Paulina_1982

Kobieta, 37 lat, Brw

O SOBIE:

Od 2010 r. żona.
Od 2018 r. Mama

Ostatnie posty użytkownika
Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Przetrzymalam Jasia wczoraj do 21.00 mimo że był senny już wcześniej. Efekt? Noc bez żadnej pobudki, ale skowronek wstał ostatecznie o 5.00. Wrrr

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Leży i sobie postękuje z nudów. Czasem owszem wina pieluchy. Ale najczęściej chce się poprzytulać. Jak go biorę na ręce to zaraz usypia.

W dzień dziś niewiele lepiej. Ciągle mama trzymaj. Albo chociaż siedź przy mnie.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Pobudki co 2 godziny i ostatecznie wstał o 5.30... to dziecko mnie kiedyś wykończy...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Jasiek nie pełza, nie raczkuje. Ewentualnie chodzi sobie do tyłu ale to za rączkę.
Sam to co najwyżej się przeturla kawałek.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

A nasz Jasiek właśnie ma jakiś słabszy apetyt. Już kolejny dzień omija jeden posiłek.
2.00 - mleczko
6.30 - kaszka
9.30 - owocowy słoiczek lub jogurt (ostatnio woli nasz jogurt Jogobella niż słoiczki czy owoce)
13.00 - słoiczek zupka
16.30 - tu był drugi słoiczek a teraz zjada może 1/3
19.00 - kaszka

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ja może powiem coś kontrowersyjnego ale ja nie wylewam tylko sobie stoi nawet 3 godziny do następnego karmienia.
Robiłam tak od początku i młody nie miał żadnych sensacji z tego powodu.

Oczywiście się nasluchalam że to źle, że dużo ryzykuje i ogólnie to się nie znam.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Nie śpię z Jasiem w jednym łóżku. On śpi w łóżeczku a ja na kanapie obok.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Zani pobudkę na mleko mamy jedną w nocy. Pozostałe pobudki jeśli się trafiają to po to żeby się przytulić...
Przykladowo dziś: Jasiek zasypia około 20.30, około 24.00 pobudka przytulenie, około 2.30 pobudka mleczko, około 6.30 koniec spania.

Marzę o tym żeby wreszcie przespać całą noc ale póki co się nie zanosi... Od tego wiecznego niedospania strasznie mi zmarszczki wylazły. :-(

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Zani mój Jasiek w nocy niewiele mleka piję 60-90 ml max. Dlatego dodaję mu potem trochę mleka do kaszki.

Jasiek nauczył się nowego słowa "nie" ale widać że nie wie co to znaczy bo praktycznie cały czas to powtarza.

Muszę nauczyć w końcu Jasia pić wodę między posiłkami. Na razie dodaje mu po prostu trochę wody do każdego posiłku żeby przemycić płyny. Ale niedługo zrobi się cieplej i przydałoby się dopijac.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Jasiek znów miał jakiś kryzys wczoraj. Trudno było to uspać i w końcu wróciliśmy do chustowania po domu. Nie spał w chuscie tylko podziwiał świat. Ale przynajmniej nie marudził. W nocy jakiś niespokojny też był. I pobudka dziś o 5.00 i koniec spania... no żesz! Ledwo przytomna jestem.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

A u nas znów awanturka małżeńska. Ech.
No ale jak zwykle po awanturce nagle mój mąż wie do czego służy żelazko i deska do prasowania.
Chociaż będę miała poprasowane...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

U nas że członkiem może być problem bo wszystko przepełnione. A opiekunka mi się nie opłaca.
Więc prawdopodobnie wezmę wychowawczy na rok a w tym czasie może sama się zaopiekuję jeszcze jednym dzieckiem w domu...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ostatnio udaje mi się go częściej kłaść na brzuszku i nie ma aż takich awantur. Czyli może jeszcze jest szansa na raczkowanie.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

O matko to nasz chudzielec około 6 kg waży... Może 6,5 kg. Nie wiem dokładnie. Ale apetyt dopisuje więc gonimy.

Tia. Godzina 19:00 a ten już padł. Czyli jutro znów pobudka o 6:00. Skowronek nam się trafił.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Z uwagi na niedowage Jasia absolutnie nie odpuszczam posiłków.
Bywa że zje raptem kilka łyżek ale jak jest pora jedzenia to bezwzględnie coś daję, choćby kawałek chleba lub banana bo lubi.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Powoli planujemy chrzest.
Zaklepany termin w kościele, wstępnie wybrane menu i firma cateringowa. Jeszcze tylko pogodę zamówić...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

My przez cały weekend sporo wrażeń.
Wczoraj spotkaliśmy się z bratem mojego męża i poznaliśmy najmłodszą w rodzinie - dzidzia 2 miesiące! Jasiek obserwował ją z zainteresowaniem. I jakoś się udało go przetrzymać do 21.00 zanim zasnął. (Zwykle padał około 19.00).
Dziś była u nas rano znajoma (Nowa twarz), a po południu pojechaliśmy do babci na wieś. Po raz kolejny przetrzymalismy Jasia jak najdłużej. Tym razem padł o 20.30 ale za to usypianie trwało 10 minut...

O raczkowaniu nie ma mowy bo on z tych co stoją. Od kilku dni dreptal sobie w miejscu a dziś stawiał pierwsze kroki (czasami trzyma mnie tylko za jedną rękę). I żeby było ciekawie chętnie pokonuje nieduże przeszkody, mini schody.

Trochę się boję że to jego parcie na poznawanie świata prędzej czy później skończy się jakimś poważnym urazem. To dziecko nie wie co to strach... A im więcej wysiłku, im wyżej, im szybciej, tym weselej.
Jego zaburzenie SI to tzw. poszukujący.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

A u nas dla odmiany kiepska noc. Mały się budził co 2-3 godziny. I to właściwie bez powodu. Trzeba było poprzytulac i zasypial.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Co myślicie o zielonych oliwkach? Ja dziś dałam Jasiowi kawałeczek i był zachwycony nowym smakiem. A potem poczytałam że to niedobre dla dziecka, bo się może zakrztusic i w ogóle...
No i nie wiem czy mu dodawać tą odrobinę od czasu do czasu czy nie...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ja mieszkam w bloku więc nie zaszaleje z sadzonkami. Jeszcze w tym roku będę miała generalny remont balkonu więc na jakiś miesiąc będę musiała wszystko do mieszkania pochować.

A u nas dziś mróz złapał i mi kwiatki poległy.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

A co do ptp to Jasiek miał być na koniec sierpnia, a postanowił urodzić się w połowie lipca. ;-)

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Ja się nawet nie biorę za słoiczki.
Ugotowałam za to kaszę jaglaną i po trochu dodaję Jasiowi do tych gotowych słoiczków.
Wcześniej tak dodawałam ryż.

Przestałam dzielić na części awokado, chleb i banana. Podstawiam mu koło buzi i sam sobie odgryza kawałki. Dziś nawet sam trzymał kromkę chleba w rączce.

Niestety Jasiek ma tendencję do wsadzania sobie palców w gardło, co się zwykle kończy zwróceniem pokarmu. Staram się zatykac mu buzię smoczkiem, ale on woli gryźć palce. No i efekty mam potem na podłodze... Gryzaki nie są interesujące w ogóle.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Jasiek dziś dalej jęczy i wywala język. Temperatura podwyższona. Zdaje się że idą jeszcze jakieś zęby na dole...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Co do krzesełka my mamy takie z Ikei (po dzieciakach mojej siostry). Ale Jaś jest tak drobny że on tam się wręcz zapada i stolik ma wtedy za wysoko. Więc chyba jeszcze trochę czasu będziemy się karmić w bujaczku.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

No i przyczyna marudzenia już znana. Mamy 4 zęby! Na górze dwójki i na dole trójki...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

A co do okresu to właśnie sobie uświadomiłam że powinnam dostać 2 dni temu... hmm...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Po dwóch dniach marudzenia i nadmiernego spania Jasiek zaczął się ślinić na potęgę. Normalnie mu leci po brodzie cały czas.
Chyba akcja z zębami jakaś...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Jasiek przechodzi chyba jakieś przesilenie wiosenne. Większość dnia marudzi. Wieczorem zasypia już o 19.00 i śpi do 6.00 lub 7.00 ( z jedną pobudka na mleczko).
Ja przez to jego marudzenie też jestem zmęczona i chętnie idę spać o 21.00

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Jasiek zasypia na boku a potem się kręci. Ale na brzuch z własnej woli rzadko kiedy się przekręci.
Za to obraca się wokół własnej osi przez co często jest odkryty. Zdarza się że zaglądam do łóżeczka A tu Jasiek z nogami na poduszce...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Jasiek dalej jakiś bunt odstawia... jeść nie, spać nie, bajka nie... Ale stekac i marudzić to owszem, aaaa....

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Słoiczki obiadowe potrafi zjeść w całości na raz (190 ml). Owocowe zjada w połowie.
Kaszki zjadal mniej wiecej z czterech łyżek.

Czyli ogólnie ma duży apetyt a nadal niedowaga.

W nocy tylko mleczko raz pije 90-120 ml.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

My używamy Bobovita. Te beżowe są bez cukru. Mieszam pół na pół z tymi cukrowymi Bobovity (w białych opakowaniach). Samych bezcukrowych Jasiek nie chciał jeść. No ale teraz tego miksa też nie chce.

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Syn dziś rano kategorycznie odmówił jedzenia kaszki. Banana też. Łaskawie się zgodził zjeść kromkę chleba...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Jasiek dziś spróbował awokado i bardzo mu smakowało. Zjadł 1/4 owoca.
Cieszę się bo u mnie awokado to zamiennik masła na kanapki, więc jest na porządku dziennym...

Paulina_1982

Re: Lipcowe maluszki 2018

Co do karmienia to słoiczki górą. I banan taki normalny. Czasem Jaś zjada nawet 3/4 banana za jednym posiedzeniem. Daję mu małe kawałki prosto do buzi i tak sobie gryzie...

Od dwóch dni Jasiek się coś krzywi na kaszkę i się zastanawiam czym ewentualnie ją zastąpić, żeby było syte i kaloryczne.
Cały czas walczymy z niedowagą więc muszę pilnować żeby niezbyt często opuszczał posiłki.
No ale samym bananem nie będę przecież karmić...