elwiraMama2 wiem ze to żadne pocieszenie ale mój tydzień przed porodem był nieźle zwariowany i pełen rożnych emocji.
Na początek Kinga stała się prawdziwa Kobieta, mój M musiał biegać do sklepu po podpaski były łzy, złość i totalne rozkojarzenie, kiedy tylko myślałam ze już po wszystkim Gabrysia skakała z radości bo straciła pierwszego zęba i jak tylko dostała kasę od "zębowej wróżki"
chciała wszystkie wyrywać:) No i na koniec Adaś doszedł do wniosku ze to już czas tak ze nie miałam czasu na myślenie o tym co i jak nawet nie zdążyłam oswoić się z myślą ze mam już dorosłą core w domu. o!!!To faktycznie wielkie wydarzenia ale tak to jest jak sie cos zaczyna to wszystko naraz, Gratuluje Twojej corce wejscia w kobiecosc