Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bettieb

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Mogilno
  1. WItam, ostatnio pojawia się coraz więcej informacji o powiązaniu autyzmu z nieprawidłowa flora bakteryjną u chorych na autyzm. Jestem mama 6- latka z autyzmem atypowym. Generalnie syn nigdy nie mial problemów z kolkami jako niemowle, biegunkami, zaparciami, wymiotami. nie jest alergikiem. Czy moge uznac, że problemy ukladu pokarmowego częste w autyźmie nas poprostu nie dotycza. Robilismy badania na obecnośc metali cięzkich- olów i rtęć. Wszystko w normie. Proszę o jakiś głos rozsądku
  2. Proszę o informację czy ktoś stosował zastrzyki z cerebrolizyny w terapii autyzmu? Jakie efekty/skutki uboczne?
  3. bettieb

    Autyzm?

    Synek nas zaskoczył. wygląda na to. że zaczyna go interesowac język angielski. chętnie ogląda bajki po angielsku, sam je włącza. zaczał powtarzac słowa, składa z literek proste wyrazy po angielsku, a liczenie, alfabet, kolory też ma opanowane. zrobił to sam w ciągu 3-4 tygodni. logopeda,która z nim pracuje stwierdziła, że normalnie odradza takie rzeczy rodzicom przy nauce mówienia, ale zasugerowała nam zastanowic sie nad regularnymi lekcjami angielskiego dla malucha. nie wiem czy to dobry pomysł, obserwujemy czy to nie chwilowa fascynacja.
  4. Hej. Mam pytanie jak poszło z Twoim maluszkiem u lekarzy. Piszę bo u nas problem dośc podobny- synek zna słowa, w maju skończył cztery lata. My chyba nie trafiliśmy na wnikliwych diagnostów, chociaż na wiele zachowań syna zaczełam patrzec inaczej. Pozdrawiam
  5. bettieb

    Autyzm?

    za nami prawie 3 miesiące terapii. efekty widac na wielu płaszczyznach. praktycznie zniknęły echolalie. Mikołaj komunikuje nam swoje potrzeby i chyba dzięki temu mniej się złości. w przedszkolu dużo mniej kłopotów, jednak kontakt z dziecmi jest powiedzmy chwilowy. bawi się obok dzieci, ale na ulicy rozpoznaje dzieci z przedszkola, potrafi wymienic imię. podobnie ze zdjęciami z przedszkola- zna wszystkich po imieniu. poprawiła się sprawnośc rączek i paluszków- przed terapią ledwo trzymał nożyczki, teraz potrafi koslawo jeszcze ale wyciac kształt. rysowanie tez na plus, choc w obrysach się jeszcze nie miesci. chętnie przykleja, bawi sie ciastoliną , maluje farbami. zaczał tez lepiej jesc, próbuje chętniej nowych rzeczy i tych których dotąd kategorycznie odmawiał- szynka, kalafior, fasolka, kakao, maliny, sliwki, kakao to tylko kilka pozycji, które w ostatnich tygodniach weszły do menu. nawet szpinak udaje sie przemycic. lepiej je posiłki takze w przedszkolu. kontakt wzrokowy jest bardzo dobry. oczywiście nadal sie buntuje ale zalewając się łzami wykonuje polecenia. odpowiedź na polecenie sprzątania to jego kategoryczne "nie", usłyszałam juz "cicho" gdy go za cos karciłam. od kilku dni pojawia się pytanie "dlaczego" np. idziemy spac- dlaczego, idziemy na spacer- dlaczego? przestał przeglądac sie w lustrze. dotąd lubił przed lustrem stroic miny, przegląda się w nowym ubraniu, spiewac piosenki. zdarza sie ale juz dużo rzadziej. cyfry i litery. które kreślił w powietrzu tez powoli mijają. zaczał się natomiast wstydzic. spotykając kogos na ulicy, kogo zna, chowa się za mnie. ale nie jest to strach, bardziej zaczepka, bo wygląda za mnie i mówi- a kuku. mocno do przodu poszła umiejetnosc czytania- uzupełnia w wyrazach brakujące litery, składa sylaby w wyrazy, z wyrazów potrafi ułożyc zdania. Rozróżnia pojęcia- wysoko,nisko, za, przed,pod, i wygląda tez na to że kierunki prawo i lewo także. drukowanymi kulfonami pisze proste wyrazy, umie sie podpisac. mam nadzieje ze sie nigdzie w terapii nie zatrzyma i bedzie tylko lepiej.
  6. bettieb

    Autyzm?

    po 40 godzinach terapii z psychologiem i neurologopedą widać efekty. synek już powie całym zdaniem" mamo, tato daj..., otwórz, włącz. powie kocham cię. już po pierwszym dniu w przedszkolu usłyszałam że to nie to same dziecko co w czerwcu. spokojnie się bawi, zaczął ładnie jeść obiady. bez krzyku. odpowiada tak i nie, do dzieci zwraca się pojedynczymi słowami- pomóż mi, nie przeszkadzaj. i pomyśleć że przed wakacjami nie chciał powtarzać prawie nic. rozwinęła się zabawa- buduje już nie tylko z klocków wieże, ale bardziej skomplikowane rzeczy- mosty, domy z oknami, wyciąga z szaf plastikowe pojemniki i gotuje. wkłada je do piekarnika i jeszcze powie- "przekąska", daje nam zabawkami zastrzyki, przykleja plasterki, zagląda w gardło. dla nas to kroki milowe. wszystkim mamom życzę wytrwałości i efektów i mądrych terapeutów.
  7. cóż o diagnostach mam zdanie nie najlepsze. śmiesznie i strasznie. psycholog nawet nie powiedziała do małego cześc ani dzień dobry a zaraz potem zapytała jak z kontaktem wzrokowym:) a mogła sprawdzic jak zareaguje. ale jak zawsze są specjaliści i specjaliści. mam za sobą wiele nieprzespanych nocy i morze wylanych łez, czarne wizje przyszłości. cieżko jest uświadamiac sobie powoli problem z którym przyjdzie sie zmagac.dopiero praca i terapia a zwłaszcza efekty, choc maleńkie są jak kamienie milowe i dają motywacje . oczywiscie, że się boje. boje sie tego jak bedzie wyglądało nasze zycie za kilka lat, czy to że teraz terapia przynosi efekty nie jest chwilowe, czy mały się nie zatrzyma na jakimś etapie i na nim zostanie. boje sie że nie dam rady, że zabraknie sił i cierpliwosci, że nie podołam.
  8. bettieb

    Autyzm?

    i cóż. byłam u innego psychiatry, usłyszałam, że to żaden autyzm, kolejny psycholog tez ma wiele wątpliwości co do autyzmu. potencjał intelektualny wyszedł całkiem wysoki.jednakże wszyscy są zgodni, że terapia behawioralna będzie dużo pomocą. a synek, sam z siebie zaczyna mówic, i nie są to juz epizody raz na tydzień ale kilka razy na dzien. i to najbardziej dodaje sił i napawa optymizmem. idzie do przodu:)
  9. bettieb

    Autyzm?

    Mamy za sobą pięc wizyt w poradni diagnozującej autyzm. jeszcze dwie przed nami ale juz wiemy jaka będzie diagnoza i generalnie po tym co zobaczyłam mam ochotę wiac stamtąd. pierwsze trzy wizyty- dwóch rożnych psychologów i psychiatra to były głownie wywiady. psychiatra wykluczył autyzm wczesnodzieciecy, a zaczął mówic o Aspergerze. zlecił nam testy. testy, choc jeszcze nie opisane mam wrażenie że poszły dobrze ale psycholog stwierdziła, że jej opinia będzie i tak w kierunku autyzmu ale jest to na wyrost, bo właśnie terapia dla dzieci z autyzmem najlepiej pomoże Mikołajowi wyrównac deficyty. poza tym usłyszeliśmy że dziecko jest bardzo rozwinięte poznawczo, wygląda na to że umie czytac globalnie.Główny problem to komunikacja. wczoraj po testach mielismy zjawic sie u psychiatry. psychiatra zapytał jak po testach a jak powiedziałam o autyźmie na wyrost to psychiatra wzieła kartke i powiedziała- to piszemy autyzm atypowy przy czym zaznaczyła, że to jest diagnoza na wyrost. i tyle. jestem w szoku- czy dawanie diagnozy na wyrost to jakiś standard ? nie moge sie pozbyc wrażenia pobiezności tych badań. Mikołaja nikt za długo nie obserwował, wykonano jeden test w trakcie którego narysował to o co się go poprosiło, powtórzył co psycholog chciał, z klocków akurat wieży nie zbudował, ale budował ją u drugiego psychologa. czy to rzeczywiście było rzetelnie badanie? w sumie zacznam szukac kolejnego miejsca gdzie bede mogła zbadac małego
  10. synek ma 3,5 roku. pożegnianie z pieluchami trwało długo i opornie. na chwile obecną mały sam biegnie do łazienki jak musi siusiu, albo kładzie nakładkę na sedes albo biegne z nocnikiem do pokoju. porafi sam się rozebrac i zrobic swoje, ubrac sie, spłuka i zgasic swiatło w łazience. w nocy śpi bez pieluchy ale wypadki raz na jakis czas sie zdarzają. w przedszkolu zdarzają sie raz na jakis czas dni kiedy całe 8 godzin wstrzymuje. daje rade nawet pomimo tego ze dosc duzo wypije. jak gdzies wyjezdzamy to owszem, usiadzie na sedes w obcym miejscu ale ani kropelki siku nie zrobi. czasami tez nie chce jesc w przeszkolu. raczej nie należy do niejadków, choc są dni kiedy ma czasami gorszy apetyt. w sumie u dzieci normalka. moze t jakis stres związany z przedszkolem, ale rano zostaje bardzo chetnie w przedszkolu, bez żadnego płaczu czy histerii . jak mu pomóc?
  11. bettieb

    Autyzm?

    awersja do lekarzy pewnie zostanie na lata naszym pociechom. Mikołaj nie jest agresywny, ale dostaje nadludzkich sił kiedy trzeba ukłuc. i ten wrzask.w szpitalu dwie osoby do trzymania nie wystarczały. dla wypedzenia demonów kupiłam małego lekarza. zaczał nas badac i zaglądac do gardła i ucha:) póki co czekam na psychiatrę. ciesze się, że przy niedzielnym obiedzie powiedział- ziemniaki z sosem, a u babci na urodzinach zaciągnal wszystkich gosci na środek pokoju i chciał sie bawic w kółko graniaste, że powtarza coraz wiecej słów, chwile nawet daje się porysowac, małe promyki...
  12. bettieb

    Autyzm?

    Jesteśmy po pierwszej wizycie w poradni pedagogicznej. Pani psycholog stwierdziła, że Mikołaj ma traumę szpitalną po tym co przeszedł i na chwile obecna to jest najwazniejszy problem. dopiero kolejna wizyta, tym razem u psychiatry ma określic czy można małego już teraz diagnozowac w kierunku autyzmu czy tez trauma nie zaburzy obrazu, wyniku klinicznego. niektóre jego zachowania moga wynikac wlasnie z tego a nie z ewentualnego autyzmu.faktycznie pierwsze tygodnie po powrocie ze szpitala były trudne. mikolaj płakał nawet jak zobaczył lekarza w telewizji, a jak widział nozyczki to szalał bo kojarzyły się ze zmianą opatrunków, wiec obcinanie paznokci tez odbywalo sie przy wielkich wrzaskch. z czasem histeria znikneła i myślałam, że wszystko ok i zapomina. nie sądziłam, że takie przeżycia mogą zostawi ślad w psychice dziecka, nawet na wiele miesięcy, zatrzymac jego rozwoj a nawet cofnac.
  13. bettieb

    Autyzm?

    Witam, mój 3,5 roczny syn przeszedł ostatnio potworne zapalenie płuc, które skończyło się operacją. Mikołaj przeszedł straszne chwile- sepsę, operację, śpiączkę farmakologiczną. po wybudzeniu wpadał w histerię na widok pielęgniarek i lekarzy. poproszono o konsultację neurologa. Pani doktor przyszła, popatrzyła i stwierdziła, że Mikołaj ma autyzm. wkrótce zaczynamy diagnozowanie. do tego momentu niepokoił mnie brak mowy u Mikolaja. zna masę pojedynczych słów, często trudnych, ale kompletnie ich nie używa, żeby się porozumiec. zamiast powiedziec, ze chce pic, przynosi pusty kubek i butelkę wody. super szybko uczy sie piosenek i wierszy, umie liczyc do kilkudziesieciu, zna alfabet, literuje wyrazy, z liter kłada słowa. lubi, kiedy mu czytam, sam przynosi bajeczki, wykonuje polecenia, jest pogodny, uwielbia sie tulic. w przedszkolo raczej bawi sie sam, do dzieci podchodzi i odchodzi. na zakupach w sklepie zaczepia dzieci. kontakt wzrokowy, ciezko mi stwierdzic, jeśli mówię, o rzeczach dla niego niewygodnych unika wzroku, wykręca się całym ciałem. ale jesli zwracam mu uwagę albo krzykne próbuje mnie zacałowac albo przytula sie jakby mu bylo przykro. do przedszkola chodzi bardzo chetnie. psycholog w przedszkolu stweirdziła, że przejawia cechy autystyczne, ale tez czesc jego zachowan np. to, ze lubi zabawy, robienie min przed lustrem do autyzmu nie pasuje. z kolei umijętnośc skladania wyrazów, literowanie, cyfry to typowe dlaAspergera, ale dzieci z Aspergerem mówią. mikołaj nie bardzo. dla mnie wszystko jest płynne. psycholog mowila tez, ze to moze byc kilka cech autystycznych, ale niekoniecznie autyzm. w sumie nie bardzo to rozumiem i prosze o informacje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...