Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

asia_nadzieja

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Odpowiedzi dodane przez asia_nadzieja


  1. Witajcie mamy!
    Szukam dobrego ginekologa na NFZ na Madalińskiego w Warszawie. Byłam u jednej lekarki i ona wyśmiała powód poprzedniej cesarki, i u jednego lekarza był dobry - tyle że nie pracuje od 3 tygodni. A ja przeżywam katusze do kogo się zapisać. Polećcie kogoś kto nie boi się ciąż z problemami i cc. Pilnie :)
    Asia


  2. jest jeszcze jedna możliwośc.Ja choć zawsze zarzekałam się że bede szyła skromną suknię gdy nadszedł ten dzień też wałęsałam się po sklepach.A że rozmiar mam ciut większy więc nie było łatwo bo wszędzie w salonach były malutkie suknie.I ktoś mi doradził bym poszła do komisu który prowadzi też sprzedarz sukien.Znalazłam taki w poznaniu tam mieszkałam wtedy.znalazłam piękną suknię dobrą na mnie bez wiekszych przeróbek.Zapłaciłam za nią 1500zł bo była z wystawy, czyli była wczesniej mierzona przez inne panie.Tyle że została dla mnie wyprana i wogóle nie było po niej widać jakiegokolwiek zużycia.a suknia normalnie kosztował 2500zł:) więc chyba warto zapytać o taką możliwość.
    A teraz po ślubie wisi w szafie u teściów i jak tam jestem to robimy z męzem generalne próby i znowu ją zakładam i powiem wam że wiele radości z tego płynie i nie tylko :) A planowałm sprzedać, tyle że ślub jest raz w życiu i juz nigdy mieć nie bede innej sukni :)


  3. Ojejku co za dzień, błądzę po wątkach i szukam ukojenia a zanleśc nie mogę.tak mi smutno.Od tygodnia siedzę w domu bo mały jest chory i coraz bardziej się zapadam.Nawet mąż mnie wczoraj odtrącił.Pewnie nie widzi jak go potrzebuje.Czasem przychodzą takie dni że nie mam siły na nic.Wiem wątek depresji już się pojawiał.Żyję z nią od 10lat, a może i dłużej.Chodze do psychologa i dobrze to pomaga.Tylko czasem całość mojego serca pęka i rozlewa się smutkiem.A dziecko patrzy i smutnieje.Stram się do niego uśmiechąć ale trudno ukrywać to wszystko.Wczoraj się okazało że buduje szklane ściany jak moja mama.Za jedna taka ścianą jest płacząca mała ja i ja jej nie utulam bo ją tylko widzę nawet nie słyszę.Miałam fatalne dzieciństwo i teraz się boję czy nie gotuje takiego samego dziecku.Prosze nie odsyłajcie mnie na inne strony jak wiecie o czym pisze to się odezwijcie...


  4. Witajcie! A mnie wczoraj mąż zaskoczył.Przez 1.5roku go unikałam jak ognia choć było kilka poparzeń:36_3_26: ale od cyklu mam inne tabletki i mi się już chce.i wczoraj wszystko pięknie naszykowałam namaściłam się świece muzyczka a on zasnął.A pora była wczesna... Tak mi przykro bardzo bo tak mnie męczył,a teraz niby role sie odwrócą?


  5. mój ojciec jest chory na padaczkę i pamiętam że jako dziecko bardzo się bałam jego ataków, a nie łudzmy się nie da się ukryć takiej choroby przed wszędobylskim dzieciaczkiem :) zastanawiam się czy istnieją jakieś ksiązki przybliżające tą chorobę dzieciom.Jesli nie to warto by może taka napisać bo to ważny temat i warto rozmawiać na niego nawet jesli w rodzinie sa wszyscy zdrowi


  6. Witam wszystkie mamy!mój maluszek(15 miesięcy)ma zapalenie uszu.Dostał antybiotyk, syrop na kaszel kt.nie ma i krople na katar którego równiez nie ma.Meczy się mocno i płacze obficie:) czy znacie jakieś domowe sposoby na złagodzenie cierpienia?Pewnie gdzieś ten temat już był poruszany ale jakoś nie umiem znaleść nic sensownego.pozdrawiam i czekam na rady


  7. witajcie!
    Dziś po spacerze zauwazyłam że wózek jest przechylony w lewą stronę. poprostu mój syn ciągle wisi na tym boku i obserwuje jak się kręcą koła :) co do chodzenia na spacerach tudzież innnych miejscach, nie zabieramy butów kiedy mi to nie na rękę i nie można chodzić bez butów. Choć ostatnio franek nader czsto je przynosi by nie zapomnieć :) a by mieć chwilę czasu dla siebie w domu nalewam mu troche wody do miski i wkładam odpowiednie zabawki i potem jest cały mokry(bez względu na ilość wody) ale ja mam czas by ugotować obiad a i radośc jest wielka. Tak ja sobie radze z moim powsinogą.


  8. Witajcie dziewczyny! dwa miesiące temu urodziłam mój skarbik. tydzień temu złapał mnie straszny ból kręgosłupa i zostałam karetką zabrana do szpitala. okazało się że mam przepuklinę jądra miażdżystego. straciłam czucie w nogach i kontrolę nad zwieraczami. Poszłam od razu na stół operacyjny. Od 4 dni jestem w domu ze względu na dobro dziecka, ale nic nie mogę. Każdy ruch to ból, nic nie mogę podnosić, we wszystkim musi mi ktoś pomagać. czy któraś z Was przechodziła też taką historię w swoim albo bliskich życiu? Bardzo trudno jest mi psychicznie, lekarz nic mi nie chciał powiedzieć gdyż choruje również na depresję, a to źle rokuje. Czuję się tak koszmarnie szczególnie :36_2_58:jak maluszek płacze a ja nie mogę nic ani go utulić ani się z nim pobawić. Proszę wesprzyjcie mnie bo mąż ma już i tak wiele na głowie...:36_2_58:
    asia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...