Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

littlemum

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Bydgoszcz
  1. littlemum

    Grudzień 2008

    hej, jesli chodzi o spanie to ja robie tylko jedno podejscie, jesli nie usnie to ja wyciagam i niech sie bawi.... najwyzej szybciej padnie wieczorem. martwilam sie bo ja babunia przyzwyczaila ze zasypiala z nia i inaczej nie szlo jej uspic, a teraz mowie jej ze bede obok w razie gdyby mnie potrzebowala i wychodze a ona mowi pa... czasem zasypia a czasem polezy z pol godziny i rusza do akcji jesli chodzi o histerie lozeczkowa to ja mam na to jeden sposob. " ojej a kroliczek( jej ulubiony misio) jest zmeczony, trzeba go polozyc spac... choc damy kroliczkowi mleczko i Gabunia utuli kroliczka do spania" i ona wtedy sie uspokaja daje krolikowi smoczek, kladzie sie sama, daje sie nakarmic i glaszcze kroliczka" czasem czyta mu ksiazeczke :) jesli chodzi o slowa czy sformulowania Gabuni to: mama, mamadzi, to mama, to mamy,tata, tatuo, to tata, to taty, baba, to baby, dziadzia, to dziadzi, ciocia, cioci, Ata ( agata), kokek (kotek), jajo, ciii, ymym ( komputer), bubu lata ( samolot), auto, oko, ( i tu zarowno jako oko i jako rysowanie ;) - bo pierwszym rysunkiem bylo oko ;) ), dół, ( generalnie zejsc lub wejsc po schodach), wuwuwuwa ( to jedzenie) psi ( śpi) fu ( smieci) bobun ( inaczej zwany kozą z nosa ;) ), bebe ( kupa), okej, łał ( jak sie cos uda zrobic) i wiele po swojemu. Rozumie wszystko co sie mowi, wie co do kogo nalezy. Kupilam jej ksiazeczke Uniwersytet Dwulatka ( bodajze w Realu) polecam goraca bardzo fajna rozwijajaca ksiazeczka dla maluszka... ja juz widze roznice po Gabi... :)
  2. littlemum

    Grudzień 2008

    hej newanie jesli chodzi o jedzenie to moja gabi je glownie mieso w kazdej postaci, chleb zje tylko jak jest bardzo glodna i to koniecznie z szynka, mleko tylko rano i to nie zawsze, warzywa na szczescie je. nie tknie surowych a juz o pomidorze to mowy nie ma. ostatnio odwidzialo jej sie wszystko co zielone, oprocz groszkum reszta jest ble... no i paowki na okraglo bez limitu... jak cuduje z jedzeniem to wystaeczy, ze dziadzio ma to samo :) z gadanie,gorzejm tzn gada duzo ale wiekszosc po swojemu. za to rozumie wszystko co sie do niej mowi
  3. littlemum

    Grudzień 2008

    Witajcie. Czytalam pobieznie wiec wszystkiego nie pamietam. Przede wszystkim Sabinko, sciskam mocno... Gabi moja spi czasem wdzien i to od 2 do nawet 4 godzin. miedzy 11 a 17. z tym ze jesli pospi dluzej to oczywiscie spac idzie dopiero ok 22. Tinko dla Gabi karny jezyk to najlepsza zabawa, wiec musze znalezc inny sposob na kare. z reszta ona na samo slowo kara reaguje z usmiechem i wola tak tak. ech... Jesli chodzi o mnie to tak: mieszkanie sprzedalismy juz prawie miesiac temu. oczywiscie dalam sie zrobic na 5 tys. ale tak to juz jest jak ktos czyta dokumenty pobieznie i podpisuje z automatu a dopiero pozniej czyta ze zrozumieniem. tutaj byla sprawa z aneksem do umowy ale za dlugoby opowiadac. no trudno. jak to mowia: madry polak po szkodzie... Naszego mieszkania nie udalo sie kupic bo minal nam czas, facet czekal na nas jeszcze prawie 2 tygodnie, ale nasza baba sie nie wyrobila i mieszkanie nam przepadlo, no i oczywiscie caly zadatek tez. :/ potem chcielismy kupic ziemie, ale bylo ciezko bo albo cena z ksiezyca, albo za daleko, albo media trzeba ciagnac nie wiadomo skad... i w miedzy czasie trafil sie domek do remontu i to w samym centrum miasta. w sumie wszystko bylo juz ugadane i nagle jeden z wlascicieli ( a bylo ich 3) sie wycofal. I z now kicha, swiadomosc bezdomnosci prawieze, no i ile mozna zyc w pokoju siostry... no i tutaj znow ciag zdazen ( juz sie przyzwyczailam do tych niesamowitych przypadkow) zmarla kobieta, ktorej rodzice wynajmowali mieszkanie, i teraz byly dwie opcje... albo my tam zamieszkamy albo przeniesiemy tam pracownie taty, a zamieszkamy w pracowni... w zwiazku z tym ze pacownia jest wieksza juz wiemy gdzie bedziemy mieszkac. przed nami masa pracy... teraz przystosowalismy pracownie do tego zeby mozna bylo tam pomieskac jakies 2-3 miesiace... potem przeniesiemy sie na to mieszkanie po tej Pani a w pracowni zrobimy gruntowny remont.... praktycznie wszystko trzeba wymienic i nieco przearanzowac mieszkanie.... no a potem to juz zyli dlugo i szczesliwie. moze nie jest to mieszkanie marzen, bo jest zimne i ciemne... ale po to remont zeby troche to udoskonalic ale jakby nie patrzec jest to prawie 80m2 wiec nie narzekam. a co jest najwiekszym plusem...? nie musimy brac keredytu bo ze sprzedazy mieszkania starczy nam na remont i nawet na samochod i jest szansa ze jeszcze zostanie hehe ale elaborat napisalam hehe pozdrawiam :)
  4. littlemum

    Grudzień 2008

    Hej babeczki moje :) Ja tak szybciutko i w skrócie: - z mieszkaniem bitwy ciag dalszy... - maz dostal prace, poki co do konca roku, ale zawsze ( nawet powiedzieli ze jak bede chciala to na okres swiateczny mnie tez zatrudnia) - Gabi zalatwia sie do nocniczka lub kibelka, zalezy co blizej. ( czasem sie zdarzy w majtochy, ale nie jest zle) - mala ma straszne napady szalu i nie wiem jak sobie z tym radzic, bo ja ja lekcewrze a ona wali glowa w podloge z calej sily, czolko sine cale :( - poza tym bez zmian postaram sie zagladac czesciej. buziunie dla was wszystkich i mam nadzieje, ze swiat sie nie konczy
  5. littlemum

    Grudzień 2008

    kolejny kupujacy sie wycofal, rece opadaja. ja juz sie nie napalam ale to i tak jakos boli zawsze tym bardziej ze czas nas goni a tak naprawde jestesmy bezradni. jeszcze chwila i sie nabawie jakiegos psychicznego dzadostwa nie mam sil juz...
  6. littlemum

    Grudzień 2008

    zwolnili męża z pracy...
  7. littlemum

    Grudzień 2008

    A jednak :( nie mam sił już...
  8. littlemum

    Grudzień 2008

    Moje drogie. Do leków juz sie przystosowalam i czuje sie bardzo dobrze. Balam sie ze bedzie gorzej. Poza tym wczoraj byla kobita ogladac mieszkanie i w pon. idziemy podpisac umowe przedwstepna, a za tydzien akt notarialny. Wiec powolo zaczyna byc dobrze. Mam nadzieje ze nie skonczy sie tak jak z pozostalymi.
  9. littlemum

    Grudzień 2008

    Tinko, tak mi Ciebie szkoda.... Tulę mocno Ja po w czorajszej wizycie tez mam doła. Lekarz potwierdził diagnozę. Mało tego wytłumaczył mi dokładnie skad to sie bierze. Poprostu mam pomieszane w mozgu haha i to dosłownie. Kore mozgowa mam nie w tym miejscu co powinnam i staf moj organizm szaleje bo dostaje wladowania w mozgu nie tam gdzie powiien. W zwiazku z tym nie ma sznsy ze to minie za jakis czas. no chyba ze wsie cud zdarzy jakis. :( smutne. poki co dostalam najlzejsze leki zeby byly w miare bezpipeczne gdybym chciala w ciaze zajsc. bo generalnie poki co nie moge sobie zajsc w ciaze ot tak. tylko wszystko musi byc zaplanowane i musze przyjmowac na duzo prze mega dawki kwasu foliowego. Jest szansa ze jesli przez 3 lata nie bede miala zadnego epizodu to odstawimy leki wiec wtedy bedzie szansa na bezlekowa ciaze :( moglam zacisnac zeby i strzelic sobie drugiego bobka. przynajmniej ten fakt by mnie tak nie smucil smutno mi jakos. mimo ze wiem ze ludzie zyja z tym i nie jest zle...
  10. littlemum

    Grudzień 2008

    Gabi też się zrobiła gaduła... Poza tym, mąż miał dziś wypadek. Na szczęście jemu nic nie jest ale samochód przód i tył to zrobienia. Do tego zniszczony keybord. Jak by wszystkiego było mało... nie mam słów, brak mi sił...
  11. littlemum

    Grudzień 2008

    Renko, jeszcze nikt niestety nie potwierdzil ze to nie padaczka, mojej lekarki nie ma, lekarz z zastepstwa wyladowal w szpitalu na serce. wiec czegokolwiek dowiem sie dopiero w poniedzialek. Jesli chodzi o smoczek to u nas jest tak. Jesli nie schowam w dzien zeby go nie widziala to paraduje z nim ile sie da. jesli go nie zobaczy jest spokoj. wieczorej jesli jest bardzo zemczona pada jak mucha bez smoczka, tylko rano sie dopomina jak sie przebudzi. a jesli kladziemy ja spac normalnie to jeczy w lozeczku "gdzie gdzie gdzie?" dopoki nie dostanie smoczka i wtedy sie kladzie i czasem wystarczy jej to ze trzyma go w reku. piszecie o danonkach, moja za danonka dalaby sie pochlastac ze sprzedaza wciaz kiepsko... juz mam koszmary... czas ucieka.... :/
  12. littlemum

    Grudzień 2008

    Asik Jesli chodzi o uczulenie na slonce, to ja przerabiam to co roku przy pierwszych wiekszch upalach. Generalnie pije duzo wapna ( popros o wapno na alergie z dodatkiem kwercyny czy jakos tak) do togo krem emolium dosc lagodzi. no i trzeba unikac slonca i stosowac duzy filtr ( ja uzywam z avonu mineralny krem do opalania 30 spv No i z czasem sie przyzwyczajam. Jesli twoje uczulenie jest stale to poprostu musisz unikac silnej ekspozycji na slonce. To swedzenie moze sie utrzymawac dlugo jeszcze po tym jak juz nie wystawiasz sie na slonce. u mnie to jest tydzien do dwoch nawet czasem :/ wczoraj bylam na urodzinach coreczki mojej kolezanki, na wsi. Bylo super tako skwar a my cien pod drzewami, wielki basen w ogrodzie, grill, chlodne napoje, zyc nie umierac. Gabi tez z poczatku basen ja stresowal a potem sama sie pchala. trzeba bylo uwazac zeby sie nie wpakowala do basenu bo byl na tyle niski ze moglaby sama wejsc bez problemu. Wypoczelam nieziemsko :)
  13. littlemum

    Grudzień 2008

    Dzięki dziewuszki za miłe słowa. Odebrałam drugi wynik i okazuje się, ze mam jakas wade rozwojowa prawej strony w placie skroniowym i ciemieniowym i cos tam jeszcze czego odczytac nie umiem. Ale moze ja poprostu tak mam i to nie jest zadna padaczka... Moja mama mówi, ze juz jako dziecko mnie badali i stwierdzili ze taka moja uroda i ni c z tym sie nie zrobi. Nie moze tylko znalezc tych wynikow. Mam nadzieje, ze moja lekarka mnie przyjmie jak najszybciej i wyjasnimy ta kwestie. Do tego pojde jeszcze do jakiegos innego lekarza, zeby porownac opinie. Jesli beda rozbierze zapytam jeszcze kogos. Nie dam sie faszerowac lekami tak ot...
  14. littlemum

    Grudzień 2008

    Witajcie... mam dość... Babka z która miałam dziś podpisać umowe na sprzedaz mieszkania sie wycofala... grrrr wiec zostalismy ze swoja umowa, bez kasy i bez chetnych na kupno poki co... mamy dwa miesiace zeby ostatecznie sprzedac mieszkanie. jak sie w ostatniej chwili ktos na kredyt znajdzie to jestesmy ugotowani do tego jeszcze dzis bylam u lekarza z moimi wyniiami i okazuje sie ze mam padaczke :( wiem ze to stwierdzenie niczego nie zmienia bo bede zyla tak samo tylko bede usiala lykac jakies tablety... ale i tak jestem przybita czuje jakby wsyzstko sprzysieglo sie przeciw nam jak u anitajas... :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...