Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

miatalena

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  1. miatalena

    4-latka karmiona butelką

    Witam mam bardzo duży problem, którego do tej pory nie udało mi się rozwiązać. Otóż moja córeczka, która za niecały miesiąc skończy 4 latka uznaje praktycznie wyłącznie jedzenie z butelki. Poza nią jada łyżeczką serki (w zasadzie tylko Danonki, czasem po długim przekonywaniu zje inny, np. Bakusia), od czasu do czasu biszkopta lub herbatnika lub kawałek czekolady. Nie przejawia zainteresowania normalnym jedzeniem odkąd była maluszkiem, który kwalifikował się już do jedzenia tartych owoców. Teraz wręcz ucieka, jak się jej proponuje jedzenie w postaci np. kanapki. Od 3 miesięcy chodzi do przedszkola, gdzie zupełnie nie interesuje jej, że inne dzieci jedzą normalne posiłki (faktem jest, że jest indywidualistką, sama się potrafi bawić, a inne dzieci jej do tego niepotrzebne). Więc w przedszkolu dostaje serki. Próby wyeliminowania butelki zaowocowały krzykiem i płaczem. Dodam, że w butelce dostaje mielone rozdrobnione mięso, żółtko, masło, śmietanę, etc. - po to aby dostarczyć jej składników odżywczych. Poza tym problemem rozwija się bez zastrzeżeń, waży dość mało 14,6kg ale za to jest dość wysoka (25 i 75 centyl). Z prób, które podjęliśmy to m.in. siadaniem z nami do stołu i nakładanie na talerz tego, co my jemy. Nic z tego. Nie zgodziłam się do tej pory na przegłodzenie dziecka, bo wydaje mi się że w jej przypadku odniesie to efekt odwrotny do zamierzonego. Pytanie - co robić? Próby wytłumaczenia spełzają na niczym, a za 3 tygodnie urodzi się nam drugie dziecko, w którego przypadku może pojawić się butelka i wtedy w ogóle ciężko nam będzie przekonać ją, że ona już dawno z tego wyrosła :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...