katbe

Kobieta, 41 lat, Warszawa

O SOBIE:

jestem Mamą i chcę być nią ponownie:)

Ostatnie posty użytkownika
katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Tasik stoi w domu, na środku::):

Zuza też miała zastój... nie pamiętam przy czym ale poszło z przytupem...

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,

Just gratuluję- mała rzecz a cieszy :sofunny:

Druc nie rozkraczy bo zadbany był- T dziś stwierdził, że przecież dwa tygodnie temu prałam, myłam i oliwiłam...żeby go ciężka franca zjadła, sk.... złodzieja!

Kupiłam Graco Mirage.... ale jakoś nie jestem zachwycona... tyle, że rok gwarancji.

Przeprowadzamy się. Od poniedziałku ojciec wraca do domu i zamieszkamy z z nim .
Remont mnie czeka. jupikajej:o_noo::36_11_5::glass:

Adecki dostał się do przedszkola (tylko, że teraz troszkę mi ono nie po drodze- ale jak mawia moja koleżanka z pracy : A H....J I TAK SOBIE PORADZĘ!!!!)

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

heja...
KALENDARIUM:
3 kwietnia - Stary wyrostka się pozbył.

13 kwietnia - ojciec pozbył się nogi (prawej)

16 kwietnia - ojciec w najbliższej przyszłości pozbędzie się pozostałej nogi (lewej)

17 kwietnia- jakiś ..... uj zaje...ł mi wózek spod drzwi.

Ażeby go franca zżarła, złodzieja !

Mummy trzymaj się , kochana....

Jaką parasolkę polecacie?

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witajcie Lube Panie::)
niestety u nas pomór i franca...
T zdiagnozowali wyrostek (od tygodnia leczył się na grypę)
mojemu Ojcu prawdopodobnie odejmą nogę....

......................
?

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Joannab mam w rodzinie niejadka z niedoborem żelaza- niestety trzymiesięczna kuracja syropem nic nie dała bo agent G nie jada owoców więc żelazo nie miało się jak wchłaniać.

Od której ruszyły formularze? Mam siedzieć o północy czy zdążę o 9 rano?

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Joannab z tą tarczycą to prawda- koleżance wyszła w drugiej ciąży- kazali jej usunąć ( bo istniało niebezpieczeństwo dla niej i, że dziecko prawdopodobnie jest upośledzone) . Tymek skończył trzy lata i, oprócz tego, że diaboł straszny, rozwija się absolutnie normalnie . Sprawdziła u kilku różnych lekarzy i nadal sprawdza. Do bólu i ze strachem. Ale ją rozumiem.

Drucilla zastanawiam się kiedy nasz ksiądz się wypowie na temat "mszy dla dzieci i rodzin" bo na dzieciaki biegające reakcję miał jedną " one wiedzą, że Bóg jest wszędzie" ::):

Chciałabym tylko, żeby już była wiosna i przestał śnieg padać bo mnie dziś tyłek odmarzł. Znów uwierzyłam w zapewnienia o ciepełku... Coś niefartowna ta spódnica :sofunny:

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Drucilla opis dotyczył konkretnie środy popielcowej. Msze dla dzieci są w niedziele- a i tak przychodzi na nie większość starych bab , które jeszcze wywalą cię z ławki bo one stare a ty młoda i se stój. Z dziećmi, które wcześniej siedziały na stopniu pod ołtarzem.
Adecki nie zachowuje się lepiej- ma tylko więcej miejsca do popisu ::):

Nie wiem jak będzie u nas z przedszkolem- podobno jest sporo miejsc a mnie zależy na tym konkretnym. Więc zanoszę modły do bogów przedszkolnych, żebyśmy się tam dostali :o_master:

Mummypodejrzewam , że w przypadku naszego żłobko-przedszkola jest tak samo- pierwszeństwo mają dzieci " przechodzące". O i taka kicha.... ech... i miej tu kobito dzieci.

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,
nie wiem jak wyglądają Wasze wyjścia do Kościoła ale moje to koszmar . Adecki na początku zachowuje się poprawnie tzn. poza komentarzami w stylu "o pan!!" albo "dzidza! pace! czemu dzidzia pace?!" Oczywiście wszystko pełną piersią . Gdzieś po 15 minutach mu się nudzi, złazi z rąk i wyrusza na rekonesans. Trasę przelotu znaczą chwiejące się głowy wiernych popychanych lub szarpniętych w okolicy kolan. Synu bowiem stosuje metodę " na barana" - szarżuje łbem do przodu. Za pędzącym , o dziwo, w ciszy bratem godnie sunie Zołza z miną potępieńczo-potępiającą. Trwa to około kolejnych pięciu minut bo Adi wbrew pozorom rozgląda się bystro i co jakiś czas przystaje i gapi. Wraca- ta sama metoda i moja w tym głowa, żeby złapać łepetynę zanim wyskoczy z kościoła. Podryguje przy moich nogach przez chwilkę i następuje kolejny punkt programu: " ciem balana!" i ni ma zmiłuj trzeba dźwignąć kloca i wsadzić sobie na kark. Czasem nie daję rady i proszę jakiegoś sąsiada. 10 minut spokoju po czym zaczynamy: szarpać za włosy, wyrywać paluchami lub skubać zębami. W międzyczasie podryguje wesolutko powodując pisk mojego kręgosłupa. Zabawa kończy się kiedy próbuje wydłubać mi oczy.
zazwyczaj opuszczamy mszę przed lub tuż po komunii.
Adecki protestuje " ciem do kośioła" ale jakoś odrzuca mnie na samą myśl.
Dziś przeszedł sam siebie- może dlatego , że obiektów do tratowania było baardzo dużo i chłopię strarciło nieco rezon, kiedy się zgubiło pośród lasu nóg.

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Drucilla ja tak mam z mieszkaniem- co posprzątam, wracam do domu i od nowa zabawa. Więc niech nie dziwi bezdech i purpura bo na obrazku pomijam chłopa , który śpi lub gra i jest zaskoczony, że synu bawi się po bożemu cichutko.

Zapisy ruszają 12 marca....

Gołąn nas... na środek szyby u mnie w biurze. Ponieważ żywię dość dużą awersję do ptasiego guana skręciłam tak wertikale żeby nie widzieć.... Jak będzie cieplej to się umyje...
A mniejsza Alfa stwierdził, że kiedyś już taki placek zmywał. Powiedzcie co to za ptaszydło przedziwne, że s.. na środek szyby zasłoniętej wystającym gzymsem? I chyba tydzień zbiera, żeby taki wielki placek zrobić? Z lotu?

Drucilla szczerze ci współczuję . Mam nadzieję , że kolce podziałają.

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Wybaczcie mój brak entuzjazmu ale żywię (niczym nie usprawiedliwioną nadzieję) iż moje dzieci nie odziedziczą " szaleństwa zimowego" ....

Druc połącz fiolet z purpurą, dodaj nieco bezdechu .... i siny jak raz...

Purpura zawitała ostatnio na widok Syna (oczywiście wracam z pracy) radośnie wmasowującego sobie serek Danio (z czekoladą - wersja lux) w ciałko.
" ja myjałem! Myjałem wowa! ( tu następują mlaszczące klepnięcia Syna w czerep) SIAM!!!"
pozostała część zawartości opakowania znalazła się:
nw głowie,
ciałku,
stoliku,
krzesełku,
podłodze,
drzwiach,
odzieniu (porzuconym przed ablucją)
Zuzannie
monitorze komputerowym
oraz innych miejscach.

I tylko niech mi kto powie, że Danone skąpi produktów.:36_11_5::rentgen:

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Wybaczcie mój brak entuzjazmu ale żywię (niczym nie usprawiedliwioną nadzieję) iż moje dzieci nie odziedziczą " szaleństwa zimowego" ....

Druc połącz fiolet z purpurą, dodaj nieco bezdechu .... i siny jak raz...

Purpura zawitała ostatnio na widok Syna (oczywiście wracam z pracy) radośnie wmasowującego sobie serek Danio (z czekoladą - wersja lux) w ciałko.
" ja myjałem! Myjałem wowa! ( tu następują mlaszczące klepnięcia Syna w czerep) SIAM!!!"
pozostała część zawartości opakowania znalazła się:
nw głowie,
ciałku,
stoliku,
krzesełku,
podłodze,
drzwiach,
odzieniu (porzuconym przed ablucją)
Zuzannie
monitorze komputerowym
oraz innych miejscach.

I tylko niech mi kto powie, że Danoi skąpi produktów.:36_11_5::rentgen:

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,
nocnik schowałam... Co nie oznacza braku szczochów na ziemi bo zawsze można wygrzebać joystick z pieluchy i zamiast w nią lać po nodze. Dżisasss....:36_11_23:

Marzę o przedszkolu- przynajmniej dom przestanie wyglądać jak po wybuchu bomby. Niestety to jeszcze pół roku.
Biorę pod uwagą dwa przedszkola- jedno pod domem, drugie przy pracy. Wolałabym w okolicy domu- Zuzka mogłaby gnoma odprowadzić lub odebrać. W przyszłości.
Drugie kiedyś było resortowe i może ze względu na miejsce pracy bym się załapała ale z kolei ciągać dzieciaka dwa przystanki...
Ech ciężkie to życie... bo , nie daj Boże nigdzie się nie dostanie... Bo my nie patologia... I śmiemy oboje pracować... Kurka - co tu się porobiło?! I jeszcze śmią mówić , że jak machnę trzecie to mi zwiększą zwrot podatku... Gnoje!

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,
wywalę nocnik- dzikie harce podczas defekacji kończą się wywaleniem treści na podłogę. Z radości na mój widok po pracy. Aż posiniałam ( z radości , oczywiście) na ten widok:glass:

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,
zimnooooooo!!!!!! Nienawidzę zimy. A dziś jak idiotka uwierzyłam, że będzie TYLKO -9 i polazłam do pracy w spódnicy. A Bóg karze próżnych i dupsko mi zmarzło:sofunny:

Samce na razie traktują mnie z przymrużeniem oka- tym bardziej, że nie melduję się tylko jak idę sikać :Oczko:

Adecki nauczył się słowa "mać" (łącznej części używa Tato podczas gry)

Skończyła się walna bitwa, płynie nokturn.
Synu(radośnie): wygrałeś, mać ?
Małż: nie, przegrałem.
Synu(ponuro, ze współczuciem): uuuuuu....maaaććć!

Używamy pieluch na noc bo leje pod się. W dzień nocnik i sedes, spuszczanie wody i dzikie jazdy na nocniku.
Niestety w robocie forum mi nie działa. Wyskakuje mi gate 502 albo coś.

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Druc samców jest dwóch- jeden trochę większa alfa:sofunny:
Może być wesoło ::):

Adecki nie sypia w dzień od przynajmniej roku. Zdarza mu się kimnąć jak długo chodzimy po dworze- zapada w letarg w wózku. W domu chodzi popierając się nosem i kwicząc jak wściekły ale spać nie pójdzie.

Zapalenie ucha mamy w rozwoju. Właśnie wykupiłam PEŁNOPŁATNY Augmentin.:36_2_39:

Pani doktór była uprzejma wypisać receptę.

Za zimą nie tęsknię- zmarźluch jestem i teraz temperatury mi odpowiadają ::):

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Kochane moje!
Dzięki za słowa wsparcia!
U nas- żyje się- pracę znalazłam- od poniedziałku zasilam liczną sforę (reszty proszę się domyślić) . Na razie na stanowisku szparkiej sekretarki, ale jestem pełna dobrych myśli ( oraz 6 kilogramów nabytych w czasie bezrobocia).
Co u nas szczegółowo ?
15740 Adrianecki przechodzący obecnie wirusowe zapalenie ucha. Zołza .... dżisasassss... a co to będzie za kilka lat?

Twory Adiego np. po posoleniu kaszki mannej z truskawkami (żywymi) " soliłem" "bobre" I "mać" ..... bo mu tory kolejki się nie układają.
przepraszam, jakoś nie umiem się odnaleźć w rzeczywistości. Do tej pory słałam ołanie na puszy " to ja , weźcie mnie, jestem super" bez odzewu i nie chciałam Was obciążać. Nawet nie zagladałam na forum.
Buziaczki

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Lidiaro niestety okolicznościowy się nie należy, ale, że nie chcieli dać ci wolnego to już nie fajnie. Może trzeba było wziąć UŻ?

zanna
gratki::): głównie dla niani , że żywa wyszła :sofunny: moja była tak zestresowana pierwszego dnia, że podnosząc "swoje" dziecko na placu zabaw zdeptała obce:rentgen:

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Alloha,
Zanna zapytaj może ktoś zna odpowiedź...

Lidiaro
przykro mi... czasem niestety bywają takie lata...

Joannab super !!!

Karolek
zdrówka::):

My dziś zbilansowani- Adecki 14800 i 89,5 wg pani doktor a wg mnie 91... ale u mnie stoi prosto a tam się wyginał i darł....
Móde coś smarcze.... kurka...

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,
czasu nie mam na nic. Wracam z pracy i zanim ogarnę mieszkanie to już trzeba potwory kapać i spać...

Małolat ostatnio był z wizytą u ciotki, a że na placu zabaw było błotko to zaraz po przekroczeniu progu młodsi panowie (Grześ i Adek) wylądowali w wannie . O ile Grzecho po pół godzinie łażenia nago dał się przekonać do odzieży, o tyle Adi ani myślał. Goło jest wesoło.
Polazł za mną do kuchni po mleko. Dzierżył szklankę i trzymał się za siura maszerując przez przedpokój. Pytam czy chce siku- NIE! No to nie... może nigdzie nie naleje.. Polazł na balkon, wypiął brzuszek, ujął narząd fachowo i.... nasikał na chodnik z czwartego piętra.
Zapewniam , że plan działania miał już w kuchni....

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Heloł,
"kui" - kury, "kua"- kura
Dziewanna zażyczyła sobie dziś ulęgałkę ( dziką gruszkę) - najpierw marudziła że strasznie twarda a potem , że smaczniejszej nie jadła::):
Ukradłyśmy selera z pola..... bo dziecko do tej pory widziało tylko we włoszczyźnie:36_2_12:

Adek gada: dzie mama? mama opa siku!

O! aba (żaba)!

ebek ama! (chlebek ama)

Zeżarł sąsiadowi kolację......................................:ble:

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,
u nas słonko świeci ale wiatr zimny. Na tyle chłodno, że Adi dziś jest "tekstylny" :sofunny:

Joannab o nie, nie.... pokrzyw nie rusza. Zresztą mało zieleni go interesuje- woli jarzębinę- można rzucać (nauka mamusi, żeby rzucić tatusia ), deptać (Zołza pokazała), zjeść (????)
Najbardziej lubi grzebać- w piasku, ziemi, błocie. Sypać ww produkty do basenu tworząc zupę.

"kua"- kura ::):

Sraku mówi "fu" po fakcie- nigdy w majtki, zawsze w pieluchę . BAAARDZO rzadko w nocnik lub sedes.

A propos - w Bidadronce były nakładki na sedes. Naprawdę super- z antypoślizgami przylegające do deski.

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Hej::):
siedzimy nadal u mamy. Adi gada dużo :psi (psy), cicia kot) dzie (gdzie), hauau (pies sztuk raz)

Pisałam, że wlazł gołą pupą w pokrzywy i wrzeszcząc z poparzonym udzichem przeleciał okrakiem nad wysoką pokrzywą? Wyrodna matka jestem bo po przytuleniu wrzaskuna strasznie się z niego uśmiałam.
Obecnie syn chwasty dzieli zrozumiałą estymą i choć nie gardzi naturyzmem ( dziś rozdziany do rosołu wisiał na bramie i wszystkich przechodniów witał bardzo przyjaznym "halo!" ::): )

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Hejka,
y z uwagi na pogodę (zmienną) i brak kasy (niezmienny) urlopujemy się u mamy.

Wczoraj przyciełam Adka na podkładce do sedesu (leży na piętrze w pokoju gościnnym- nieużywana, bo dla chłopaka się nie nadaje) Zasiadł mianowicie gołą pupcią i siedzi... "Sjiusjiu"- nie rób tutaj tylko pójdziemy do toalety. Okazało się , że nie tu pies pogrzebany- Małolat dzierżył ptaka, kierował go w dół i perorował, że trzeba w dół sikać. Myślałam, że ja się posikam ze śmiechu.

Pogoda ładna tylko komarów od cholery.

Na bilans musimy się zapisać- w lipcu zapisów nie było, bo i bilansów nie robili. Albo zadzwonię, albo poczekam do września.

Justi
duża kobitka ::):

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Agak z Mummy poszłyśmy na łatwiznę::): zapytałyśmy na forum :sofunny:

Młody mnie wczoraj olał.... dosłownie. Trzymałam gada na ręku bp wysiedliśmy z tramwaju i wtem na boku poczułam rozkoszne ciepełko. "Zsikałeś?"- "tak" odpowiada moje niezmiernie dumne dziecię.
Nie muszę wam mówić , że mój powrót do domu daleki było od komfortowych.
Adeckiemu zaszczane gacie nie przeszkadzały latać jeszcze po kałużach przez pół godziny.....

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Joannabsuper::):

Zołza wróciła z obozu.... z mężem. Najpierw się nie chciała przyznać a potem padł komentarzy: "no co?! miałam do wyboru Antka, który dłubie w nosie albo Kacpra!"
Ech.... jak to się człowiek szybko starzeje :sofunny:

Młody agresor ostatnio się uspokoił- tfu, tfu- może dlatego, że siostra w domu i można z kimś poszaleć. Wczoraj opanował słowo "dzidzia" i miał z tego straszną uciechę. Nie wiem po prawdzie kto większą- my czy on::;

Moje leniwe chłopiszcze oświadczyło mi ostatnio, że jakbym nie zauważyła to on prowadzi strajk. Włoski. Znaczy pier... nie robi w domu... :hmm: jakoś nie zauważyłam znacznej zmiany. Gupia ja :lup:

A dziś wchodzimy w tryb oszczędnościowy- pieluchy się kończą a kasy niet do piątku. Znaczy KONIEC z pieluchami na spacerze- T będzie niepocieszony. Jak się chwalić - to pierwszy - tak ,nocnik, woła - e sprawy. Ale na spacer pielucha na pupę. Pytam: po co? Nie oduczy się jak nie będzie biegał w majtkach.
A CO BĘDZIE JAK ZROBI KUPĘ NA PLACU ZABAW????

Nie wiem? Koniec świata?

Tak myślę czy dzieciom dać profilaktycznie na robale... koleżanka mnie ostatnio uświadomiła radośnie podczas wizyty, że jej dziecię założyło sobie hodowlę... Masakra.

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

agak Adek leje kogo i czym popadnie. Wczoraj przegiął jak wziął łyżkę do butów z Ikea- długa , plastikowa łycha, i zaczął mnie napieprzać. Nie to, że uderzył- lał. Ja mu, że nie wolno i jak bardzo potrzebuje to może bić łóżko lub podłogę. On nic. Zabrałam, - nie wolno! Za dwie minuty wrócił i jak mnie walnął to mi się gwiazdy pokazały. Zabrałam i klasnęłam łyżką po udzichach- lekko ale do gołej skóry się przykleiło. Towarzyszyło temu stwierdzenie- nie wolno, BOLI! Przestał , łyżką puka w meble, podłogę, łóżko.

Adeckiemu nie wolno samemu opuszczać terenu palcu zabaw- uznajemy to za hasło do wyjścia. Uprzedzam wcześniej, że za chwilkę idziemy do domu i czy jeszcze chce gdzieś iść się pobawić. Zazwyczaj on sam daje hasło do wymarszu- włazi do wózka i heja.

Druc klockiem lego tez można dobrze zarobić.... I te niezapomniane, niemal seksualne przeżycie trafienia piętą na krawędź- w nocy , oczywiście. Mrauuuu....:kicia:

Ach, w czasie odwiedzin na obozie u siostry synu był uprzejmy rzucić matkę w głowę sporym kawałkiem konaru... Cud że trafił mnie w kucyk bo pewnie nielichego guza bym miała.

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Hej,
Tasik padł.... jak zawsze- tylko, że ja byłam szybsza :Oczko:

Karolek trzymam kciuki, bardzo mocno...

Czy któras używa pieluchomajtek Huggies? Wiem, że są tylko nie wiem gdzie je kupić- w Rossmanie nie ma i w kalafiorze też nie.

Wybaczcie błędy ale Adecki moczy dupsko w w wannie i dlatego tylko mam czas na pisanie. Zazwyczaj wisi mi na plecach i konfiguruje kom po swojemu.

Umiemy mówić "oko" ale "ciocia " juz nie bardzo- wszystkie panie oprócz mamy są "baba". Jakby nie patrzeć rację ma- płcia się zgadza :sofunny:

Kurcze, burza idzie a ja muszę na Bemowo po Zołzę jechać... niby teść miał ale się nie odzywa więc pewnie coś mu wyskoczyło.

Jaką gitarę można kupić 9-latce?

Dzwonię do mojej starszej w piąte (urodziny miała ) i śpiewam 100 lat nie zważając na dziwne spojrzenia w biurze. Co tam- z nimi tylko pracuję ,( edukując ich, że w czasie pracy gadam do siebie) , a moje Dodo- mama, no co ty?! Życzenia ci składam , dziecko... ( ja słabym głosem- cholera, aż tak nie fałszuję....) Mamo, a wiesz , że mam dziś urodziny??????? Cycki mi opadły....:36_11_1:


Joannab
dobrze, że nie przyniosła i nie oświadczyła "O! nie rusza się, to ja wezmę innego" jak znajoma...

Oduczam Młodego bezmyślnego "nie"
Będziesz jadł?
Nie.
Zabieram jedzenie.

Wychodzisz z wanny?
Nie.
Opuszczam łazienkę.

Jeszcze kilka dni i przestanie paplać co ślina na język przyniesie. Brutalne? Ale jakie skuteczne ::):

Zostaje nam histeryczne tarzanie się po ziemi, ale na to też jest sposób. Dzis po 20 minutach huśtania wyciągnęłam Adiego z huśtawki (kolejka była ) , ten w ryk i na ziemię a mamusia- to może go pani zostawi jeszcze...

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,
Zanna takie wyznania to sama słodycz::):

Trzeba się rozkoszować bo 8-9 letnie dziecię już cię "nienawidzi"!

Spadam- idę młodemu łeb odgryźć bo strasznie jest nieznośny. Nieprzytomny- chyba go głowa boli a że leci na oślep (wyjąc) to non stop w coś nią wali... I jeszcze głośniej wyje...:36_2_39:


Druci
i co? zmieniło wam się dziecię? Bo moja koleżanka twierdzi, że po chrzcie jest znaczna różnica......................

jak wam dziecko podmienią:sofunny:

Mówiła, i powtórzę- Ufo wymiata :iroq:

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam,
Tasik aj law ju tu :I love you1: :sofunny:

Adecki woła "siku!" a dziś zafajdał nocnik (ciekawe czy przestanie go używać jako kapelusz....:hmm:)

Co Balzac napisał o małżeństwie? Później słyszałam to czytane przez Jandę - jakaś część "Komedii ludzkiej" Starość nie radość a głowa jak rzeszoto.

Lidiaro
oj, kochana... jak ja cię rozumiem- dziś usłyszałam, że zawsze jest wina księgowej i kierownika... a co ja winna że ekspedient lebiega i ślimak i chroniony nepotyzmem? W dupu jeża!
Koniec komentarza.
I wywalili mnie na inny sklep- hura... już mam dreszcze- bynajmniej nie z rozkoszy...

Chłop uczcił wczoraj nasza 10 rocznicę- ofuknął się na mnie o 6 rano, łaskawie wybaczył około 21... Czyli tradycyjnie większość naszego święta spędziliśmy na przerzucaniu się Sms-ami...

A! Wiecie jak wygląda subtelny podryw mojego syna ? Po przybyciu na plac wyjął swoje gadżety do piasku, namierzył ofiarę, i czyniąc niby to porządki na przyszłym miejscu zabawy zdzielił dziewczę wiadrem w głowę. Twarda sztuka była- nie pobeczała się tylko wrogo spojrzała spode łba. Adecki uznał charakter damy za zachęcający i życzliwym gestem zaprosił do lepienia babek- czytaj: ona robi, on rozwala.
I mocno synu był zdziwiony, kiedy dziewczę nie było zbyt chętne na dalsze karesy :sofunny:

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

MOJA!!!! Za zdrowie, zdrowe dzieci, pomyślne rozwiązania i grzecznych chłopów!!!!

a - i za pogodę!

Zołzanna została zastępową.

katbe

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Alloha!
Cieplutko ::):
Adecki marmoli coś po swojemu- czasem da e się zrozumieć np. Duda opa, papa, duda dzie???

Czyli Zuza opa (wsiadła)zrobiła papa i pojechała, gdzie Zuza? I następuje ryk... generalnie Młody przeżywa wyjazd siostry. Dziś był dzień brutala- gryzł, bił , kopał. Chłop nie zabrał go na plac zabaw bo bał się konfliktu zbrojnego.

Sikamy do nocnika, sramy w pieluchę (jakkolwiek to zabrzmiało- ale rozumiecie- solidarni :sofunny:)

Wczoraj spotkałam Ninę- Nina ma jeszcze dwa miesiące do dwóch lat a zasuwa pełne zdania. Tatuś rzeczonej Niny się martwi, że myli osoby ( gramatycznie) . Uch- jeszcze się taki nie urodził żeby każdemu dogodził...:phone:

Ale Nina szczy w pieluchę a Adecki już prawie nie.................