Drogie forumowiczki, mam pewien problem. Tak więc, nigdy nie miałam regularnej miesiączki. W ubiegłym miesiącu miałam coś, co niby mogę nazwać miesiączką - lekkie krwawienie, trwające 4 dni. Tydzień temu dostałam infekcji, nie mam czasu na wizytę u ginekologa, więc leczyłam się na własną rękę. Sądząc po objawach - grzybica. Po aplikacjach antybiotyku i maści przeszło. Dziś w nocy obudziłam się z okropnym bólem brzucha, w toalecie okazało się, że lekko krwawię (wydzielina przezroczysta i krew). A dziś rano coś jak miesiączka, ciemny, prawie bordowo-brązowy śluz. Bardzo się boję, naczytałam się, że może to być objaw nadżerki, lub ciąża. Czy któraś z Pań też spotkała się z czymś podobnym? Nie wiem, co robić. Niestety ginekolog póki co odpada - terminy zajęte, na prywatną wizytę póki co mnie nie stać.