Skocz do zawartości
Forum

magda_79

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez magda_79

  1. Cafe tulam mocno! Rodzice zupelnie bez wyczucia, ale co zrobisz? U nas p-kole jutro otwarte, wiec moze i u Was tez. Dziwne, ze pigula nie chciala pobrac krwi chlopcom. Nie wystrarczylo pobrac im z paluszkow??? Dobrze, ze porobilas badania. Zwykla morfologie tez?
  2. andziaMagda biedny Misiek, mam nadzieje, ze to jednak nie bakteria!!! Zdrówka!!! A ten ciągły katar u niego to przez tą krzywą przegrodę? Laski juz od zeszłego roku rękawiczki 5-palcowe. I tez musze im kupić jakieś cieplejsze, bo mają tylko takie zwykłe cienkie. A gdzie kupiłaś? W h&m widziałam fajne, ale 50 zł para Michu tez juz od ubieglego roku tylko 5-palcowe, ale tez te cieniutkie. Musi miec jakiesp orzadne w stylu narciarskich. Ja znalazlam w jakims zwyklym dzieciecym firmy AST Bruggi, taki ma wlasnie kombinezon. To typowa firma narciarska. Rekawice solidne, tylko mam wrazenie, ze jakies niewygodne, ciezko mu w nich cos zlapac :) A katar ma wiecznie, przez ta przegrode ciezko mu splywa i gdzies sie w srodku kotluje. A to wiadomo super pozywka dla bakterii i mam wrazenie, ze jednak cos tam jest, bo katar zrobil sie zielony :(
  3. hej A u nas przedswiatecznie moje dziecko wczoraj wieczorem mialo 39,5 goraczki :( Dzisiaj juz niby ok, ale polecielismy do lekarza, osluchowo ok, wiec na wymaz z nosa, bo ona ciagle z katarem, no i czekamy na wyniki. Pewnie jakas bakteria sie zadomowila i trzeba bedzie antybiotykiem ja potraktowac. Jej, tak nie lubie jak młody choruje. A ja padnieta, bo polatalismy po przychodniach, potem ogarnianie chaty, a teraz siedze i ledwo sie moge ruszyc. Elcia grati wygranej w lotto! Sukieneczka suoer, bardzo ladnie w niej wygladasz! Elena tak to jest w ciazy, nawet jak wszystko jest ok to hormony swiruja i nastroje sa baaaaardzo rozne. Tulam mocno! Fens bedzie ok. Czekamy na info po wizycie! Igla najwazniejsze, ze Alexik zdrowy i pieknie rosnie :) a Ty dasz sobie rade z kazdym swinstwem :) Kwiatuszku super, ze juz imie wybrane. Julia to bardzo ladnie imie, tylko strasznie duzo tych Julek :)
  4. Anielnka ja podobnie jak Andzia pisala, gdyby Ł. zadzwonil teraz prawie z dnia na dzien, ze chce spotkac sie z Amelka to bym go wysmialam i tyle. JAkis standardy musisz ustalic. Chce sie widziec to trzeba zadzwonc wczesniej i sie umowic, a jak nie to niech spada na szczaw. Michu wp-kolu jak Amelka. Oprocz tego placzu to tez gdzies tam w kaciku, robi co pani kaze i tyle. Mei kusisz tymi rogalkami. mmmmm! I tez Ci sie nie dziwie, ze czekasz az Filip wroci do p-kola. Ja kcham swoje dziecko nad zycie, ale jest nam lepiej ze soba jak pol dnia spedzamy osobno :) Andiza fajnie, ze masz okazje polatac jeszcze po sklepach. Ja kicha, bo mialam dzisiaj dokupic prezrnty, a tu dupa. Siedzi mi młody wlasnie na kolanach i nawet pisac swobodnie nie moge. I potwierdzam, dzieciaki masz wyrabane w kosmos :) My wczoraj tez planowalismy wieczor na sniegu, ale goraczka Michała pokrzyzowala nam plany, a dzisiaj juz tylko chlapa i mokry, topiacy sie snieg na trawie. Podjechalam tylko kupic mlodemu rekawiczki. I fajne trafilismy, bo takie na snieg akurat z firmy jakiej ma kombinezon. Tylko teraz za cholere nie wiem czy jeszcze bez palcow czy juz normalne.
  5. hej młody wczoraj dostal Nurofen, temp. szybko spadla i do rana juz nic sie nie dzialo. Mimo wszystko pojechalam z nim do lekarza. No i jak zwykle wina nosa :( Dostalismy skierowanie na wymaz, znowu do innej przychdni, pobrali i mamy dzwonic po wynik. Jak bedzie bakteria to wiaodmo - antybiotyk. Poza tym osluchowo czysciutko, gardlo czyste, tylko ten cholerny katar :( Juz za pozno, zeby jechal do taty, choinka juz ubrana, a tata zajedzie do nas na kawe. Poza tym znowu ma 37,6, wic lepiej niech siedzi w domu. A cos na rzeczy jest, bo nie wypil dziisaj ukochanego mleka i jak do tej pory jest na 3 kesach chleba z maslem.
  6. Cafe ale kicha z tymi kropelkami. Bedziesz przekladac wizyte? Porob badania i sobie i chłopcom od razu. JA Michałowi zorbie po Swietach, bo ostatnio mial robione w kwietniu.
  7. A u nas kicha. Michał juz po p-kolu mega marudny, a ja sie wkurzalam. Do tego okropnie zaczal bolec mnie zoladek. Taka jakby kolka czy cos. Nie dosc, ze bolalo jak cholera normalnie to jeszcze przy kzdym ruchu ten bol promieniowal. Myslalam, ze nie dojade do domu. Pot mi sie lał po twarzy. Cale szczescie polezalam i przeszlo. Za to Michu polozyl sie kolo mnie, patrze, a on jakis bordowy. Zmierzylam mu temp i mial 39,4!!! Kuzwa, w sam raz na Swieta :( Szybko Nurofen i P. oklady mu porobil i spadlo do 36,8. Cos sie kreci, nie bede sama leczyc, jutro jedziemy do lekarza. Nochal znowu zawalony. Szkoda mi go tylko, bo na jutro byl umiowny z moim tata na ubieranie choinki. No trudno. Moj tata podjedzie do nas na kawke, młody bedzie miał radoche. No i ja jutro korzystajac z jego nieobecnosci mialam uzupelnic prezenty brakujace i dupa :(
  8. Anielinka super niespodziewany prezet swiateczny :) Nie jestem gadzeciara, ale zawsze mnie cieszy nowy tel. :) JAk Amelka w p-kolu? Vercia i jak, spakowani? Super, ze jedziecie! NA pewno cudnie spedzicie czas. A ktorego wracacie?
  9. A u nas dla odmiany z praca P. spokojniej. Az ciezko nam sie ogarnac. hehe Dzisiaj P. wroci po 17, a jutro jeszcze wczesniej, piatek ma wolny i w sumie dopiero 2 stycznia idzie do pracy. W miedzyczasie tylko do Niemiec 3 razy pojedzie na caly dzien na jakies turnieje.
  10. Andzia widac, ze u Stacha tez fajnie przygotowane. Zajbiesty ten Twoj synuś :) No, kolednicy to juz w ogole mnie powalili. Super! Az sie poplakalam ze smiechu :)
  11. Cafe tulam Cie bardzo mocno! Moze dzisiaj uda Ci sie wyskoczyc po cos dla K. Ja kupilam P. portfel, bo potrzebuje. Ale zamowilam na allegro, jak wiekszosc prezentow. Andyia nasmialam sie z Mikołajem z opadnietym brzuchem. Ide na boczek, popatrzec na fotki. Ja z ciuchami dla P. ne mam problemu. On uwielbia chodzic po sklepach, czy dla mnie po cos czy dla siebie. Wyciagac go nie trzeba. hehe. Dla mnie tez w wiekszosci to on cos wyszukuje :)
  12. Ale tu kulinarnie. U mnie mpiecze sie murzynek, nic mi ostatnio nie wychodzi, ale sie nie poddaje. hehe Tez musialam skoczyc na poczte i do sklpeu i ledwo dotrlam do domu. Musze inne buty po Miśka zalozyc, bo jechalam jak na lyzwach, a upadki teraz nie bylyby wskazane. A nie cierpie zimy, nawet jak jest snieg. Ciesze sie tylko ze wzgledu na Michała. A co spojrze przez okno to plakac mi sie chce. Zaraz musze ruszyc na szukanie samochodu na parkingu, a potem jeszcze go odkopac
  13. Michał tez jeszzce nam histerii u lekarza nie zrobil i daje sie przebadac, ale u okulisty to nie wiem. Ale musimy isc, tak czy inaczej powinien juz tam zawitac. Pierwszy raz byl jak mial niecale 6 m-cy. Kombinezon piore, bo lezal rok w kartonie. Przynajmniej mialam od rana motywacje. Wyschnie i bedzie czekal. Andzia nachodzisz sie na imprezki przedszkolne :) Ale K. dał czadu. Jak dzisiaj sie czuje?
  14. U nas dzisiaj snieg. Mlody zachwycony, ja mniej, hehe. No, ale ja jescze w lozeczku leze, a chlopaki juz pojechali. Musze dokupic Michałowi na biegu jakies grubsze rekawiczki.
  15. Fajnie macie z tym wybieranime wozkow, ciuszkow itp. Ja wozek mam, nie cierpie go, ale tyle kasy poszlo na niego, ze szkoda teraz zmieniac. Gondolka pojezdze, a potem kupimy jakas fajna spacerowke. Łozeczko zwykle bedzie, musimy kupic, ale nie bede kombinowac. Musze dokupic jeszcze spiworek do spania. Młody spal pod kolderka, ale u moich wrzesniowek sprawdzaly sie spiwoki, wiec tym razem sprobuje.
  16. Monia dziwnie, ze przed wypiciem nie pobieraja krwi. Ja przy 50 tez mialam najpierw pobrana krew i potem. Obie wartosci sa wazne. Ja pilam bez cytryny i wody tez mi nie pozwalali pic. Bleee! Tym razem ide od razu z cytrynka. Moze bedzie latwiej. Ale jak sobie przypomne... Do tego ciagle i bez tego mam mdlosci, wiec jak jeszcze wypije. Oj, bdzie sie dzialo. Musze to zrobic w przerwie miedzy Swietami a Nowym Rokiem, bo wtedy moj maz jest w domu, a musi isc ze mna. Ostatnio mnie łapał jak odleciałam. A potem elzalam na stomaologii na lezance :)
  17. Nie napisalam, ze u nas dzisiaj snieg!!!! Mlody szczesliwy, a ja biegiem kombinezon jego do prania, a jeszcze przed p-kolem musze mu kupic porzadne rekawiczki, bo ma tylko takie zwykle. Pewnie dzisij sie nie utrzyma, ale moze znowu popadac.
  18. cafe82magda powiedziala,ze podejrzewa astygmatyzm ale mowila,zeby sie nie nakrecac bo po badaniach wszsystko sie wyjasni no i tez przebada nam mlodych szkoda tylko,ze to wszsytko prywatnie u nas na nfz czeka sie 3-4miesiace no ale nic jak trzeba to trzeba A Olek bez problemu dal sie przebadac? Musze Micha zapisac. Jutro podejde z P. do nas do szpitala. Mieszkamy obok szpitala gdzie jest mnostwo poradni i akurat tu z P. chodzmy do zajebistej okulistki. Sprobujemy najpierw do niej na NFZ. Ostatnio czekalam do niej 2 tyg., wiec bez problemu. a to mruganie to objaw astygmatyzmu czy moze alergii? P. ma astygmatyzm i mam nadzieje, ze Michu nie bedzie mial takich problemow.
  19. hej Dzisiaj ja zaczynam dzien? Wlasnie jem platki i lezakuje. Chlopaki pojechali. Od jutro Michu juz nie idzie do p-kola. dopiero we wtorek pojdzie. Cafe ale cos sie okulistce nie podobalo, cos oprocz tych spojowek? Pytam tak, bo kuzwa Michał wczoraj znowu zaczal mrugac. Wlasnie na wystepie, co chwila mrugal. Nie wiem tylko czy da sie przebadac u okulisty. Andzia pozakywalam wczoraj fotki dzieci P. i tez zwariowal jak Stasia zobaczyl. Bardzo wyrozl i zmeznial, no i naprawde siwetnie wyglada w dluzszych wlosach. Cafe pokazywalam tez Twoich młodszych. P. spojrzal i mowi: o matko, 2 Olki Michał weocil do domu i sie rozkrecil. Balam sie, ze bedie chory, a to chyba naprawde jakis stres. W domu juz zwykle szalenstwo, jakbym mialam 2 roznych dzieci.
  20. hej Dzisiaj wpadlam do pracy zawiezc L4, poplotkowalam, potem u mlodego na wystepach i dzien zlecial. Choinka ubrana i siedzimy. Mlody powinien isc spac, a my sie ruszyc nie mozemy Fens jak ja Cie rozumiem z ta glukoza! W pierwszej ciazy najpierw pilam 50g, ale wyniki byly na styk, wiec musialam powtorzyc 75. jak dla mnie koszmar. Tez pilam na raty. Fuuuuj! A jak wypilam to odelcialam i to bylo ok, bo zanim sie ogarnelam to juz bylo pobieranie krwi. Teraz dostalam od razu na 75 i juz jestem przerazona. Bede odwlekac ile sie da Wona super, ze imie juz wybrane!!! Nie musze ciagle lezec, ale jednak duuuuzo odpoczywac. No i juz bez luteiny i takiej ilosci No-spy :) Ewka bidulki jestescie z Oskarem! Zdrowka dla WAS! Monia zajebiaszczy wozek. Baaardzo mi sie podoba! m24 ciesz sie, ze tak o Ciebie dbaja. I nie przyzwyczajaj sie za bradzo, bo po porodzie całą uwaga skupi sie na kims innym. hehe! Ja szoku doznalam ak mały sie urodzil, ze to juz nei ja jestem najwazniejsza
  21. andziamagda_79hej my juz w domu. dla odmiany wszyscy w domu. NA wystepach zgodnie z przewidywaniami. Michał moglby za filar robic :) Mamrotal piosenki i koledy pod nosem i ani nie drgnal :) Po wszystkim myslalam, ze jest chory, bo bordowy, jakis nie bardzo, ale w domu sie rozkrecil. To chyba nerwy. Pozniej pokaze Wam fotki, na wszystkich jednakowa mina :)Magda to podobnie jak zołzy, własnie zgrywam filmiki, zobaczycie jak śpiewają w domu, a na jasełkach taaakie sierotki:) A jak było w ogóle? Nie bylo fajnie. Jak dla mnie troche na odwal sie. Dzieci wyszly, znowu w kregu stanely, zaspiewaly pod rzad iles tam piosenek, dostaly slodycze, rodzicom rozdaly bombki wlasnej roboty i finito.
  22. Anielinka Swieta zleca i tyle. Po prostu kolejne wolne dni :) Tulam Was mocno! Andzia fajowe fotki! Robiliscie swoim aparatem??? Vercia dziwne podejscie Twojej siostry. Chyba sodówa do głowy udrzeyła. Ja rozumiem, ze mozna nie lubiec dzieci, ale nikt nie jaze jej zajmowac sie Marcelem. Wystarczy jak wpadnie na godzine i tyle. Chyba taki krotki czas zniesie jej schorowane cialo, co? I to, ze zyje w innym swiecie i ma ine priorytety tez niczego nie zmienia. Moja mama jest dyrektorem, otrzymala brazowy krzyz zaslugi dla Polski i wiele innych odznaczen, pracuje w programach ministerialnych itp. Jej siostry sa bez wyzszego wyksztalcenia. Jedna sprzata klatki schodowe, druga cale zycie na wsi. I co? Tygodnia bez telefnu do siebie nie wytrzymaja. Widuja sie w miare czesto, martwia o siebie, w wakacje pojechaly z niepelnosprawnym bratem na kilka dni nad jezioro. Bez mezow i bez dzieci. I jakos mozna. Nie ma miedzy nimi barier.
  23. hej my juz w domu. dla odmiany wszyscy w domu. NA wystepach zgodnie z przewidywaniami. Michał moglby za filar robic :) Mamrotal piosenki i koledy pod nosem i ani nie drgnal :) Po wszystkim myslalam, ze jest chory, bo bordowy, jakis nie bardzo, ale w domu sie rozkrecil. To chyba nerwy. Pozniej pokaze Wam fotki, na wszystkich jednakowa mina :)
  24. No, ale przeciez nie idziecie dla swojej przyjemnosci, tylko z dzieckiem do lekarza. A ja jeszcze chwilke poleze i lece do pracy :) Ale nie pomagac tylko poplotkowac. Przy okazji podrzuce L4 i odbiore paczke dla Michała.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...