exarol

Kobieta, 34 lata, Groblice

Ostatnie posty użytkownika
exarol

Re: Konkurs "Radość z zabawy"

Piękne i brudne. Ale najważniejsze że uśmiechnięte.
Jeśli prawdą jest że szczęśliwe dziecko to brudne dziecko, to moje panny są najszczesliwszymi dziećmi na świecie

exarol

Re: Konkurs "Czas z dzieckiem"

Korzystając z pięknej pogody i tego, że mieszkamy na wsi, postanowiliśmy rozpocząć naukę jazdy na rowerze. Zdjęcie obrazuje zapał naszej 2 i pół rocznej Mani w dosiadaniu swojego nowego, już prawie dorosłego rowerku :)

exarol

Re: Konkurs "Mama Miesiąca - Luty 2017"

Jeszcze rok temu nikt nie zmusiłby mnie do napisania tych słów, ale dzisiaj na mamę nie miesiąca, a wręcz mamę roku typuję moją teściową. Przy pierwszej córce, teściowa nie robiła nic tylko mnie pouczała, poprawiała, karciła i wytykała błędy, z biegiem czasu chyba udało mi się pokazać jej że wiem jak wychowywać dziecko i sytuacja trochę się rozluźniła. Ale nie dlatego piszę o teściowej. Piszę o niej ponieważ obecnie jestem w 35 tc, ciąża przebiegała od początku nie tak jak bym sobie tego życzyła i wtedy wkroczyła mama mojego męża, moja niestety mieszka za daleko :(. Pomagała mi przy starszym dziecku, wspierała, trzymała za rękę podczas trudnych badań, a co najważniejsze nadstawiała ramię kiedy musiałam się wypłakać. Teraz obie czekamy na rozwiązanie mojej drugiej ciąży i wiem już, że przy wychowywaniu drugiej córki moja teściowa będzie mi asystować a nie rzucać kłody pod nogi. Poznałyśmy się lepiej, wiemy czego się po sobie spodziewać, a co najważniejsze chyba się nawet pokochałyśmy! Z korzyścia dla całej naszej rodziny :)

exarol

Re: Konkurs "Minka Miesiąca - Grudzień 2016"

Nasza Mania ma ksywę " Małpeczka"
Bo wszędzie jej pełno i skacze po krzesłach.
Skacze tu i skacze tam
Zadowoloną minę prz tym ma!
Mamie w kość daje ta nasza pociecha
Ale czym by bez niej było życie nasze!

exarol

Re: Konkurs „Laktator przyjazny każdej mamie”

Aktualnie jestem w ciąży, ale mam też ponad 2-letnią córkę. Starszą córkę karmiłam bardzo krótko bo niecałe 4 miesiące, czego żałuję z całego serca. Przestałam karmić przez brak pomocy, brak wsparcia i straszną położną, która powtarzała mi, że źle to robię ( nic mnie przy tym nie nakierunkowując) i zarzucała mi, że głodzę dziecko. Teraz zrobię wszystko aby karmić dłużej! A wracając do tematu. Dlaczego warto karmić piersią? Powodów jest wiele. Zacznę od tego nie najważiejszego, ale mimo wszystko ważnego, mleko modyfikowane jest drogie! Kiedy odstawiłam małą od piersi , na mieszankę wydawaliśmy około 200 zł miesięcznie, są to pieniądzem które można z łatwościa przeznaczyć na inne rzeczy dla maluszka, a tych wydatków przy dziecku jest na prawdę dużo. Wiem, że finanse to kiepski argument, ale nie oszukujmy się, żyjemy w świecie w jakim żyjemy i są one bardzo ważne. Ale co jest jeszcze ważniejsze. To zdrowie naszego malucha, moja starsza jest alergiczką, coraz częściej zarzucam sobie, że to oja wina i tego, że ją tak krótko karmiłam, bo może gdybym wytrzymała dłużej to tej alergii by nie było, jak wiemy dziecko z mlekiem matki otrzymuje również przeciwciała odpornościowe. Może moja mała ich nie dostała? Ponadto karmienie piersią to wygoda! Nie myślisz o butelkach, nie szukasz miejsca żeby rozrobić mleko, nie rozbudzasz się w nocy po omacku odmierzając mieszankę. No same plusy. A do tego jak już się nauczysz to jest to sama przyjemność :)

exarol

Re: Kubek niekapek - jaki najlepszy?

My pijemyz niekapka od jakiś dwóch miesięcy, ale do tej pory były to kubki z miękkim (smoczkowym) ustnikiem, ostatnio skusiłam się na kubek Avent SCF751/00 200 ml z pingwinkiem :) i szczerze polecam. Kubek jest śliczny, ma bardzo wygodny uchwyt, który dzięki temu, że jest miękki to doskonale leży w rączkach mojej córeczki. Wygodny ustnik nie tylko ułatwia picie nawet na leżąca, ale dodatkowo idealnie sprawdza się jako gryzak dla ząbkującego bobasa. A co najważniejsze kubek nie przecieka i faktycznie nie kapie. Ja bardzo polecam ten model :)

exarol

Re: Konkurs "My się zimy nie boimy"

Ja przede wszystkim kładę nacisk na jakość odzieży, oraz na to jak daną odzież się zakłada, ponieważ nawet najspokojniejszy bobas nie wytrzyma zakładania mu bucików przez 5 minut. Kupując ubranka na zimę dla mojej córeczki staram się wybierać wysokiej jakości produkty wykonane z naturalnych surowców, króluje u nas bawełna i wełna ( na szczęście moja córeczka dobrze ją znosi). Ważne jest również to aby ubranka były ładne i kolorowe, moje dziecko mimo tego, że ma zaledwie pół roku widzi już co nosi i zdecydowanie bardziej interesują ją stroje w wesołych barwach ( tzn szybciej próbuje brać je do buzi :) ). Staram się również wybierać produkty polskie, ponieważ gwarantują nam one, że nie znajdą się w nich np szkodliwe dla malucha barwniki, a ponadto mam pełne zaufanie do polskiej bawełny która według mnie jest najlepsza :)

exarol

Re: Konkurs "W kąpieli"

Moja 6-cio miesięczna córka uwielbia kąpiele i aktualnie bardziej przydały by się nam porady "jak poradzić sobie z płaczem dziecka po kąpieli" :), ale nie zawsze tak było. Pamiętam naszą pierwszą kąpiel w domu. Na dworze 30 stopni, ja spocona ze strachu, mąż spocony ze strachu a w wanience leży nasze maleńkie cudo i drze się jakby ją ktoś mordował. Kilka dni zajęło nam opracowanie rytuału, który pozwolił nam wszystkim na radość kąpania. Po pierwsze: nie wykonuj gwałtownych ruchów przy dziecku, staraj się robić wszystko możliwie jak najdelikatniej, aby nie wystraszyć dziecka. Po drugie: zadbaj o to aby temperatura wody była odpowiednia, musisz to oszacować metodą prób i błędów ( moje dziecko lubi wodę taką raczej gorącą, ale nie każdemu musi to odpowiadać). Po trzecie: mów do dziecka, nie ważne, że ono Ciebie nie rozumie, jeśli mamusia i tatuś rozmawiają z dzieckiem spokojnym głosem dziecko przejmuje ten spokój. Po czwarte: zadbaj o to aby wanienka dziecka była dobrze usytuowana, tzn abyś nie musiała nosić ię po mieszkaniu z noworodkiem w poszukiwaniu ręcznika. I po piąte: nie bój się ponieważ Twój strach przejdzie na dziecko i może wytworzyć nie miłą atmosferę.

exarol

Re: Konkurs z marką Pampers

Nasz najradośniejszy poranek... hm... było ich tak wiele, ale najfajniej było spędzić go z Majowym tatom.
Ale zacznę od początku.
Tatuś mojej córeczki już w 3 tygodnie po jej narodzeniu musiał wyjechać za granicę, córeczkę swoją znał jedynie ze słyszenia i tak przez bardzo długie 2 miesiące. Był to czas przepełniony tęsknotą i samotnością. Najbardziej bolało mnie to, że mój mąż nie mógł uczestniczyć w tych cudownych chwilach, które spędzałyśmy same z córką. Dobijał mnie fakt, że do końca projektu pozostały mężowi jeszcze 4 miesiące, ale zawsze powtarzał mi, że robi to dla nas i że później będzie już tylko lepiej.
Ale wracając do tematu, męża miało nie być pół roku, więc absolutnie nie spodziewałam się go zastać w domu po 2 miesiącach. Pewnego poranka obudził mnie przeraźliwy pisk monitora oddechu dochodzący z pokoiku mojej córeczki, zerwałam się na równe nogi, absolutnie przerażona i jedyne o czym myślałam to to gdzie znajdują się kluczyki do samochodu i mój telefon. Po wejściu do pokoju córki zobaczyłam, że moje dziecko tuli się do taty a ten z przerażeniem w oczach mówi mi, że nie pamiętał jak to się wyłącza. Mój mąż zrobił nam niespodziankę i przyjechał na kilka dni do domu. To był najwspanialszy poranek z moim dzieckiem i jego tatą :)