Skocz do zawartości
Forum

mama2

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mama2

  1. pat-kja tez witam sie w sloneczny dzien. najedlismy sie z rana potwornego strachu, obudzilo mnie charczenie Tosi... nawet nie opisze co czulam. dzwiek taki jakby jej plyn czy flegma w gardle ugrzezla. ryczalam i zastanawialam sie kiedy ja przeziebilismy i dlaczego tak strasznie to brzmi. Napila sie z cyca, moj M nosil ja na rekach przez godzine, poklepywalismy i nic. W koncu zakropilam jej do noska troche mojego pokarmu i przeszlo. nie rozumiem, co to bylo? Teraz mysle, ze moze jej sie nad ranem mleko ulalo i utknelo gdzies tam? nie klade jej na bok, bo ona lubi spac na pleckach z raczkami w gorze. Po jedzeniu zazwyczaj jej sie odbija, jak nie to dochodzilam do wniosku, ze nie ma czym. moze bylam w bledzie. co myslicie? Dzisiaj wzywamy pediatre w razie czego. Niech zbada mala, powiem mu o wszystkich swoich obawach bo juz sie tego troche nazbieralo... dziewczyny wy tez czujecie sie takie zagubione? (pytanie do mam bez doswiadczenia) ja ufam intuicji, ale to chyba za malo a wiedzy i doswiadczenia brak Mysle ze instynkt i intuicja wystarcza , choc obaw jest wiele i to poczucie bezradnosci , zagubienia . Patka takie emocje wiele razy sie pojawia jeszcze nawet jak dziecko bedzie starsze. Uwierz w siebie ze jestes dobra matka i najlepiej wiesz co dla Tosi dobre
  2. pat-kmama2Moja Klaudia jest cudowna połozyłam jej głowe na kolana i zwijam sie z bólu a ona mnie głaszcze po głowie i mowi "ciiiii wszystko bedzie dobrze , pomysl ze Maksiu niedługo bedzie z Toba , a mowilam ci ze jestes kochana i śliczna mama?..." popłakałam sie azmama2 masz niesamowita corke. na prawde kochana jest. mnie to poraza jak bardzo dojrzala jest i Twoja Klaudia i Oliwka mamy2corun ja czeste masz juz skurcze? moze nie ma co czekac? Klaudie pewnie musisz jeszcze gdzies odwiezc... Trzymaj sie kochana!!!!!!! Patka tak co 20 minut wiec jeszcze czas
  3. Moja Klaudia jest cudowna połozyłam jej głowe na kolana i zwijam sie z bólu a ona mnie głaszcze po głowie i mowi "ciiiii wszystko bedzie dobrze , pomysl ze Maksiu niedługo bedzie z Toba , a mowilam ci ze jestes kochana i śliczna mama?..." popłakałam sie az
  4. Dziekuje wam wszystkim za cieple słowa dla Klaudusia , jestescie kochane
  5. Witam sie kochane i odrazu mowie ze u mnie od 4 rano skurcze ....przerwy jeszcze długie ale skurcze typowo porodowe (tak jak z Klaudia) i jeszcze krótkie i dosc bolesne , rano tez toalete odwiedzilam 3 razy, wiec ja ide do szafy:))))i wychodze po niedzieli
  6. a brzuch dzisiaj to mi ze 100 razy twardniał ale zupełnie bezbolesnie naszczescie:))
  7. Zycze wam wmiare przespanej nocy , ja sie juz kłade bom padnieta jak mops:)) DOBRANOC MŁODE MAMUSKI I BRZUCHATKI
  8. Lutka duzego przytulanca dla ciebie ...jak was tak czytam to modle sie o jeszcze jeden tydzien zeby Maksio nie wychodził eh....
  9. My wrocilysmy z tego płukania zatok...dzizas jaki to byl ryk , krzyk i histeria jestem wykonczona psychicznie i fizycznie , a tu jeszcze 4 zabiegi , ja nie wiem czy to sie uda.... Niczym nie moge jej przekupic wpada w szał i tyle .eh.... EWCIA JA cały czas o Tobiemysle i jestem z Toba
  10. ja jade na płukanie zatok tymczasem kochane
  11. noi zwymiotowałam...ale czuje sie coraz gorzej
  12. Ewciaamama2Ewciaawitam z powrotem...dziś opoczywam...przepraszam że zaglądam tylko na chwilke...nadrobiłam szybko zaległości....dziś byłam z mężem na ostatnich zakupach...na lodach... troszke pospałam... a teraz robie zapiekanki....bo dobrego jedzenia w szpitalu chyba nie mają.... mam nadzieję że jutro będe mogła się pochwalić lepszymi wiadomościami....lece bo zapienaki się mi przypalą....zaglądne potem....tak jutro napewno beda lepsze wiesci...bo wyglada na to ze sama z siebie Zuzia by nigdy nie wyszła no pewnie by nie wyszła....chodź rodzice mówią żeby czekac że może jeszcze nie chce wychodzić.....boje się czy ten wywoływany poród jest dla niej bezpieczny...nie chce potem bić sobie do głowy że mogłam poczekać.....ale jutro to już 8 dzień.... i jestem głupia z tego wszytskiego lekarz bedzie wiedzial najlepiej i on ci powie co robic
  13. Ewciaawitam z powrotem...dziś opoczywam...przepraszam że zaglądam tylko na chwilke...nadrobiłam szybko zaległości....dziś byłam z mężem na ostatnich zakupach...na lodach... troszke pospałam... a teraz robie zapiekanki....bo dobrego jedzenia w szpitalu chyba nie mają.... mam nadzieję że jutro będe mogła się pochwalić lepszymi wiadomościami....lece bo zapienaki się mi przypalą....zaglądne potem.... tak jutro napewno beda lepsze wiesci...bo wyglada na to ze sama z siebie Zuzia by nigdy nie wyszła
  14. znowu mi niedobrze ...ble.... cos bym zjadla ale o czym nie pomysle to mnie mdli Ewcia jak czujesz mała to sie nie martw napewno jest wszystko dobrze
  15. jola22 No i wcinam drugą bułkę z serem - ja chyba mam dziurę w żołądku. Dziś jak byłam na zakupach to dorwało mnie takie kłucie tam w środku że aż musiałam stanąć bo nie dało rady iść - mam nadzieję że to oznaka zbliżającego się porodu smaczenego , to moze poród tuz tuz....
  16. Patka dziekuje ze pytasz kochana :)) nie nie czuje zadnego porodu tylko mam mdłosci i brak apetytu ale skoro przed porodem zwieksza sie apetyt tzn ze u mnie szybko poród nie nastąpi:))
  17. pat-kdziewczyny i od razu wyjezdzam z moim strachem nr1, od 3 dni wcinam nabial, zaryzykowalam bo juz w szpitalu dali nam zupe mleczna i Tosia na razie nie ma zadnych reakcji. wczoraj jednak znajoma uprzedzila mnie, ze skaza bialkowa nie musi sie od razu ujawniac, moze np po 3 tyg... no i co mam robic?? jecie nabial?? mysle ze nabiał powinno sie jesc w niewielkich ilosciach , tak na wszelki wypadek
  18. pat-kkochane moje, melduje sie z Tosia w ramionach :)jest cudowna i uzalezniona maksymalnie od cyca :) najchetniej spalaby cala noc z cyckiem w buzi... spi sporo, wiec da sie odespac zarwane nocki jesli takie sie zdarzaja a cvzasami nawet w nocy spi calkiem ladnie, wiec nie jest zle :) rana pooperacyjna juz prawie nie boli, natomiast to co dzieje sie z miom kregoslupem i w ogole plecami... dwa razy wkluwali mi sie wrdzen, najpierw szykujac do naturalnego porodu przy 3 cm rozwarcia (po 15 godzinach pod oksytocyna zmilowali sie...) a potem juz do znieczulenia do operacji. jak wy sie czujecie? moze uda mi sie nadrobic szybciutko zaleglosci poki maly smok sie nie obudzil :) szczesliwa jestem jak nigdy w zyciu, mimo fizycznego bolu i zagubienia a oto Tosia: ale czarnulka , śliczna jest ale nie wiem sama do kogo podobna , chyba taka mieszana
  19. katja79mama2ojojoj jak sie forum rozchulało...ile watpliwosci i pytan, super , az miło was poczytac tylko Jola mi cos znikła i ewcia noi nie mam juz z kim gadac o wielkim brzuchu :))) Isabela ale pozycja małej , prawdziwy dowódca hihi ide robic nalesniki bo strasznie mi sie zachciało mama2 rzuc jednego please zapraszam bo ja własnie je zrobilam i juz po jednym mnie odrzuciło , bardzo spadł mi apetyt
  20. ojojoj jak sie forum rozchulało...ile watpliwosci i pytan, super , az miło was poczytac tylko Jola mi cos znikła i ewcia noi nie mam juz z kim gadac o wielkim brzuchu :))) Isabela ale pozycja małej , prawdziwy dowódca hihi ide robic nalesniki bo strasznie mi sie zachciało
  21. a Dorci dzis nie bylo...hmmm,...moze juz jest na poodówce
  22. Ewciaajola22Witam się kobietki.Nadal w dwupaku, cała i zdrowa. Noc bez problemów. Julka mnie ran zdenerwowała bo nie chciała się ruszać – ale już jest ok. Ewcia cholera, dlaczego go niebyła - znowu kolejny dzień czekania - na pewno się denerwujesz. Buziaczki dla Ciebie i Zuzi. JOlcia mam jakiś ważny wyjazd, a ja nie chciałam zostawac jak go nie ma....już do tego czekania się przyzwycziłam....ale jutro to już mu nie odpuszcze no to wielka szkoda ale jutro juz tuz tuz , a ja mam w czwartek wizyte w szpitalu na ktg a potem tak samo co dwa dni az sie nie urodzi , widze ze ty po terminie nie jezdzilas na kontrole?
  23. a ja sie własnie przespałam bo nie spie od 4.30 ale jestem jakas nieprzytomna , jeszcze bym pospała ale Klaudia juz mi nie da
  24. elwiraMama2 super ze Klaudia już bez gipsu :)) teraz tylko poród i wszystko na czas załatwione:) oj jeszcze dzis wieczorem do rehabilitanta z Klaudia i na płukanie zatok i wtedy bedzie juz wszystko z nia załatwione ale rodzic jeszcze nie chce Moj synek bedzie pierwszym majowym chłopcem ktory przyjdzie po terminie:)) bo ja narazie to dziewczynki były spoznialskie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...