-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Wiki20pl
-
jola22Cdn.... Cudowna księżniczka
-
elus.dreptusWiki20pljola22O matko 35 tysięcy za wesele na 100 osób......można bankruta zaliczyć na nowej drodze życia. No własnie dlatego Nas nie było stać na wesele, więc zrobiliśmy przyjęcie dla najbliższej rodziny choc zawsze mi się marzyło wesele na 100 osób, ale niestety rzeczywistość jest inna. Dobrze że chociaż za marzenia się nie płaci bo chyba bym się nie wyplaciła U Was tez bylo tak ze zrezygnowaliscie z wesela ze wzgledu na dzidziusia?? u nas po czesci tak bylo a po drugiej czesci ze tesciowa tak trula dupe o to zeby wesela nie robic ze sie z nia pozarlam i powiedzialam jej kilka przykrych slow i powiedzialam na koniec ze ja nie tkne palcem co to przyjecia i tak bylo, w dupie mialam, wybralam tylko tort i sie ubralam Ja przez teściową miałam odwołany ślub Powinien sie odbyć 28 czerwca 2008 r ale tak sie z teściową pożarłam że szok trzasnęłam tylko drzwiami i powiedziałam ze wychowała syna na mamisynka no i ona wesele odwołała. Łukasz (jak mi później opowiadał) powiedział jej że mnie Kocha i nie ma zamiaru żeby ona szukała mu żony no i zamieszkaliśmy razem wynajęlismy mieszkanie i we wrzesniu dowiedziałam się że jestem w ciąży teściowa od razu przyszla i na przeprosiny kupiła mi lodówke no i 6 grudnia sie pobraliśmy a teściowa dla mnie teraz jest świetna wie że jak coś źle zrobi albo się będzie wtrącac to Majki nie zobaczy za dobrze mnie zna. No i odkąd mieszkamy razem Łukasz przestał być mamisynkiem
-
elus.dreptusWiki przed slubem 4,5 roku a slub byl teraz w styczniu Ja 3,5 roku, a ślub miałam w grudniu 2008
-
Kamidiankajola22Ewciaaja tez wiem że takie czasy.....możesz spokojnie napisać mi nie przeszkadza jeśli tylko sama tego chcesz ja za wesele dwudniowe na 100osób z kamerą, orkiertą , fotografem i innymi pierdułkami zapłaciłam 35tyś. a uzbierałam 16tyś O matko 35 tysięcy za wesele na 100 osób......można bankruta zaliczyć na nowej drodze życia. Albo się zadłużyć na długie lata. No chyba, że się ma bogatych i hojnych rodziców, którzy zasponsorują. W życiu bym się nie pokusiła na taką imprezę, raczej taką jak Wiki. Ale rozumiem Cię Ewciu. Najważniejsze, że wszyscy zadowoleni i Wy macie co wspominać. No oczywiście że tak. Ja mimo że miałam małe przyjęcie to wszyscy mi dziękowali za pyszny obiad i miłą atmosfere, a siedzieliśmy na przyjęciu od 12 do 21, a Ty Kamidianka miałaś ślub i jakieś przyjęcie/wesele ?
-
gunia43Elwira - A wygladacie jak na koncercie punkowym raczej!!!! Fajne takie stare zdjecia! Dzieki dziewuszki za cieple slowa. Juz sie wyzalilam M i siorze i mi lepiej Spadam na razie kobietki. Ej, rozbita jestem jakos dzisiaj. Maksio zasnal ladnie sam w lozeczku. MOja mala pchla. Dzisiaj znow dziecko na medal!!! A Maksia rozklad od wczoraj wieczora wygladal tak: 20.45 sen 4.00-6.00 cyc, sen 6.00-9.00 cyc, sen 10.30-11.40 sen 12.00 mleko 160 ml 14.15-15.30 sen 5.30 cyc 5 minut 15.30-17.30 sen 18.00 jablko plus marchewka 200 ml 19.00-19.30 sen 20.14 mleko z 1 lyzeczka kaszki 230 ml 20.45 sen Cos duzo moj maluch sypia. Inaczej awaria. A jak wygladaja przecietne dzionki Waszych smykow???? U mnie to mniej więcej tak : 6/7 mleko 150ml-200ml 9/10 mleko 150ml-200ml 10-13 sen 13/14 deserek lub zupka 15/16 soczek lub herbatka (ja musze podawać z łyżeczki) 16-18 sen 18 mleko lub kaszka 19/20/21 kąpiel, mleko z kaszką zagęszczone lub mleko samo i sen To zalezy jeśli zje o 18 kaszka to o 20 dostanie mleko, a jeśli o 18 zje mleko to o 20 dostanie mleko zageszczone jednego dnia robie tak, a drugiego tym drugim sposobem
-
lutkaWiki20plDziewczyny ja mykam bo zaraz ma wpaśc do mnie siostra na ploteczki i piwko. Szczerze to pierwszy raz od xxxx czasu bede piła piwo, więc DOBRANOC WSZYSTKIM do jutra baw się dobrze :) Bawiłam się dobrze Pierwszy raz od niepamiętnych czasów usidłam z siostrą przy piwku jak kiedyś. W sumie siedziałyśmy tylko do 23 ale było miło
-
Dziewczyny ja mykam bo zaraz ma wpaśc do mnie siostra na ploteczki i piwko. Szczerze to pierwszy raz od xxxx czasu bede piła piwo, więc DOBRANOC WSZYSTKIM do jutra
-
EwciaaWiki20pljola22O matko 35 tysięcy za wesele na 100 osób......można bankruta zaliczyć na nowej drodze życia. No własnie dlatego Nas nie było stać na wesele, więc zrobiliśmy przyjęcie dla najbliższej rodziny choc zawsze mi się marzyło wesele na 100 osób, ale niestety rzeczywistość jest inna. Dobrze że chociaż za marzenia się nie płaci bo chyba bym się nie wyplaciła mój M na to wesele odkłądał rok pieniądze, moi rodzice nam dali 10tyś jego 4 tyś, i ja też zbierałam pieniądze Ja bym chyba nie uzbierala tylu pieniędzy
-
elwiraJola22 super fotki:)a ja wam pokaże jak Adaś zjada mi nie tylko cyce:) czego to się dla dziecka nie zrobi żeby ukoić ból dziąseł :))) Hehe świetne zdjecie
-
jola22Kobietki zamieszczam trochę zdjęc.......może nie sa typowo wakacyjne, ale są. 1. Swiętujemy początek wakacji 2.Z kochaną mamuską. 3.Ślimam pokaż rogi. 4.Drzemka po piwku 5.Pierwszy raz w łóżeczku. Śliczne fotki widze łóżeczko się spodobało
-
aretas75qrde fotki miałam wrzucic i mi sie za szybko kliknelo :P a wiecccc..... :o) Śliczna Ty też ślicznie wygladasz
-
jola22EwciaaWiki20plWiem wiem, ale takie czasy. Ja nie miałam do nikogo pretensji ile mi dal bo ja robiłam wesele a raczej przyjecie weselne w domu na 22 osoby i płaciłam tylko za catering 50 zł od osoby, więc powiem szczerze że mnie się zwróciło. Jeśli chcesz to moge powiedziec ile zebrałam na 22 osoby kasy (jeśli oczywiscie inni nie będą mieli nic przeciwko ) poprostu chce zobaczyc czy powiecie czy to dużo czy mało ja tez wiem że takie czasy.....możesz spokojnie napisać mi nie przeszkadza jeśli tylko sama tego chcesz ja za wesele dwudniowe na 100osób z kamerą, orkiertą , fotografem i innymi pierdułkami zapłaciłam 35tyś. a uzbierałam 16tyś O matko 35 tysięcy za wesele na 100 osób......można bankruta zaliczyć na nowej drodze życia. No własnie dlatego Nas nie było stać na wesele, więc zrobiliśmy przyjęcie dla najbliższej rodziny choc zawsze mi się marzyło wesele na 100 osób, ale niestety rzeczywistość jest inna. Dobrze że chociaż za marzenia się nie płaci bo chyba bym się nie wyplaciła
-
jola22gunia43elwirajejku Gunia co się stało? Za pozno, juz odpisalam. Za szybko zareagowalam, wiem. A ona napisala mi tam jakies ble ble swoje intrygi, ze niby cos jakas moja kolezanka tacie zrobila i to jest moja wina. NIe wiem o co chodzi... A na koncu mi napisala, ze tata nie che miec z nami kontaktu i to mnie zalamalo. Juz dzwonilam do siory, bo sobie nie umiem poradzic z tym. Placze i placze. Ona juz tyle zlego w naszej rodzinie napsula, ze jeszcze jedna rzecz niby nie robi roznicy ale jednak. Serce nie sluga jak mowia. Dziwie sie ojcu, ale nic juz nie bede wyjasniac - nie interesuje mnie juz co gdzie i dlaczego. Mam dosc!!!!! Mamusiu!!!! Odpisalam, ze jak nie chce miec kontaktu to prosze bardzo i zegnam - to tak w skrocie. Gunia olej ją......na głupote nie ma lekarstwa. Zgadzam się. Nie przejmuj się Kochana Wielki buziak dla Ciebie
-
gunia43Wiki20plelus.dreptusbo ze mna i moim m bylo tak ze połtora roku zbieralam sie w sobie zeby go zostawic, nie potrafilismy sie dogadac, on domator ja imprezowiczka, bardzo towarzyska osoba, w koncu pewnego pieknego ranka poszlam do kolezanki, tak sie nakrecilam i zdobylam odwage ze wrocilam do domu i poklucilam sie z nim i powiedzialam ze to koniec, po raz pierwszy ( a zrywalismy ze soba wiele razy na max 2 dni) bylam tak zaparta ze sie nie zgodzilam na powrot, wzielam kilka potrzebnych rzeczy i wyszlam, on nie wiedzial c sie dzieje, wylecial za mna z bloku w skarpetkach, w weekend jak nie bylo go w mieszkaniu zabralam wszystkie swoje rzeczy, wynajelam pokoj i tak od konca kwietnia do lipca prawie nie mielismy kontaktu, potem zrozumialam ze powinnam dac jemu szanse, zeszlismy sie na poczatku lipca, trzymalam go bardzo na dystans, nie tlumaczylam sie z niczego, mieszkalismy osobno, spotykalismy sie tak jak powinnismy, no i 1 wrzesnia dowiedzialam sie ze jestem w ciazy bardzo chcialam miec dziecko ale chcialam go jeszcze przetrzymac na dystans, chcialam jemu pokazac ze jak zacznie zachowywac sie tak jak kiedys to nie bede miala skrupolow, nie mialam zamiaru zamieszkac z nim do wakacji a tym czasem juz w pazdzierniku znow mieszkalismy razem, potem szybki slub chociaz przyznam sie ze to rozstanie dalo mu nauczke, jestem tylko ciekawa jak dlugo bedzie o tym pamietała naszym bledem bylo to ze zamieszkalismy bardzo szybko razem, bylismy para na odleglosc, poznalismy sie przez sms i praktycznie od naszego drugiego spotkania na zywo jestesmy para i po poł roku jezdzenia do siebie co 2-3 tyg zamieszkalismy razem, bardzo zaluje ze nie mielismy przejsciowki takiej ze mieszkalismy osobno w tym samym miescie A długo przed ślubem byliście ze sobą ?? Nie wiem o co chodzi, ale pewnie zaraz doczytam, bo jade od najnowszych wstecz. A u mnie tez poznalismy sie na weselu i potem tylko telefony i po pierwszym spotkaniu w Hagen - para. I tak to trwalo poltorej roku ja w Polsce M w Hagen i spotkania co 2,3 miesiace na tydzien. Potem przyjechalm do niego do NIemiec i od razu zamieszkalismy razem. O ale wtedy to juz bylismy "WYSZALENI" i jest nam razem dobrze do teraz. No to dobrze Super Mykam na spacerek bo u Nas świetna pogoda
-
gabalasWikizawsze mozesz po jednej mireczce dawac np. zamiast 5 miarek bebiko to 4 bebiko +1 bebilonu, mysle ze nic nie bedziePyska zlobek fajna sprawa, zobaczysz i Milence sie spodoba, Krzys poszedl do zlobka jak mial 22 miesiace, nie zaluje, teraz w przedszkolu swietnie sobie radzi Ok dzięki to tak spróbuje jak mowisz po jednej miareczce będe dodawała dzięki
-
Dziewczyny mam pytanie bo moja koleżanka kupiłam BEBILON, ale jej mały nie moze go pić bo cos tak mu wyskakuje i ma nowe mleko i pytała czy Maja moze pić takoto by mi dała żeby się nie zmarnowało i pytanie do Was : Czy jak dam Mai jedna puszeczke BEBILONU to coś się stanie czy raczej już jej nie mieszać mlek tylko dawac caly czas BEBIKO ?? ale chyba raczej nie mieszać
-
EwciaaWiki20plEwciaawiki TY nie myśl że ja na kasie śpię, dla mnie 200zł też duzo, tylko jak już pisałam na wesele wydaje mi sie to mało...wiem bo sama robiła impreze i za dwie osoby płciłam w lokalu 280zł więc 200zł jak dałabym to nawet by młodej parze nie wróciło się za lokal Wiem wiem, ale takie czasy. Ja nie miałam do nikogo pretensji ile mi dal bo ja robiłam wesele a raczej przyjecie weselne w domu na 22 osoby i płaciłam tylko za catering 50 zł od osoby, więc powiem szczerze że mnie się zwróciło. Jeśli chcesz to moge powiedziec ile zebrałam na 22 osoby kasy (jeśli oczywiscie inni nie będą mieli nic przeciwko ) poprostu chce zobaczyc czy powiecie czy to dużo czy mało ja tez wiem że takie czasy.....możesz spokojnie napisać mi nie przeszkadza jeśli tylko sama tego chcesz ja za wesele dwudniowe na 100osób z kamerą, orkiertą , fotografem i innymi pierdułkami zapłaciłam 35tyś. a uzbierałam 16tyś No to ja na 22 osoby wydałam około 2-3 tyś, a uzbierałam 7 tyś
-
Wszystkiego naj dla LENKI I PIOTRUNIA z okazji skończenia 5 miesiąca i dla MIŁOSZKA z okazji 6 miesiaca Ale rosną "Nam" dzieciaczki Dopiero co chodziłyśmy z brzuszkami, a tu już 5,6 miesięcy "Nasze" dzieciaczki mają
-
EwciaaWiki20pllutkawłaśnie tak, tu nie o kasę chodzi :) Wiadomo jakie czasy nastały i myśle że nikt nie będzie miał pretensji do nikogo ile dał pieniędzy. Każdy ma inny budżet domowy i wie ile może przeznaczyc na dany cel np dla Ciebie Ewciu 200zł to moze być mało no dla mnie to jest duzo :/ wiki TY nie myśl że ja na kasie śpię, dla mnie 200zł też duzo, tylko jak już pisałam na wesele wydaje mi sie to mało...wiem bo sama robiła impreze i za dwie osoby płciłam w lokalu 280zł więc 200zł jak dałabym to nawet by młodej parze nie wróciło się za lokal Wiem wiem, ale takie czasy. Ja nie miałam do nikogo pretensji ile mi dal bo ja robiłam wesele a raczej przyjecie weselne w domu na 22 osoby i płaciłam tylko za catering 50 zł od osoby, więc powiem szczerze że mnie się zwróciło. Jeśli chcesz to moge powiedziec ile zebrałam na 22 osoby kasy (jeśli oczywiscie inni nie będą mieli nic przeciwko ) poprostu chce zobaczyc czy powiecie czy to dużo czy mało
-
KamidiankaDaffodilI od razu mam parę pytań do mam butelkowych, bo do pediatry pewnie pójdę dopiero na kolejne szczepienie za trzy tygodnie.1) Ile płynów na dobę (herbatek, soczków itp) powinno wypijać dziecko karmione sztucznie, żeby uniknąć zaparć? 2) Co z witaminą D? Dajecie codziennie, co parę dni czy w ogóle? 3) Stosujecie się do tych limitów podanych na pudełkach? Bo czuję, że Kubie cztery porcję po 180 ml na pewno nie wystarczą. Tzn tych 180 ml będę się trzymać, ale na pewno zje więcej niż 4 razy w ciągu doby. Witaj w wielkiej rodzinie użytkownieczek plastiku :) 1. Staram się, żeby moja wypiła w 3 rzutach co najmniej 100 ml. Zwykle pije po deserku, po obiadku i przed kąpielą. Wychodzi ponad 300 ml. 2. Ja daję 1 kroplę Devicapu dziennie. 3. Te zalecenia na pudełkach traktowałam śmiertelnie poważnie tylko przez 2 miesiące. Potem dostosowałam do potrzeb Lenki. Moja je 3-4 posiłki dziennie, 3 z nich to 150 ml, ostatni to 180 ml. Jak Kuba będzie głodny, to możesz podawać nawet z 6 posiłków. To moje zdanie. Oczywiścia ja też mam takie zdanie. Dawaj tyle mleka ile ma apetytu
-
Kamidianka Wszystkiego najlepszego dla LENKI z okazji 5 miesiąca
-
DaffodilI od razu mam parę pytań do mam butelkowych, bo do pediatry pewnie pójdę dopiero na kolejne szczepienie za trzy tygodnie.1) Ile płynów na dobę (herbatek, soczków itp) powinno wypijać dziecko karmione sztucznie, żeby uniknąć zaparć? 2) Co z witaminą D? Dajecie codziennie, co parę dni czy w ogóle? 3) Stosujecie się do tych limitów podanych na pudełkach? Bo czuję, że Kubie cztery porcję po 180 ml na pewno nie wystarczą. Tzn tych 180 ml będę się trzymać, ale na pewno zje więcej niż 4 razy w ciągu doby. 1) Maja wogóle nie chce pić i musze jej dawać z łyżeczki, więc wypije mi na dzień 30-50 ml 2) Witaminę D daje codziennie po kropelce 3) Ja nie stosuje sie do tych limitów. Nie wiem dla kogo one są ale napewno nie dla mojego dziecka
-
DaffodilA ja się witam wtorkowo :)Kubek miał dzisiaj od 7 ochotę do zabawy Ale właśnie usypia, więc może uda mi się jeszcze do łóżka wskoczyć :) Wczoraj podjęłam męską decyzję i zamiast z nadzieją czekać na to, że mi się pokarm skończy, odstawiłam Kubę od piersi. Po tej decyzji poczułam taką ulgę, jakby mi ktoś jakiś głaz zdjął z pleców :) Żadna ze mnie Matka Polka :) 4,5 miesiąca karmienia piersią to i tak dużo, w sumie to jestem dumna z siebie, biorąc pod uwagę, że nigdy jakoś specjalnie tego nie lubiłam :) M. zachwycony, Kubulkowi wszystko jedno, a w zasadzie to chyba też zadowolony, bo nie musi się tak namęczyć. Tylko moja mama uważa, że to straszne marnotrawstwo, żeby mieć pokarm i nie karmić, no ale trudno, wszystkim nie dogodzę :) Najważniejsze żebys Ty była szcześliwa bo jak mama szczęśliwa to i dziecko szczęśliwe
-
Mamy wracające po macierzynskim do pracy- wspierajmy się!!
Wiki20pl odpowiedział(a) na anna_b temat w Kącik dla mam
Dzięki dziewczyny no też słyszałam że takie maluszki przyzwyczajają się szybciej do nowej sytuacji, ale dla mnie tez to będzie trudne. Narazie zostawiłam Maje na niedluzej niz godzine i to jeszcze jak spała, a mój pierwszy dzień w pracy napewno będzie okropny pewnie będe myślała czy sobie dają rade itd -
Daffodilelus.dreptusbo ze mna i moim m bylo tak ze połtora roku zbieralam sie w sobie zeby go zostawic, nie potrafilismy sie dogadac, on domator ja imprezowiczka, bardzo towarzyska osoba, w koncu pewnego pieknego ranka poszlam do kolezanki, tak sie nakrecilam i zdobylam odwage ze wrocilam do domu i poklucilam sie z nim i powiedzialam ze to koniec, po raz pierwszy ( a zrywalismy ze soba wiele razy na max 2 dni) bylam tak zaparta ze sie nie zgodzilam na powrot, wzielam kilka potrzebnych rzeczy i wyszlam, on nie wiedzial c sie dzieje, wylecial za mna z bloku w skarpetkach, w weekend jak nie bylo go w mieszkaniu zabralam wszystkie swoje rzeczy, wynajelam pokoj i tak od konca kwietnia do lipca prawie nie mielismy kontaktu, potem zrozumialam ze powinnam dac jemu szanse, zeszlismy sie na poczatku lipca, trzymalam go bardzo na dystans, nie tlumaczylam sie z niczego, mieszkalismy osobno, spotykalismy sie tak jak powinnismy, no i 1 wrzesnia dowiedzialam sie ze jestem w ciazy bardzo chcialam miec dziecko ale chcialam go jeszcze przetrzymac na dystans, chcialam jemu pokazac ze jak zacznie zachowywac sie tak jak kiedys to nie bede miala skrupolow, nie mialam zamiaru zamieszkac z nim do wakacji a tym czasem juz w pazdzierniku znow mieszkalismy razem, potem szybki slub chociaz przyznam sie ze to rozstanie dalo mu nauczke, jestem tylko ciekawa jak dlugo bedzie o tym pamietała naszym bledem bylo to ze zamieszkalismy bardzo szybko razem, bylismy para na odleglosc, poznalismy sie przez sms i praktycznie od naszego drugiego spotkania na zywo jestesmy para i po poł roku jezdzenia do siebie co 2-3 tyg zamieszkalismy razem, bardzo zaluje ze nie mielismy przejsciowki takiej ze mieszkalismy osobno w tym samym miescie Historia rzeczywiście dość skomplikowana, prawie jak w telenoweli brazylijskiej :) Trzymam kciuki, żeby było coraz lepiej. A co do poznawania się, to ja z moim M. poznałam się na czacie i w zasadzie jesteśmy razem od naszego pierwszego spotkania na żywo, a co Ja też mam dłuższa historie poznania się z Łukaszem