Skocz do zawartości
Forum

Sówka25

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Sówka25

  1. Cześć Dziewczyny, nadal nie mam czasu by przeczytać zaległości, ale widziałam, że jedna z Was pytała jak to już jest PO. Mogę tylko napisać o cesarce, pierwsze 3 dni nie mogłam niczego prawie zrobić samodzielnie, ani wstać, ani się ubrać nic kompletnie. Samodzielnie wstaje od 4 dnia, dzisiaj 5 dnia mogłam już spać na boku, a także sama włożyłam majtki, skarpetki i leginsy- uwierzcie jestem z siebie taka dumna! Często się kładę i wietrzę zszytą ranę to bardzo ważne bo szycie jest nisko. Boli też kręgosłup bo brzucho znikł a rosną piersi i zmienił się środek ciężkości :) Co do karmienia, karmię piersią, mała raz dostała butle od położnych po czym spała 7h! Po piersi śpi zwykle około 3h, w nocy śpi dwa razy po około 4-4,5h więc spokojnie się wysypiam. Przewijanie karmienie i odbijanie zajmuje mi około godziny, czasem jest to przwijanie-karmienie-odbijanie-karmienie-odbijanie-przewijanie :) Nabiał jem normalnie, jadłam też banana, jabłko, zupę brokułową z odrobinką cebuli i póki co wszystko u nas w porządku:) A no i najważniejsze, jakaś taka intuicja, instynkt macierzyński, naprawdę w większości wyczuwam o co mojej Małej chodzi :)
  2. Dziewczyny muszę się dopytać... skurcze to ból całego brzucha, ból podbrzusza czy ból szyjki macicy? Niby mam jak na @ ale mnie mało kiedy na @ bolało przed ciążą więc ciężko mi stwierdzić, a ból się zagęszcza w czasie od 18... Co do wkurzania się to bardzo staram się nad sobą panować ale najbliższym się obrywa już od tygodnia :) Gratuluje młodym Mamusiom i małym listopadowym Szkrabom, obyśmy się tak w zdrowiu i szczęściu wszystkie rozpakowały :)
  3. Gabi82 mnie ostatnio zawołała kasjerka z superpharm z kolejki, a babsko przede mną około 35-letnia w krzyk "ale ja byłam pierwsza!". Ludzie tylko spojrzeli z niesmakiem nikt nie skomentował, ale chyba źle mi pożyczyła bo akurat na mnie zawiesiła się kasa i trochę czekałam... Ale fakt, bardzo ciężko by ktoś ustąpił miejsca, zdarzyło mi się to 2-3 razy w ciągu całej ciąży. Megi wiem co czujesz... ta agresja wewnątrz nad którą człowiek stara się zapanować. Mąż mi napisał z wyjazdu, że zazdrości mi wieczoru... raczej nie ma świadomości jak strasznie jest niewygodnie, że duszą mnie własne piersi i brzucho i ciągłe zmęczenie... Kari kari lista jest super :) Zastanowiłam się nad swoją i myślę tylko o zimnym desperadosie, który odpada i mandarynkach:)
  4. Gabi82 fantastyczny filmik :) już wkrótce w naszych domach i ta bezradność tatusia :) Marysia1002 mi dał skierowanie do szpitala na cc w 36 tyg. Pojechałam i umówili mnie na 02.12. ciąć mają 04.12. Podobno maluszki jeszcze się czasem obracają, niektórym dzień przed porodem, ja mam mało wód i są nikłe szanse na to bo dzidzia ma mega mało miejsca. Zresztą tak przyzwyczaiłam się do myśli o cc, że teraz spanikowałabym na wieść, że mam czekać na sn:) 4leks4ndr4 trzymasz się jeszcze? Może te plamienia to sączenie się wód płodowych? Co do wagi maluszków wskazania usg bywają bardzo mylące. W angorze czytałam ostatnio artykuł o dziewczynie, której usg wskazywało 3500, a synek ważył 5500, poród był sn i niestety maluszek nie dał rady.Tym bardziej że dziewczynie nie wykryli cukrzycy...
  5. ps. Mimmi 88 też byłam na uczelni, ostatni raz do stycznia i też ledwo wysiedziałam otwierając okna i wietrząc wszystkie sale. Chyba reszta roku nie była zachwycona :) Ale mieli ubaw kiedy unosiłam się w trakcie dyskusji z wykładowcami hormony robią swoje i dodały mi kilka punktów odwagi szczególnie kiedy kazali mi się uspokoić "bo urodzę", a wykładowca patrzył z przerażeniem :) Dorzucam też linka do fajnych sanek, które znalazłam w sumie nie na tą zimę jeszcze, ale na przyszłą czemu nie :) http://allegro.pl/sanki-op-lux-z-budka-regul-pchaczem-i-spiworkiem-i4789911316.html
  6. Cześć Dziewczyny :) Czytam Was od początku tylko rzadko się odzywam. Czy u Was dzisiaj też tak mroźnie? Robię ostatnie pranie i czuje dzisiaj już chyba ten słynny niepokój :) W piątek miałam ostatnią wizytę. Mała waży 3300 i już taka mała nie jest :) Brzucho mega opadł ale szyjka długa do nieba i pozamykane tam na cztery spusty:) 02.12 mam się zgłosić do szpitala na CC ze względu na pośladkowe i mocno trzymam kciuki żeby donosić:) Co do mężulków mój też poza domem, aktualnie przez pół roku będziemy widywać się tylko w weekendy :( ech... mnie też właśnie wywaliło i wykasowało połowę, dobrze, że część skopiowałam. Dzieje się tak chyba w momencie kiedy inna grudniówka dodaje post. Do tego ta reklama na każdej stronie wątku... Trochę to denerwujące... Gratuluje naszym świeżym Mamusiom, teraz pewnie nie wiedzą w co ręce włożyć i nie w głowie im fora kiedy mają przy sobie swoje długo wyczekiwane i ukochane Skarby:)
  7. Na przekręcenie zawsze jest nadzieja, mojej kuzynce córka obróciła się dzień przed porodem, a kobitka to prawdziwa chudzina w rozm, 34-36, więc jest dla nas cień nadziei. Dzisiaj też zaczęłam pakować torbę do szpitala i powiem, że jestem pod wrażeniem na te kilka dni mam więcej bagażu niż na 3 tyg. na Islandii pod namiotem! Dzięki za rady odnośnie terminu cc, dokopałam się w internecie do paru informacji, że niektórym dziewczynom z ułożeniem pośladkowym każą się zgłaszać jak zacznie się akcja porodowa i w ogóle nie wyznaczają terminu cc! Jakoś dla mnie to za dużo stresu, bo jak już dzidzia wejdzie w kanał rodny to co? Gabi kartka niesamowita, nie chciałabym czegoś takiego zobaczyć jadąc do porodu. Prawdą jest to co piszą dziewczyny, że przy akcji porodowej szpital nie może odesłać. Ale niestety zdarza się tak, że zbadają i odsyłają bo twierdzą, że jeszcze jest czas, a my co biedne będziemy wtedy o tym wiedzieć? Najważniejsze to nie dać się odesłać bez badania, do tego absolutnie nie mają prawa. Nerwy mam podobne jak Wy dziewczyny, szczególnie mi ostatnio odbija na punkcie czystości, nawet papierka nie pozwalam zostawić gdziekolwiek, a mieszkam z mężem, babcią i rodzicami i całej czwórce dostaje się po uszach. Aż mi ich szkoda, staram się panować nad sobą, ale skoro robią mi TAKI STRASZNY bałagan to sami sobie winni :)
  8. Co do rozstępów to zauważyłam u siebie dzisiaj 3 takie małe koło pępka, trochę mnie to smuci bo myślałam, że się uda- przytyłam 7kg, a brzuch smarowałam z pięć razy dziennie. Ale tak jak pisze Olusssia i mówiła moja położna- jak mają być to będą, choćbyśmy na głowie stanęły... Tak mi dziewczyny chodzi po głowie, czy któraś z Was ma już ustalony termin cc z powodu złego ułożenia dziecka? Byłam wczoraj w szpitalu i kazali mi się zgłosić na 2.12 z powodu niskich płytek krwi, ale samą cesarkę chcą robić 4.12. Termin porodu z miesiączki to 7.12. Myślałam, że planowaną cc robią w 38 tyg około, a tu raptem 3-5 dni przed planowanym. Trochę się boję, że jak odejdą wody mi wcześniej i wypadnie pępowina to dzidzia się udusi. Lekarz mówił, że wtedy na zakończenie porodu są 4 minuty... Tym bardziej, że w mojej rodzinie kobietom raczej odchodzą najpierw wody, a skurcze to trzeba wywoływać...
  9. Carolineee współczuję Ci tego dodatkowego stresu związanego ze zdrowiem męża... Akurat teraz kiedy sama potrzebujesz tyle wsparcia. Trzymam kciuki za Waszą trójkę. Bo jak jesteśmy zdrowe i nasze rodzinki też to wszystko jakoś łatwiej znieść. Lenson- uśmiałam się jak napisałaś, że on myślał, że czas Ci szybciej leci choć Tobie chyba do śmiechu nie było :) Widzę, że nasi mężowie to ta sama liga :) Jedno dziecko w tą czy w tą... przynajmniej nabywamy praktyki wychowawczej z nimi :) Co do IP w dużych miastach... ja trafiłam na IP we Wrocławiu do najlepszego szpitala w województwie dla ciężarnych i noworodków i też nie mam żadnego dowodu że tam byłam. Lekarka przyłożyła głowicę USG do brzucha i trafiła prosto w serce Zosi, które miała zbadać. Nie wiem czy to możliwe, ale miałam wrażenie, że ten obraz serduszka z dzieckiem i jego tętnem to ona chyba ma nagrany i puszcza pacjentkom jak nie wie co zrobić... Martaa89- ja używałam kiedyś nawilżacza, zwykłego z PRL za grosze, a potem chyba z philipsa za około 300 zł i ten z PRL był dużo cichszy od markowego, poza tym uważajcie dziewczyny na grzyby w nawilżaczach i pleśń, która łatwo się tam mnoży... (PRLowski tego nie miał)
  10. Cześć Dziewczyny :) Mi też udało się wyskoczyć w ten weekend na grzyby, właśnie się suszą :) Ale słyszałam, że jeść grzybów nie powinnyśmy bo ciężkostrawne, a w razie czego ratowanie naszej wątroby może zaszkodzić bardzo maleństwu. Któraś z Was jadła grzyby w jakiejkolwiek postaci? Mae ja byłam nastawiona na Riko Nano, oglądałam, składałam, rozkładałam i z czystym sumieniem mogę polecić. Wygląda też bardzo porządnie, obudowa czy pokrowce nie są wygniecione, elegancki... Miałam już kupować w tym tygodniu, ale na weekend trafiłam do kuzynki, która podarowała mi wózek głęboki chicco z fotelikiem i bazą isofix i cóż... Jest w super stanie, więc zostanę przy tym co jest, a gdyby się nie sprawdziło to wtedy pomyślę o Riko... Do zobaczenia na pewno jest we Wrocławiu na ul. Gajowickiej. U gina byłam w zeszłym tyg. potwierdził, że z dzidzią ok i żadnego zespołu Marfana nie ma. Zosia ma już 940gram i długie nóżki i rączki, które potrafią dawać mi się we znaki :) Ostatnio rusza się jakby mniej (co czytałam, że jest normalne), ale jak już się ruszy to porządnie :) Od kuzynki dostałam też caaaały karton ciuszków w rozm. 56-68. Wszystko śliczne, body, śpioszki, czapeczki, część nawet z metkami. Kombinezonów do wózka i misiowych kombinezonów to mam chyba z siedem już. Co najmniej do 6-7 msc nie mam co robić zakupów:) Segregowałam wczoraj zalana łzami po wielkiej kłótni z mężem... Od tygodnia godzinami siedział przy konsoli, w piątek i sobotę to nawet po 7 godzin! Łaskawie schodził na obiad na 10 min, szybko jadł i biegiem do siebie, nawet nie czekał, aż ja zjem... Miałam nie dać po sobie nic poznać, że jest leniwym draniem, ale pękłam... A on na to, że mogłam mu powiedzieć, że coś trzeba zrobić. No jakby nie było widać, że sprzątam i gotuję cały dzień! Jeszcze pretensje miał, że podłoga nie umyta po malowaniu, a myłam! Tylko na kolanach trzeba doczyścić... Ech... wyżaliłam się dzisiaj Wam, a on od wczoraj się rehabilituje, zobaczymy na jak długo. Powiedziałam mu, że dzisiaj wynoszę konsolę z domu, ale sam wczoraj spakował. I napiłabym się desperadosa, tak mnie wczoraj naszło. Od początku ciąży ani kropelki alkoholu i trzeba będzie jeszcze trochę poczekać na takie zachcianki... I całe szczęście, że tu z Wami jestem Dziewczyny, od razu mi lepiej i przypomniałyście mi, że SR dzisiaj się zaczyna:)
  11. Nuria taki śpiworek miała moja szwagierka i sprawdził się świetnie. Po kąpieli dzidzia szła w taki śpiworek, jedzonko i spać do łóżeczka. Co do spania mam podobnie, bezsenność, a jeśli już to głupie męczące sny, bóle i częste wstawanie siusiu... Pamiętacie jeszcze te początki ciąży jak mogłyśmy spać nawet na stojąco i najlepiej 24 na dobę? Ech... :) Myślę, że teraz będzie już tylko gorzej ale w grudniu czeka nas wspaniała nagroda i... jeszcze mniej spania :) Wcześniej na wątku czytałam też o mleku u Was w piersiach, mnie to spotkało już miesiąc temu. Ulewa mi się dość obficie w nocy, a na dzień kupiłam sobie wkładki laktacyjne jednorazowe. Stosuje je przez kilka dni bo w ciągu dnia ulewa mi się po parę kropel, ale zawsze tak, że zaplamię stanik i bluzeczkę, a tak to ciuszki czyste i większy komfort :) Polecam:)
  12. Ruda, ja za pierwszym razem wróciłam do domu i to był błąd bo nie udało się utrzymać tego w brzuchu, za drugim razem siedziałam w przychodni i wytrzymałam, ale może nie każdy tak reaguje na glukozę. Weź coś do czytania jeśli zdecydujesz się zostać i pamiętaj o cytrynie, ja wycisnęłam całą i robi to diametralną różnicę w smaku :)
  13. Cześć Dziewczyny, tyle było zajęć, że nie odzywałam się od czerwca, naprawdę wstyd. Teraz siedzę w domku na L4 i nadrabiam zaległości, także forumowe :) W międzyczasie musiałam zmienić lekarza i najadłam się trochę strachu po USG połówkowym. Jakiś młody lekarz zaczął podejrzewać u naszej dzidzi zespół Marfana, bo ma rączki i nóżki wyjątkowo długie (+3tyg.), oczywiście w szpitalu ciężko było się dostać, żeby chociaż zbadali potwierdzili, albo odrzucili... Ostatecznie wszystko wygląda na to, że ok :) Co do krzywej cukrowej, koniecznie dziewczyny weźcie cytrynę do tego. Ja pierwszą glukozę zwymiotowałam po godzinie i musiałam powtarzać na drugi dzień, też ledwo wytrzymałam, ale się udało i wyniki w normie. Co do wózeczków. Zrobiłam mały rajd po sklepach i wybrałam Riko Nana. Wszystko w sklepie robiłam sama, bez pytania sprzedawcy. Chciałam żeby wózek był intuicyjny i praktyczny, o dużej budce i łatwo się składał. W tym modelu wszystko mi się udało zrobić samej z łatwością, a do tego wygląd też mi pasuje. Dużo widziałam też wózków babydesing, ale w rzeczywistości przegrały walkę niedokładnym wykończeniem. Może to tylko moje wrażenie, ale były jakieś takie wygniecione... Na zdjęciach to wszystko super wygląda:)
  14. Ech... Dziewczyny poradźcie coś jak nie zastrzelić zaraz swojego męża? W sumie jeszcze się przyda, ale dzisiaj tak mnie denerwuje... Suwaki znajdziesz na stronie, która się wyświetli gdy klikniesz na nasze suwaki :)
  15. Ja właśnie zgrzeszyłam i zamówiłam gyrosa z frytkami do pracy... taka głodna jestem, ale pizza to też świetny pomysł. To będzie mój chyba pierwszy "nie zdrowy" posiłek od 2 miesięcy :) Młoda Fasolka daj znać jak się kremy będą spisywały, teraz mam ziaje, dostałam też jakiś z pharmaceris, ale im dalej w nasz las tym lepszych kremów będziemy potrzebowały:) Smarujecie tylko brzuszki? Bo ja całe nogi, pośladki, brzuch, piersi, pół wieczora schodzi mi w łazience po prysznicu :)
  16. KariKari spokojnie możesz chodzić, chyba, że ciągle dręczą Cię infekcje intymne. Korzyści z basenu są ogromne, odciążamy nasze ciało i zachowujemy formę do porodu. Ważne żeby nie siadać na ławce, nie dotykać muszli w toalecie i stosować płyn do higieny intymnej. Ja też się wybieram :) w decathlonie zakupiłam bardzo fajny strój za ok 50zł, który powiększa się razem z brzuszkiem. Byłam już parę razy się pluskać i spisuje się rewelacyjnie. Infekcji póki co żadnej od początku ciąży. Z ciśnieniem i bólami głowy mam podobnie, boli czasem jak diabli. Biorę wtedy apap i dużo piję bo wiem, że to prawdopodobnie z odwodnienia. PS. Czy Wy widzicie jak te nasze suwaczki szybko zasuwają? :)
  17. Tu też pochmurno, ale mnie to mega cieszy bo upały nie dawały mi funkcjonować. Na swoim ślubie miałam 37 stopni, rosołek to się w talerzach gotował :) Widziałam, że wyliczacie ostatnio koszty, u mnie na szczęście lekarz na NFZ, a na termin czekam max 2-3dni. I za nic jeszcze nie płaciłam, dopiero czeka na mnie fakturka, ale to tylko za krew i morfologie. No i koszty witamin i żelaza ok 100zł miesięcznie. Więc mnie jeszcze nie ciągnie po kieszeni i mogę wszystko wydawać na pyszności. Np. fantastyczną młodą kukurydzę, którą wczoraj zjadłam :)
  18. Pytam bo na początku mówiłam :ja sama, ja sama. A teraz trochę mi się pozmieniało i też mi się marzy poród rodzinny, tylko muszę to jakoś delikatnie mojemu mężowi powiedzieć :) Przecież gdybym czuła się niekomfortowo to zawsze mogę poprosić by wyszedł... Choć tego się nie spodziewam. Podobno mężczyzna stoi u wezgłowia łóżka i wcale tam nie zagląda pod koszule. Więc jakieś straszne obrazy nie powinny mu pozostać w pamięci.
  19. Infekcje mnie jeszcze nie spotkały, ja kupiłam płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym chyba Biały Jeleń i póki co się sprawdza, poza tym radzą pić dużo wody. Ale jest jak jest i o ile wiem niektóre kobitki mają z tym problem całą ciążę- siła wyższa... A mnie zastanawia czy myślałyście już trochę o porodzie? rodzinny czy nie? :) Karikari Wszystkiego naj najlepszego! :)
  20. Dziewczyny tak się rozpisałyście o tym jedzeniu, że teraz nie zasnę... Nagle mam ochotę na tyle rzeczy! A za nim weszłam na forum ledwo wcisnęłam ryż na kolację :) Muszę zaglądać tu przed każdym posiłkiem i szukać u Was inspiracji bo jak widać są mega apetyczne :)
  21. Mi z chińskiego testu wychodzi chłopak i wszystko pozostałe też na to wskazuje :) Mąż też ciągle mówi o synku, ale nie podoba mu się żadne imię oprócz swojego własnego :) Co do nastrojów to trzymam się całkiem nieźle i wypominam to swojemu żeby doceniał, że tak ładnie nad sobą panuję :) Dzisiaj chyba wybiorę się na szoping bo nie idzie się w nic zmieścić...
  22. Moi rodzice mieli konflikt serologiczny i doczekali się dwóch zdrowych córek :) Więc nie martw się szczególnie przy obecnym poziomie medycyny można o wszystko zadbać.
  23. Cześć Dulka witamy :) Kwasy DHA bierz spokojnie, mi sam lekarz polecał, tym bardziej, że panicznie boję się ryb więc w pożywieniu nie dostarczyłabym ich wystarczająco dużo. Biorę i wszystko ok :) Princeska leż i się nie ruszaj :) Współczuje Ci samopoczucia szczególnie w tych upałach...
  24. MałgosiaK ja jestem z Wrocławia :) Myślałam o szpitalu św. Jadwigi w Trzebnicy bo jest bardzo polecany, rodziła tam moja kuzynka (dość wymagająca i dobrze sytuowana) i była bardzo zadowolona, ale gdyby akcja przyjścia maleństwa na świat przebiegała szybko to wybiorę szpital na Kamińskiego, może bez rewelacyjnych warunków, ale personel szpitala i ich doświadczenie na duży plus. Przy komplikacjach to pewnie szpital na Borowskiej bo tam są najlepsi specjaliści i specjalistyczny oddział patologii, ale przy zwykłym porodzie jest sporo studentów i praktykantów i ogólnie wolałabym tam nie trafić. A Ty już nad czymś myślałaś? Marysia1002 fembion brałam na samym początku przed wizytą u gina. On powiedział właśnie, że takie witaminy mogą powodować mdłości i na to przyjdzie czas później. To dopiero końcówka pierwszego trymestru więc możesz jeszcze tak się czuć. Skonsultuj się z lekarzem, nie ma co chyba brać witamin, które się nie wchłoną bo je zwymiotujesz, dodatkowo z jedzeniem z którego też nie wchłoniesz odżywczych składników. Teraz biorę folik, omega mum i tardyferon fol bo kiepsko z żelazem u mnie. Za tydzień wizyta u gina i będzie to już prawie 16 tydzień więc może coś się zmieni. Asiaroza jak poczułaś dzidziusia to, aż zazdroszczę! :) Czekam na ten moment z utęsknieniem. Carolineee to bulgotanie to właśnie podobno dzidziuś! Upał we Wrocku też koszmarny. Już mi zabrakło sukienek na zmianę, a autko cały dzień w słońcu stoi i bez klimatyzacji, ledwo się jedzie :)
  25. Ja wstaje codziennie o 4:30 do pracy mam na 6:00 więc bezsenność poranna mnie nie dotyczy, ale owszem w nocy bywa ciężko. Albo chodzenie do toalety albo właśnie ten dziwny niepokój i głupie sny, a do tego jeszcze koty pod oknem marcują co brzmi jak płacz dziecka... A któraś z Was kupiła już tą specjalną poduszkę dla ciężarnych? Ten wałek? Ktoś już sprawdził jak się na tym śpi? I gdzie Dziewczyny wybieracie się na wakacje? Mi padło na Norwegię samochodem i teraz zastanawiam się czy dam radę pod koniec czerwca pod namiot w takie tourne... ps. we Wrocławiu też upał...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...