Witam.
List jest piękny ale strasznie ściska serce.
Krótko moja historia: jestem po dwóch poronienia i wiem niestety jak to strasznie boli, pierwszy raz poroniłam 23 lipca 2009, było to poronienie samoistne w piątym tyg a drugie to ciaża obumarła w 8 tyg ale dowiedziałam się dopiero w 11-tym tyg na wizycie kontrolnej tj. 14 stycznia 2010r. , już nastepnego dnia miałam zabieg...
Obecnie staramy się z meżem o następne dziecko ale niestety 4 miesiąc i nic.... :((