Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

secondtry

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Warszawa
  1. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    czesc, nie zagladalam tu od urodzenia Zuzi...hm... sporo sie zmienilo. Chyba wiekszosc mamusiek jest dla mnie nowych i poprzednie ciążowe towarzystwo sie gdzies przenioslo. witam wiec od nowa. tu secondtry i Zuza 10mc!
  2. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Hej, Gratulacje dla wszystkich Mam i Maleństw! I szybkich porodow dla dwupaczek! Pewnie nie dam juz rady nadrobic zaleglosci...Czas przelatuje mi miedzy palcami. Z dwojka Dzieci to juz jednak nie ma ani chwili, jak project manager trzeba kalkulowac kiedy co i z którym, chociaz dominuje Malenstwo.A w miedzy czasie jeszcze prysznic i odrobina czasu na rozmowe z mezem, zakupy i inne prozaiczne tematy. Z Zuzią juz coraz lepiej, zjada coraz wieksze ilosci i ladnie przybiera na wadze. Chociaz karmienie jej trwa prawie 1,5 -2 godz. lacznie z kupą czkawką, przysypianiem, ulewaniem... A potem zasypianie to juz najlepiej na spacerku albo na rekach u mamy... Adaś kocha siostrę, uwielbia sie nia zajmowac, ale potrzebuje tez wiecej naszego zaintetesowania. Widzi ze wiekszosc czasu to zaangazowanie w Zuze. Czasem slysze "mamo odłóż juz Zuze do lozeczka i zrobmy cos razem" A ja nie moge bo odbijam Młodą po 20 minut, zeby nie ulala potem. Zeby mu nie bylo mu przykro biegniemy potem razem na plac zabaw, choc moje cialo mowi wrecz krzyczy "spać, albo np.uczesz sie porzadniej kobieto" :)) Pranie Zuzkowe 2 x dziennie, bo Corcia potrafi ulac i przebieramy sie czasem w 5-6 nowych kompletów ciuchów. I tak w kolo. Przeszlismy juz wszystkie dostepne modele butelek i smoczkow zeby sie lepiej karmilo, ale to raczej kwestia dojrzalosci układu pokarmowego i refluksu. Odciaganie pokarmu juz odpusilam w niedziele, bo 30 miunt laktatora co 3 godziny to lacznie 4 godzony z doby, a pozwalalo mi uzbierac jedynie 50-60 ml. A jeden posilek Zuzki to juz prawie 100 ml. Wiec po karmieniu mm jeszcze dopija troche mleczka ode mnie albo sie poprostu tuli do piersi to mamy swoj czas. Cudny to czas i zazdroszcze kazdej Mamie karmienia piersią. Niestety z moja wada w budowie struktury gruczolowej karmic w pelni sie nie da:(( Wiele czasu przebeczalam z tego powodu, bo Corcia najladniej zjada z piersi, nie krztusi sie i jest znacznie spokojniejsza niz przy butli. No ale coż, zycie... trzeba przetrawic i dzialc dalej... Szpital Zuzy i badania nam przelozyli na 3go maja, mamy wiec troszke czasu zeby ustawic rytm zycia. I juz bylismy blisko ulozenia sie we czworke, ale Adas zlapal w szkole jakiegos wirusa i od soboty on i Mąż mieszkaja u tesciow, a ja sama ogarniam Zuzę. Znowu same:(( po 12 dniach w szpitalu po urodzeniu Zuzy mialam nadziejw ze dlugo bedziemy w komplecie, a tu znowu cos.. Generalnie czekam na lepsxy czas... bez chorob, mysli o szpitalach, diagnozach, ulewaniu, stekaniu kupy, jedzeniu Zuzki. Marzy mi sie dzien kiedy Corka wyciagnie butle mm za jednym zamachem i zasnie na 3 godz w lozeczku. A ja bede miala czas dla Adasia i siebie. I nie będę uslinie szukać info o ukladzie moczowym... pediatrach, nefrologach itd... Ale na to przyjdzie poczekac. Generalnie w ciazy mialo byc inaczej, po ciazy tez mialo byc radosniej i spokojniej... Zycie mnie nie rozpieszcza.
  3. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Zuzka lubi dobie zasypiac przy cycku mamowym, troche poleci mleczka, troche jak smoczek mnie potraktuje. A nie daj Boze ją odłożyć, ojjj ma swoj maly charakterek juz. Dobranoc, bo za 1,5 godziny znowu pobudka...
  4. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    U nas wszystko potwierdzone :((( Po kolejnym usg podejrzenie refluksu moczowego z pecherza do moczowodu i nerki. Dobrze ze tylko jedna strona. 18.04 zamykaja nas w centrum zdrowia dziecka na zaawansowana diafnostyke tej wady. Dowiemy sie skad to, dlaczego i jakie mamy metody leczenia. Od najgorszych operacyjnych, do lykania syropku i kontrolii usg jedynie. Z jednej strony dobrze ze wiemy, z drugiej szkoda Zuzy takiej malutkiej męczyć, ledwie w 4 tyg. życia. Wszystkim Mamom i nowonarodzonym Dzieciaczkom gratuluję i zycze spokoju, zdrowia i braku problemów.
  5. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Nie dam rady Was nadrobic. Mam nadzieje, ze wszystko u Was dobrze Kwietnioweczki. My nadal w szpitalu, po zoltaczce przytrafily nam sie kolejne trudnosci. W czwartek Zuza miala usg i wyszla wrodzona ukladu moczowego do dalszej specjalistycznej diagnostyki w centrum zdrowia dziecka. jutro mamy miec powtorzenie tego badania usg, mam nadzieje ze moze jakos poprzednie badanie bylo bledne, ze to wszystko co widzial lekarz da sie jakos inaczej wytłumaczyć... Ja jestem zalamana, mam juz dosysc. Nie umiem sie niczym juz cieszyc. Perspekrywa hospitalizacji w czd i patrzenia na kolejnw badania i meczenie Zuzy mnie poraza. Ledwo mam sile zeby ja karmic. Strasznie ciezko to idzie. Mamy karmienie co 2,5 -3 godziny, jedno karmienie trwa do 2 godzin. Padam na twarz mimo ze maz jest długo w dzien. Tak bardzo chcialabym juz byc w domu. I tak bardzo sie boje o nią... Dzis 38tc. Gdyby urodzila sie dzis moze byloby lepiej, te 10 dni dalby jej pewnie duzo... Och mam taki zal do siebie, ze sie nie bronilam przed tym cc bardziej. Mam żal do calego swiata... O przekichana ciążę, o tyle stresu, brak pokarmu i to ze to wlasniw moja corcia moze miec powazne klopoty ze zdrowiem. To takie niesprawiedliwe. Ile mozna udźwignąć, ja juz nie dam rady wiecej. Wiem ze musze byc silna dla Zuzy, ale skąd ja brać....
  6. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Dziewczyny, moja Kruszynka znowu spadła z wagi po nocy, nie chce jesc. Normy na 7 dobe to 70 ml co 3 godziny, a ona zjada 25, 30 ml i zasypia zmeczona... w nocy na zmiane z mezem i poloznymi karmilismy ją co 2 godziny, ale nie pomoglo. Butelka, albo sonda palec, nie idzie:( Ulewa sporo do tego. Do piersi przystawiona po 3 pociagnieciach spi:(( Zabrali ją na oddzial patologii noworodka na obsewacje i badania:((( Ja po 7 dobach nie spania, dzis juz padlam na twarz i nie miałam sily wstać z lozka. Przebeczalam czesc dnia, mąż u Zuzy siedzial a u mnie psycholog. Polozne mnie chwalą za olbrzymie oddanie i troske o dziecko, ale mimo to nie umiem jej pomóc. Trzymajcie kciuki z Moją Malenka Córeczkę i dobre wyniki badan. Nie dam rady nadrobic forum. Gratuluje wszystkim komu trzeba i trzymam kciuki zbiorczo za Was. Cieszcie sie prosze kazdym dniem ktory wasze malychy mają dany w Waszych brzuszkach. Ja narzekalam w ciazy za bardzo:(( trzeba bylo zagryzc jezyk i isc do przodu...
  7. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Hej, Ja tylko na chwilę:( nie zdaze Was nsdrobic dziś. My do minimum czwartku w szpitalu. Zuza zaczela dzis fototerapie. Bilirubina niby w gornych granicach normy ale ciut wieksza niz wczoraj, do tego Moja Kruszynka slabiuto zjada, dużo ulewa, spi zoltaczkowo - czyli ciexko ja wybudzić. Nie bylo na co czekać:((( Trzymajcie kciuki zeby po fototerapii bylo lepiej, jakies mam zle przeczucia, ze to nievtylko zoltaczka:((( Padam na twarz, od cesarki jeszxze nie odpoczełam, a dzis w nocy sen nie bedzie zbytnio mozliwy (((
  8. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Dziś u nas progres lekko waga w gorę, o cale szalone 22gr po nocy:) A i ja spalam dwa razy po 1,5 godziny miedzy karmieniem a laktatorem, odbijaniem, przewijaniem. Kochane ojj szkoda ze sie nie mozna wyspac na zapas;) Z cudnych tematów, nie jest mi juz niedobrze, dzis poczulam przyjemny głód o poranku! Niech zyje czas bez mdlosci!:) Mam nadzieje ze zdjecia widac
  9. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Hej, Swiateczne zyczenia dla Wszystkich Was i Waszych bliskich. Zdrowia, spokoju i miłości! Szybkich porodow, mlecznych rzek i zdrowia dla Maluszkow! My jeszcze w szpitalu. Zuzka cudowna i przeslodka, do schrupania maly mruczuś! Jest malenka i taka kruchutka, powinna posiedziec jeszcze w brzuch min 2 tyg. mialam racje upierajac sie. Widac ze jeszcze niedonoszona. Narazie slabo zjada, przy cycu szybko sie meczy i zasypia, przy butli zjada polowe dawki i tez odlatuje. Spada z wagi troche przybiera i znowu spada bo ulewa:( Nawet polozne mowia ze ciężki typek z niej bedzie i wymagajace dziecie i że widac pewne cechy wczesniactwa:( Wiec albo ją karmie, albo przewijam, odciagam, dokarmiam, myje butle, sterylizuje... Dzis podskoczyla też bilirubina i zolty nosek sie zrobil. Jutro kolejne sprawdzenie i ewentualne pobranie krwi i pewnie lampy... ach zycie. Wczoraj Adaś poznal siostrę, cudownie reagowal, glaskal cieszyl sie , wszystko chcial robic. Nawet poloznej pomagal robic kapiel wieczorem. Skarb taki starszy brat. Kochany, taki steskniony chcial u mnie nocowac, ale mam tu tylko jedno male lozko dla gosci. Z reszta szpital to slabe miejsce do spania;) Do tego mąż jeszcze z katarem, przyjezdza w maseczce na kilka godzin, zebym sie wykapala i odpoczela. Prywatna sala jest fajna dopoki nam gosci, ale jak jestem sama to prysznic trwa 3 minutki i do malej:) Rana i bol po cieciu juz znacznie lepiej, rzeczywiscie pierwsza dwie doby od cc są trudne, ale da sie przeżyć i teraz szybko sie goi. Ale za to nogi od polowy ud mam tak paskudnie spuchniete ze ciążowa opuchlizna to pikuś. Pan Pikuś! :) Nie moge chodzic bo mam wrazenie ze zaraz peknie skóra. Tyle raportu. Trzymajcie kciuki zebym we wtorek wyszła...po rownym miesiacu tu zapomnialam jak wyglada moj dom:((( Mam nadzieje ze u Was wszystko dobrze, bo nie zdaze poczytac wszyatkiego, mam 40 min na drzemke, potem wybudzenie Zuzki i karmienie. w zalaczeniu moj skarbek :)
  10. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Ja juz z maszyną katorżniczą przy cyckach. Stymuluje laktacje. Narazie nic po wczorajszej siarze:(( Zaraz ide do Zuzy, zobaczyc ja i wyglaskac. Brzuch boli, ale da sie zniesc na prochach:) Trzymajcie kciuki za moja morfologie. Zeby juz nie spadala, Tylko rosla. I męża, zeby szybko do mnie wrocil. Bo smutno na sali rodzinnej samemu:( Vena skarbie jestes dzielna, nie daj sie!!!! chorym zdrowka!
  11. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Vena Skarbie wszystko bedzie dobrze! Zaczynam sie modlic. U nas jakies pasmo pecha... bartek caly dzien siedzial z Zuzią, a od 18 juz gardlo i katar ciekł. Zamiast nocowac u mnie, odprawial go do domu... Zuza w cieplarce do rana. Ja padam na twarz...
  12. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Moj dzisiejszy Cud Narodzin!
  13. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Kochane, o godz 8.25 na Swiat przyszla Zuzanna. Cudowna i Malenka z wagą 2800 i 53 cm. Zabrali mi ja na oddzial noworodkowy bo nie trzymala ciepla i saturacja spadla wiec kilka godzin spedzila pod tlenem. Teraz juz tlen odlączyli i czekam na info czy dostanę ją na noc do pokoju. Maz caly czas byl z nią, glaskal i rozmawiali sobie o zyciu,; a ja na bloku pooperacyjnym 8 h bez nich, przebeczalam ze smutku i strach o nia. Odciagnelam 2ml siary, wiec szalu nie ma, ale bede walczyc jak lew o laktacje. Mialam spory krwotok, bylo ryzyko przetaczania, ale morfoligie badali co 2 h i nie spadla ponizej normy krytycznej. Wiec leze juz w swoim pokoju, po prysznicu i czekam az pozwola mi pojechac do Zuzi. W zalaczniku zdjecie mojego skarba.
  14. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Dziewczyny, No to i ja juz nie spię... szalone 4 godziny przespalam:) Juz bym chciala miec to za sobą, a z drugiej strony mysle sobie, ze pewnie wbrew wszystkiemu dalybysmy rade do 40tc doturlac sie z Zuzą. Skurczy zadnych nie mam, twardnienia tez minely w jakims 34 tyg. Mimo, ze luteine odstawilam. Szyjka zamknieta. Ach zycie bywa przewrotne. Moja corcia sie nie spodziewa ze dzis z cieplego brzuszka wyskoczy. Zadnych sygnałów wczesniej nie dostala ze ma sie szykowac. To takie wszystko wbrew naturze... Miila uffff, dobrze, ze w domku jestescie już i przebadani, z lekami na podreperowanie zdrowka. Uffff. Trzymam kciuki za Was, mysle ze spokojnie dotrwacie do terminu. Odpoczywaj Kochana teraz! Urodzisz w Mf obiecuje! Vena piekne ubranka i piekna przyjazn. Mysle, ze dobrzy ludzie o otwartych sercach sie przyciagają:* Magda2600 przyjedz do Zoski, tu lekarz probują przekrecac dzieciaczki do porodu sn. Nie zawsze sie udaje, ale kto jak kto, Ty zasluzylas na udaną probe i cudowny naturalny poród. Z resztą wszystkie zasluzylysmy na cudowny! ramajani25 wytrzymaj jeszcze, zaraz Ci sie akcja rozkręci. Juz coraz blizej. Schody od rana pokonuj i meza moze uaktywnij;) Ide pod odrażający prysznic... bryyy... szczypie i smierdzi ten plyn do kapieli przed zabiegiem...
  15. secondtry

    Kwietnióweczki 2016

    Jutro 8.00 rano wprawne (mam nadzieje:) ręcę mojej gin zabierają sie za nas. Skalpele bedzie podawał moj maż i czuwał nad zabiegiem, wiec licze na to że o 8.30 bede już tulić Zuzankę. Poprosze o kciuki! I dziekuje za ciepłe slowa. Jestescie kochane!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...