Skocz do zawartości
Forum

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ja robię sama dyfuzor zapachowy (patyczki), olejki naturalne plus nie trującą naprawdę dobrej jakości baza do dyfuzorów. Pachnie delikatnie (wanilia) cały czas. Odkryłam jakis czas temu również świece sojowe, które są o wiele zdrowszą alternatywą dla świec parafinowych: https://aracari.sklep.pl/kategoria-produktu/sojowe-zawieszki-zapachowe/ Warto jest się też przekonac zawieszkami zapachowymi :)
  3. Dzisiaj
  4. Witajcie, czy moglibyście polecić jakieś ładne zapachy do domu?
  5. Ostatnie piętro... Daje ciepło od dachu, okien... Najlepiej zmienić mieszkanie albo klimatyzacja. Pamiętam jak mieszkałam na ostatnim piętrze, popołudniem słoneczko przez okna i te 37C w domu Najlepiej skonsultować się z firmą: https://www.facebook.com/klimatyzacjalublin24 Na miejscu powinni dobrać odpowiednie rozwiązanie :)
  6. Witam. Co lepsze na ostatnim piętrze, gdzie grzeje niemiłosiernie, (blok ocieplony) żaluzje plisowane termiczne czy rolety termiczne? Może ktoś podpowiedziec?
  7. Tak, ja kupiłem tam siekierkę i multitool. Siekierka świetnie rąbie drewno, a multitool przydaje się do wszystkiego – od naprawy namiotu po przygotowanie jedzenia. BeOnWin ma naprawdę dobry i praktyczny wybór narzędzi na wyprawy.
  8. Hej, szukam niezawodnego multitoola i dobrego noża survivalowego na wyjazdy w dzicz. Potrzebuję czegoś wytrzymałego z otwieraczem, kombinepkami i piłą, a dodatkowo porządnej siekiery do rąbania drewna na ognisko. Macie jakieś polecane miejsce?
  9. Jeśli potrzebujesz porządnych narzędzi survivalowych, polecam kolekcję noży, multitooli, pił i siekier w BeOnWin. Znajdziesz tam mocne noże full tang, multitoole z wieloma funkcjami, składane piły do gałęzi i siekiery turystyczne w różnych rozmiarach. Ja kupiłem tam multitool Leatherman-style i solidny nóż survivalowy – oba narzędzia są bardzo wytrzymałe noże i narzędzia outdoorowe szczególnie doceniam szeroki wybór stali i to, że mają zarówno budżetowe, jak i bardziej profesjonalne modele.
  10. Wczoraj
  11. Brałam 3 rodzaje tabletek.Pierwsze 2 rodzaje zamawiane na allegro, gdzie trochę głupio mnie skusił opis i reklama. Nałykałam sie i efektu nie było. Ani negatywnego ani pozytywnego. Tak wiec placebo. Potem po 2 latach i po urodzeniu córki biusst mi się jeszcze bardziej zmniejszył, a duzego nie miałam i znajoma namówiła mnie wlasnie na perfect bust. Pomyślałam sobie,ze do 3 razy sztuka i postanowiłam kupić. Pewnie,że piersi nie powieksza się tak jak w reklamie z rozmiaru a do c, ale są ładniejsze, bardziej jędrne. Nawet mój mąz się pytał co zrobiłam.
  12. Nitka dentystyczna to podstawa, do codziennego użytkowania razem ze szczoteczką do zębów. Irygator nie zastępuje nitki do zębów absolutnie, jest to przyrząd pomocniczy do jeszcze lepszej higieny jamy ustnej 🙂 czyli po wynitkowaniu i umyciu zębów mozna użyć irygatora, można nawet wlać do niego płyn typu listerine. NO i od siebie polecam stronę: https://multiranking.pl/najlepsze-irygatory-do-zebow-ranking/ Możesz tutaj znaleźć ranking irygatorów i sobie je porównać :)
  13. W instrumenty, które się dobrze zna. U mnie to głównie etfy. Zależy mi na budowaniu przewidywalnego portfela, który robi dużą różnicę. Udało mi się to sensownie poskładać i całość się zgadza. Tylko to nie są przypadkowe decyzje. Dużo czasu spędzam w analityce freedom24. Analizuję rynki, kupuję, sprzedaję i całość mi się spina. Najważniejsze, że długoterminowo osiągam dobre wyniki.
  14. 3 miesiące. W pierwszym miesiącu efektów brak, może jakaś taka większa tkliwość piersi, ale nie wiem czy było to spowodowane tabletkami czy po prostu moim cyklem miesięcznym, bo czasami sama po prostu tak mam,ze mnie piersi bolą. Pierwsze efekty dopiero w 2 miesiącu. Oczywiśćie regularnego brania tabletek stosowania zelu z serii oraz masazu. W 3 miesiącu musiałam wymienić biustonosze bo wcześniejsze były dla mnie mało komfortowe. Kupiłam rozmiar większe :)
  15. hej, czy używacie irygatora do zębów na co dzień? Zastanawiam się czy mogę nim zastąpić nitkowanie zębów bo za tym niesamowicie nie przepadam
  16. Ostatni tydzień
  17. U nas było podobnie, taki "wulkan" to spore wyzwanie dla rodziców. Z mojego doświadczenia powiem Ci, że warto skonsultować się z mgr Mirellą Papkowską - ona przyjmuje stacjonarnie na Śląsku, ale prowadzi też konsultacje online. To psycholog kliniczny z ogromną wiedzą o ADHD, która nie zbywa rodzica, tylko rzetelnie tłumaczy, czy to faktycznie neuroróżnorodność, czy po prostu taki etap rozwoju, i co z tą siłą i energią robić na co dzień, żeby nie oszaleć 🙂
  18. Nie wiem, jak to u innych, ale dla mnie hazard to nie jest żadna zabawa ani ucieczka od rzeczywistości. To jest robota. Tylko tyle i aż tyle. Wchodzisz, masz plan, realizujesz go albo przegrywasz – i tyle. Żadnych „może tym razem się uda”, żadnych przesądów. W tym fachu liczy się tylko dyscyplina. I właśnie dlatego, kiedy pierwszy raz usłyszałem o stronie, na której mogę ograć automatyczny system bonusowy, nie rzuciłem się w to jak głupi. Sprawdziłem regulamin, warunki obrotu, limity wypłat. Wiedziałem, że jeśli coś ma działać, to muszę mieć w ręku vavada aplikacja – bo bez niej nie ma mowy o szybkiej reakcji. I wiecie co? To była decyzja, która po kilku tygodniach zaprowadziła mnie do momentu, w którym kasyno naprawdę zapłakało. Na początku było ciężko. Jestem zawodowcem od pięciu lat. Wcześniej grałem głównie na trzech innych platformach, ale tamte stały się zbyt przewidywalne – algorytmy zacisnęły pętle, bonusy skurczyły się do śmiesznych kwot. Potrzebowałem świeżej krwi. Trafiłem na to kasyno przypadkiem, na jakimś forum dla graczy live. Ktoś wrzucił screen z wygraną 14 tysięcy złotych i opisał, jak wykorzystał lukę w powitalnym bonusie. Od razu wiedziałem, że to może być mój nowy poligon. Zainstalowałem apkę. Pamiętam to jak dziś: sobota, trzecia nad ranem, piję czarną kawę i testuję demo. Nie gram na prawdziwe, póki nie rozumiem zachowania maszyny. To żelazna zasada. Aplikacja działała płynnie, ale czy to wystarczy? Trzy pierwsze sesje to była masakra. Włożyłem swój własny kapitał – dwa tysiące złotych. System mówił, żeby zacząć od małych stawek i sprawdzić zmienność. Zrobiłem tak. Automaty, które wybrałem, miały wysoki współczynnik RTP, ale to tylko teoria. Praktyka była brutalna. W ciągu dwóch godzin straciłem 800 złotych. Nic wielkiego – dla profesjonalisty to normalne. Gorzej, że zacząłem wątpić w swój research. Może strona ma inne ustawienia dla nowych użytkowników? Może algorytm rozpoznaje graczy testujących grę? Wtedy zrobiłem coś, czego nie robię nigdy – odpaliłem sesję bez konkretnego celu. Ot, taki hazardzistyczny kaprys. Durna nuda. I oczywiście przegrałem kolejne 400 zł. Wściekły odłożyłem telefon, wyszedłem na balkon. Wieczór, zimne powietrze. I wtedy przypomniałem sobie, dlaczego w ogóle zacząłem to robić. Bo ja nie lubię przegrywać. Następnego dnia usiadłem do komputera z nową strategią. Vavada aplikacija dostała aktualizację, więc sprawdziłem, czy nic się nie zmieniło w warunkach bonusu powitalnego. Okazało się, że nadal obowiązuje stary regulamin, ale wykryłem mały szczegół: można było odbierać ten sam bonus co tydzień, jeśli użyło się nowej metody płatności. Błąd w systemie? Raczej celowe działanie marketingowe. W każdym razie, dla mnie to była furtka. Wpłaciłem minimalną kwotę – 80 złotych – dostałem 200% doładowania i zacząłem kręcić na slotach z niską wariancją. Cel był prosty: przebić wymagany obrót bez ryzyka utraty kapitału. Zakłady po 2 złote. Powolne, nudne, systematyczne. Po trzech godzinach miałem 740 złotych na koncie. Wypłaciłem 600, a resztę zostawiłem na kolejny bonus. Tak to się robi. Ale prawdziwy przełom przyszedł dwa tygodnie później. Pamiętam, że akurat pokłóciłem się z bratem o jakiś głupi dług. Byłem zdenerwowany, nie mogłem spać. Otwieram apkę, myślę: „Zagram coś prostego, może ruletkę na żywo”. W profesjonalnym graniu nie ma miejsca na emocje – ale tym razem, cholera, pozwoliłem sobie na chwilę słabości. Postawiłem tysiąc złotych na czerwone. Kliknąłem. Kula kręci się… pada na 32 czarne. Tracę tysiąc. Normalnie bym wyszedł, ochłonął. Ale nie. Stawiam kolejne dwa tysiące. Znów czarne. Znowu przegrywam. W głowie już mi się miesza. Jestem w minusie 3 tysiące na samej tej sesji. I wtedy zrobiłem coś, co może być najgłupszą albo najmądrzejszą decyzją w moim życiu. Postawiłem ostatnie pięć tysięcy, które miałem na koncie. Wszystko na zero w ruletce. Szybki oddech, palce mokre od potu. Kula leci. Trzy, dwa, jeden… pada 26 czarne. Znowu przegrana. Ale nie. Czekajcie. Ja postawiłem na zero. A zero jest zielone. Przegrałem? Tak, przegrałem. Straciłem pięć tysięcy. W jednej chwili cały mój bankroll poszedł z dymem. Wyszedłem z aplikacji, rzuciłem telefonem w kanapę. Myślałem, że skończyłem z tym kasynem na zawsze. Tydzień później dostałem SMS od znajomego, że jest promka – cashback 20% od strat w poprzednim tygodniu. Wchodzę, patrzę, na moje konto wpłynęło 1200 złotych zwrotu. No dobra, pomyślałem. Ostatnia szansa. Siadam, włączam vavada aplikacja, ale tym razem gram jak automat. Bez emocji. Wybieram slot, który znam na pamięć – Book of Dead. Ustawiam automaty na 100 spinów po 5 złotych. I w 76 spinie – bum. Rozszerzający się symbol, trzy książki. Wygrana: 18 400 złotych. Patrzę na ekran jak głupi. To nie była kwestia szczęścia. To było czyste przetestowanie wariancji. Wiedziałem, że ta maszyna musi w końcu wybuchnąć, bo średnio co 120 spinów daje funk. Moje obliczenia były dobre, tylko wcześniej brakowało mi cierpliwości. Wypłata poszła w ciągu godziny. Na konto przyszło 17 800 (bo prowizja za szybki przelew). Od tamtej pory zmieniłem podejście. Nie gram już na tylu platformach. Tylko to kasyno, bo ono ma dla mnie przewidywalne wzorce. I tak, zdarzają się dni, kiedy wychodzę na minus. Ale w skali miesiąca? Jestem na plusie jakieś 4-5 tysięcy. Dla kogoś to może mało. Dla mnie to stabilny, dodatkowy etat. Najśmieszniejsze jest to, że moi znajomi myślą, iż po prostu mam szczęście. Nie rozumieją, że tu nie chodzi o fart. Tu chodzi o godziny analizy, prowadzenie arkuszy kalkulacyjnych, testowanie strategii przy naprawdę małych stawkach. A potem, gdy widzisz, że warunki są sprzyjające – uderzasz z całym kapitałem. I wygrywasz. Bez euforii. Bez wrzasku. Tylko zimna satysfakcja, że system zadziałał. Czy polecam to każdemu? Nie. Większość ludzi nie ma psychiki do przegrywania trzech tysięcy i wracania tydzień później. Ale jeśli ktoś pyta, jak zacząć – mówię jedno: pobierz apkę, ale nie graj, póki nie przeczytasz regulaminu trzy razy. Wtedy ewentualnie możemy porozmawiać. A teraz? Właśnie skończyłem sesję. Jestem 900 zł w plecy. Ale nie martwię się. Jutro wchodzi nowy bonus tygodniowy. I wtedy znowu zagram swoją grę. Bo dla mnie to nie hazard. To praca. I płaci całkiem nieźle.
  19. Biurko Mamy i córka je uwielbia bo ma milion schowków na swoje rzeczy ;) Zerknij sobie na stronę sklepu Elzap: https://elzap.eu/biurka-dla-dzieci,c-950 Możesz tutaj kupić biurko z regulacją wysokości, a takie moim zdaniem jest najlepsze bo dzięki temu można dopasować je do wzrostu malucha :)
  20. Skierowanie takie nie jest wymagane. Nie wiem czy chcesz wybrać się na nfz czy prywatnie, ale daję namiar na gabinet, w któym możesz wykonać badanie: https://rcmniepolomice.pl/ Skierowanie jest wymagane jeśli chesz iść na nfz. Skierowanie może być wystawione przez ginekologa, onkologa, radiologa lub innego odpowiedniego specjalistę. Jest to zwykle wymóg mający na celu zapewnienie, że badanie jest wykonane w odpowiednim kontekście medycznym i że istnieje konkretny powód do przeprowadzenia USG piersi.
  21. No dobra ale napiszesz o nich coś więcej? Po jakim czasie był efekt? I ile brałaś?
  22. Stolik czy biurko? Co polecacie dla 5 latka?
  23. Pierwszy powrót - 4 lata temu - Frontend Developer (Mid), umowa o pracę => nie mam się kompletnie na co skarżyć. Pamiętam, że największy problem miałam sama ze sobą, że znowu córka chora np. (żłobek). W firmie było bardzo wyrozumiali w temacie "jak to jest z małym dzieckiem", bardzo ludzcy i fair. W trakcie macierzyńskiego byłam dość mocno aktywna, także technologicznie raczej wyszedł mi na plus niż minus. Za to poznałam Angulara 2+ i Reacta, i powrót do AngularJs, w którym wtedy pisaliśmy był nieco bolesny Wiadomo, musiałam się znowu wdrożyć w projekt, który na szczęście dalej istniał Drugi powrót dopiero przede mną. Ale tym razem do siebie (działalność gospodarcza), do swoich klientów i projektów. Na pewno będzie inaczej. Począwszy od tego, że w planach łączenie działalności z macierzyńskim, po kilka godzin tygodniowo gdy tylko będę mogła Za to powrót na pełen "etat" raczej tym razem w dużo dłuższej perspektywie. W zasadzie liczyłam, że uda mi się dość szybko "wrócić" do siebie (zakładałam 4-6 tygodni i powoli wracać). Ale problemy zdrowotne na końcówce ciąży i wcześniejsze pojawienie synka, trochę mi te plany zweryfikowały. Aktualnie mamy 5 tygodni No i kochana wejdź sobie na stronę Deerhorn https://deerhorn.pl/kategoria-produktu/biurka/biurka-z-regulacja/ Zobacz sobie biurka z regulacją. Zdecydowanie warto jest sobie takie kupić, ułatwia pracę i zmniejsza bóle kręgosłupa :)
  24. Czy wymagane jest skierowanie do wykonania badania? I gdzie mogę się zapisać na badanie w Niepołomicach?
  25. Polecam nasiadówki z kory dębu. Ograniczyć cukier. Nie używać zapachowych płynów/żeli do higieny intymnej, zapachowych wkladek,najlepiej z nich zrezygnować, zapachowego papieru toaletowego. Od siebie polecam serdecznie tę piankę https://carebylavu.com/products/pianka-myjaca-do-higieny-intymnej-z-kosmetyczka-lavu Która została stworzona przez panią ginekolog, tak więc jest zupełnie bezpieczna. Zadbać o jelita i spać bez majtek Jeśli często infekcje wracają - zrobić posiew z antybiogramem + zrobić cytologię (nie robić przy infekcji bo będzie zakłamany wynik)
  26. Cześć! Dziewczyny, czy ktoraś z was wracała do pracy w IT po ciąży i macierzyńskim ? Na jakiej byłyście umowie, jak to się wszystko odbywało, jak pracodawca/zespół się odnieśni do sytuacji? Dodajcie ja jakim stanowisku albo przy czym pracujecie? Czy macierzyński bardzo was wyciął z branży?
  27. Witajcie, jak radzicie sobie z nawracającymi infekcjami intymnymi? Co Wam najbardziej pomaga?
  28. Hej, szukam łóżeczka dla chłopca. To nasze pierwsze dziecko, ale planujemy więcej, więc zależy mi na czymś trwałym. Nie chcę IKEA, bo dużo osób mówi, że jakość już nie ta sama co kiedyś. Koleżanka kupila łóżeczko drewniane z szufladą z polskiej firmy Yoonco i jest bardzo zadowolona, szukam więcej pozytywnych opinii. Ma ktoś doświadczenia z tą firmą? 🙂
  29. Jeśli chodzi o materialne rzeczy to dostalam piękny album "Twoja historia Kochanie" i tam sobie uzupełniam karty (od czsu poznania z mężem, pierwsze miesiące małego, ciąża, pierwsze swięta, pierwsze pory roku) więc będzie piękna pamiątka, a sam album przepięknie wykonany 🙂 Dostałam też poduszki z pestkami wiśni i biżuterię. Jesli wolałabyś coś bardziej materialnego, polecam zajrzeć sobie na stronę tej pracowni ceramiki bolesławieckiej: https://andyceramika.pl/kubki I zamówienie kubeczka, kubeczki te są ręcznie malowane :)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...