Skocz do zawartości
Forum

Tosia27

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Tosia27

  1. Tosia27

    Sierpień 2009

    mpearlI jeszcze wózek, fotelik do auta:) bo ja jeszcze nie mam:) Tosia nie iwesz czemu nie ma tego przogramu na zone reality? ooo też jednak oglądałaś:) nie wiem... też przed chwilą przełączyłam i nie ma zaraz popatrzę w programie czy bedzie
  2. Tosia27

    Sierpień 2009

    Basiu my kupiłyśmy z tej stronki: Kojec Motherhood - poduszka dla kobiet w ciąży | Motherhood.pl
  3. Tosia27

    Sierpień 2009

    przeczytałam wczoraj ciekawą rzecz o szkole rodzenia, choć was mamusie to pewno nie zainteresuje:) cieszę się że sie zapisałam: Co zyskasz dzięki szkole rodzenia Zajęcia w szkole rodzenia nie tylko przygotowują merytorycznie i zwiększają komfort psychiczny przyszłych rodziców. Według prof. Fijałkowskiego dają wymierne korzyści: - poród kobiety rodzącej po raz pierwszy, która nie przygotowała się do tego wydarzenia, trwa ok. 8-12 godzin, a jeśli uczęszczała na zajęcia, skraca się do 6– godz. U wieloródek zamiast 6-8 godz. trwa tylko 4-6 godz.; - stosuje się mniej środków znieczulających (a te nie są obojętne dla dziecka); - uszkodzenia szyjki macicy zdarzają się u około 25% kobiet nieprzygotowanych do porodu i tylko u 6% przygotowanych; - przynajmniej dwukrotnie zmniejsza się konieczność nacinania krocza; - trzykrotnie rzadsze są porody operacyjne; - znacznie zmniejsza się utrata krwi w drugiej fazie porodu; - po porodzie kobieta szybciej wraca do pełnej sprawności.
  4. Tosia27

    Sierpień 2009

    końcówka czerwca to i mój deadline:) może jakieś pierdółki zostaną jak kosmetyki dla dziecka, ale to może w razie co mama kupić jak będę w szpitalu... to nie te czasy że nic nie ma:) najważniejsze bym miała wtedy łóżeczko i ciuszki no i spakowaną dla siebie torbę:)
  5. Tosia27

    Sierpień 2009

    z tymi rozstępami to zgodzę sie z mperal potwierdzi to napewno każda kosmetyczka... mój plan też był taki by kupić clarins strech mark, jest drogi ale podobno dobry i kosmetyczka wybiła mi to z głowy:( nie ma sensu
  6. Tosia27

    Sierpień 2009

    Cześć U mnie niedziela upłynęła na byciu z mężem... w końcu... byliśmy u mojej mamy na obiedzie, potem obejrzeliśmy razem film a wieczorem wyszliśmy spotkać się z jego znajomymi z pracy - w końcu ich poznałam. Ogólnie było bardzo fajnie i śmiesznie, ale mimo że nikt z ich nie palił to w nocy czułam jak mi włosy petami śmierdzą i lekko rozbolała mnie głowa:( aż miałam wyrzuty sumienia... ale chyba nie stanie się dzidzi nic jak pierwszy raz od zajścia w ciąże wyszłam z domu na 3 godziny... Justynka mi narazie żadne rozstępy nie wyskoczyły, prócz tych co na początku zrobiły się na piersiach... Aga za 3 miesiące to ja chcę być już prawie gotowa:) bo wszystko może sie zdarzyć:) a za dwa miesiące rozpoczynam szkołę rodzenia:) podobno jest super, bo moja koleżanka chodzi:)
  7. Tosia27

    Sierpień 2009

    nie no co Ty Kaja wózek napewno jest oki, specjalnie wysłałam po niego moją mamę... w końcu dwa razy woziła dzieciątka:) mówiła że jest super... jedyny minus to waga, ale ja na szczęście mam windę;) ale jakby co to dokładnie na tym samym wózku będziemy jechać a my jednak jedziemy dziś na obiad do moich rodziców, a wieczorem mamy wyjść gdzieś z Tomka znajomymi z pracy... robisz smaka tymi truskawkami ciekawe co by na nie mój żołądek powiedział?!
  8. Tosia27

    Sierpień 2009

    Basiu jeszcze nie wiem co z obiadem bo T. narazie śpi:) zobaczę co on na to... wiesz mnie ostatnio też naszło na kawkę i kupiłam sobie cappuccino ale dwóch lekarzy mi mówiło że jak mamy ochotę na kawkę to pić ją słabą pół na pół z mlekiem... ale na dworze jest fajnie, byłam właśnie z psem... słoneczko świeci, pod domem kwitną mi przebiśniegi, krokusy żółte i fioletowe tylko ten wiatr mało przyjemny... a chłopaczek fajniutki:) tany tany Abarko fajnie że do nas zajrzałaś... szkoda że nie pokarzesz maleństwa ale jak najbardziej o rozumiem:)
  9. Tosia27

    Sierpień 2009

    HELLO Witam znów słonecznie:) Izabelin dziękujemy za informację... Dobrze, że już jutro Ronia będzie w domku i najważniejsze ze zrobi usg:) Kaju stwierdziłam że przyznaję Ci miano CIOCI DOBREJ RADY dzięki Tobie mam już wózek, wiem jakie butelki kupić a i może mój związek "osłodzisz" podanymi przepisami a jakie macie plany na niedzielę? my później mamy jechać do moich rodziców no i musze podjechać po zieloną herbatkę z prażonym ryżem:)
  10. Tosia27

    Sierpień 2009

    no dobrze Kochane będę zmykać... muszę zjeść, wykąpać się no i czekać w łóżku na kopniaczki:) kolorowych snów papatki
  11. Tosia27

    Sierpień 2009

    kaja09ja nie mam składników na to w cieście,ale wyślę B jutro po pora i będzie z porem, bo mi ślina kapie!!!! a z czym podajesz? z ziemniakami?? ryżem??? wczoraj właśnie jedliśmy i robiłam z frytkami... razem upiekłam w piekarniku:)
  12. Tosia27

    Sierpień 2009

    kaja09to jest ta przyprawa, ja ją UWELBIAM, mogę jeść chleb z serkiem topionym i tą przyprawą!!!http://www.rajsmakosza.pl/images/przyprawa_do_kurczaka_zlocista_kamis.jpg też ją zawsze używam jak robię udka:)
  13. Tosia27

    Sierpień 2009

    oba kurczaki z tych przepisów szybko się robi:) i naprawdę pycha ja uwielbiam tego kuraka zapiekanego w cieście francuskim... a jutro może zrobię tego z przepisu Kaji...
  14. Tosia27

    Sierpień 2009

    mogę Wam dać jeszcze jeden pyszny przepis na pierś pierś kroimy na małe kawałeczki i podsmażamy delikatnie przyprawiając oregano i vegetą do tego kroimy na małe kawałki pieczarki i pół cebuli - też smażymy pół papryki pokroić w paseczki ciasto francuskie przeciąć na dwa i w środek każdej części włożyć piersi, ser mozarella, pieczarki, paprykę i dać trochę sosu (ja kupuję knorra spaghetti napoli) i założyć na to ciasto z boku tak by powstał placek placek od góy smarujemy białkiem z jajka i posypujemy oregano wsadzamy do piekarnika na ok 180-190 stopni i pieczemy aż ciasto będzie złote
  15. Tosia27

    Sierpień 2009

    AAA i zapomniałabym... pierś trzeba lekko posmarować majonezem
  16. Tosia27

    Sierpień 2009

    a tak wogóle to szkoda, że masz już męża hihihi mieć taką kobietę w domu:) istny SKARB
  17. Tosia27

    Sierpień 2009

    kaja09a to dzisiejsze kotleciki z kalafiorka w płatkach kukurydzianych z makaronem w sosie serowym...ja uwielbiam serowy sos i kalafiorka...a właśnie! w płatkach robię też kurczaczka...pyyyszny jest!!! polecam piersi kurczaka w płatkach i do tego ziemniaczki i sałata w śmietanie :) o i na to też bym poprosiła przepis i na sos, bo nigdy nie robiłam
  18. Tosia27

    Sierpień 2009

    mogę Wam dac przepis na pyszne piersi które szybko i łatwo sie robi i są bardzo soczyste: piersi kroimy na filety, solimy je i pieprzymy smarujemy z jednej strony majonezem w miedzy czasie kroimy pora na pół i potem na cienkie "talarki" posypujemy nim pierś ułożoną na folii aluminiowej i przykrywamy serem (dobry jest gouda bo ma nie za intensywny smak) włożyć do piekarnika rozgrzanego do ok 170-180 stopni i piec aż ser będzie lekko złoty PYCHA naprawdę i nie czuć porem
  19. Tosia27

    Sierpień 2009

    kaja09kurczak pieczony na blaszce ( danie "wszystko naq blache i do pieca":) - z ziemniaczkami, papryką, polane sosikiem śmietanowo-pomidorowym..moj B umiera jak to robie bo jest w stanie zjeść całą blachę! poproszę przepis... plizzzz
  20. Tosia27

    Sierpień 2009

    kaja09Tosia, super!!! mi też dała mnóstwo rzeczy moja kuzynka, naprawdę wielka oszczędność i radocha :) nasze mieszkanko też ma około 35 metrów , tak na moje oko, a noew będzie miało ok 45-50 więc różnicę widać i czuć :) ..mam kilka przepisów jeszcze, zaraz znajdę Ci zdjęcie kurczaka pysznego i łatwego - ale to są udka, a Wy jak wcinacie? sportowcy wolą piersi chyba nie? ..już szukam... tak generalnie jemy piersi, ale udka też mogą być:) no 10-15 metrów mi też zrobiłoby różnicę... mnie też wkurza brak jadalni bo kuchnia mała podłużna a w pokoju też nie za wiele miejsca więc jest tylko stolik coś jak kawowy (taki niższy równy z siedziskiem narożnika) Basia to przez Ciebie mam taką "chcicę" na pizzę... jutro musi być na obiad ojej i grill... karkóweczka z tzatzykami kap kap kap to ślinka mi leci:36_2_49: Qlczak ze mnie też słaba kucharka dlatego z chęcią korzystam z czyichś przepisów:)
  21. Tosia27

    Sierpień 2009

    mniammm już mi ślinka leci:) będę musiała zrobić:) ciekawe czy zamiast szynki można dać wcześniej podsmażonego kurczaka muszę zrobić tak by małż chciał zjeść a ja zrobiłam sałatkę jarzynową:) Dziewczynki gratuluję Wam mieszkanek... fajnie, ze przed porodem powiększą się Wam lokale:) ja mam swoje mieszkanko tylko, że jest malutkie bo ma 34 metry... ciasne ale własne już sie martwie gdzie wsadzę rzeczy dla dziecka:) ale właśnie sie ucieszyłam bo siostra mego kolegi zaproponowała ze da mi jakieś rzeczy dla dziecka: wanienkę na stojaku, rogala do karmienia, mate edukacyjną, leżaczek bujaczek z wibracjami... fajnie - mam sie z nią w tygodniu spotkać:)
  22. Tosia27

    Sierpień 2009

    swagier tez nie chciał:) pomógł tacie wynieść fotel... i mimo, że od operacji minęło prawie 5 miesięcy - puściło:( w każdym bądź razie uważaj na mężulka
  23. Tosia27

    Sierpień 2009

    witajcie Brzuszki z Wysp:) rzadko do nas wpadacie:) Kaju Kochana wiesz że nie ma żadnego problemu z tą wysyłką bo nim popcham wózek to jeszcze potrwa... tak więc spokojnie i grzecznie zaczekam na instrukcję:) jakbyś kiedyś znalazła chwilkę to wrzuć przepis na te pyszności co dziś robiłaś:) super że trafiliście dwa razy większe mieszkanie za tą samą kaskę no i że dzidzia będzie miała koleżankę za ścianą:) Aliss jak masz jakieś cięższe prace dla męża na najbliższe miesiace to niech je wykona przed operacją... mój szwagier miał operację w listopadzie i tydzień temu puściły mu szwy i czeka go kolejna:( A ja dzisiaj miałam sporo chodzenia, najpierw byliśmy z mężem w CH by kupić mu spodnie a potem pojechaliśmy z psem do parku na spacer... czuję że szybko pójdę spać:)
  24. Tosia27

    Sierpień 2009

    mogło by tak zostać:) ale wiadomo to różnie bywa z dzieciaczkami... wczoraj napisała do mnie koleżanka co rodziła na koniec grudnia że dopiero od kilku dni troszkę więcej śpi... bo tak mały głodomor co godzinę się jej budził:) teraz już co cztery:)
  25. Tosia27

    Sierpień 2009

    naprawde może tak być? że zostaną mu/jej te godzinki? 6 tygodni to strasznieeee długo, mi zostało półtora tygodnia i czas zaczął zwalniać:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...