-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez radość serca
-
Monia W gratki 1000 posta Marysiu to fajny domek ma brat :) Cieszę się, że dżamprezka się udała...
-
Co ja tu czytam... Sweetka aż mnie zatkało normalnie, walczcie o siebie, ktoś kiedys mądrze powiedział "nie rozcinaj tego co możesz rozplątać", nie rób nic w nerwach, co do Tomka to brak słów, On ZAWSZE w każdej sytuacji powinien być za Tobą, bo małżeństwo to ŚWIĘTOŚĆ! Jedź z Matim do mamy na razie, przemyślcie sopbie wszystko na spokojnie, potem postarajcie sie pogadać otwarcie... Monia może spróbuj odrzucić dumę na bok i porozmawiaj szczerze z teściową, domyślam się jakie to jest dla Ciebie trudne, ale odrzućcie swoje żale i zacznijcie wszystko od nowa... Pomyśl o Mateuszku, i dla Niego i dla Was też warto o to walczyć! I jeszcze Jedno Tomek też musi wybrać, CIEBIE, przy innej Jego decyzji to nie ma faktycznie co już dywagować na ten temat... Ja jestem po Twojej stronie, ściskam i przytulam Cię mocno!!! I jak Marysia napisała my tu jesteśmy dla Ciebie ZAWSZE, pamiętaj o tym! Życzę by wszystko dobrze się ułożyło :)
-
Dzień Dobry :)
-
A z tego wszystkiego zapomniałam napisać, ze Pietruszka waży równą dychę, a mierzy 71 cm :) Pielęgniarka nie mogła się na Niego napatrzeć, a my... pękaliśmy z dumy :) Dobrej Nocy
-
Joasiu główka do góry, choć wiem, że to tak łatwo się mówi, dziewczyny dobrze Ci tu napisały... Z tą kasą to wiesz jak jest, raz jest raz jej mniej, jest ważna, ale najważniejsze, ze Zuzia zdrowa... A jak Ci smutno to zawsze możesz z nami popisać ;) Teraz ładna pogoda to spacerujcie do woli, zostaw czasem Zuzię z mężem a Ty umów się na kawkę z kumpelą, taka odskocznia też "wietrzy" umysł, człowiek nabiera energii... Buziaki dla Ciebie :) Przytulam!
-
MYSZKA_MIKIradość sercaMy byliśmy u pediatry, niestety Piotruś nie zaszczepiony, ogólnie można by było, a jednak odłożone Mamy powtórzyć całą morfologię i rozmaz, nie podobają się Jej limfocyty, a co do IgE to ja już głupia jestem, okazuje się, że źle zinterpretowałam wyniki i Juniorek wg tego badania ma piękne wyniki, ma 3.37 a norma jest do 36, choć jak lekarka stwierdziła, te badania są niemiarodajne i wg niej on i tak jest alergikiem... W poniedziałek znów kłucie Piotrulka, mam pietra jak NIGDY :Smutny:Asiu a co z tymi limfocytami? bo Nikoli tez wyszło wg naszej pediatry za dużo kazała powtórzyć moirfologię i rozmaz, powiedziała ci o czym to może świadczyć? U nas w komputerowym badaniu wyszło bardzo dużo, ale jak sprawdzili pod mikroskopem to wyszła norma 156 tys, ale ona woli dla pewności to powtórzyć... Poza tym wyszły Mu w badaniu jakieś 2 limfocyty nietypowe... i to też musimy sprawdzić... Lekarka powiedziała, że dzieciaczki, które mają alergię to mają wyniki "w cały świat" co badanie to różnica, mamy na razie to powtórzyć i tyle...
-
Miłego wieczorka :)
-
Izulka gratki dla szczęśliwych rodziców i cioci! Dzidziusia witamy na świecie! Aniu to niedobre wiadomości tu podajesz... Zastanawiam się, jakimi kryteriami się w tych przedszkolach kierują Kasiu życzę Wam zdrówka, ale Was rozłożyło :( Marysiu baw się dobrze na parapetówce Myszko SZOK!!! Ale miałaś sytuację, współczuję, dobrze że jest ok... Dziewczyno, masz nerwy ze stali!!! Biedna Nikolka, musiała się wystraszyć, oj te nasze chłopy...
-
joasiaha ja mam mega doła nie wiem kiedy się z niego wygrzebię...nie mam siły juz nie bede wam smęciła milego wieczora Asiu a co się tam u Ciebie dzieje, ze taki dół? Bo już Cię chyba długo trzyma kiepski humorek :(
-
My byliśmy u pediatry, niestety Piotruś nie zaszczepiony, ogólnie można by było, a jednak odłożone Mamy powtórzyć całą morfologię i rozmaz, nie podobają się Jej limfocyty, a co do IgE to ja już głupia jestem, okazuje się, że źle zinterpretowałam wyniki i Juniorek wg tego badania ma piękne wyniki, ma 3.37 a norma jest do 36, choć jak lekarka stwierdziła, te badania są niemiarodajne i wg niej on i tak jest alergikiem... W poniedziałek znów kłucie Piotrulka, mam pietra jak NIGDY :Smutny:
-
Marysiu jak dzieciaczki, lepiej już się czują?
-
monika warszawskaDziekuje Asiu!!A Ja Dzis Ruskie Pierogi Robie...takie Ma Zachcianki Moj Malzon!! Ale dobra żonka jesteś :) Pierogi ruskie, pycha!! Smacznego :)
-
Monia fajne fotki, Piotruś zajefajne wygląda w tym koszu A Ty jaka ładnie opalona :)
-
Trzymaj się Monia, jestem z Tobą! I wiesz, musi się wszystko dobrze ułożyć!!!
-
AnulkaMoniczko przezywałam dokładnie takie same rozterki kiedy urodziłam Mikiego. Nie jeździłam do teściów, a jesli to rzadko. Nigdy sobie nie wyobrażałam jak mogę zostawić swoje dziecko z nimi. Przez to były konflikty miedzy mna a mężem. Twój T może źle zareagował, że tak Cię nazwał, ale z drugiej strony nie dziw mu się. To sa jego rodzice i on im ufa. Tak jak TY swojej mamie. Ja wiem jedno. Moja teściowa zostawała kila razy z moimi dziećmi i powiem szczerze, że błędne było moje myslenie, że nie dadzą sobie rady. Może daj im szansę i idźcie na to wesele. Zobaczysz wszystko będzie dobrze. Dziadkowie jacy sa tacy sa ale wnukom nie pozwolą zrobić krzywdy. Co do dobrych intencji dziadków masz rację Aniu, ale Tomek chyba nie zareagował dyplomatycznie... I o to chyba Moni chodzi... Jak napisałam, jak chce coś zyskać to niech inaczej stawia sprawę, bo tak to krzywdzi Monię...
-
AnulkaDzień Dobry Kochane!!!!Widzę, że jakies podłe mysli WAS dopadły. Dziewczynki rozumiem WAS doskonale. Po urodzeniu Mikuli poszłam do pracy i dzień w dzień wyłam. Dlatego teraz postanowiłam siedzieć ile się da. Zbyt duzo chwil mi uciekło. Pierwsze kroczki, pierwsze słowo. Na szczęście Miki był z moja siostrą, więc wiedziałam, że jest z kimś kto mocno go kocha. To mi dawało siły. U nas Piotruś jest z Lubym albo babciami, więc tu jest ok, ale i tak tęsknię... Zazdroszczę Ci Anulka, że teraz jesteś z dziećmi i dobrze, korzystaj bo to sama radość :)
-
Sweethoperadość sercaSweethopena inna rzeczy jakos mi szkoda dedykacji:)miłego dzionka Asiu:) i szybkiego powrotu do domku z pracy:) Monia dzięki... Powiem Ci, że strasznie mnie wkrw... chodzenie do pracy Wychodzę z domku w podłym nastroju i tak siedzę niemrawo w tej robocie, tęsknię za Piotrusiem, owalam bez emocji robotę i pędzę do domku... Dziś jak wychodziłam to tak pięknie się śmiał, jak zamknęłąm drzwi to aż łezka niejedna poleciała i teraz też smutno jak o tym piszę... To strasznie niesprawiedliwe! dobrze cie rozumie Asienko...mam to samo...szkoda mi malego zostawiac, ale co zrobic, najgorsze, ze jak przyjde taka wyczerpana ta moja praca to jeszcze moj M potrafi mi takie szpile wbijac w plecy, ze glupia jestem i przesadzam...heh No właśnie, tyle naszego co sobie pomarudzimy :Smutny: Ale co z tego? :Smutny:
-
Sweethopena inna rzeczy jakos mi szkoda dedykacji:)radość sercaZobaczymy czy dziś się zdąży iść do pediatry i zaszczepić Piotrusia...Miłego dnia dla Was :) miłego dzionka Asiu:) i szybkiego powrotu do domku z pracy:) Monia dzięki... Powiem Ci, że strasznie mnie wkrw... chodzenie do pracy Wychodzę z domku w podłym nastroju i tak siedzę niemrawo w tej robocie, tęsknię za Piotrusiem, owalam bez emocji robotę i pędzę do domku... Dziś jak wychodziłam to tak pięknie się śmiał, jak zamknęłąm drzwi to aż łezka niejedna poleciała i teraz też smutno jak o tym piszę... To strasznie niesprawiedliwe! Ile pięknych chwil, wspólnych długich spacerów i zabaw tracę...
-
Skaza białkowa i co tu podawać jeść zamiast nabiału?
radość serca odpowiedział(a) na bajustyna temat w Prośba o pomoc
IgE wyszło w normie, 3.37 a norma do 36... Lekarka jednak stwierdziła, te badania są niemiarodajne i wg niej on i tak jest alergikiem... -
Sweethoperadość sercaDzień Dobry :) Monia kurde jak smutno mi się zrobiło, jak przeczytałam Twojego posta, Tomek to po głowie powienien normalnie oberwać... Przykro mi, że ma miejsce taka sytuacja :( Nie dołuj się Monia, to nie ma sensu, jesteś wspaniałą, troskliwą mamą... To jak pięknie, beztrosko i wesoło rozwija sie Mati to właśnie Twoja zasłuyga, dziecko czuje się bezpiecznie i dobrze, więc szczęśliwie Wam rośnie i się wciąż czegoś uczy :) Ja mam z teściową bardzo dobry kontakt, ale miałabym wielkjie obiekcje z Nią na całą noc zostawić Piotrusia, bo jeszcze tak nie było, by On nie był w nocy ze mną... W czerwcu jedziemy na weekend do Krakowa i ma zostać z moimi rodzicami, i co? Też mam stresa, także Twoje wątpliwości są uzasadnione, dodatkowo jeszcze jak piszesz teściowa ma mały kontaklt z Matim i Ty do końca nie masz do Niej zaufania... Tomek jak coś chce zyskać to nie powinien tak stawiać sprawy, w ten sposob to rani bardzo Ciebie, a mąż i żona do świętość! Trzymaj sie kochanie! Przytulam!!!No własnie...ale on chyba tego nie zrozumie nigdy....a ja sie wkółko denerwowac nie bede....mam go tak serdecznie dosyc, z nie wiem ile to sie jeszcze bedzie przeciagac...zaczynam sie poważnie zastanawiać....ja za nim murem a przede mna mur wpostaci jego mamuni wiecznie nie zadowolonej , ze nie przyjezdzamy...bla bla bla...ja nie mam auta i narazie nas nie stac....ale niektorym ludziom ciezko to zrozumiec,ehhh szkoda gadac :Smutny::Smutny:
-
Zobaczymy czy dziś się zdąży iść do pediatry i zaszczepić Piotrusia... Miłego dnia dla Was :)
-
Myszko zdrowia dla Ciebie i lepszych wyników dla Nikolki, trzymam kciuki :) Iza cieszę się, że udało się Mikołajka umówić do okulisty, ale też teminy niczego sobie :( Ws. Ptaszki nadal cisza? Ja też tęsknię trochę za stanem błogosławionym, w sumie spoko było Aniu, Ty z Marysią i Monią W. macie już w domku cudowne Parki, ale nam (mamusiom jedynaczków, póki co) to sie jeszcze marzy drugi Bejbuś :) Marysiu mam nadzieję, że dzis obudziłaś się w lepszym humorku!!! Madziu zdjęcia dziewczynek bardzo ładne :) Nadusia rośnie jak na drożdżach! Słuchajcie, co się dzieje z Żancią? Kasiu jak dzieciaczki?
-
MYSZKA_MIKIu nas w domu drugie dziecko to strasznie drazliwy temat, Wojtekj nawet nie chce o tym słyszeć, ja sobie natomiast nie wyobrazam mieć córki - jedynaczki, ale spokojnie, mam jeszcze jakies 3-4 lata, to zdąże go przekonać Myszko u nas jest podobna sutyacja, ale za 3-4 latka bardzo chciałabym zostać jeszcze Mamą, poza tym chcę by Piotruś miał rodzeństwo ;) Lubego się urobi ;) On zresztą bardzo przeciwny nie jest, sam jedynak i może dlatego...
-
Dzień Dobry :) Monia kurde jak smutno mi się zrobiło, jak przeczytałam Twojego posta, Tomek to po głowie powienien normalnie oberwać... Przykro mi, że ma miejsce taka sytuacja :( Nie dołuj się Monia, to nie ma sensu, jesteś wspaniałą, troskliwą mamą... To jak pięknie, beztrosko i wesoło rozwija sie Mati to właśnie Twoja zasługa, dziecko czuje się bezpiecznie i dobrze, więc szczęśliwie Wam rośnie i się wciąż czegoś uczy :) Ja mam z teściową dobry kontakt, ale miałabym wielkie obiekcje z Nią na całą noc zostawić Piotrusia, bo jeszcze tak nie było, by On nie był w nocy ze mną... W czerwcu jedziemy na weekend do Krakowa i ma zostać z moimi rodzicami, i co? Też mam stresa, także Twoje wątpliwości są uzasadnione, dodatkowo jeszcze jak piszesz teściowa ma mały kontakt z Matim i Ty do końca nie masz do Niej zaufania... Tomek jak coś chce zyskać to nie powinien tak stawiać sprawy, w ten sposob to rani bardzo Ciebie, a mąż i żona do świętość! Trzymaj sie kochanie! Przytulam!!!
-
Anulkabadania krwi Majuli jeśli nie sa na cito to można czekać i półtorej miesiąca a prywatnie około 200 zł :duren::duren::duren::duren: Bezsens