Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

moniskab

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Dynów
  1. I ja tu jestem :) :) :). Jaka miła niespodzianka :)
  2. Brzuszek mojej córeczki był ważny na długo, zanim go zobaczyłam. Dbałam o niego poprzez swój brzuszek :). Nie było mowy o żadnym śmieciowym jedzeniu, a później gdy nasze brzuszki nie były już jednością podsuwałam to, co było najlepsze. Najpierw mleko matki,później modyfikowane, aż w końcu wszystko to, co było dozwolone na danym etapie rozszerzania diety.Brzuszek "patrzył" i "uczył się", co jest zdrowe i smaczne, a zarazem dobre dla niego, bo najważniejsze jest, aby dawać dobry przykład brzuszkowi!!! Na naszych talerzach lądowały kolorowe warzywa, owoce sezonowe, kasze, jajka z wolnego chowu, a brzuszek naszego dziecka pomału oswajał się ze wszystkimi smakami i dawał nam sygnały zwrotne w postaci szczerego uśmiechu Anuli. Żywienie to jedno, ale brzuszek potrzebował też masażu, przytulania i chichotów, więc dawkowaliśmy je w odpowiednich porcjach :) :):), bo brzuszek naszego dziecka to szczęśliwy i zdrowy brzuszek :) :) ), a my zrobimy wszystko, żeby na zawsze tak zostało!!!
  3. Czas mamy i córki to nie tylko wspólne zabawy i przyjemnie spędzone chwile, czasem to także momenty, które może nie są zbyt przyjemne, ale zostają w pamięci na długo i budują szczególną więź między mamą a córką. My w tym roku przeżyłyśmy właśnie taką sytuację..otóż Anię czekał zabieg, a to oznaczało dla niej i dla mnie ogromny stres, bo chyba nikt nie lubi pobytu w szpitalu. Zresztą córka nigdy nie była w szpitalu, ale powiem szczerze, że byłam miło zaskoczona, bowiem to był NASZ czas. Próbując rozładować stres robiłyśmy śmieszne sefie (jedno z nich dodaję). Dziubki, minki wesołe, straszne, odlotowe...wyobraźnia nasza nie miała granic, a każda fotka wywoływała salwy śmiechu. Myślę, że ten pobyt w szpitalu bardzo nas zbliżył i pokazał, że dobrze nam razem w każdej sytuacji :) :) :).
  4. Ja...wychowana w czasach, gdzie wszystko było szarobure, niezbyt miłe w dotyku, do tego zazwyczaj niedostępne najchętniej wykupiłabym całe Pepco :). I wcale nie żartuję, chyba wpadam w większy szał zakupów szkolnych niż moja córeczka, bo dla niej te "cudeńka" to norma, a dla mnie pewna forma rekompensaty za moje szare dzieciństwo, ale jakbym miała ograniczyć się do 3 rzeczy to wybrałabym... 1. Kurtkę dziewczęcą z polara, bo po prostu to strzał w dziesiątkę!!! Elegancja w połączeniu z milutkim materiałem, czyli coś w sam raz dla mojej małej strojnisi. 2. Komplet dziewczęcy z Hello Kitty lub Minnie jest po prostu słodki, a do tego niezwykle potrzebny, bo nie wyobrażam sobie, żeby moja córeczka nie nosiła żadnego podkoszulka, bo ubieranie na cebulkę, to jest to, co lubimy najbardziej :) 3. A trzecią rzeczą są po prostu długopisy żelowe. Nie mogłam się oprzeć, bo zawsze o takich marzyłam. Koleżanki z klasy miały rodzinę za granicą i mogły z takich korzystać, ja niestety nie :(, więc może choć moja córka będzie mogła namalować świat na kolorowo... Dla nas szkoła z Pepco już dawno stała się kolorowa :)!!!! Dziękujemy
  5. Moda na etno... Ania wie, co nosi się :)
  6. moniskab Na ludową nutę :)
  7. W poniedzuałek dostałyśmy przesyłkę z saszetką proszku:). Radości było co niemiara, bowiem moja 15 miesięczna córeczka dobrych kilka godzin zachwycała się grafiką opakowania. Zresztą muszę przyznać opakowanie wzbudza sympatię, przynajmniej naszą wzbudziło, a skoro mowa o opakowaniu to zawiera mnóstwo przydatnych informacji o proszku przekazanych przejrzyście i jasno, a to się ceni !!! Poza tym od razu rzyciła mi się w oczy pozytywna opinia Centrum Zdrowia Dziecka. Otwierając saszetkę dwie rzeczy przykuły moja uwagę, a mianowicie przyjemny delikatny zapach i krystalicznie czysta biel, więc proszek już wzbudził moje zaufanie. A efekty prania??? Ubrania pachną świeżo, delikatnie. Plamy po marchewce, ibufenie zniknęły niczym w reklamie :), nawet moja koszulka, która przypadkowo zawieruszyła się wśród rzeczy mojej córeczki wyprała się idealnie. Na szczęście obie z córeczką nie jesteśmy alergikami, ale każda skóra potrzebuje delikatności, a ten proszek nam to gwarantuje !!! Odtąd wspieram kampanię "Znam, kupuję, polecam!!" Concertino - too jest TO!!!
  8. W takim razie doślemy i my wiecej fotek
  9. " Zadaniem Uczestników jest wklejenie w wątek konkursowy zdjęcia konkursowego" Tak jest w regulaminie, więc chyba musi być jedno zdjęcie, w przeciwnym razie nie spełnia się warunków regulaminu, dobrze zrozumiałam????
  10. No właśnie to moje cudeńko :)
  11. Pierwsza przygoda Ani z książką :)
  12. Ja też coś nie mam szczęśca na tym portalu, więc nawet za bardzo się nie łudzę, ale może....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...