Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

monia1305

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Skłoby,woj.mazowieckie
  1. Hej dziewczyny !!!!!!! No no no, baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo długo mnie tu u Was nie było :). Nie wiem nawet jak się teraz przed Wami wytłumaczyć no ale będę próbować ;) Po prostu chyba nie mam czasu :/. Piotruś zabiera mi cały czas wolny a jak śpi to znowu mogę posprzątać albo ugotować. Zero czasu dla siebie. Drugi powód jest taki, że zgubiłam hasło i nie mogłam się zalogować :/ .Wiem wiem głupia wymówka no ale rzeczywiście tak było :). Napiszcie co u Was słychać :) Jak dzieciaczki się chowają? U mnie Piotruś ok ale dosyć często nam choruje ... jak ie zastrzyki to znowu antybiotyki doustnie, non stop coś się dzieje,już nie wspomnę o kilku pobytach w szpitalu :/. M.in. na zapalenie krtani. Postaram się odzywać częściej. Ściskam wszystkie mamy :)
  2. monia1305

    Po cesarce

    Witajcie, ja chcialam zapytac o blizne po cc. jestem 8 tygodni po porodzie. od 2 dni boli mnie cialo nad i pod blizna. wiecie co to moze byc ? Pozdrawiam
  3. monia1305

    Po cesarce

    Dziękuję za pomoc dziewczyny :) Widzę, że nie tylko ja słyszałam o tych 2 latach ... No cóz myślałam, że troszkę wcześniej zaczniemy się z męzem starać o braciszka lub siostrzyczkę dla naszego synusia ale jednak trzeba będzie troszkę poczekać :) Mamo Witusia gratuluję narodzin synka :)
  4. monia1305

    Po cesarce

    Witam drogie koleżanki po cc Mam pytanie. Bylam u swojej ginekolozki na kontroli po porodzie. Dodam, ze rodzilam 5 listopada. Powiedziala mi, ze po cc nie mozna zajsc w ciaze przez 2 lata. Czy spotkalyscie sie z czyms takim? A jak to jest z dieta po cc? co mozna jesc a czego nie?
  5. Kochane kobietki :) Sama nike wiem od czego zaczac. Do porodu pojechalam 4 listopada okolo 6 rano. Wystraszylam sie bo dostalam krwawienia. Mialam stracha bo w dodatku mojego meza nie bylo w domu. Akurat trafila mu sie praca ,co najgorsze w Gdansku :(. Ale jak tylko sie dowiedzial ze jestem w szpitalu to wsiadl w pociag i przyjechal. Po poludniu mialam juz porzadne skurcze. Mowilam lekarzaom, ze to juz i ze skurcze sa czeste ale nieregularne. Powiedzieli mi, ze chyba mi sie zdaje i ze ktg tego nie wykrywa. Okolo 20ej sie zaczelo. Dobrze ze maz dojechal juz na 18ta wiec siedzial ze mna. Skurcze byly nie do zniesienia. Bolalojak nei wiem co. nawet pilka nie pomagala. Wody laly sie strumieniem przy kazdym skurczu. Masakra. Szwagierka, ktora czekala na korytarzu az sie poplakala slyszac mnie jak krzycze na porodowce. W koncu zdecydowlai sie na cesarke, bo stwierdzili u mnie DYSTOCJE PLODOWO-MIEDNICZNA .tzn, ze dzidzius nie chcial wejsc w miednice i mialam tylko 7cm rozwarcia. Piotruś mial 58cm i wazyl 3940g. Duzy chlopak. A po cieciu koszmar. Nie mozna sie podniesc przez 12godzin. Lezy sie jak kloda na lozku nawet glowy nie mozna podniesc do gory. A po 12 godzinach trzeba sie podniesc to jest chyba najgorsze. Myslalam ze nie dam rady ale jakos poszlo. Teraz mam inny problem... boli mnie lewa noga. stwierdzono u mnie rwe kulszowa. najprawdopodobniej po porodzie a dokladniej po znieczuleniu do ciecia. Bylam u ortopedy i neurologa. Musze przeczekac bo to podobno samo przechodzi. zadnych lekow nie dostalam bo karmioe piersia. Ok spadam bo placze. w miare mozliwosci bede sie starala do Was zagladac. Buziaki :*
  6. Hej kochane !!!! Wiem, ze czekacie na relacje z porodu. Jutro postaram sie usiasc i napisac wszystko od poczatku do konca. Teraz pisze, zeby tylko powiedziec, ze nasz Piotruś urodził sie 5 listopada 2011 roku o 1.15 rano. Jestesmy tacy szczesliwi . Porod nie byl latwy wrecz przeciwnie ... ale szczegoly jutro/ Trzymajcie sie papa
  7. Witajcie, czy moze ktos podrzucic jakies informacje dotyczce szkoly rodzenia w w/w szpitalu? Czy prawda jest, ze nie trzeba chodzic na wszystkie lekcje zeby dostac zaswiadczenie ukonczenia potrzebne do porodu rodzinnego? Tak slyszalam ale boje sie, ze nie zda to egzaminu. :(
  8. Witajcie kochane :) Tak wiem, długo nic nie pisałam, ale jakoś tak sie ułożyło wszystko. Po USG wszystko ok :) Miałam robione w 32tyg ciązy a dzidziuś ważył 1620 gramów. Nie wiem czemu ale wydaje mi się, że troszkę za mało chyba jak na ten czas. Co myślicie? W czwartek 20 pazdziernika mam kolejna wizyte u pani ginekolog. Pewnie znow dostane skierowanie na USG. U mnie ok. Kubunia urodzinki jakos przezylam choc przyznaje, ze nie bylo latwo. Przeplakalm caly dzien, ale chyba taki juz los matki po stracie dziecka ... Kazda rocznica bedzie wywolywala we mnie takie emocje. Zostalo 32 dni do porodu. Ciekawa jestem czy wytrzymam do daty czy moze urodze troszeczke wczesniej ? Moja siostra pojechala dzis do szpitala. Jutro zostane ciocia !!!!!!! Poniewaz siostra ma zaplanowana cesarke, gdyz sa przeciwskazania do wysilku fizycznego a tym samym do porodu naturalnego.Jutro o 8.15 ( jesli oczywiscie wszystko pojdzie zgodnie z planem ) urodzi sie moj chrzesniaczek :) Juz nie moge sie doczekac. Mam tylko nadzieje, ze dzis zasne. Chociaz ostatnio z moim snem nie jest najlepiej. Budze sie w nocy i dlugo leze bo nie moge znow zapasc w sen :(. Poza tym strasznie boje sie porodu. Inaczej rodzilo sie w irlandii a inaczej bedzie tutaj. I tego sie najbardziej obawiam. Zero znieczulenia. Chyba ze tylko gaz ktory dostaje kazda rodzaca. Ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze to wogole nie pomaga. Porod rodzinny tylko wtedy, kiedy bede uczeszczac na szkole rodzeni i po wydaniu zaswiadczenia. Masakra !!!!!!!!!!!! Ale jakos moze dam rade. Musze nie mam chyba innnego wyjscia. Mam nadziej, ze nie gniewacie sie na mnie bo dosyc dlugo sie nie odzywalam. :) Trzymajcie sie kochaniutkie :) Buziaczki :*
  9. Dziekuję za wsparcie dziewczyny :) Tak wiem ... obie macie rację tylko ja po prostu na nowo wszystko przeżywam, bo w niedzielę będa Jego 2-gie urodzinki a Ja jedyne co moge mu kupić to znicz lub bukiet kwiatów do wazonika. To jest bardzo przykre :(
  10. Droga Królowo Angielska, ja juz w sumie od dawna bylam nastawiona na skarzysko ale po ostatnim wydarzeniu szczerze mowiac troche sie obawiam. Slyszalam, ze w skarzysku odrazu robia cesarke jesli dziecko ma 4 kilo albo wiecej. Tak powiedziala mi znajoma ktora rodzila tam w czerwcu tego roku. Z kolei mojej kolezance o ktorej pisalam wczoraj nawet usg nie zrobili po przyjeciu na porodowke. W dodatku wody jej zaraz odeszly i trzymali ja w bolach przez 12 godzin. Chlopczyk urodzil sie niedotleniony. Takze sama muz nie wiem co amm myslec o tym szpitalu ale chyba nie bede miala wyjscia bo nie wyobrazam sobie rodzic w radomiu. jakos chyba jestem uprzedzona :(
  11. Isiu, ja zadaje sobie to od czerwca zeszlego roku i nadal nie znma na nie odpowiedzi. najgorsze jest to, ze najprawdopodobniej nie poznam jej dopoki nie zejde z tego swiata :(. Kazdego dnia bardzo brakuje nam Kubusia. Zwlaszcza teraz kiedy wiem, ze nosze pod serduszkiem Jego braciszka. Mam duzo obaw: boje sie, ze bedzie do Kubunia bardzo podobny a to przeciez raczej nieuniknione bo to ta sama krew. Ogolnie boje sie, ze bede miala depresje ze nie bede sie umiala nim zajac i ze nie bede wystarczajaco dobra mama, bo przeciez gdzies musialam popelnic blad skoro stracilismy Kubusia :(...
  12. Czy sa moze inne dziewczyny na forum, ktore rodzily w skarzysku kamiennej niedawno i moglyby powiedziec mi cos wiecej na temat tamtejszej opieki itp? Mam pare znajomych ktore ostatnio rodzily i np. dziecku jednej z nich podczas porodu uszkodzono 2 tygodnie temu bark :( Smutne ale prawdziwe. Obecnie maluszek jest w Krakowie w szpitalu. Sama nie wiem gdzie tu teraz rodzic skoro dzieja sie takie rzeczy :( ?????????
  13. Witaj Isiu, W zasadzie to jestem juz po wizycie u lekarza. Mialam ja w zeszly czwartek. Z tym, ze USG musze robic gdzie indziej. A na USG ide dopiero po 12 wrzesnia. Ale jak zrobie to na pewno sie pochwale waga dzieciatka. Piotrusia wymyslil moj maz. Ja bardzo chcialam Krzysia, ale maz powiedzial, ze nie ma sensu bo Kubunio mial na drugie imie Krzyś ( do tej pory nie wiem dlaczego dalam Kubuniowi dwa imiona). Wiec ten Piotruś chyba zostanie chociaz do listopada moze nam sie jeszcze odmienic :). Teraz jestem na etapie liczenia ruchow dziecka. Strasznie mnie to stresuje. Od 9 rano do 21 wieczorem musi ich byc 10. Jesli jest mniej tzn, ze cos jest nie tak :). U mnie jak narazie wszystko ok. Zblizaja sie 2 urodzinki Kubunia i jakos tak mi smutno. Mysle, zeby znow zaczac chodzic do psychologa, ale jeszcze sie zastanawiam. Sporo czasu chodzilam do Irlandii ale wydaje mi sie, ze tak czy tak, to nie to samo jesli pojdzie sie do polskiego, czlowiek ma wieksze pole manewru i nie musi myslec nad jakimis slowami albo proba interpretacji czegos zbyt dlugo. Chociaz moja pani psycholog mnie pochwalila, bo mowila, ze moj angielski jest opanowany do perfekcji ( nie chwalac sie haha :d ).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...