie. Robiłam wczoraj krzywą cukrową bo mi wyszedł cukier w moczu. Przeżyłam ale nienawidzę tej glukozy. W czwartek jadę po wyniki i na konsultację do gin. Ostatnio też byłam przeziębiona a ode mnie złapał syn ale domowymi sposobami się wybroniliśmy. Tak więc trzymam kciuki za nasze chorowitki i witam nowe mamcie :)
  9. Jeśli chodzi o zęby to nie jest tak że od 3 nie leczą. :) Do 3 białe plomby są za darmo. A powyżej trójek są te ciemne a jeśli ktoś chce białe to płaci. U nas chyba 50-60 zł. A jeszcze wracając do tematu szczepionek. Co rozumiecie przez płatne szczepionki? Bo ja np rozumiem że to te na pneumokoki, rotawirusy i coś jeszcze i one są też chyba doustne? Pewna nie jestem bo nie wykupowałam. A czytając chyba amelię to ja zrozumiałam że jej chodzi o skojarzone? A według mnie to to samo co zwykłe tylko że w jednym wkłuciu a mi pani doktor mówiła że te powodują większe spustoszenie bo choć mniej bólu to więcej bakterii w jednym. Więc ja szczepiłam podstawowymi i mój maluch znosił je super. Ja dziś na obiad mam żurek i potem zrobę naleśniki z serem :) A w ramach relaksu w sobotę siostra wyciągnie mnie na dzień kobiet. W mojej miejscowości w domu ludowym co roku go organizują. Mąż daje 20zł a my kobietki które chcą się bawimy :) Tzn jedzenie i picie i babskie ploty :) Więc choć się napić nie mogę to do ludzi wyjdę :) ewentualnie mogę rozwozić te ktoóre zaszaleją :)
  10. Mistra mój mąż jest o 12 lat starszy ode mnie więc mamy coś wspólnego :) Musze nadrobić pare str więc chwilę mi to zajmie. Ależ macie tempo dziewczyny :)
  11. ja też tak miałam jak byłam mała. Ja więcej czasu spędzałam z dorosłymi i może dlatego czułam się taka dorosła. Pomiędzy mną a rodzeństwem jest 9 i 11 lat i na początku z siostrą miałam kiepski kontakt ale bardzo dobry z bratem. No bo gdzie jak oni myśleli o randkowaniu to taka mała wsza im się kręciła. Dlatego nie chciałam dużej różnicy wieku pomiędzy moimi dziećmi i zdecydowaliśmy się szybko na drugie. Ale ten mój pierworodny to straszny pieszczoch więc to będzie pewnie dla niego trochę szok jak będę musiała dzielić swoją uwagę na dwoje.
  12. Mistra tylko mój maluch będzie miał równe dwa latka wtedy i chyba ciężko będzie mu to wyjaśnić... Ale damy radę. Tylko na 100 % na początku będzie zazdrość o rodzeń stwo bo już nie mogę brać córeczki siostry na ręce. Muszę go powoli zacząć przyzwyczajać. To miałaś charakterek jak byłaś mała :) Też bym się obraziła na twoim miejscu. Wdać że Cię to wtedy zabolało skoro dotąd o tym pamiętasz :)
  13. Metafora zajrzyj na prywatne forum.
  14. U mnie na 100% nie wpuszczą :( A on jak gdzieś pojadę to chodzi jakiś taki... I mu się przykrzy. Ale mam postęp. Już kilka nocek wędruje spać do mojej mamy ale w środku nocy do mnie wraca. Musimy troszkę nad sobą popracować.4-5 dni o ile nie 2 tyg to za dużo jak dla mnie. Mam nadzieję że złapie mnie w domu przed terminem a nie tak jak ostatnio...
  15. Ja to tym się martwię że jak wytrzymam te 4-5 dni bez mojego urwisa jak pojadę rodzić?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...