Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

keriya

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  1. keriya

    niedobry dwulatek

    Akurat dzisiaj mielismy bilans dwulatka i mój pediatra stwierdził,ze pewnie nie lubi złobka i tyle było rozmowy. Do psychologa i tak musze iść, dla świętego spokoju pani kierownik i swojego.
  2. keriya

    niedobry dwulatek

    Dziękuję za odpowiedz:) ja tez jak jestem z moim synkiem na placu zabaw to mam serce przy gardle, czy zaraz nie uderzy jakiegoś dziecka i chodzę za nim krok w krok. Rorita kiedy ten bunt u Was minął? u mnie kierowniczka w żłobku chce zaświadczenie od psychologa,że takie zachowanie jest normalne. Z Twojego opisu wywnioskowałam,ze Twoje dziecko rzeczywiście w taki sposób okazywało uczucie. Mysle,ze u mojego dziecka jest to coś głębszego, ja czasami widzę,że inne dzieci poprostu mu przeszkadzaja jakby chciał mieć wszystko dla siebie. Chciałabym już mieć to za sobą, są takie dni,że nie wiem co robić:(
  3. keriya

    niedobry dwulatek

    Witam, moje dziecko urodziło się o czasie, bez żadnych wad. W wieku roku i dwóch miesiecy poszło do żłobka, był wrzesień, dużo chorował, na dobre zaczął chodzić w styczniu i wtedy zaczeły sie problemy. Pani skarżyła się,że bije, popycha i co gorsza gryzie inne dzieci, jak twierdziła bez powodu. W grupie było mało dzieci około 10ciu, upodobał sobie jedna dziewczynkę, którą notorycznie gryzł, po interwencji ojca tejże dziewczynki, syn został przeniesiony do grupy wyżej około 30 osobowej, tam problemy sie nie skończyły a z koleji nasiliły. Gryzł tak,że panie musiały go odciagać od dziecka, ponoć równiez bez powodu. Podczas rozmowy z nimi, powiedziały,ze takiego przypadku jeszcze nie miały a pracuja juz po 20 lat, owszem zdarzały sie jak to one powiedziały "gryzonie", ale nie takie dzieci, które trzeba by było siłą odciagac od innych kiedy gryzą i bija gdzie popadnie,czesto po głowie. Jestem załamana, dziecko nie jest bite w domu, nie oglada bajek, tłumaczy mu się. W lipcu skończy 2 lata. Kiedy idziemy np. na spacer i widzi idące dziecko z drugiej strony odrazu podnosi ręcę i macha nimi tak jakby chciał je pobić, tłumacze mu,że tak nie wolno, że to boli i wstydze się takich sytuacji. Nie wiem co robić skąd u niego tyle agresji, na placu zabaw boję się i chodze za nim ciągle,żeby nie pobił innego dziecka. Prosze o pomoc bo czuje sie naprawdę bezradna:(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...