Dawno mnie tu nie było.
Widzę, że macie się dobrze Wy i Wasze maluchy.
U nas też wszystko ok. Synuś szaleje, ja rosnę, robi się coraz ciężej. Najgorzej, że w pracy jakieś zawrotne tempo, więc coraz częściej odczuwam zmęczenie.
Poza tym trwa debata nad imieniem dla malucha. W zaden sposób nie możemy się zgodzić.
Trzymajcie się mocno. Buziaki