Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

smutnaa22

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  1. Witam Was... u mnie jeszcze nic nie wiadomo, amniopunkcje mam na 23 listopada. Nie pisze czesto bo poprostu nie dam rady....:( Jest mi bardzo ciezko i moze nie potrzebnie ale zamykam sie w sobie... Tak dla jasnosci bo niektorzy pisza ze ktos nie robil lub nie zrobilby badan bo by sie nie pozbyl dziecka.... A kto powiedzial ze ja robie te badania po to zeby sie pozbyc dziecka...?? Moja ciaza i tak jest stresujaca bo juz wiem ze dziecko moze byc chore... a to ze chce wiedziec na co i miec pewnosc czy napewno to chyba nic zlego w tym nie ma?? Kazdy ma prawo wyboru i robi to co uwaza za sluszne... ja nikogo nie krzywdze tymi badaniami a wole wiedziec niz zyc w niepewnosci....Nie oceniam tez nikogo bo kazdy robi to co uwaza za najlepsze rozwiazanie. Kazdy jest inny i kazdy zrobilby inaczej...
  2. Dziewczyny chcialabym Wam naprawde podziekowac za tyle dobrych slow... Aneczka23 Tobie rowniez dziekuje Twoja historia potrafi dodac sily i nadzieji... Jestes naprawde dzielna i jestes wspaniala Matka. Ja jeszcze nic nie wiem... Jutro ide na konsultacje do kolejnego polskiego ginekologa bo u jednego jak bylam to mnie olal bo mial kilka pacjentek na ta sama godzine... nawet mi usg porzadnego nie zrobil i mi nawet nie chcial powiedziec jaka jemu ta przeziernosc wyszla... a ja bylam tam sama zestresowana i nic powiedziec nie potrafilam ... :( Kazdego dnia jest coraz gorzej nie potrafie sobie z tym radzic... Dzisiaj mija dwa lata od smierci mojej Coreczki... bol jest jeszcze wiekszy... Jestem zalamana i nie wiem czy dam rade to przetrwac...Dlaczego mnie to spotkalo?? Moja Coreczka byla zdrowa... Poprostu zasnela we mnie na zawsze... Co bylo powodem drugiej straty nie wiem bo tu po poronieniu nie robia zadnych badan... Ta trzecia ciaza byla dla Nas ogromna nadzieja... Myslalam ze teraz napewno bedzie juz dobrze bo ile nieszczescia moze spotykac jedna osobe?? Bol rozrywa mi serce...
  3. agusia20112Smutna Nadzieja umiera ostatnia,wiara czyni cuda poczytaj sobie to i jest wiele códów....ja mocno wierzę ,że Twoje dzieciątko bedzie zyło Nie wiem skad wziasc sile na to zeby miec chociaz troche tej nadzieii... To dla nas za duzo...ja kompletnie nie mam sily do tego :( Mysl o tym ze moje dziecko moze byc chore i ze moze umrzec zaraz po porodzie lub we mnie jest przerazajace... Zadna matka nie chce zeby jej dziecko cierpialo...To tak bardzo boli... Insana ja mam 22 lata...kodomo Tez Ci wspolczuje ze musialas przejsc przez to... mam nadzieje ze ta ciaza bedzie sie rozwijac zdrowo i bez komplikacji czego Ci zycze z calego serca.
  4. Chcialabym wierzyc ze moze byc dobrze jeszcze...ale za duzo tego na nas spadlo :( gdyby lekarze dali nam chociaz cien szansy ze dziecko moze byc zdrowe.... ale tylko o najgorszym mowia.... dziekuje ze mnie wspieracie...duzo to dla mnie znaczy...
  5. mam też nadzieję, że masz blisko kogoś kto cię wspiera i kto ci może pomóc w tych chwilach. Jestesmy tu z mezem sami...Ciezko nam razem o tym rozmawiac obydowje placzemy :( Nie mam tu z kim pogadac... wszystkie przyjaznie jakie tu mialam to tylko takie chwilowe i szybko sie rozwalaly....W najtrudniejszych chwilach czlowiek sam zostaje...
  6. agusia20112strasznie współczuje mam nadzieję,że jednak dzieciaczek urodzi się zdrowy a nawet jeśli byłby chory to da Ci wiele radości wiem,że łatwo pisać mając zdrowe dzieci ale szczerze trzymam za Ciebie i za maleństwo kciuki Najgorsze jest to ze dzidzius moze umrzec w moim lonie albo zaraz po urodzeniu...to zalezy od tego jaki zespol bedzie posiadalo... jedynie ma szanse na przezycie z zespolem Downa... To takie trudne....Nie chce zeby moje dziecko cierpialo :(
  7. Jesli przeziernosc wyjdzie o wiele za duza to jest bardzo duze prawdopodobienstwo ze dzidzia nie bedzie zdrowa... Mam tylko na to 5 % szans...:( nie mieszkam w polsce a tutaj gdzie jestem to mi robili badania na infekcje we krwi i byly negatywne... teraz czekam na wynik z krwi na zespol Downa, a dokladnie i tak na 100% to sie dowiem dopiero po aminopunkcji...ale raczej nie daja mi zadnych szans ze dzidzius bedzie zdrowy :(
  8. Jestem mama dwoch Aniolkow Coreczki ktora zmarla we mnie w 8 miesiacu ciazy i Fasolka ktorego poronilam w tym roku w 6 tc... Obecnie jestem w 13 tyg ciazy i dowiedzialam sie ze moje dziecko bedzie chore na jeden z tych zespolow ( z.Downa, z.Edwardsa lub z. Patau). Przeziernosc karkowa wyszla 3.9 mm :( w 16 tc beda mi robic aminopunckcje czy jak sie to nazywa i wtedy bede wiedziec dokladniej. Jestem zalamana... tyle juz przeszlam myslalam ze teraz napewno sie uda i bede miec zdrowego i zywego dzidziusia.. Jakiego trzeba miec pecha zeby znowu koszmar przechodzic?? Ta ciaza dala nam tyle nadzieji.... Dlaczego tak sie stac musialo?? Zyc mi sie nie chce:( nie wiem jak to przetrwac... to jest za trudne... juz nie mam sily... :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...