Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

babcia.happy

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Rawa Mazowiecka
  1. Zdecydowanie nie ma dobrych i złych narkotyków. Już w młodszych klasach dzieci wiele zadają pytań i podczas rozmów warto zahaczyć o ten temat. Piszecie o alkoholu i papierosach. Jeżeli wchodzą w to dorośli to i tak jest wiele nieszczęść i kłopotów ze zdrowiem, pewnie że nie od razu. Ale będą wcześniej czy później.Organizmy dzieci i młodzieży dopiero rosną i się kształtują.Proszę sobie poczytać w internecie czym jesteśmy truci oprócz narkotyków, to zgroza co jest w gumach do żucia, sokach, napojach, miodzie i mięsie. Wszystko co nienaturalne niesie za sobą delikatnie mówiąc zagładę społeczeństwa. No ale przecież świat jest przeludniony i narkotyk nie pomoże nam , a na pewno zniszczy naszą psychikę. W przypadku chłopca szukałabym przyczyny i coś z tym zrobiła. Najlepiej, żeby młodych uczyć asertywności w temacie używki. Np. pokazać w mieście żula który szuka w koszu, zbiera niedopałki itp. Młodzież szuka niby w narkotykach wsparcia do nauki, ale czy znajdzie. Lepiej niech uczy się średnio ale naturalnie. pozdrowienia
  2. Wracając do dzieci i wnuków wydaje mi się, że potrzeba własnie dużo miłości i wyrozumienia.Czasy mamy takie a nie inne. Jak opowiadam swoim wnukom, że pamiętam czasy lampy naftowej, czytanie z przyjemnością , zabawy na powietrzu, naturalne jedzenie,owoce prosto z krzaka to brzmi jak bajka.Ale wtedy nawet telewizja była luksusem. Był natomiast czas na rozmowy, słuchałam opowiadań rodziców, itd. Dziś rodzice nie mają łatwego życia i dzieci również. Tyle jest pokus, złych przykładów,że bez pomocy bliskich łatwo się zagubić.Tak jak panie piszą zawsze chociaż trudna rozmowa, ale zawsze do czegoś powoli doprowadzi, nawet jeśli nie od razu. Widzę, że pochwały są potrzebne, czasem takie nawet z humorem. Niestety stanowczość też musi być, ale jakoś trzeba to wyważyć, bo niestety psychika młodych jest jeszcze słaba.Jedno zdanie o pszczołach, długą mamy zimę,aż nudno i one też wolałyby wylecieć.Wracając do miodów, które oferuje handel to zgroza co człowiek potrafi. Trzeba bardzo dokładnie czytać etykiety, szczególnie małym drukiem.
  3. Nigdy nie sądziłam, że będę zajmowała się właśnie pszczołami.Ale robił to ktoś z rodziny i temat był dość bliski,niestety żądlenie nie było przyjemne.Najpierw była praca przy miodobraniu, natomiast to co dzieje się w ulu wcale mnie nie interesowało.Byłą praca zawodowa, 2 córki , tak że wcześniej nawet nie było za wiele możliwości. Brat podarował nam parę uli i dopiero w 1995 r, poważnie zajęłam się zdobywaniem wiedzy pszczelarskiej. Jest to temat rozległy, gdyż tyle się dzieje obecnie w świecie przyrody, a może nie tyle dzieje się samoistnie co człowiek niszczy i niby w dobrej wierze poprawia. Nagminnie wycinane są piękne lipy i akacje, środki ochrony roślin, nie zawsze przyjazne owadom, dochodzą jeszcze rośliny modyfikowane genetycznie. Nigdy nie ma pewności, czy zazimowane rodziny przeżyją. Z niecierpliwością czekamy na wiosnę. Powiem tylko, że m-ce od maja do sierpnia to czas wytężonej pracy. Trzeba jak najlepiej zaplanować,co będziemy robić, ale jesteśmy jakby uzależnieni od warunków atmosferycznych.Przypada pora kwitnienia np. rzepaku a tu leje jak z cebra i jest chłodno.. Ciekawa jest też biologia rodziny pszczelej, harmonia prac tych małych istot często zadziwia.
  4. Miałam napisać o swoim hobby.Jest nim pszczelarstwo. Praca związana z hodowlą pszczół, uzyskiwanie jak najlepszego miodu,pilne obserwowanie przyrody.Jest to bardzo rozległy temat. Ponadto w wolnej chwili rowerek trochę dla wnuków no i dla siebie w celu jakiej takiej kondycji. Od kilku lat jesteśmy na rajdzie rowerowym, około 35 km do przejechania. Jak będzie zainteresowanie to chętnie coś jeszcze napiszę. Pozdrawiam.Uwielbiam czytać, a ostatnio coraz częściej korzystam z internetu, jeżdżę samochodem i żałuję tylko tego, życie tak szybko nam ucieka. PS. Przepraszam za OffTop
  5. Faktycznie, nie przeczytałam wszystkich historii, ale napisałam nie w złej wierze i mam nadzieję, że nikogo nie obraziłam.Powiem Wam, że jestem przerażona tym co czytam, bo też mam dorosłe córki i 3 wnuków. Zauważyłam,że im młodsze pokolenie,tym więcej problemów z chorobami i walką z nimi. Kiedyś astma byłą chorobą starszych ,palaczy papierosów albo zniszczonych wojną. Teraz coraz więcej dzieci ją ma.Czytam w internecie o braku odporności, chorobach genetycznych i to straszne co ludzi spotyka. Znam przypadek gdzie z prawidłowej ciąży od zdrowej matki rodzi się dziecko i ma wrodzone zapalenie płuc, zostało wyleczone i niestety ciągle choruje na zapalenia, astmę ma nieprzeciętnie wysokie IGE i dokładnie nikt nie wie jak skutecznie leczyć. Proszę powiedzieć jak sądzicie, czy środowisko w którym przyszło nam żyć jest tak niezdrowe, gdzie może być przyczyna chorób przewlekłych u tak małych dzieci?Wiem, że jest sanatorium pod ziemią w Wieliczce, bardzo pomocne przy astmie i innych chorobach układu oddechowego. Pozdrawiam, życzę dużo siły i zdrowia .
  6. Dodam jeszcze,że naczytałam się o braku ruchu na powietrzu, jak trochę się dziecku poprawi to zaczynać spacery i kontynuować,starać się zrozumieć dziecko, to nie jest łatwe, a ciągłe nieustanne stresy powodują brak odporności. Żeby zrozumieć dziecko trzeba zejść do jego poziomu i jego oczami widzieć świat. To jest bardzo trudne bo mamy tym ciągłym chorowaniem dzieci same często ledwie żyją i wymagają wsparcia. Dziecku tłumaczyć, że jest silne i wszytko zwycięży, .żeby nie uwierzyło,że jest chorusem. Wiem jak bardzo może być ciężko, ale ramiona mamy i serce które wiele wyczuje są bardzo dobrym lekarstwem.Życzę dużo siły i cierpliwości. Wpiszcie w gogle jak poprawić odporność dziecka, są tam dobre porady.
  7. kochane mamy spróbujcie zmianę diety swoich dzieci. Kasza jaglana, dawno zapomniana a jest i bardzo zdrowa nie tylko dla dzieci. Dużo owoców i warzyw, ziarna migdały pestki dyni, słonecznika. Trzeba robić soki w domu burak+marchew+cytryna + inne dostępne przez cały sezon. Minimalna ilość kiepskich słodyczy,najlepiej w ogóle zrezygnować z lizaczków i reszty badziewia. Wprowadzać inne pieczywo, ciemne, grahamki . Spróbować propolis jest silnie bakterio i wirusobójczy.Tyle kropli ile dziecko ma lat.
  8. Mam bardzo fajne hobby, ale napiszę o tym innym razem.Pozdrawiam
  9. Staram się, żeby dzieciak nie zmarnował młodego życia,gdyż jest zdolny, ale bez pracy własnej cud się nie stanie. Pracuje więc ostatnio, ale sam przyznał ,że parę działów zaniedbał z ważnego przedmiotu i teraz jest problem.Rodzice nie mają zamiaru wspomagać dodatkowymi lekcjami, gdyż są tacy jak wcześniej pisałam.Zainteresowani sobą i inwestycją w którą się wpakowali na własne życzenie, więc teraz tak jak i wcześniej dla dzieciaka nie ma ani funduszy ani chęci pomocy , bo na pewno gdzieś się dostanie.do szkoły.Więc emeryci do dzieła i trzeba zorganizować może kilka dodatkowych lekcji. Pozostałe przedmioty nie są takie złe. Dodam,że dodatkowo przez trzy lata od 3 do 5 klasy podstawowej opłacaliśmy naukę muzyki na keyboardzie wynik bardzo dobry, ma dobry słuch. Dalej nie kontynuował na innym instrumencie, gdyż marzy o informatyce, ale gra dla siebie i dla rodziny chociażby kolędy i inne utwory też. Będę pisała ,jeżeli coś się uda. Dziękuję Wszystkim za słowa wsparcia.Zycie jest piękne. Pozdrawiam. edit: Mam bardzo fajne hobby, ale napiszę o tym innym razem. Pozdrawiam
  10. Można się tylko cieszyć, że są jeszcze fajni rodzice potrafią i chcą być dla swojej rodziny przykładem, ale ja trafiłam widocznie na dość tępych z przykrością stwierdzam. Jak może młody człowiek normalnie funkcjonować ,jeżeli matka jedynaka ma czas na wszystko oprócz własnego syna . Telewizja ,komputer, portale randkowe dziecko się zwraca o pomoc i słyszy nie przeszkadzaj, zajmij się czymś ,ciągle wyjeżdża na niby szkolenia i praktycznie wszystko bezczelnie zostało zwalone na dziadków. Moje miłe panie ,są takie mamy które przez 10 lat małżeństwa chodzą sobie na randki korzystając z tego, że mąż dłużej pracuje , a dom praktycznie leży odłogiem. A potem dobry bajer dla mężusia i życie płynie a za niedbalstwo płacą dzieci. Najgorsze z tego jest to, że ten kto odkryje prawdę bywa wrogiem.
  11. Nawiązując do 2 ostatnich wypowiedzi, uważam postępowanie za bardzo mądre i skuteczne, dobrze by było gdyby wszystkie rzekomo trudne nastolatki miały takich wspaniałych rodziców. Przecież nasze dzieci nie rodzą się złe,często właśnie nasze błędy czy po prostu niewiedza lub lekkomyślność wywołują problemy. Uważam , że inteligentna osoba dorosła jest w stanie znależć odpowiednie argumenty aby nastolatek osiągał sukcesy w miarę swoich możliwości. Ja mimo, ze nie jestem jakby stroną bo to już wnuk, własnie nie poddaję się . Cieszę się, że rozmawiamy i powoli młody człowiek dostrzega sens swojej pracy.Zauważyliśmy w kraju ,że wiele ludzi ciągle narzeka i krytykuje ,np. rząd , wiec powiedziałam wnukowi ,że wszystko zaczyna się od leniwego ucznia, potem kiepskiego pracownika,itd. Dziękuję za słowa wsparcia i serdecznie pozdrawiam.
  12. Moim zdaniem, to rodzice niby by chcieli,żeby było dobrze,szczególnie ojciec, ale niestety nie chcieli, albo nie umieli od początku stworzyć dobrej jasnej sytuacji.Zgadzam się z Panią ,że trzeba jasno określić warunki w jakich działamy.Niestety matka wnuka a moja córka wprowadziła tylko chaos i zdenerwowanie nigdy nie było wiadomo co wolno a co nie. Dzieciak do 3 klasy podstawowej zdawał z nagrodą. Pilny,zdolny,ciekawy, gaduła.Niestety mama tylko oczekiwała , że sam ze wszystkim sobie poradzi. Nie chciała sprawdzać prac domowych, itd.Zajmowała się pracą,a w wolnych chwilach seriale,i portale internetowe , a dzieciak sam miotał się po swoim pokoju raz odrabiał lekcje, a innym razem nie.Ojciec dużo pracuje i w zasadzie nie ma zdania, gdyż jest całkowicie podporządkowany żonie. W rezultacie oboje tworzą zwarty szyk przeciwko synowi i jeszcze oczywiście przeciw mnie , bo oni wiedzą lepiej.Co można powiedzieć o rodzicach,którzy idą do szkoły w lutym na wezwanie dopiero dyrektora,a syn był w drugiej gimnazjum.Nie chcę za dużo pisać, ale gdyby ktoś pisał książkę jak z dziećmi postępować nie należy to pewnie ze 100 przykładów by się znalazło. Nigdy nie byłam zwolenniczką bicia, bo trzeba rozmawiać, dać przykład i oczywiście wymagać.Córka była innego zdania.Nie uczymy się dla kasy, ani też coś za coś.Np. dziś dostał piątkę, więc siedzi w komputerze 5 godzin i nie przygotuje się na jutro, a następnego dnia wynik to 2 pały i zadyma gotowa. Naprawdę dużo zależy od rodziców i właściwego podejścia do dziecka,bo przecież każde jest inne. Muszę dużo rozmawiać wskazywać efekty w życiu póżniejszym, które będą udziałem obecnych zaniedbań. Szukam, różnych argumentów i ostatnio zgodziliśmy się z wnukiem, że nie da się postawić domu bez fundamentu. Przecież szkoła podstawowa i gimnazjum to fundament, bez którego ani rusz w szkole średniej i póżniej na na studiach..Zaczynam być dobrej myśli i wspierać młodego człowieka , bo życie faktycznie jest piękne, ale trzeba nad sobą pracować.Potrzebny do życia jest też śmiech i żart,aktywność fizyczna,książka czasem i krzyżówka. Jest Wiktor Junior i Wiktor Gimnazjalista ,które kupuję i sama też czytam,aby być bliżej problemów młodzieżowych, gdyż ktoś powinien rozumieć i pomagać powoli wchodzić w dalsze mądre życie.
  13. Ja miałam 2 córki, dorastanie to naprawdę trudna sprawa, jak nie pozwolisz na wiele głupot to się panna zaraz obrazi,jak pozwolisz na wszystko co w danej chwili wymyśli, to skończyć się może fatalnie, ale po latach Ci dziecko powie, że byłaś matką miałaś przynajmniej do 18 prawo pozwalać lub nie i teraz też jesteś winna..Ze starszą było wiele kłopotów i niezbyt dobrze wyszła.a swoich pomysłach , więc każdy Ci powie słuchaj matki i nie przegrasz..
  14. Witam, 15-latek jest w 3 gimnazjum, siedzi tylko przy komputerze i komórce, tym sposobem zaniedbuje naukę. Jest w stanie się nauczyć, ale najczęściej mu się nie chce. Jego rodzice się tym nie interesuję zbytnio. Jakim sposobem, ja babcia, mam go zachęcić do pracy nad sobą i do nauki? (mamy ze sobą dobry kontakt).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...