Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

MartaTM5

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    PL
  1. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Zdaje sobie sprawę że spanie to ciężki temat. Ale żeby byla jasność nie zostawiliśmy Wandy żeby sie wyplakala. Wchodzilismy do niej, uspokajalismy, smoczek , pieluszka. Trwało to kilka dni z kazdym dniem było płaczu coraz mniej. Teraz jak sie budzi to potrafi przez 30 min gadać, bawic sie i kupę robić:) Bo jak sie budzi to jest wyspana, a przedtem od rana marudzenie. No ale to był efekt przemęczenia. Ja wiem co piszę. Starszą mimo ze nauczylismy samodzielnego spania to prawie do 4 roku życia budzila sie raz w nocy. Od tak, bez powodu. Pewnie też dlatego między moimi dziewczynami jest 6 lat różnicy. Ale nie zrozumie mnie nikt kto przez prawie 4 lata sie nie wysypial :) Mam taką książkę pierwszy rok zycia i w 11 miesiącu pisze tak: jestem załamana budzi sie co godzinę w nocy drzemki po 30 min, chyba ze ja z nia śpię. Serio bylam normalnie żywe zombie.
  2. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Truskawa – myśmy to przeczekiwali, taki mega płacz, chodziliśmy dawaliśmy smoka, ale nie wyciągaliśmy z łóżeczka. W końcu przestała płakać. No a samodzielne zasypianie w łóżeczku to podobna broszka. Wandy nie musieliśmy tego uczyć, bo ona sama zasypiała w łóżeczku, tylko w naszej obecności. Musieliśmy ją nauczyć zasypiania bez nas. Za to starszą córkę uczyliśmy samodzielnie zasypiać w łóżeczku, metodą podnieś –połóż, z książki Treacy Hoog, no płaczu było co niemiara, ale opłaciło się. Odkąd skończyła 11 miesięcy zasypia sama, teraz ma 7 lat. No i konsekwencja jest najważniejsza jeżeli się już zdecyduje na naukę spania.
  3. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    hej dziewczyny, właśnie poczytałam o waszych problemach ze snem, ja jakieś dwa miesiące temu miałam podobnie, no i postanowiłam z mężem że nauczymy młodą spać. Zaopatrzyłam się w książki o śnie, enternet - głównie forum niemowlę na gazeta.pl Pierwsze co to przenieśliśmy młodą do swojego pokoju, drugie to zasypianie samodzielne w łóżeczku, trzecie wyczajenie godzin drzemek młodej. Napiszę : udało się. Wanda śpi od 16.30 do 6.00-6.30 bez pobudki ( oczywiście raz na jakiś czas sie obudzi, ale zwalam to na ząbkowanie, wychodzą jej na raz chyba z 4 zębiska. Wkleję Wam to co sobie zachowałam z forum, mi bardzo to pomogło WKLEJAM: Analiza Waszego dnia: 5.00 - pobudka Zostaw dziecko w łóżeczku do 6.30 i zacznij od tego momentu dzień. 8.45 - 9.15 d1 Przy dwóch drzemkach, pierwsza drzemka nigdy nie powinna być przed 9.15. Wcześniejsza drzemka będzie powodowała właśnie pobudki w okolicach godziny 5tej, bo dziecko będzie drzemkę traktowało, jak kontynuację snu nocnego. Jeśli zostawisz dziecko w łóżeczku do 6.30, to pierwsza drzemka powinna być ok 9.30. Co robisz, jak dziecko obudzi się po 30 minutach? Powinnaś stosować tzw. 'crib hour', czyli zostawić dziecko w łóżeczku przez 60 minut od momentu położenia spać. Ma to na celu nauczenie dziecka, że śpi się dłużej. Możesz pomóc jej zasnąć, jeśli Twoja obecność nie stymuluje jej za bardzo. 13.00 - 13.30 d2 Druga drzemka ok 3.25 po pierwszej. 18.30 sen nocny Sen nocny też na razie zrobiłabym ok 3-3.25 po drzemce drugiej, bo córeczka jest przemęczona. Jak się wszystko unormuje, to można wydłużyć. Stosuj to przez 7 dni, rób notatki (szczególnie jak długo dziecko zasypia do drzemek i w jakim humorze się budzi. Potem można zrobić zmiany. Powodem wstawania w okolicach 5tej może być sam fakt przejścia z 3-2 (albo 2-1 albo 1-0). Dziecko jest po prostu bardziej przemęczone. W takim wypadku kładzie się dziecko spać wcześniej, aby nadrobiło ten sen, który straciło. Inne powody (nie powiązane z eliminacją drzemek): - za późne kładzenie dziecka spać - za długi całkowity czas czuwania (dziecko jest przemęczone) - pierwsza drzemka za szybko po wstaniu - za dużo snu dziennego i dziecko po prostu wysypia się już o 5tej - przyzwyczajenie (często powstałe w wyniku karmienia o godzinie 5tej). Gdy dziecko budzi się w okolicach godziny 5tej, to zostawiamy dziecko w łóżeczku do 6.30. Można wejść, poklepać, powiedzieć 'Kochanie, jest noc, śpimy' (zawsze ten sam zwrot, aby dziecko się tego nauczyło) i idziemy spać. Możesz też stosować tą samą metodę, którą stosujesz wieczorem do zanięcia. Traktuj pobudki o 5tej tak samo, jakbyś traktowała pobudki o 23, 1szej, czy 3ciej. Nawet jeśli dziecko nie zaśnie, to czas spędzony w łóżeczku jest nadal relaksujący (w przeciwieństwie do zaczęcia dnia). Dziecko nie jest stymulowane zewnętrznymi bodźcami (pokój powinien być ciemny!). Dziecko też uczy się dłuższego spania. Problem z zaczynaniem dnia o 5tej jest taki, że jeśli będziesz przestrzegać czasów czuwania, to dziecko będzie chodziło spać o 17stej. Dzieci normalnie śpią 12 godzin, więc jest duże prawdopodoboieństwo, że dalej będzie budziło się o 5tej. Jeśli nie będzie się przestrzegać czasów czuwania i położy dziecko później (np. o 18, czy 19), to dziecko będzie bardzo przemęczone (to przecież długi dzień) i będzie się budziło w nocy i znowu wstanie o 5tej (tym razem z przemęczenia). Dlatego dzień zaczynamy o 6.30. Czasami zajmuje to trochę czasu, aby dziecko przestawić, ale jest to do zrobienia. Ktoś zapyta, a dlaczego nie do 6, tylko do 6.30? No więc, dlatego że 6 godzina jest ryzykowna, bo bardzo łatwo z 6tej, robi się 5.50, a potem 5.45, a potem, 5.30 itd... Moja córka też śpi u nas w sypialni i do tej pory (ma 13 miesięcy) nie było to problemem, bo włączony jest szum i ona nas nigdy nie słyszała. Ostatnio jednak zauważyliśmy, że ma bardziej płytki sen, szczególnie nad ranem i kilka razy ją obudziliśmy, jak my zaczynaliśmy się wiercić nad ranem. Ponoć sen dzieci wraz z wiekiem robi się coraz płytszy i pewnie dlatego teraz bardziej na nas reaguje. Ale jak pisałam, wcześniej to nie było problemem. Z tego dnia, co rozpisałaś, to widzę, że dziecko ma za długi całkowity czas czuwania. Wyszło mi ok 11 godzin (3.5/3.5/4). Trzeba skrócić te czasy czuwania. Będziesz musiała trochę popróbować z różnymi czasami, aż znajdziesz kombinację, która będzie najbardziej optymalna. Zapisuj każdy dzień, długość drzemek, humor dziecka, bo wtedy będziesz mogła przeanalizować i zobaczyć, co działa, a co nie. Pamiętaj tylko, aby utrzymywać te same czasy czuwania przez co najmniej 3 dni, a najlepiej 5, bo dziecko potrzebuje czasu, aby się przyzwyczaić do zmian. Będziecie mieli trochę dni z wczesnym pójściem spać, ale nie bój się tego - pozwoli to dziecku nadrobić spaniowe zaległości. Moja córka przechodzi teraz na 1 drzemkę i wczoraj położyłam ją spać o 17.15. Spała ciurkiem do 6.25! Ja bym na Twoim miejscu utrzymywała całkowity czas czuwania na poziomie 10 godz, a teraz nawet jak drzemki są krótkie to ok 9.5-9.75. Pierwszy skróciłabym do 2.75 (u Was jest bardzo długi pierwszy i to już przemęcza dziecko. Czyli już od samego rana masz przemęczone dziecko i to przemęczenie się zbiera od rana do wieczora). Moja córka bardzo długo miała pierwszy w okolicach 2.5-2.75. Mało dzieci do pierwszego roku życia wytrzymuje dłużej niż 3 godz rano. Drugi czas zrobiłabym tak jak masz, czyli ok 3.5, ale nie więcej. I ostatni 3.25-3.5. Zobacz, jak dziecko na to zareaguje. Co do smoczka, to niestety nie wiem, bo moja córka go nie chciała. Dziewczyny tutaj radzę przedziurawić go, ale ja bym w smoczka w taki sposób nie ingerowała, bo jak jakiś kawałek odpadnie, to dziecko może się udławić. Najlepiej to chyba zabrać i zamiast smoczka głaskać dziecko, albo dać na boczek i lekko kołysać w jedną i drugą stronę.
  4. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    cześć dziewczynki! Na początku trochę o nas. U nas ferie się zaczęły i Ala w domu z nami, ale w przyszłym tygodniu teściowie biorą ją do Brennej prawie na tydzień. Ja też od lutego tak jeszcze nie oficjalnie wracam do pracy , na razie 2 razy w tygodniu, potem będziemy tą częstotliwość zwiększać, aż w czerwcu normalnie na 8h codziennie. Będę miała młodą cały czas na "oku", ponieważ firma przeniosła się do domu teściów, a młoda właśnie tam będzie. Poza tym Wanda raczkuje jak szalona, wstaje przy czym tylko się da ( właśnie opiera mi się o plecy), gada po swojemu, ale kluczowych słów nie mówi. Chyba też powoli zaczyna się jej lęk separacyjny, musi mnie mieć w pobliżu, dzisiaj to miałam ją na kolanach jak byłam w toalecie :/ bo darła się nie wiedzieć czemu. Byłyśmy na ważeniu o mała waży 7800g także raczej waga piórkowa, ale ona w ciągłym ruchu jest. Noce raczej sa fajne, nie je w nocy, w zeszłym tygodniu spała od 18.30 do 7 rano, a w tym do 6 rano :/ ale minimu do 6.30 musi leżeć w łóżeczku jak nie płacz. W tym tygodniu skróciła też sobie jedną drzemkę do 40 min, więc od kilku dni śpi w dzień 2x po 40 min Bia- współczuję tych nerwów, wiem że to mało pocieszające - ale to się kiedyś skończy. Z Alą też miałam dużo problemów jedzeniowych, teraz w ogóle tego nie widać, wręcz przeciwnie. Przytulam Cię mocno! Polinka - oj biedna ty i twoje dzieciaczki, u mnie odpukać odkąd Ala ma wycięte migdałki to praktycznie nie choruje, czasami katar przyniesie do domu, ale Wanda nic nie łapie - aż się sama dziwię. Ana - biedna Małgo, na poczatku pewnie będzie ciężko, ale potem się umormuje. Zresztą ty jako mama 3jki pewnie o tym doskonale wiesz :) ściskam Was mocno! Inga- Ola pewnie w końcu zacznie jeść normalne posiłki, ja chyba bym przez tydzień nic nie próbowała jej dawać. I potem spróbować. Werka - współczuję nocy. Dokładnie to samo przechodziłam ze starszą córką. Dziubala - gratuluję zdolnych synków, Jaśko wysoko ma poprzeczkę podniesioną :) Beacia - dobrze że u młodej qupna sprawa ruszyła :) może już tak zostanie jak odstawice i ten syrop Marcosia - jak ty to wszystko ogarniasz? Młoda chodzi do żłobka? przypomnij mi bo nie pamiętam. Mamołobuza - ostatnio kolega który jest fotografem , mówił że robił w Afrykarium zdjęcia, ale było tyle ludzi ( ferie) że musiał tam jeszcze raz pójść po zamknięciu. Generalnie polecał żeby zobaczyć. A co do ściągania różnych rzeczy, to u nas szczęsliwie wszystko jest wyżej niż młoda sięga, jedynie uparła się na szufladę w kuchni ( zakleiłam ją taśmą). w innych szufladach (tych nisko) mąż odkręcił uchwyty Ania - Filip piękny duży chłopiec jest, do kiedy jesteście w PL? Żaba86 - witam i gratuluję wymarzonej córeczki. Ja też miałam kłopoty w ciąży i po urodzeniu małej, ale wszystko już jest ok. Postaram się częściej do Was pisać! buziaczki, idę pić kawkę bo młodzież właśnie poszła na 40 min drzemkę, a czasu coraz mniej :)
  5. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Cześć Dziewczyny! Czytam Was regularnie, ale czasu brak na odpisywanie. Napiszę krótko co u nas, Wandal dzisiaj kończy 8 miesięcy, jak to szybko zleciało...Raczkuje jak szalona, siada bez podparcia, a ostatnio staje nawet przy meblach...masakra jakaś :) Od tygodnia przesypia noce od 18.30 do 06.40-7.00 potrafi spać ciągiem bez pobudek, przy czym nadal dajemy jej o 23 mleko na śpiocha. Zębole nadal 2, ma też dwie drzemki w ciągu dnia. Generalnie bardzo wszystko poukładane jest pod nią. Starsza raczej na tym nie cierpi, bo wekendy są dla niej ( kino, basen, lodowisko). A i ostatnio zaczęłam chodzić na fitness, fajne jest to że w tym samym czasie są zajęcia dla dzieci i biorę na nie starszą córkę. Generalnie dzisiaj nie mam najlepszego dnia, rano dowiedziałam się że bliska mi osoba straciła dziecko w 6 miesiącu ciąży :( Takim smutnym akcentem kończę. Dzieciaczki na dropie śliczne, wszystkie! A Polinkowy Bruno wygląda jak roczniak :)
  6. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Beacia - właśnie czytam i oczom nie wierzę! co za kraj! nosz same przekleństwa mi się nasuwają...I jeszcze perspektywa, że musisz komuś udowadniać że bezpodstawnie ci zabrano pieniądze czyli właściwie okradziono. no skandal! Mam nadzieję że rozniesiesz ich w pył. Przesyłam dużo walecznej energii. A u nas na szczęście ok, młoda zasuwa na czworaczkach już praktycznie po całym mieszkaniu, gdzie tylko się da to klęka, siadanie jej już też coraz lepiej wychodzi, przytrzymuje się tylko jedną ręką. Sylwester bardzo spokojny, dziewczynki spały, a my z mężem cieszyliśmy się sobą :) Za to 1 stycznia zaczął się masakrycznie, rano ciśnienie wody rozwaliło nam zbiornik wyrównawczy z kaloryferów, wszędzie woda ( w środę naprawa, shit długi weekend), a w nocy koło 23 mieliśmy pożar w kominie, sadze się nam zapaliły, było grubo. Finał taki, że kominiarz dzisiaj był z czujnikiem czadu i niestety komin się trochę rozszczelnił, trzeba naprawiać. Ech pechowy pierwszy stycznia, ale mam nadzieję że reszta roku będzie już szczęśliwa. Dziewczyny, śliczne są wasze dzieciaczki, przy okazji wrzucę na dropa jakieś zdjęcie młodej, tez się pochwalę , a co :) Pozdrawiam serdecznie!
  7. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Cześć kochane, pamiętacie mnie jeszcze? :) Strasznie długo się nie odzywałam, ale normalnie czasu brak, doba mogłaby być dłuższa :) Nawet nie próbuje nadrabiać tego co pisałyście, mam tylko nadzieję że poważniejszych kłopotów nie macie. Napisze po krótce co u nas. Wanda dzisiaj kończy 7 miesięcy, i zrobiła nam mega niespodziankę - zaczęła raczkować do przodu. Do tej pory robiła to tylko do tyłu. Próbuje też samodzielnie siadać, ale z podparciem, jak żabka. Z jedzenie to różnie bywa, za chiny ludowe nie chce jeść łyżeczką, więc zupy i kaszki podaje jej strzykawką taką syropów :) wtedy jej to idzie :) . Odkąd zaczęła też porządnie jeść obiady, jak zje o 23 to potrafi pospać do 7 rano. Chociaż ostatnie dni były bardzo ciężkie, bo stwierdziła że rezygnuje z 3 drzemki i ciężko jej teraz do wieczora wytrzymać. Zasypia z płaczem, muszę nowy plan jej drzemek ułożyć. Ufff ale się o nas rozpisałam. Buziaki dziewczyny i Wesołych Świąt!
  8. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Cześć dziewczyny, ja tak szybko, bo czasu ostatnio to w ogóle nie mam :/ W najbliższych dniach napiszę coś więcej. Teraz tylko się pochwalę, że Wandal ma zęba! Wczoraj wystukany :) Buziole!
  9. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Dzięki dziewczyny za życzenia dla Wandeczki! Te pół roku przeleciało jak z bicza strzelił... A Wandalowi chyba zęby idą, bo w nocy zamiast spać to gada, budzi się co chwilę - jednym słowem zaczęło się! :/
  10. MartaTM5

    Majoweczki 2014

    Cześć, jestem mamą Wandy urodzonej 24.05. Od początku piszę na forum czerwcątka 2014 ponieważ miałam termin na 14 czerwiec, ale Wanda się pośpieszyła. Często do Was zaglądałam jak Wasze młode się chowają, ale zniknęłyście :) Czy mogłabym też dołączyć do waszej grupy na fb? Pozdrawiam, na fb nick Mart Tko - zdjęcie w tle " nie mam czasu jadę czołgiem" :)
  11. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Bloker na reklamy dla Google Chrome http://www.pl.spacesoft1.com/niechciane-reklamy.php
  12. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Cześć dziewczyny! Ania - bardzo się cieszę że do nas trafiłaś, droopem się nie przejmuj, tak jak napisała Blania, Bia się do ciebie przekona i wrzuci nam pokazać jak Piotrula się chowa :) Ja mogę dodać że oficjalnie zgadzam się na udostępnienie hasła :) Z tym podobieństwem pierworodnych do ojców to coś jest na rzeczy, moja starsza to skóra zdjęta z taty, młodsza już niekoniecznie. Blania - z tym mieszkaniem to fajnie, ja mam teściów dom obok, i bardzo sobie chwalę, przy czym teść bywa codziennie u nas w domu ( czytaj w części gdzie jest firma) i wcale nie przychodzi nam nachalnie do góry. Jak juz przyjdzie to dosłownie na 5 min ale zawsze z jakimś " powodem" A z tymi czarami to se uważaj ,bo ja Beacia ( uchowaj Boże) zajdzie w ciąże, to wy takie synchronizowane jesteście, że ty też możesz zaciążyć hihihi. Trzymam kciuki za Boryska, co by go minęło te rozwolnienie i katar. Lili - ależ ci zazdroszczę powrotu do pracy :) a co do droopa to zostań z nami :) Nicca - ja też uważam forum za skarbnicę wiedzy i doświadczeń, pamiętam że coś mnie niepokoiło odnośnie młodej, weszłam na fo czytam a tam któraś z dziewczyn problem ma taki jak ja:) ufff i ulga że nie jestem sama :) Co do mandarynek to nie pomogę bo my butelkowe od początku jesteśmy. Beacia - ty to masz dziecko, samo złoto! moja młoda od urodzenie nie przespała ciągiem 6h - zazdrość! A perypetii żołądkowo - jelitowych nie zazdroszczę, mam nadzieję że to jakaś niestrawność i Izuli nie zarazisz. Bia - ja właśnie zaczęłam młodej rozszerzać dietę, i mam podobnie jak u ciebie, czyli na to co my jemy otwiera paszczę , a marchewki skubana nie chce! Może jak dam marchewkę z czymś to jej zasmakuje, ale puki co robimy ekspozycję na marchewkę i to koło tygodnia, bo ja mam potencjalnego alergika i tyle to musi trwać żebym wyłapała czy nie jest uczulona. Co do mleka to zaczęłam młodej robić z 150ml wody, czasami ale tylko czasami wypije wszystko czyli gdzieś 170ml, a przeważnie wypija 140-150 albo i mniej. Ja młodą karmię o 23 przez sen a i tak małpa budzi sie o 3 na jedzenie, przy czym ostatnio zjada w nocy bardzo mało.. A co do wody , to moja młoda wcale jej nie chce, zdobi mikro łyczek i też memla. Werka - moja Wanda też uwielbia Alicję, najbardziej jej się podoba jak ta przed nią skacze i się wygłupia, to wtedy w głos się śmieje. Ala ma 6,5 lat, ale też mogę na nią liczyć w jakiś drobnych pomocach :) , co prawda nie posprząta pokoju , ale do osiedlowego sklepu pójdzie :) , pampersa poda, chwilkę popilnuje Wandę. Gratuluję małemu turlania się, ja zaraz też się pochwalę co mój młodszy kwiatek robi :) Marcosia - ja już raz myślałam że w ciąży jestem , normalnie załamana byłam , bo nie miałam okresu 34 dni od ostatniego, ale na szczęście okazało się że nie, no i teraz nadal mam @ nieregularne :/ Także nie martw się, po moim przykładzie widać że po ciąży takie zawirowania mogą się zdarzać . Ania 92 - fajna ta stronka o gadżetach, taki separator do wanny by mi się przydał :) , my młodą kąpiemy odkąd skończyła 2 miesiące w wannie - lenie jesteśmy, ale po młodej dopuszczamy wody i kąpie się Ala. No więc chwalę się! Wanda przyjmuje pozycję do czworakowania, pełza do tyłu, podciąga się do siadania, i gada jak najeta :) A poza tym chyba mamy teraz "S" w nocy od 23 do około 3 budziła się co godzinę i zasnąć nie potrafiła, przez to dzisiaj maruda jak nigdy, kiepsko dziś też je. Ma 26 tygodni więc wypada ten skok separacyjny, jak na razie nie stawia oporu, jak babcie albo dziadkowie biorą ją na ręce, ale wszystko przed nami. Pamiętam że starsza córka w tym wieku nie mogła nawet patrzeć na jednego z dziadków, bo od razu był ryk. A co do reklam wyskakujących na forum , to powiem Wam że normalnie czuję się jakbym odkryła nową planetę , bo znalazłam i zainstalowałam sobie na przeglądarkę blokera, w końcu nie wyskakują mi reklamy , filmiki z you tube otwierają sie od razu , a nie po cholernych reklamach. Jak któraś chce linka i opis jak to zainstalować dajcie znać, wrzucę - działa to na przeglądarkę Google Chrome
  13. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Cześć dziewczyny! Dawno się nie odzywałam, ale czasu niewiele, a wieczorem jak dziewczynki śpią to buszuję po necie i kupuje prezenty na święta. Młoda po epizodzie biegunkowym w miarę dała radę, musiałam ja wspomóc lekiem ( znaczy pediatra dała), skóra też już dużo lepsza, więc powoli zaczynamy rozszerzanie diety. Zobaczymy jak mała zareaguje. Za 5 dni kończy 6 miesięcy! Jak to zleciało. Ooooo coś się księżniczka odzywa, muszę lecieć! Mam nadzieję że uda mi się szybciej odezwać :)
  14. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    emwro - karmię ja mm, oczywiście musiałam do dr Google zajrzeć i piszą że takie częste kupy to może być spowodowane zębami. Beacia - kupy normalne, tyle że w tych ostatnich było dość trochę śluzu. Werka - dzięki za ścieżkę odnośnie kup. Nigdzie z młodą nie byłam, oprócz szczepienia w zeszły czwartek, kontakt z zarazkami ma poprzez starszą siostrę. A do diety nic jeszcze nie wprowadziłam z powodu AZS. Mogą to być zęby - rzeczywiście. Ech..mam nadzieję że to minie, a jak nie to jutro może przymnie nas pediatra alergolog która leczy starszą. ( kiedyś byliśmy w jej przydomowym gabinecie w niedzielę o 19tej)
  15. MartaTM5

    Czerwcątka 2014

    Beacia i inne dziewczyny - Wanda dzisiaj robiła 6 razy kupkę (do 20) , te ostatnie trzy to takie małe zółte ale ze śluzem. Mąż mówi że mam nie panikować, ale powiem Wam że się niepokoję. Poza tym, młoda ma apetyt jak zawsze, gorączki brak, humor też taki sam. Podejrzewam że albo wirus albo to ta cholerna alergia, miała któraś tak?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...