Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Agusia83

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    śląskie
  1. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Hej dziewczyny, dzieki za odp w sprawie połówkowego:)) Powiedzcie mi czy Wy robicie to badanie na nfz czy prywatnie i czy jesli na nfz to u swojego lekarza czy macie może skierowanie od swojego i idziecie do innej placówki? Ja mam taką sytuację że pierwsze skierowanie dostałam od lekarza na nfz do którego chodziłam. Teraz chodzę prywatnie i na moje pyt o prenatalne i skierowanie to powiedział, że on daje skierowanie tylko pacjentkom po 35rz. Z tego co mi wiadomo to jedno ze wskazań, drugim jest to że jeśli wcześniej wystapila wada genetyczna to też mogę się dostac skierowanie na kasę chorych. I nie wiem teraz czy kombinować i iść do innego lekarza i prosić o skierowanie, czy udać sie tam gdzie robilam pierwsze i ściemnić coś że mi lekarz kazał iść i wziąć zdj z pierwszej ciąży gdzie widać nieprawidłowości? hm, nie wiem, poradźcie. Oczywiście jak się nie uda to pójdę prywatnie, ale wkurza mnie to że co 3 tyg płace prywatnie 150 zł, wszystkie bad prywatnie i jeszcze to:(( Wszystkim dziewczynom, które nie mają jeszcze dzieci taki kalendarz dla dziecka gdzie się zapisuje ile kiedy ważył, życzenia, miejsce na odcisk nóżki i rączki, ja go mam i ostatnio jak robiłam porządek to mi wpadł w ręce i aż się wzruszyłam:)) To co oczywiste no to zdjęcia, które są chyba najpiękniejszą pamiątką. Mała dostała też taką masę z gliny, na której odciska się rączkę i nóżkę, ona potem twardnieje, też fajna pamiątka:)) No oczywiście opaska ze szpitala na rączkę, ubranko - ja mialam swoje, ale po samym porodzie ubrali mi Mała, w bluzeczkę szpitalną, więc też mam pamiątkę:)) Co do porodu z mężem, powiem Wam, że mój mąż był całkiem przeciwny, on sie boi krwi, jest wrażliwy na cierpienie itp. Ale gdy przyjechał do szpitala i był ze mną w trakcie skurczów i potem w miarę postępowania akcji, to samo przyszło. Stał przy nagłówku i trzymał mnie za ręce, a w okolice krocza nawet nie zaglądał. Potem przeciął pępowinę, czego też się wystrzegał, a dziś oboje wspominamy cudownie ten moment gdy położna wyciągnęła Małą. Myślę, że warto porozmawiac z męzem i opowiedzieć jak to będzie wyglądać, bo faceci to pewnie mają taki obraz, że pełno krwi i wszystko na widoku, i jakby tego mało było sam się boi, że bedą go musieli reanimować, a nie taki diabeł straszny. Co do szkoły rodzenia, my chodziliśmy przed pierwszą ciążą. Dużo teoretycznej wiedzy, czasem przydatnej czasem mniej, trochę praktyki z dzidziusiami-lalkami, troche ćwiczeń jak rodzić, lista do szpitala itp. Z perspektywy czasu uważam, że tak naprawdę, gdy już mamy dzidzię przy sobie wiele rzeczy przychodzi samo, instynktownie, choć trudno w to uwierzyć, bo strach jest silniejszy, to naprawdę w wielu kwestiach wiemy same co robić:))) To co mnie najbardziej zdziwiło to masowanie sutków:))) To całe masowanie powinno się nazywać ściskanie i znęcanie się nad biednymi sutkami, bo jak nam położna pokazała jak to masowanie faktycznie powinno wyglądać, to mysłałyśmy że wszytkich św zobaczymy:)))
  2. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Dziewczyny, nie zazdroszczę chorób, trzymam kciuki żeby szybko przeszło, bez żadnych komplikacji. Ja boję się tylko, że córka przyniesie kiedyś ospę i że mąż się zarazi, bo nie miał, a mówią, że u dorosłego to niebezpieczne:(( Ensueno dobrze, że synuś już lepiej, biedaczek, zawsze mi się serce kraje, jak Maluszki są chore, takie bezbronne:)) Swoją drogą, uwielbiam Twój nick:))) Mój Maluszek też już fika, najczęściej rano i wieczorem, dwa razy udało mi się zobaczyć nawet falujący brzuch, bo do tej pory tylko jakby muśnięcia pędzelkiem od środka:)) Vena to cudowne uczucie, jak starasz się wpoić dziecku pewne zasady i nagle po czasie widzisz, że to naprawdę przynosi rezultat:)) Moja córcia też ma 3,5 roku i zawsze ją uczę, że trzeba się dzielić i tez ostatnio serce mi rosło jak zobaczyłam, że potrafi to robić w stosunku do innych dzieci z przedszkola:))) Co do pracy w korpo, podpisuję się, że nigdy więcej!! Dziwi mnie jak to możliwe, że ludzie zgadzają się na to jak są traktowani przez tych wszystkich menadżerów itp. bez szacunku, bez ludzkiego podejścia, z nastawieniem na zysk, w ciągłym biegu. Zazdroszczę natomiast dziewczynom, Tobie Miila, że miałaś odwagę i postawiłaś na swój biznes, i Tobie Vena, że już masz plan na siebie. Ja wiem jedno, do korporacji nie wrócę i pracować nie mam zamiaru, gdzieś tam tli się pomysł na swój biznes, ale jeszcze ten strach jest bardzo duży, liczę że minie, w końcu trochę czasu przede mną jeszcze. Co do zębów, mi niestety jeden pulsuje od tygodnia, na środę umówiłam się do dentysty, żeby mi może jakąś trutkę dał czy cóś, bo boję się że jak rypnie to będzie płacz. Dla mnei ból zęba to jeden z najgorszych bóli:(( Dziewczyny, będziecie robić drugie prenatalne usg, to połówkowe, bo sama się zastanawiam. Mąż twierdzi, że skoro wszystko dobrze to po co się denerwować, przy córci nie mieliśmy i było oki.
  3. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Hej dziewczyny, ja po przedwczorajszej wizycie u gina. Maluszek ma 14 cm i waży 238 gram. Poza tym wszystko w porzadku. Pytałam lekarza o to spinanie brzucha i uciskanie jakby na szyjkę, ale zbadał mnie i powiedział że wszystko jest dobrze. Więc go pytam czy powinnam coś brać, jakiś magnez czy coś, to mi odpowiedział, że jak chcę to mogę. Powiem Wam, że siły nie mam do tych lekarzy już. Wszyscy tak rutynowo podchodzą do sprawy, że aż się wierzyć nie chce, Mój kasuje za wizytę 150 zł a wizyta trwa może 10, góra 15 minut. Najgorsze jest to, że nawet gdybym chciała zmienić lekarza to tak naprawde nie ma na kogo. Moja koleżanka jest wyżej w ciązy o 2 miesiące i też chodzi do jednej z "lepszych" w mieście i mówi dokładnie tak samo. I nic tu człowieku nie zrobisz, nawet gdy odejdziesz, bo walą do nich drzwiami i oknami, a jeden w te czy we wte, to nawet nie odczują. Macie podobne odczucia? Strasznie współczuję dziewczynom które jeszcze wymiotują, nie wiadomo co gorsze; wymioty czy brak apetytu i jedzenie na siłę. Jak się postawię w Waszej sytuacji to wstyd mi narzekać. Ja teraz oprócz zmęczenia ogólnie ok, ale mam tak od paru dni, że mam jakby obniżony nastrój. Jakoś tak mnie nic nie cieszy, czuję taką niemoc, czasami się boję, że mogę sobie nie poradzić, choć wiem że wiele z Was ma więcej dzieciaczków, a ja tylko córcię. No nic, trza się wziąć w garść! Vena127 mam dokładnie takie samo podejście, wszystkiego można spróbować bo wszystko dla ludzi, ale wszystko z umiarem i zdrowym podejściem. Cieszę się, że napisałyście o tym, że Wasze dzieci więcej bajek teraz oglądają, bo u mnie z racji zmęczenia też tak jest, i miałam wyrzuty sumienia. Choć nie pisze zbyt często, to często Was czytam i cieszę się że jesteście :))))
  4. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Secondtry, Miila współczuje Wam dalszych objawów, trzymam kciuki żeby było coraz lepiej, myślcie o Maluszkach:)) Witajcie nowe mamusie:)) mamatitia ale fajny brzusio, ja mam podobny, ciut może mniejszy. Cathleen ja też dziś na 17 idę do gina podglądnąć naszego Malucha i oczywiście jak to przed każdym usg też się stresuję. Od paru dni pobolewa mnie podbrzusze jak na okres, nie non stop, ale często, czasami mam wrażenie że brzuch mi twardnie, ale też nie na długo tylko na parę minut. Czytałam że to mogą być te skurcze przepowiadające Braxtona- Hicksa i jeśli nie towarzyszą im krwawienia, bóle krzyża i nie trwają długo to nie powodu do obaw. Niektóre z Was pisały ostatnio o niepokojących twardnieniach, chyba Vena, skąd wiedziałaś że coś jest nie tak? Dobrze że idę dziś do lekarza to się może uspokoję. Dziewczyny bierzecie magnez? jak tak to jaki?
  5. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Dziewczyny, wczoraj wieczorem pierwszy raz z pewnością poczułam ruchy Małego!!!!!!!!!!!!11 tak się cieszę:)))) Magda bigos mniammmmmmmmmmm Mi zostało dużo ziemniaków od wczoraj więc kluski zrobię:))) A teraz idę Was nadrabiać:))
  6. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Ale mi zrobiłyście chęć na kapustę kiszoną i wodę mniammmmm Ja w tej ciąży też wszystko kwaśne, ostre i słone, a królują śledzie, filety zasmażane w zalewie octowej, pierogi i barszcz. I u mnie akurat w tej ciąży się sprawdza, że na chłopczyka:)) jo-anna, nie miałam zamiaru nikogo zasmucać, tylko pokazać inny pkt widzenia. Pomimo tego, że rodziców brak, to tak mnie życie rozpieszcza, że wiele ludzi, których życie stawia na mojej drodze to ludzie bardzo serdeczni i dobrzy i często zostają ze mną już na stałe, także mam cudownych przyjaciół i wspaniałego męża i córeczkę i tym się cieszę. Blog, o którym mowa to Szafa Tosi, też czasem czytam, bo dziewczyna ma dar pisania:))) a i ma dwójkę małych dzieci i często recenzuje produkty dla dzieciaczków. secondtry u nas ostatnio dość głośno o tej witaminie D, z każdej strony przychodnie i laboratoria zachęcaja do badania i suplementacji. Słyszałam też że w krajach w których ilość słońca jest niewystarczająca często ludzie na starość chorują na choroby reumatyczne, gościec, stawy, no i właściwie obserwując to można by rację przyznać.
  7. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    uff, w końcu nadrobiłam 20 stron:)) Sylwia, widzisz, serduszko bije, nie martw się, będzie dobrze, choć rozumiem, bo sama się przed każda wizytą denerwuję:( Widzę że poruszyłyście temat rodziców i teściowych. Ja zaś Wam powiem z innego punktu widzenia, ja niestety nie mam rodziców i nie mam za bardzo z kim pogadać. Moi rodzice wprawdzie żyją, ale ani jeden ani drugi się mną nigdy nie interesowali. Więc choć wierze, że czasem telefony i przewrażliwione zabobony rodziców, szczególnie mam, mogą być uciążliwe, to tak sobie myślę, że to chyba fajnnie, że ktoś się Wami interesuje:)) Ja mam tylko teściową i bardzo się lubimy, ale po pierwsze ona nnie jest zbyt wylewewna, a po drugie, faktycznie, jeśli zbyt często ze soba przebywamy to zaczynamy działac sobie na nerwy jeśli chodzi o róznicę poglądów na różne tematy. Bo ja taka jestem, że jeśli chodzi o błahą rzecz, to przymknę oko, ale jeśli o coś ważnego np. opychanie córki kopiatym talerzem, no to niestety dla dobra dziecka trza zareagować. Dziewczyny, które macie już 16/17 tydzień, czujecie już ruchy??? Ja mam wrażenie że coś tam czuję, ale mam też mega problem z jelitami i zaparciami i czasem trudno mi wyczaić co jest co:)))
  8. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    O rany, ale się rozpisałyście:)) Gratuluję wszystkim mamusiom dobrych wyników i poznania płci:))) Ansta gratulacje z okazji ślubu. Pięknie to wymyśliliście, będziecie mieć super pamiątkę. Melduję się po kolejnym usg. Lekarz potwierdził, że będzie chłopczyk, nawet mężowi zdjęcie zrobił, tego co "dynda między nóżkami" jak to określił. Dzidzia ma 10 cm i waży 183 g. Strasznie się cieszę:)) Ale widzę, że na forum więcej dziewuszek będzie!!! Vena127 właśnie ja mam ten sam problem, że jem tylko dwa trzy zestawy i niczego więcej. Martwiłam się, że może ta moja dieta trochę uboga. Dodatkowo jem zwykłe białe pieczywo lub bułki, bo żadne inne mi nie wchodzi. To samo z obiadem, najchętniej to na okrągłoo jadłabym barszcz, pierogi jakieś knedle na słono czyli wszystko takie mączne. Jak stanełam na wadze u lekarza to się zdziwiłam, bo mam 3kg na plusie, a byłam przekonana, że przy tym moim jedzeniu to co najmniej będzie +5. Dziewczyny, któraś z Was jakiś czas temu pisała, że zrobiło Wam się na sutkach coś co wygląda jak łuszcząca się skóra. No i ja własnie sie z tym borykam i nie bardzo wiem co mam z tym zrobić, bo boję się trochę to drapać. Poradźcie coś. Widzę że temat zakupów idzie pełną parą. Dziewczyny a czy kupujecie ciuszki w second handach? Ja powiem szczerze że uwielbiam głównie ze względu na jakość no i cenę. Oczywiście bielizny i rzeczy typu"blisko ciała" typu body kupuję w sklepie nowe, ale pozostałe bardzo często w ciucholandzie. Ostatnio zamówiłam córce na allegro polskie getry. Po trzech praniach są tak zmechacone że już wstyd posłać córkę w nich do przedszkola, natomiast te z ciucholandu są właściwie nie do zdarcia.
  9. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Anna205 co do pakietów medycznych, co do zasady powinno być tak, że jeśli jest w pakiecie prowadzenie ciąży, to badania powinny być zlecone przez lekarza. Akurat pracowałam w firmie ubezpieczeniowej i było u nas. Klienci z kartą medyczną, nie mieli żadnych problemów z badaniami. Natomiast pakiety medyczne są oferowane przez różne firmy, więc najlepiej zapytać u źródła albo poprosić o zakres ubezpieczenia u pracodawcy.
  10. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Kwietnióweczki mam do Was jeszcze jedno pytanie, jak u Was z wielkością brzusia? Bo ja mam czasem wrażenie, że wcale nie rośnie. Boję się że jest za mały, choć pamiętam, że w pierwszej ciąży też nie mogłam się doczekać aż brzusio zacznie być widoczny. Jak położe rękę na brzuch to czuję kulę wielkości dłoni tuż pod pępkiem, która czasem jest ciut twardsza, wieczorem najczęściej brzuch jest większy. Podzielcie się Waszymi wrażeniami:))
  11. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Ale się rozpisałyście, fajnie, będzie co czytać pod kołderką:))) Dziewczyny u nas śnieg hihi Ja to tam lubię zimę do końca grudnia, a po nowym roku przestaję:)) Miila, ja też nie wiem o co chodzi, ja wprawdzie nie wymiotowałam, taka jak Wy, ale miałam mega mdłości, które ustąpiły jakieś półtora tygodnia temu, a od wczoraj zaś mi niedobrze i zaś brak apetytu pomimo głodu:(( Secondtry widzę kochana, że startrujemy z tej samej wagi, ja też jak ważyłam się na początku to na wadzę bylo ok 67 kg, najwyżej będziemy razem zrzucać:)) Po pierwszym porodzie, tydzień po wyjściu ze szpitala, miałam na wadze -13 kg, choć w ciąży przytyłam 19 kg, 3 miesiące po porodzie miałam już swoją wagę choć właściwie nie ćwiczyłam, ale za to karmilam co godzinę. Julka ale myślisz, że mogliby zabrać męża na jakieś ćwiczenia? Tez bym się wkurzyła:(( W środę idziemy do gina zobaczyć maleństwo. Czy Wy też tak macie, że po usg się uspokajacie a w miarę upływu czasu przed następnym usg coraz bardziej się denerwujecie? Bo ja tak mam i zaś czuję, że zaczynam się stresować. Chyba mi to do końca ciąży nie przejdzie. Tak bym chciała poczuć już ruchy, widziałabym wtedy, że jest dobrze:))
  12. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    No i potwierdziło się. Moje dziecko wróciło z przedszkola bardziej chore niż poszło, ale co sie dziwić jak tam wszyscy cherlają łącznie z nauczycielką:(( Mój cudny zakład pracy odmówił mi skrócenia UW do podanego przeze mnie terminu, więc musze jeszcze trochę na L4 poczekać. Jakie fajne imiona!!! Piszcie piszcie może mnie natchniecie. U nas roboczo jest Karol, Mateusz albo Antoś:)) Dla dziewczynki na razie nie wybieramy, chyba że się okaże że lekarz się pomylił:))) Antosia fajne, moja córcia miała tak mieć na pierwsze, ostatecznie ma tak drugie i trochę żałuję. Natomiast do dziś wszyscy na nią wołają Tosia, bo tak było całą ciążę;))
  13. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Ależ naskrobałyście, czyżby większość też nie mogła w nocy spać, tak jak ja? Dziewczyny ręce mi opadają. Moja córcia po tygodniu przeziębienia poszła do przedszkola w poniedziałek, a tej nocy połowa nieprzespana, bo zaś kaszle tak jakby ją dusiło. Czy to normalne? Po pierwszym tygodniu złapała przeziębienie, kaszel i katar, i tak właściwie do teraz kaszle non stop. W weekend już nie kaszlała, wystarczyły dwa dni w przedszkolu i zaś się biedne dziecko męczy. Słyszałam, że pierwszy rok w przedszkolu dzieci łapią wszystko, no ale żeby aż tak? Macie jakieś swoje pomysły na kaszel? Podaję jej Supremin, wcześniej dostawała Ambrosol i Pulneo- od lekarza. Chciałam się Wam pochwalić, że test pappa wyszedł dobrze i lekarz nie ma żadnych zastrzeżeń. Az się wczoraj popłakałam:))) U nas wśród znajomych bardziej popularne i częściej wybierane są porody naturalne, a o cc krążą same negatywne treści. Ja chciałabym rodzić naturalnie, choć córkę rodziłam 14 godzin, ale tak mi jakoś intuicja podpowiada, choć wiadomo my sobie, życie sobie.
  14. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    Miila no właśnie tak myślałam, że chodzi o skończony 14 tydzień, a ze następny już leci to jest to już przykładowo 15ty. No i właśnie "mówić" można tak i tak :)) pralinka dokładnie mam to samo, nie patrzę na ciuszki, nic na razie nie kupuję i zauważyłam, że żyję jakby od usg do usg, z każdym kolejnym mam większa wiarę w to że będzie dobrze, ale jednak obawy jeszcze nie pozwalają na pełną radość z kompletowania wyprawki:)
  15. Agusia83

    Kwietnióweczki 2016

    madzia mam 14 tydzien i 1 dzień, aczkolwiek na paru kalkulatorach pokazuje mi że mam 15 tydzień. Nie bardzo rozumiem dlaczego. Jeśli chodzi o płeć, mi na prenatalnych powiedzieli, że prawdopodobnie będzie chłopczyk, ale trzeba to potwierdzić. MAm córeczkę, więc chciałabym synka, ale najbardziej chciałabym, żeby dzidziuś był po prostu zdrowy. Staram się nie myśleć i wypierać wszystkie niepokoje. Cieszę się, że ktoraś z Was otwarcie napisała o tych obawach, ja do tej pory starałam się powstrzymaywać, po pierwsze dlatego, żeby nie dołować innych mam, a po drugie dlatego, aby samemu nie powielać negatywnych myśli. Myślę, że większość z nas mniej lub bardziej podświadomie, jest pełna obaw. Dla mnie to właśnie te obawy są najbardziej dokuczliwym objawem ciąży:))) Fajnie, że jest takie forum, gdzie można poczuć, że nie jest się z tymi wszystkimi obawami samemu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...