Skocz do zawartości
Forum

Lema

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lema

  1. A Franek przedszkolak na calego, L. mowi, ze w podskokach biegnie do sali. A ja juz zaczynalam watpic w to, ze keidys pojdzie do przedszkola bez placzu Ale swoja droga- w domu tez bym chetnie zosatla, Franio z rana taki cieplutki, slodko zaspany, za malo czaso mam na wycalowanie go
  2. A w tym radio polska stacja jest tez kanal z koledami- jesli chcialybyscie posluchac koled Ja na razie piosenki swiatecze wlaczylam
  3. No i zwialy mi wszystkie A moj brat pisze, ze ma dla mnie dwie ksiazki- Jez i Wieza z klockow. Jeza czytalam z piec razy juz (z biblioteki mialam wyppozyczonego, to jest ksiazka, a w zasadzie bajka na 15 min czytania), splakalam sie za kazdym razem kiedy czytalam (juz mam pelne oczy lez jak o tym mysle). Ciekawa jak ta druga ksiazka, ale czuje, ze czeka mnie dzis wieczor wrzuszen...
  4. Kwiaciarko, o tak spac,nie moglam sie zwlec z lozka A teraz dzieki tym swiatecznym piosenkom to juz w oggole mi blogo i sielsko, do domku chce!
  5. Czesc Macie ochote posluchac? Radio Świąteczne, Radio Kolędy
  6. Milego popoludnia Dziubalko i milego Lipcowki, ja tez sie powoli zbieram Pa
  7. Franek parowek nie lubi, jadl dwa razy w zyciu- raz jak byli u nas goscie i zazyczyli sobie na sniadanie parowki, Franke sprobowal, ale powiedzial, ze nie chce i drugi raz sama kupilam, z ciekawosci jak smakuja, parowki za 40 zl za kg Smaczne byly calkiem, to znaczy smakowaly jak takie dawne parowki, z dziecinstwa pamietam ten smak. Francik zjadl kilka kesow, bez zachwwytu
  8. DziubalaTo widzę, że u nas kasa za komitet rodzicielski jest dobrze inwestowana :) Bardzo dobrze
  9. Kwiaciarko, ja zrozumialam Ciebie Nioe chodzilo mi o to, zeby pisac, ze u nas niecodziennie, a u Was codziennie, tylko pislaam jak jest u nas ze slodyczami, nie wiem po co ja Ciebie zacytowalam
  10. kwiaciarkaja napisalam, ze moga byc codziennie a nie ze sa hehe, chodzilo mi o to, ze nie wyznaczam dzieciom jakiegos dnia w tygodniu na slodycze, jesli maja ochote na slodycz to jedza ale po obiedzie w ograniczonych ilosciach, czesto jednak siegaja wlasnie po jablko, banana, kisiel, budyn, oststnio serki takie z cukiereczkami Ela lubi, Kuba to parowki uwaza za dobry slodycz uwielbia parowki .
  11. MojaZa zdrowie! Za radosny, przedswiateczny czas!
  12. DziubalaKwiaciarko – RR ma kasę z komitetu rodzicielskiego. Za pierwsze dziecko to 80 zł, za drugie połowa kwoty czyli 40 zł. To chyba na semestr. Ale muszę przyznać, że bardzo dobrze ta kasa gospodarują, bo z tych pieniędzy opłacana jest jeszcze rytmika, dzień nauczyciela, andrzejki, comiesięczne teatrzyki, autokar na wycieczki i coś tam jeszcze. Zawsze się zastawiam jakim cudem im na to wszystko starcza. Szok, pozytywny szok ja nie pamietam jak byla skladka, ale chyba 60 zl, za wszystkie wymienione przez Ciebie rzeczy placimy dodatkowo, tylko na Mikolajki nie bylo zrzutki, ale prezent skromny raczej, ten samochodzik tak na oko 10-15 zl kosztowal.
  13. Francik ma dzis teatrzyk w przedszkolu, ciekawe jak wrazenia
  14. kwiaciarkaU mnie slodycze moga byc codziennie ale po obiedzie w odpowiednich do tego ilosciach - czasem jest to kawalek czekoladki, czasem ciasteczko, czasem kilka cukiereczkow a czasem zamiast tego budyn , kisiel .... roznie. Dzis na podwieczorek w przedszkolu ma byc pyszne ciasto, Kuba dostal chalke do szkoly na 2 gie sniadanie , zeby mu zrekompensowac brak podwieczorkowego ciasta ;) U nas slodycze nie sa codziennie, zazwyczaj jest tak, ze w ciagu tygodnia nie ma slodyczy, jak wracamy do domu to Francik je jakies owoce lub serek, a chwile po 18-tej juz jemy kolacje. Natomiast w weekend po obiadku jest zawsze cos slodkiego
  15. Tez pomyslalam o tym, ze porzadny prezent u Dziubalki w przedszkolu byl
  16. Dziubalko, fajnie, ze chlopcy zadowoleni
  17. Isa, jak Ala ma uczulenie na czekolade to inna bajka, tez bym mocno ograniczala. Ale generalnie uwazam, ze czekolada nalezy do "lepszych" slodyczy i wole, zeby Franek jadl czekoalde niz np. zelki. Z dziadkami to znam temat, u nas tez glownie dziakdowie nauczyli Franka jesc slodycze A czy ja bym pozwolila jesc bez opamietania- nie wiem czy to tak mozna nazwac, pozwolilabym wiecej duzo niz zwykle. Franmek na codzien ma wydzielane slodycze na zasadzie umowy- zanim zacnzie ejsc umawiamy sie ile zje, np. jedna kostke czekolady czy trzy herbatniki, wiec tym razem tez bym sie umowila, tylko pozwalajac na wiecej
  18. Isa, a u Was panie kupowaly prezenty dla dzieci? U nas rada rodzicow Ja bym w takim dniu i z takiej okazji odpuscila Frankowi slodycze, znaczy pozwolila zjesc
  19. Czesc Kwiaciarko, ja bym chciala, zeby Franek spal w przedszkolu, a ten maly uparciuch nie chce, lezy, ale nie zasypia. I tak naprawde powinien o 19 juz spac wieczorem, a dla mnie to za wczesnie- za malo mamy czasu po poludniu. Idealem byloby gdyby zasypial o 20, ale o takie idealne rozwiazania nielatwo w zyciu Jakby spal w przedskzolu to pewnie zasypialby o 21 a to juz byloby za pozno dla mnie Tak zle, tak niedobrze
  20. Bylam na chwilke sluzbowo na miescie i nie wytrzymalam i zajechalam po Francia Zadowolony, opowiadal z takim przejeciem o Mikolaju, ze az niewiele z tego zrozumialam W kazdym razie Franek mowi: a Mikolaj powiedzial: kto sie nie boi niech siada na kolana, a wiesz mamo, ze ja sie niczego nie boje i siedzialem Potem pytam o brode, bo Franek ciagle przezywa brode Mikolaja, ze dluga itp. a Franek mowi: no jakos nie dotykalem, tak wyszlo, ale jak siedzialem na kolanach to czulem ta brode na plecach, to chyba tez niezle No myslalam, ze sie posikam A do tego spuchlam z dumy, bo Franek jak mnie zobaczyl to pobiegl do pani, zapytal czy moze zabrac swoj prezent- samochodziki dostali, wszystkie lezaly pod choinka, no i byly podpisane od spodu te opakowania- Franek zagladal az znalazl swoj ( zna literke F) i powiedzial: o tu jest napisane Franio, poszedl do pani i pokazal mowiac: ten jest podpisany Franio, czyli to moj, prawda? No grzeczniulek taki Zawiozlam Frania do L. do pracy, on konczy o 15.30, zaraz po mnie przyjada
  21. kwiaciarkaLemakwiaciarkaA ja Elinkowych :) Dzis rano w szatni z kolezanka rozmawialy - Kasia a co dostalas pod poduszke? Ela a Ty pewnie te spinki? nie, wiesz bylam w kinie i mama mi kupila ..... Ale rozmowy, jak nastolatki, a nie przedszkolaczki no naprawde, mi sie lezka w oku krecila :) A mama Kasi mowi do Eli - a na czym bylas? Na co Ela : na zaplatanych bylam, a Ty nie bylas co??? pewnie bys chciala ale jestes dorosla ... Ela zwraca sie do doroslych, prosze pani, prosze pana, ale w takiej dyskusji jakos jej nie zawsze wychodzi uzywanie pani byla, chciala by pani. Wg mnie ma jeszcze czas na to Fajna Ela
×
×
  • Dodaj nową pozycję...