Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

TopsyTurvy

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Lublin
  1. ~Uliczkaz Dziewczyny, dziekuje Wam bardzo. Teraz znów niestety boli mnie i czekam na zastrzyk :( Nie wiedza dlaczego mam te skurcze...Czekaja na wyniki posiewu. Szyjka jest w miarę ok., a najważniejsze, ze Maluszek ma sie dobrze. Muszę odpoczywac, nie masowac brzcha, nie dzwigac oczywiscie, mamy tez zakaz wspolzycia. No inajwazniejsze- nie stresowac sie... Trzymajcie sie ciepło! Kochana trzymam kciuki za Ciebie! Będzie wszystko dobrze. Łooo dawno mnie tu nie było.;) Witam wszystkie nowe mamy. Jak Wasze samopoczucia? Ja niestety wymiotuję do tej pory, w sumie rzadziej na szczęście (nie tak jak poprzednio kilka razyu dziennie, tylko co dwa trzy dni). Wczoraj odwiedziłam Panią doktor, ponieważ niestety miałam krwawienie. Kontrolne usg wykazało, ze prawdopodobnie będziemy mieli córeczkę, ale czekam do połówkowego i póki co się nie nastawiam. Jedna z Was pisała o dylemacie z imieniem - u nas jest to samo.S Co chwilę chwalę się innym a do żadnego nie jestem przekonana. Pozdrawiam!
  2. mamax2 jak macie fb i chcecie dołaczyć zapraszam https://www.facebook.com/groups/1521376944746607/ dołączyłam.:) Dziewczyny mam tyły z powodu okropnbych nudności, ktore uniemozliwiają mi normalne funkcjonowanie. Pozatym mój synek od wczoraj jest uczniem pierwszej klasy i znów rozpoczęły się teningi judo więc mamy lekkie urwanie głowy.:/ Wchodzę i... jeju dziewczyny miałam wielką nadzieję, że naszego wątku to nie spotka. Madzia bardzo wspólczuję, jestem z Tobą całym sercem.:( Miałam jeszcze coś napisać ale wyleciało mi z glowy:(
  3. Jak dobrze wiedzieć, że nie tylko ja jeste m autorką takich akcji hah Ulżyło mi P.S.: Ja swojego zaraz też. Pójdę siedzieć, ale przynajmniej będę miała spokój
  4. Cześć!:) racuszek Ja kupować najwcześniej będę pewnie w styczniu ale juz chodzę i macam :) Strasznie najaralam się na wózek bebetto Pascal ... i na komode z przewijakiem z ikei. Po prawie 4 latach starań się udało i wciąż trudno mi uwierzyć. Ps nadal nie mam wypłaty na koncie. .. chyba szefowa nie żartowała... Dlatego nie zwlekaj i weź sprawy w swoje ręce. Niestety naadal nie czuję się najlepiej... zgaga nudności i wymioty dają mi w kość. Wczoraj byłam w laboratorium ze skierowaniem na toxo, wizyta 10 września. Nie mogę się doczekać
  5. Raisin Poza tym, skończyło się rzyganie, to zaczęło słodyczy pochłanianie. :( Coś czuję, że dópa mi urośnie. Wrrr... Nic nie mów, w p0ierwszej przytyłam 30 kg... z 48kg na 78, masakra. Ale synek ważył 4380g i mierzył 60cm, gigant;D Generalnie nigdy nie wróciłam do wagi z pzred ciąży, moja stałą tyo teraz 58 - 61kg, w zależności od fazy na żarcie a także dnia cyklu.:) Mam nadzieję, ze teraz przytyję max 12kg;D
  6. mamax2 ja od rana zjdalam juz 4 sniadania :) i dalej glodna jestem :) ale juz 2 dzien nie mam mdlosci i moze dlatego:) zazdrooszczę:))
  7. Oo śledzie w oleju i z cebulką i cytryynką! Świętami mi zapachniało. Generalnie zjadłabym wigilijny barszcz z uszkami zaraz usmażę placki i upiekę wuzetkę, bo umrę
  8. Sylwia84 Topsy Turvy? Bigos na syna? podobno jak się ma chłopca to chce się jeść mięso, a mnie odrzuca, nie dam rady kurczaka zjeść. No i jeszcze podobno pomidory, ale ja jakoś nie mam wielkiego smaka na pomidory (no chyba że spaghetti, ale to zawsze i o każdej porze). Za to nienawidzę ostatnio suszonych pomidorów, które kiedyś uwielbiałam. I mam duży problem z czosnkiem... W ogóle nie mogę jeść mocno przyprawionych rzeczy. A Wy jak macie jakieś dziwne zachcianki? albo nie możecie patrzeć na coś, co kiedyś uwielbiałyście? w pierwszej ciąży zajadałam się bigosem i kapustą kiszoną, a na mieso nie mogłam patrzeć i jest synio. Miałam też fazę na oscypki i frytki Teraz placki ziemniaczane, ryż, jabłka i cytrusy za mną chodzą. Miałam też zachcianki na fasolkę po bretońsku Ale o każdej porze dnia i nocy oddam królestwo za sernik lub wuzetkę!:))))))
  9. racuszek Dzisiaj zrobiła inwenture na której nie mogłam być bp jestem chora i napisała że mam przyjechać osobiście pokryć straty do kontaktu tygodnia bo inaczej nie dostanę wypłaty. A nie mogę przecież jechać skoro jestem na L4 więc zostalam bez środków do życia. Jeżeli faktycznie nie wypłaci Ci wypłaty powinnaś od razu pójść do sądu pracy. Pracodawca NIE MA prawa nie wypłacić Ci podstawy (ewentualnie może odciąć premię). Jeżeli jest niezgodność stanu faktycznego z dokumentacją towaru pracownicy są obciążani po równo (wszyscy) , o ile brak przekroczył dopuszczalną. Jest bowiem dopuszczalna kwota, wynikająca z różnych przyczyn, którą pracodawca powinien określić w regulaminie. Poza tym masz prawo domagać się powtórzenia inwentaryzacji, gdyż byłaś na niej nieobecna. Nie martw się, nie daj się zastraszyć.
  10. ashley0301 A ja wlasnie odebralam wynik hiv mimo ze wiedzialam ze bedzie ujemny ale stresa mialam okropnego Moja niunia tez jest zwierzakowa i opiekuje sie kotem u babci A w czwartek mielismy 4rocznice slubu gratuluję rocznicy! Raisin To szacunowo. :) My mamy kota fundacyjnego, a psy jednego z hodowli, a drugiego z adopcji (bidulka całe życie była w klatce jako maszynka do do robienia kasy :( A kiedy pękła jej macica i skończyła się jej przydatność pseuduch oddał ją do fundacji. Teraz jest już nasza - bezpieczna i kochana. ) Oto moje leniuchy :) Pseudohodowle to jest najgorsze co można zrobić zwierzętom. Reproduktor i matka są strasznie traktowane, przebywają w strasznych warunkach a szczeniaki są sprzedawane za grube pieniądze. Tragedia. Piękne leniuchy:) Nasz kotek być może (to hipoteza postawiona przez schroniskowego psychologa) pochodzi z jednej z takich hodowli. Na pierwszy rzut oka wygląda jak typowy dachowiec, zaś posiada wiele cech kota rasy egipski mau. Suczka zaś jest mieszańcem w typie owczarka belgijskiego. racuszek Reszty zwierząt nie pokaże bo uciekniecie :) Cuudnee:) Koleżanka ma kameleony, są urocze.:) mamax2 • 25.08.2014, 15:05 ja mam krolika ...:) kota 8i pss u tesciow i psa u rodzicow;)) Króliki są rewelacyjne! A do mojej mamy na balkon trzy tyg temu przyleciała papużka nimfa. Była wycieńczona i głodna, mama ją napoiła a ta nie bała się reki i pozwoliła sie złapać. Ma obrączkę na nodze, rodzice razem z bratem puścili ogłoszenie do gazet, radia oraz w internecie ale nikt się nie zgłosił a szkoda. Jest to samiec dwuletni, który widać, że tęskni za domem. Rodzice kupili mu duużą klatkę i wszyscy opiekujemy się nim najlepiej jak potrafimy, ale biedak przez dwa lata był do kogoś przyzwyczajony więc trudno mu się dziwić, że średnio sobie radzi w nowym miejscu.:(
  11. Raisin Wadera super, że wyniki takie dobre :) Mam nadzieję, że teraz będziesz spokojniejsza!. Wadera28 Tesciowie szaleją ze szczęścia z powodu fasoli i udanych wyników badań :) Oczywiście jestem zasypywana "dobrymi radami" mamusi typu mam trzeć suty żeby je hartować do karmienia, kombinować cesarskie cięcie choć ja wolę naturalnie, mam jeść coś tam a czegoś tam nie wolno itp itd. ..... wrrrr Pierwszy tekst mojej teściowej kiedy piłam Fantę "gazowanego, to chyba nie powinnaś pić" wrrr... tym większe wrrr, że wtedy myślałam, że zniosę jajo z powodu dolegliwości żołądkowych i marzyłam o tym żeby bekać. :) Generalnie bardzo ją lubię, ale każda mamusia ma jakąś irytująca dobrą radę. Wadera28 Omineło mnie całe lato :/ Mnie też.:( A teraz jeszcze wrzesień mnie ominie i grzyby. Rozpacz to dla mnie ogromna. Do pracy już nie wrócę na pewno. :-/ Lekarz zarządził. Wspominacie o badaniach na toxo i kotach. Błagam nie popularyzujcie zabobonu, że koty są główną przyczyną toxo. Od kota jest zaledwie 2% zarażeń. Cały syf siedzi w surowym i niedogotowanym mięsie i brudzie, np. piachu. Jak masz zadbanego kota w domu i nie karmisz go surowizną, no chyba, że przemrożoną, to się nie zarazisz. Pewnie, że kuwetę w czasie ciąży lepiej sprzątać w jednorazowych rękawiczkach albo zlecić to zajęcie partnerowi, ale to po prostu profilaktyka. Błagam nie demonizujmy kotów. Jestem szczególnie uczulona na ten temat, bo działam w fundacji pro zwierzęcej. Głównie zajmujemy się kotami właśnie i to przerażające ile ludzi chce oddać kota przez ciążę czy urodzenie dziecka. Dla mnie zwierzak to członek rodziny i pozbywanie się go ze względu na własną ignorancję i zwykły brak wiedzy to bestialstwo. A ja dziś zaczynam 14 tydzień, więc witaj II trymestrze. :) nie wiem jak można oddać zwierzę jeżeli raz podjęło się jego opieki. zarówno kot jak i pies to "przybłędy". Kota uratowaliśmy przed utopieniem (jakiś psychol 4 miesiecznego chcial utopic), zaś pies jest schroniskowy.
  12. mamax2 ja pisalam wyciaganie sutkow hehhe :))) my 16.09 2 rocznica :)) a 25.01 11 lat w zwiazku:) Nam dokładnie dziś mija 7 lat od sakramentalnego "tak", zaś 24 listopada 9 lat razem.:)
  13. Wadera28 Wszystkie parametry w normie Przezierność karkowa 1,7 mm CRL 6,65 cm ryzyko trisomii 1:14000 Ma mózg czaszkę, 4 kończyny, zdrowy kręgosłup, narządy wewnętrzne w normie, jelitka już zeszły z pępowiny, łożsko tylne, naczynia i tętnice ok tętno 167/ min Mam torbiel w jajniku niestety :/ ale to się domyślałam, bo bolał od paru dni. Prześliczny bobas! A torbielą się nie martw, ja w 7tc miałam stwierdzone, że jest 4,4cm na 3,6 cm a na ostatniej kontroli okazało się, że się wchłania i jest o połowę (prawie) mniejsza.:) Wadera28 Zgadza się. Nie chorujesz na toxo ale nie masz przeciwciał- musisz bardzo uważać, żeby nie złapać. Ja mam kota i psa, jutro idę na badania w związku z toxo. Mam nadzieję, że będzie ok. ashley0301 • 25.08.2014, 08:12 Wadera dobre rady to chyba kazda z nas slyszy na okraglo jedz ,nie denerwuj sie itp. Ja czuje ze bedzie dziewczynka albo tak mocno w to wierze ;-) A do wizyty jeszcze tydzien bo mam 1 wrzesnia licze na to ze szybko zleci bo od jutro zaczynamy dni adaptacyjne w przedsxkolu z corcia Trudno się nie denerwować, gdy nie zależnie od tego co się zje to się zaraz oddaje... schudłam 1,5 kg od początku ciąży i powiem szczerze troszkę się martwię... A my zaś 1 września wkraczamy z Pierworodnym w progi szkolne. Streesik..:) Synek mówi, że na pewno będzie brat (heheh) ja zaś mam odmienne przeczucie, zupełnie inaczej znosiłam też poprzednią ciążę i miałam inne smaki. Poza tym podświadomie jakoś czuję, że będzie dziewczynka. Jak Wam idzie wymyślanie imion dla maluchów? U nas chłopczyk (póki co) Filip a dziewczynka Anielka lub Julka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...