No prognozy sa takie że w maju będę mogła skakać,biegać :)) oczywiście z głową wszystko.Buty na koturnie musiałam dać bratowej bo niestety jakiś strach mam że może mi się noga powinąć... Jutro po rehabilitacji podjadę na miasto i mam w planach kupić sobie kozaczki długie, tylko czy jest sens skoro dopiero 17.01 będę mogła zdjąć ten plastikowy trzewik