Justi24

Kobieta, 34 lata, Poznań

Ostatnie posty użytkownika
Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Witam po dłuuuugiej przerwie. Moje dziewczynki chowają się zdrowo, żywotne i kochane. Chociaż czasami broją że głowa mała.
Margaritka Gratuluję drugiej córci!!! Ja mam dwie i powiem, że na tym etapie jak są teraz to super się razem bawią:36_1_22: ale kłócić też się potrafią :Szok:

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Pewnie każdej z nas czasu brakuje, praca, dom , a teraz piękna pogoda to w każdej wolnej chwili spacerki. U nas wszystko w porządku, zdrowe, pełne energii.
Pozdrawiam!!!!

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Hejka.
Potwierdzone, moja Zosia jest przyjęta do przedszkola, Dominika zostaje w żłobku, finansowo będzie znacznie gorzej wychodziło, ale ten jeden rok jakoś damy radę.

Tasik Ja ostatnio zastałam Dominikę na stole, Zosia ją tam podsadziła...:alajjj:

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

A tak a propos moja Zosia dostała się do dwóch przedszkoli, w Poznaniu i w Kędzierzynie zobaczymy gdzie nas rzuci los...:Oczko:

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Już zakupiłam wózeczek Baby desig Walker używany za 260zł. Opinie ma dobre, pojeżdżę i dam znać :)

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Cześć kochane, dziękuję za wszelką pomoc, Martynko dopiero dzisiaj przeczytałam Twojego posta, bardzo fajny wózeczek i w dobrej cenie, ja nie jestem za tym, żeby dawać niewiadomo jakie pieniądze za wózki bo i tak się zjadą. Ja kupiłam BABY DESIGN WALKER spacerówka kol.2012 (2179373648) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. kupiłam używany za 260 zł, ale używany tylko 5 miesięcy, no dosłownie jak nowy. Trochę poprowadzę i dam znać jak się sprawuje.
Co do fotelików to dla obydwu córek mam montowany przodem do kierunku jazdy, nie wyobrażam sobie inaczej, bo zawsze ręką do tyłu można coś podać dziecku, a poza tym mam je wciąż na widoku, wystarczy spojrzeć w lusterko. Mamy Coneco zenith CONECO ZENITH SIDE ARMOR 9-25 kg+ GRATISY*** LODZ (2197244068) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. dla Zosi mam niebieski, świetny materiał, taki delikatny zamsz, dla Dominisi czerwony, materiał jest już inny ale też fajny. Wygodny, jeździmy w dalekie trasy, dzieci w nich spokojnie śpią :) no i niedrogi.

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam :)
Mam do Was pytanko. Otóż rozwalił nam się wózek 3 w 1 i muszę kupić spacerówkę. Mamy parasolkę, ale to na takie szybkie wypady, potrzebuję wygodną solidną spacerówkę no i nie drogą tak do 300-400zł Macie coś sprawdzonego??????
Myślałam o Graco Mirage lub Baby design Walker,

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Witam :)
Mam do Was pytanko. Otóż rozwalił nam się wózek 3 w 1 i muszę kupić spacerówkę. Mamy parasolkę, ale to na takie szybkie wypady, potrzebuję wygodną solidną spacerówkę no i nie drogą tak do 300-400zł Macie coś sprawdzonego??????
Myślałam o Graco Mirage lub Baby design Walker,
Pozdrawiam

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Widzę, że temat zachowania w kościele poruszony:Śmiech: U nas bywa różnie, dzisiaj akurat jestem dumna z dzieci, bo byłam z nimi sama i ani razu wstydu mi nie przyniosły, a to zapewne dlatego, że po żłobku były gdzie spożyły jakąś część swojej energii. Zauważyłam, że jeżeli chodzi o Zosię to zdecydowanie lepiej zachowuje się na mszy dla dorosłych, część siedzi na kolanach, fajnie jest jak ma coś do jedzenia:Szok:gorzej jak jest pełno dzieci wtedy Zosia jest nie do ogarnięcia:hmm: biega,głośno gada, śpiewa. Po takiej mszy z mężem wysiadamy...
Druci współczuje gołębi...ich odchodów i łączę się z Tobą w bólu. bo i mnie czasami odwiedzają pozostawiając po sobie ślad.....

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Witam się :)
Ja dzisiaj po nocce, odespałam, trochę czasu z mężem spędziłam i zaraz po dzieci lecę do żłobka. Jestem cała szczęśliwa, że dzisiaj noc w domu bo miałam teraz 3 nocki z rzędu i jutro znowu....
Prymula No ciężko dziecko (dzieci) i szkoła, ja w sumie już kończę studia (została mi praca mgr do napisania) ale nauka do egzaminów to były wyzwania:Śmiech: ale wszystko da się zrobić nawet an piątki pozdawać :smile_move:

Wszystkim życzę miłego dnia, trzeba skorzystać z Walentynek i romantyczny wieczór stworzyć :) mimo, że nie traktuję poważnie tego święta pretekst zawsze dobry:Oczko:

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Hajka.
Ja czasem zaglądam, ale czasu i sił często brak na pisanie. Z dwójką moich żywczyków jest co robić:Śmiech: a d tego praca, dom szkoda, że doba nie ma 36 godzin wtedy może byłby czas na wszystko :)
Pozdrawiam.

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Witam się z po długiej przerwie. Już pewnie o mnie zapomniałyście :( Zaglądam do Was czasem, ale czasu mi brak na odpisanie. Martynka Cibie zaprosiłam na Fb, ale chyba nie potwierdziłaś.
Moje dzieciątka strasznie żywe są, jak są w domu to nawet na kompa nie mogę usiąść bo Dominisia walczy o klawiaturę. Raczkuje już pełną parą, chodzi przy meblach i podtrzymywana no i ma 5 ząbków.
Ja jak zwykle zapracowana, ale jakoś dajemy radę :)
Pozdrawiam wszystkie mamusie i maleństwa.:Śmiech:

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam się :)
Ależ tu się tłoczno zrobiło :) aż miło:36_1_11:
Moja Zofija też już dawno odpampkowana, sama swoje potrzeby załatwia, woli na nocnik, po czym wyrzuca zawartość do kibelka, wyciera pupę, spuszcza wodę :Śmiech: no i Dominika też już wie do czego służy nocnik, co posadzę to siusia, albo robi kupkę:smile_move: no i już raczkuje.
Teraz siedzę z dziećmi na opiece, bo jesteśmy przeziębione:zmartwiony:

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Witam, u nas przygotowania do świąt, dzisiaj od rana zakupy, ostatnie prezenty itp. teraz sprzątanko, jutro siedzę w kuchni.
Karolinka super, że jesteście już w Polsce, miłego pobytu.
Edytka Czekamy na fotkę :)
Martynka Ja też mam Coneco i jestem bardzo zadowolona.

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam. Odkąd wróciłam do pracy czasu brak. :( u nas wszystko ok. Dzieci sporadycznie chorują, ale zwykłe przeziębienia. Pozdarwiam

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Witam z rana . Niestety nie dam rady Was nadrobic kochane, ale mam nadzieję, że teraz uda mi się częsciej do Was zajrzeć. Powoli kończę studia, jeszcze tylko 2 egzaminy i praca mgr w jednej pracy biorę mnij dyżurów bo już mam tego dosyć, wciąż na pełnych obrotach, ostatnio miałam taką sytuacje, że od piatku do wtorku bywałam w domu tylko na kilka godzin, spałam po godzinie- dwie w pracy no koszmar jakiś, w poniedziałek co prawda w ciągu dnia byłam w domu z dziećmi, ale o spaniu nie było mowy i w znowu na nockę szłam i powiedziałam dosyć. Poza tym nocki u nas ostatnio nieciekawe, co prawda ja dopiero wczoraj byłam w nocy w domu, ale mąż opowiadał, że tak jest od kilku dni. Dominisia budzi się z płaczem, potrafi tak jechać przez dwie godziny, mam wrażenie, że coś ją boli i to może ząbki...Biedactwo tak mi jej szkoda było, że dałam jej Paracetamol i jakoś udało jej się zasnąć koło 3.00 i już spała do rana. W ogóle to taka kochana jest ta nasza Dominiśka, mam wrażenie, że wciąż jest taka malutka, ale to pewnie przy Zosi:smile_move:
No nic uciekam się ogarnąć, bo dzisiaj dzieci do żłobka puściłam i muszę ruszyć na miasto załatwić kilka spraw, a tak mi się nie chce, najchęniej poszłabym spać.
Anja Polecam ten, mega wygodny, świetny materiał i cena również CONECO FOTELIK ZENITH SIDE ARMOR Skl.W-wa (1979862000) - Aukcje internetowe Allegro

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Cześć mamuśki.
Przypominam się.
U nas jak zwykle zawrót głowy, ale niedługo święta i wyjazd do rodziców z którego się bardzo cieszę. Dzieci moje ostatnio chorowały Dominika najpierw trzydniówkę, a później jakaś infekcja ją dorwała, ale już jest ok i od środy idą do żłobka.
Pozdrawiam i niedługo sie jeszcze odezwe

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Cześć kochane.
Podczytuję Was po troszkę.
Martynka Ten O. faktycznie nie dorósł do założenia rodziny. W głowie mi się nie mieści jego postępowanie...oczywiście najbardziej ucierpi na tym dziecko, a on ma to gdzieś...Oj sił Ci życzę i dobrze, że Majeczce nic się nie stało po tym wypadku.
KrowkA Gratuluję ząbka :)
Moskala
Szkoda, ze się nie udało :(

U nas wszystko ok. teściowie wyjechali, dzieci jutro idą do żłobka. My troszkę odpoczeliśmy. Udąło nam się raz wybrać do term maltańskich i raz po pracy poszliśmy na randkę sushi i do czekolaterii było cudownie.
Pozdrawiam

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Edytka Nie martw się moja Domisia też leniuszek:) ale ja tam sie cieszę. Dopiero od tygodni a często się obraca i trochę pełza do tyłu, ale jak ją posadzę to siedzi :)i się nie rusza :)

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Hej kochane.
Nie jestem w stanie Was nadrobić, patrzę na zegarek i czas leci nieubłagalnie szybko :(
Napiszę w skrócie co u nas. Dominisia nie jest jeszcze mobilna i całe szczęście:yyy: siedzi, pięknie operuje rączkami, potrafi już trochę zabawić się z Zosią co moją pierworodną bardzo cieszy :Śmiech: głównie siedzi, albo leży na brzuchu, coś próbuje się dźwigać, ale jeszcze cza :) Chodzą do żłobka w kratkę, tydzień, dwa pochodzą i jakiś katar się przypałęta, ostatnio we wtorek byłam w pracy, a tu telefon ze żłobka, ze Zosia wymiotuje, a w związku z tym, ze mąż wymiotował w nocy wiedziałam, że to jakaś wirusówka, do 15 jakoś wytrzymała w tym żłobku późńiej mąż ją odebrał i w domu zero objawów więc na następny dzień poszła znowu do żłobka, za to odebrałam ją z bolącym uchem, płaczącą w niebogłosy:zmartwiony: więc od razu do lekarza, potwierdziła zapalenie uszu, ale leczenie bez antybiotyku i puściło, za to pojawił się mega katar, czyli od czwartku są w domu, Dominika zaraziła się od Zosi katarem i odciągamy na dwie Fridy:alajjj: co prawda Zosia sama dmucha nos, ale musze jej teraz porządnie oczyszczać.
U mnie notorycznie brakuje czasu:le: jak nie praca, to na uczelnie, nocki nieprzespane bo Dominice szły dwa ząbki, ale już są i tak śpię po 3 godziny w nocy a później na 12 godzin do pracy (pierwsze 3 w pracy dochodzę do siebie) oddział mamy bardzo ciężki, wczoraj na nocce był taki zapieprz, że szok! Jak przyszłam na dyżur tak o 1.00 poszłam zrobić sobie kawę i stepowałam do rana. Później w domu krótki sen( na szczęście mąż był ) no i cały dzień od 13.00 sama z dziećmi. Teraz piekę ciacho, umyję podłogi i jutro na 12 godzin do pracy...Tak mniej więcej wygląda u mnie czas...Marzę o tym by zasnąć i przespać ciurkiem chociaż 5 godzin:hamak: Dodam jeszcze, że ja też zaraziłam się tą wirusówką i wymiotowałam przed samym wyjściem na nockę w środę, czułam się całą noc parszywie ( w pracy podejrzewali ciążę :hahaha::hahaha::hahaha: )
Najważniejsze, że mój mąż dużo mi pomaga, np. prasowanie już do mnie nie należy, zawsze jak jestem na nockach to on prasuje, no i teraz częściej on gotuje obiady:36_1_11: co mnie bardzo cieszy bo ja nie mam weny.
Teraz staram się każdy wolny czas poświęcać dzieciom i mężowi stąd tak rzadko bywam na forum :(
Dominikę nadal karmię piersią-mojego mamin cycusia :Oczko:

Krowko Mogę Ci napisać co moja córa lubi robić. Na pewno rysowanie, kolorowanie, czytanie bajek. Malowanie paznokci, udawanie, że robię jej makijaż. Uwielbia udawać gotowanie dla miśków, lalek i rodziców, zawijanie lalek, miśków w kocyki. Lubi jak jej narzucę koc na jakieś krzesła albo stolik i tam ma taki domek, znosi tam wszystkie swoje zabawki. Rzucanie piłką, chowanie przedmiotów po domu i szukanie no i przede wszystkim muzyka i tańce :) a jak już nie ma pomysłów to dwulatek może się już zainteresować jakąś bajką. Na razie to mi przychodzi do głowy :Śmiech:

Edytka A może Marika jakiegoś wirusa miała. Bo z tego co piszesz to u nas podobnie to wyglądało. Ważne, że już wraca do zdrowia.
Moskala Fajnie, że możesz sobie odpocząć. Wiem jak jest nieprzyjemnie gdy Ty czujesz się zmęczona i nie otrzymujesz zrozumienia od innych :( ale fajnie, ze mąż Cię trochę odbarczył :)
Do nas teściowie przyjeżdżają od wtorku do soboty!!!!!!!! Nawet nie wiecie jak się cieszę!!!!!:Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech: na bank to wykorzystamy: kino, termy maltańskie....no i oczywiście tylko ja i mój A :)

ALe się rozpisałam zmykam myć podłogi.
Miłej niedzieli.

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Hej dziewczynki jestem, jestem...
U mnie zawrót głowy-tyle zajęć, choroby, zęby i inne...
jutro znajdę chwilę to Was podczytam i napiszę więcej.
Pozdrawiam

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Hejka.
U nas nocki też ostatnio gorsze :( Dominika wcześniej wstaje rano, a jak już ona chce sobie pospać to starsza siostra się budzi i już po spaniu. Ja to już w ogóle chodzę jak Zombi bo albo nocki w robocie,albo nieprzespane noce w domu...:zmartwiony::zmartwiony::zmartwiony::zmartwiony: dzisiaj właśnie miałam straszny dzień, nocka była ciężka, mało odespałam rano i sama z dziećmi wegetowałam do 19.00 teraz chwila odpoczynku i muszę ogarnąć mieszkanie, zrobić ciacho, jak wyjdzie dobre to wrzuce przepis bo sam opis ciasta zapowiada się smacznie :Śmiech:
Karolinko Ja co prawda dalej mam Dominikę na piersi, ale jak idę na nockę to pije mm i nie ma żadnej różnicy...widocznie ten typ tak ma...Do momentu aż wyjdą wszystkie ząbki i dziecko przejdzie wszystkie skoki rozwojowe noce będą niestety różne (czyli do ukończenia roczku jak nie lepiej):alajjj:
Martynka Nic sie nie martw, przy ząbkowaniu często jest podwyższona temp. przy tych późniejszych ząbkach tj. przy 4 moja Zosia miała 40 stopni:Szok:

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Moskala Cóż mogę Ci powiedzieć-po powrocie do pracy jest jeszcze ciężej, musisz zrobić tyle samo, masz mniej czasu i jesteś bardziej zmęczona. Ciesz się, że jesteś jeszcze z maluchami to trudne, ale najpiękniejsze chwile. Super, że masz taką możliwość oddelegowania dzieci i na chwilę wytchnienia u nas dziadkowie 300km od nas, ale mam nadzieję, że to się zmieni:Śmiech:

Anja Moja Dominika też pije tego Gerbera, ja już jej wcześniej dawałam, a tu kampania się jeszcze trafiła:smile_move: co prawda głównie pierś, ale jak jestem na nockach to się przydaje.

A tak w ogóle to ile Wasze maluchy mm wypijają? Dominisia max 100ml i to przy dobrych wiatrach, zazwyczaj mąż mówi, ze 60-90ml...

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Witam. Ja właśnie albo teraz na weekend, albo w przyszłym tygodniu wybieram się na zakupy. Muszę kupić Zosi butki zimowe, czapkę i kapcie bo nóżka jej wyrosła.
U nas ostatnio chorobowo było, Dominika na antybiotyku, u Zosi się obyło ale nadal kaszle, dwa tygodnie Dominisia była w domu mam nadzieję, że po weekendzie ruszą do żłobka...

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Cześć kobietki :Śmiech:
Madzia Filipek zabójczy, świetnie sobie radzi z raczkowaniem.
Krowka Oj żebyś wiedziała im starsze dziecko tym więcej roboty, dopiero chyba koło 4rż jest lżej chociaż nie wiem- nie przeżyłam :hmm: Zdrówka Wam wszystkim życzęm u nas taki kaszel Dominika antybiotykiem się skończył, ale dzięki temu szybko doszła do siebie i nie zeszło jej na oskrzela i płuca. A co wózka szkoda gadać, oby udało się go sprzedać...
Karolina Mnie to przeraża jak widzę kobietę z brzuchem i fajką w buzi...brak wyobraźni no i niestety odpowiedzialności. Jedne chuchają dmuchają na swoje dzieci, a inne olewają...

JA właśnie na pełnym relaksie siedzą ze stópkami zamoczonymi w cieplutkiej kąpieli:hamak: co prawda jestem po nocce więc samopoczucie nie zbyt ciekawe...jutro znowu praca i tak w sumie cały długi weekend pracuję:Szok: Dzieci już w sumie dobrze tylko Zosia jeszcze trochę kaszle jak gruźlik, ale robię jej nebulizacje z Mucosolvanu i odkrztusza, Dominice też robię z samej soli fizjologicznej co by nawilżyć śluzówkę.
Dominisia już pięknie opanowała siedzenie, była strasznie leniwa, ale dzisiaj zaczęła się turlać jak podłapała tak cały dzień obracała się z brzucha na plecki i na odwrót:Śmiech:
już troszkę nóżki podciąga przy leżeniu na brzuszku, może niedługo ruszy z raczkowaniem, to wtedy się już zacznie pilnowanko non stop:)

Miłego wieczorku:Śmiech:

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Hejka.
Ale się rozpisałyście, nie jestem w stanie wszystkiego nadrobić :(
Anja Miło, że jesteś znowu z nami jesteś:smile_move:
Margaretka Witaj :)

Kochane u nas wciąż obowiązki, dzisiaj jestem cała szczęśliwa, bo miałam tylko krótki ranek w pracy do 12.00 no i teraz wolne :) a jutro biorę urlop na żądanie, bo nie mam z kim dzieci zostawić, a chore:yyy: Dominika kończy powoli antybiotyk, widać już znaczną poprawę, za to Zosia kaszle jak stary gruźlik, więc jutro idziemy z jedną do kontroli, a z drugą na przebadanie no a do pracy idę dopiero w czwartek na nockę- zatem szaleństwo:36_1_22:
Swoją drogą już jestem ciekawa jak mi przyjdzie pracować w święta...
Co do Dominisi to dolne jedynki już niby przebiły się, ale tak słabo-smarujemy Dentinoxem, powoli już siada, pełza tyłem po pokoju, waży 6700g i w końcu załapała mleko modyfikowane. Mąż miał z nią w nocami trzy światy,a ja byłam w pracy niespokojna, a teraz jak już wiem, że ładnie pije mleczko to nie muszę się martwić :)
Kończę powoli bo zmęczenie bierze górę, czekam na męża aż wróci z pracy co by chociaż chwilę z nim pobyć, to jest chyba największy minus mojego powrotu do pracy, że bardzo często się mijamy i wciąż tęsknimy za sobą:(

Miłego wieczorku!!!

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Dziękuję dziewczyny za głosy, jak macie możliwość to codziennie po jednym poproszę:Oczko:
Martynka Majeczka jak zwykle słodziutka:Śmiech:

Powiem Wam, że odkąd wróciłam do pracy czuję się ciągle zmęczona. Dzisiaj mam wolne tak, że cały dzień i czuję jakbym w ogóle nie wypoczęła...bo w sumie nawet nie ma jak...Dominisia nie chodzi do żłobka od poniedziałku, za to z Zosią rano trzeba było wstać, później pojechałam na fitness, jakieś sprawy na mieście do załatwienie, po Zosię i później to już leci, ogarnięcie domu, kąpiele, karmienia... no i zaraz idę łazienkę sprzątać, bo jutro mam dniówkę, a później 3 nocki pod rząd wiec pewnie będę wypluta:kiepsko: do tego praca mnie stresuje, ledwie wróciłam a takie ciężkie przypadki mi się trafiają, normalnie ostatni na nocce zaczęłam się zastanawiać czy się do tego nadaję...ale mam nadzieję, że to tylko po tej przerwie takie odczucia, bo bardzo lubię mój zawód.
Dominisia już prawie zdrowa:uff: jeszcze trochę katar no i wiadomo jak jej spłynie to kaszel. Wczoraj przed spaniem (naszym)obudziła się kaszląc i dosyć długo to trwało, wyjełam ją z łóżeczka, nie mogła oddechu złapać, coś jej zaległo w drogach oddechowych...nie pytajcie jak się zestresowaliśmy, później bałam się zasnąć, bo byłam taka zmęczona, że myślałam ,że jak usnę to jak kamień, ale odczekałam trochę oddech się wyrównał i było ok:yyy:Nadal trwają u nas próby picia czegokolwiek...Póki co jedyne co lubi to moje mleko, nawet z butelki je wypija, a reszta jest beee, mój mąż ma mega problem jak ja jestem na nocach, bo nas jedno dwa karmienia ściągam mleka, a reszta...budzi się płacze i woli zasnąć niż wypić sztuczne mleko czy herbatkę...No zobaczymy, może z wiekiem sie to zmieni.ALe się rozpisałam, mykam sprzątać, śniadania na jutro szykować bo obydwoje do pracy na rano idziemy.

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Póki pamiętam Martynko ślicznie dziękuję za paczuszke!!!!!!:Śmiech::Śmiech::Śmiech::smile_move:

Jestem po zjeździe i po nocce, a przed kolejną dzisiaj...zmęczona...Dominisia ze mną w domku, bo katar ma nieziemski i kaszel, wczoraj mąz był z nią u lekarza na szczęście osłuchowo czysto. Powiem, że z jednym dzieckiem w domu można się nudzić:Oczko:
Spadam na chwilkę sie położyć koło Dominisi podreperować siły.

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

zanna
justi24 kto ci z dzieciami siedzi jak na nocki idziesz?

Z nockami nie ma problemu bo mąż jest w domu :)

Justi24

Re: 2009 l i p i e c :]]]]]]

Hej
Ja już wróciłam do pracy, dzieci chodzą do żłobka. Dominisia grzeczna jak aniołek panie ją uwielbiają, ale się nie dziwię bo naprawdę potrafi zaczarować tym bardziej że w ogóle nie płacze, jedynie jak chce jej się spać, Zosia za to bardzo się cieszy że tam chodzi, zabawy, zajęcia, tańce-ma gdzie spożytkować swoją energię:smile_move: przez pierwszy tydzień trochę popłakiwała przy oddaniu, a teraz sama leci do dzieci. Już mówi pełnymi zdaniami, słowa jeszcze czasem przekręca, ale dogadujemy się, potrafi opowiedzieć jak było w żłobku. Samodzielna się zrobiła, je sama, do kibelka też sama chodzi nawet nie woła, czasami w nocy zdarzy jej się wpadka, ale staramy się ją obudzić i wysikać, jak wiemy że dużo piła.
No, a ja chronicznie zmęczona, zajęć fura się na mnie zrzuciła, pracuję w szpitalu, prywatnie chodzę na nocki raz-dwa w tygodniu, studiuję (jeszcze do stycznia) no i praca mgr którą miałam napisać w ciąży a tego nie zrobiłam, trzy razy w tygodniu fitness no i moje dzieciaczki z Zosią na czele, która jest wampirem energii :Oczko::Oczko::Oczko:
No i mam dylemat, myślę nad zmianą pracy wczoraj dostałam fajną propozycję i nie wiem co robić??? Bo niebawem też chcialibyśmy zmienić miejsce zamieszaknia i nie wiem czy jest sens na te kilka miesięcy zmieniać robotę....
Gmonia Fajnie, że się odezwałaś. U mnie u dziewczyn to samo z charakterami to jest niesamowite, że pod każdym względem są inne. Tak sobie z mężem mówimy, że lepiej że Zosia jako pierwsza była taka żywa bo jak byłoby na odwrót to byłoby ciężko:36_1_22:
Scarlet Cieszę się, że podoba się Fredziowi w nowym przedszkolu. Oby tylko jak najmniej chorób.

Justi24

Re: mamusie z Poznania:)

Witam nowe forumowiczki.
U nas wszystko ok. dziewczynki ruszyły do żłobka a ja wróciłam do pracy. Jestem w trakcie adaptacji nowej sytuacji i jestem ciągle zmęczona. Musiałam odpuścić sobie spacer fitness bo niestety nie mam czasu a poza tym jak dzieci w żłobku to samej tak głupio. Ale chodzę na inny fitness co by trzymać formę.
Pozdrawiam

Justi24

Re: dobry ginekolog, najlepiej ze szpitala św.Rodziny

Mogę Ci z czystym sumieniem polecić dr Spychałę, przyjmuje na Górki, odbicie od Głogowskiej. Prowadził moje dwie ciążę, pierwszą zagrożoną przy której wykazał się niesamowitym profesjonalizmem, nawet nie wiem czy teraz nie jest ordynatorem oddziału porodówki w Sw. Rodzinie. Polecałam go moim koleżankom i wszystkie również były zadowolone z jego opieki. Podczas wizyty poświęca tyle czasu ile trzeba pacjentce. Jakbyś była zainteresowana to napisz PW to wyślę Ci nr telefonu.

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Hej.
witam sie po weekendzie. Dzieci zaprowadziłam do żłobka (ciężko mi dzisiaj było:( )muszę wysprzątać dom, upiec ciasto, lecieć na fitness i jutro już mam pierwszy dyżur w szpitalu :(mam nadzieję, że szybko zaskoczę ... Poza tym martwię się bo Dominisia znowu butelki nie chce tknąć, woli zasnąć niż pić to mleko :( Ostatnio jak byłam no nocce to mąż się nieźle umęczył, jak wróciłam rano to wygłodniała czekała na mnie...Mam nadzieję, że w końcu załapie butlę:yyy:
No, a weekend minął nam bardzo fajnie, bo przyjechali moi rodzice na dwa dni. Dzieci szczęśliwe, my trochę odpoczeliśmy, bylismy wszyscy w palmiarni, szkoda że rodzinę mamy tak daleko:kiepsko:
U nas nocki już są lepsze, dominika budzi się może za dwa razy, czasem 3 wypija mleczko i dalej śpi, jedynie jak Zosia robi siusiu o 6 to już się budzą obydwie i jest nieciekawie, ale kombinujemy tak, żeby siusiała wcześniej jak jest jeszcze ciemno.
Co do jedzenia, ja co prawda nie gotuję jeszcze :Nieśmiały: ale jak gotowałam Zosi to długo nie przyprawiałam, po 8 miesiącu troszkę pieprzu dodawałam, a tak do smaku to oliwa, masło, albo sok jabłkowy. Teraz rodzice przywieźli mi warzywa ze swojej działki to trochę pogotuję.

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Ja dzisiaj jestem ledwo żywa po nocce niby nie było ciężko ale odzwyczaiłam się:(
Dominisia i tatuś dzielnie sprawowali się w nocy. Moje piersi za to miały ciężko, dwa razy musiałam ściągać mleko bo myślałam, zę umrę z bólu:( w piątek kolejna nocka:)
Zdjęcia dziewczynek sliczne:)
Martynka Laktację da się przywrócić tylko kwestia czy Majeczka będzie chciała wrócić na pierś.(przelew poszedł )

Justi24

Re: Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011

Dziewczyny nie jest tak źle (o ile dziecko nie płacze) oddać w czyjeś ręce. Ja myślałam, że będzie mi bardzo ciężko, ale jak widziałam jak Dominsia spokojnie wędruje w ręce cioci to momentalnie wyluzowałam, później w trakcie pobytu dzwoniłam i również usłyszałam pozytywne wieści. Odebrałam dzieci o 12.30 i panie powiedziały, że Dominisia głosu z siebie nie wydała, jakby dziecka nie było, jedyne co to mało jadła, ale nadrobiła to w domku:yyy: A Zosia nie może się doczekać jutrzejszego dnia, jest zafascynowana żłobkiem, zabawkami, placem zabaw i dziećmi. Panie od razu zauważyły, że to żywioł:36_1_22: i mówiły, że apatyt ma za dwóch (dzisiaj cały dzień wcina, myślę że to emocje) ehhh oby tylko jak najmniej chorób:dzidzia_mis:
No a jutro przychodzi na mnie czas. Idę na nockę to prywatnej pracy, a od przyszłego wtorku zaczynam dyżury na OIT:kiepsko: nie chce mi sie jeszcze, ale mam nadzieję, że szybko się wkręcę.