Skocz do zawartości
Forum

angela00000

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez angela00000

  1. Witajcie dziewczynki :) szyszkaHej! cafe brzuszek jest poprostu wieeeeeeeeelki i słodki Widac chłopcy rosną jak na drożdżach:)10-11 tyg oj szybko zleci:) Ja mam nadzieję, że mój łobuziak poczeka do stycznia:)krawatek jak brzuch twardnieje to moga byc skurcze braxtona-hicksa. Macica przygotowuje się do porodu. Ja je mam. Nie są niebezpieczne, ale nieprzyjemne. Aniu widzę, że zmieniłaś avatara, ślicznie brzusio rośnie:) Kręgosłup mnioe strasznie boli. Czasami jak mnie złapie ból to chodzic nie mogę, bo w tyłek mi idzie i nogi postawic nie da rady(najczęściej lewej);/ Ja tak mam ale z prawą nogą i gin. mi powiedziała że to macica uciska i że nie mam spać na plecach tylko na boku. Cafe brzusio śliczny Krawatek mi wczoraj na wieczór się taki twardy brzuszek zrobił i też się przestraszyłam ale położyłam się i po chwili przeszło.Też mam zamiar pytać lekarza choć jak tu przeczytałam że Szyszka napisała że nie groźne to teraz spokojniejsza jestem. Miłego dnia dziewczyny.Buziaczki
  2. A tak w ogóle to witajcie :) Ja miałam gości to znaczy rodzice byli i się dogadałam z mamą że w październiku na naszą rocznicę mogę im Oliwkę przywieźć,ba nawet sami po nią przyjadą mama powiedziała.No i tylko ja będę musiała się wyeksmitować bo mężuś powiedział że on szykuje niespodziankę :) Aga kochana przykro mi z powodu tego domku, ale może faktycznie znajdzie się lepszy???Życzę Ci tego z całego serduszka :) Darenka no to super że się z mężusiem pogodziliście.Ja jak coś też zganiam na hormony i zawsze działa Asieńko a Ty kochana tam leżysz i się obijasz prawda????
  3. Aśka36Hej,hej ale już napisałyście.O której koleżanki wstają,co? Ja się obudziłam o 4 w nocy i mi się myślenie włączyło i zasnęłam znowu po 6.No i dopiero śniadanie zjadłam i kawe piję. Widzę,że opowiadanie trzeba napisac.Oki,dostosuję się.Pewnie będzie nudne.Angela tantum rosa Ci pomoże,ja też używam od kilku dni.U mnie się okazało,że to nie grzybica,bo objawy ustepują.Zresztą gin zaglądał.Jakby co to możesz jeszcze rumianek stosowac przy nasiadówkach.No ale wietrzenie koniecznie.Ja mam w domu encyklopedię zdrowia i tam napisali,żeby nawet te okolice suszarką suszycserio. Darenka ja to bym chyba jakiś deser przeprosinowy zrobiła.Najlepiej taki z bitą śmietaną,taki kręcący..mmmm....głodnemu chleb na myśli. Agalk szkoda z tym domkiem ale może jeszcze co lepsze znajdziecie. Amirian ciekawe jakie kolejne zadanie będzie:) Lena ostro gniazdko wije pewnie.Co za kobita,nawet nie odpocznie,no. Buziaki,co my dziś mamy?wtorek?jakaś bezczasowa się zrobiłam. Dzięki kochana za info dobrze wiedzieć ale niestety nasiadówki z rumianku ja nie mogę bo..... wtedy mam uczulenie od tego rumianku!! Raz sobie zrobiłam na bolący pęcherz no i pęcherz oczywiście przeszedł ale mnie wysypało wiadomo gdzie i myślałam że mnie wtedy szlak trafi :) A dzisiaj faktycznie troszkę lepiej choć w poniedziałek jej powiem o tym. A opowiadanie też śliczne :) lena77WWWWWWWWIIIIIIIIITTTTTTTTTTAAAAAAAAAMMMMMMMMMMM!! przepraszam że znowu mała przerwa była ale... Aśka ma rację - wiję to gniazdo i uwić nie mogę...a tak serio to znowu trochę bez prądu byłam (sąsiedzi też wiją gniazdo, ha laska która mieszka pode mną też jest w ciąży, chyba troszke dalej, ale oni wiją bo muszą się po powodzi trochę odremontować, zresztą nieważne),w weekend malowaliśmy ściany w sypialni, wczoraj rano kupiliśmy panele i do wieczora położyliśmy... no i dziś albo jutro listwy i mogę sprzątać i wjeżdżać z powrotem z gratami do sypialni... normalnie nie mogę powiedzieć żebym się nudziła... wręcz przeciwnie a od poniedziałku do pracy... ale mi się nie chce... zobacze czy na długo mi sił i zaparcia starczy, bo przed nami jeszcze odświeżenie łazienki i przedpokoju... ale na razie po sypialni chwila przerwy ! ale ale Aśka no trochę chwile grozy mnie ominęły, sorki że nie podtrzymywałam na duchu, ale widzę że koleżanki zrobiły dobrą robotę ! No i rozumiem że tyłka z łóżka nie ruszasz ??? kurcze, musi być po prostu dobrze !!!!!!!!!!!!! Amirian fajnie że z kluseczką wszystko OK, tylko szkoda że nie wiemy czy to męska czy żeńska kluseczka... Agalk no strasznie szkoda że nie kupujecie tego domku, wiem że to przykre, jak coś Ci się podoba, jak już tam się widzisz... ale może będzie jeszcze fajniejszy... choć przyznam Ci rację, jak ja mam jeździć i wybierać... oglądać... to już mi się nie chce... ale głowa do góry !! nie ma tego złego !! a z teściową faktycznie unikaj kontaktów, bo toksyczne są ! angela cieszę się że zdrowie wraca, kurcze czy Ciebie też tak pępek ciągnie ?? bo mnie momentami aż boli... no i zaczynam mieć w nocy problem ze spaniem... coraz lepiej się zapowiada ! darenka nie smutaj się, zwal winę na hormony... mężusia to na pewno rozbroi... dbozuta witaj dawno Cię nie było... no to tyle ! Witaj kochana. Tak też mam z tym pępkiem i spaniem w nocy... Jeszcze jak wstanę żeby siusiu iść to później zasnąć nie mogę w ogóle... No i moja kruszyna uwielbia dawać czadu po nocach i tak kopie że potrafię się obudzić albo pokłada się na bok na którym ja chcę spać a na drugim zasnąć nie mogę, na plecach to w ogóle nie bo prawa noga i pośladek cierpną no i ciężko mi się oddycha. No ale się rozpisałam hahaha
  4. dadano ja to mam jarzenie ;] to CMV to wirus jest... a ta toxoplazmoza... eh... same wiecie, a ja się zaczytuję teraz w wikipedii i mam nadzieję, że jednak tego nie mam... choć jak się naczytam o tych objawach, to jeszcze też się zacznę przejmować... o ło matko... Kochana lepiej nie czytaj.Choć wiem że ciężko się powstrzymać.Ale wiem jak nasze główki później funkcjonują i ja mam akurat tak że naczytam się nie wiadomo czego a później wyszukuję tego w sobie więc jak coś to staram się nie czytać...
  5. Sandra fajna opowieść i jak widać dotrwałam do końca.No to fajnie mężuś zareagował. U mnie to było tak, przy ciąży z Oliwką było tak że miesiączka mi się spóźniała i to mężuś był w aptece po test bo ja byłam chora.Wrócił z apteki a że wtedy akurat czekaliśmy na jego ciocię bo miała przyjechać postawić mi bańki i mieliśmy chwilę czasu poszliśmy ten test robić razem.Tylko że.... jego ciocia przyjechała troszkę prędzej i test schowaliśmy do szafy nie sprawdzając go.Cały czas jak ciocia była nie mogłam się doczekać kiedy go zobaczymy.No i kiedy ciocia już pojechała mężuś złapał za test pierwszy i mówi do mnie : "kochanie będziesz mamusią" Oczywiście szczęście,radość ogromna a później strach z radością na przemian do samego końca. No a tym razem to było tak że ta @ znowu się spóźniała ale ja jakoś nie wierzyłam że się udało choć podświadomie to czułam ale starałam się wyprzeć to uczucie ze mnie żeby później nie bolało za bardzo jakby się okazało że @ jednak łaskawie się zjawi.No i tak było że mężuś był w pracy na I zmianie i przyszła do mnie moja przyjaciółka.Sama nie mogła z ciekawości wytrzymać tak jak i ja więc zostawiła mi swoje dzieci i poleciała do apteki po test.To był poniedziałek a z moim R umówiliśmy się że czekamy do środy.No ale ona z tym testem wróciła no to poszłam go robić a ręce mi się trzęsły jak diabli.No i wychodzę i mówię nic z tego jedna kreska,ona wzięła ten test ode mnie i mówi ale ja tu widzę bladą drugą.Byłam w szoku wzięłam ten test i jak się przyjrzałam to faktycznie była druga!!!!Mąż przyszedł z pracy a że byłam w trakcie obiadu robienia włączył kompa więc poszłam do niego i mówię: "kochanie muszę coś Ci powiedzieć ważnego" patrzy się na mnie a ja : "robiłam test i są dwie kreseczki" Był w szoku, nawet nie wiedział co powiedzieć a później jak już do niego doszło przyszedł do mnie przytulił i ze łzami w oczach powiedział: "Tak sie cieszę" A żeby było śmieszniej ja jakoś nie mogłam w to uwierzyć i w środę zrobiłam i tak drugi test i już były dwie ładne grube krechy na co mój mąż powiedział: "przecież to oczywiste że będą dalej" No to ja to się dopiero rozpisałam No ale mam nadzieję że nie zanudziłam za bardzo Was i nie zasnęłyście tam czytając to wszystko.
  6. dadaangela00000Dada ja po zabiegu siedziałam w wannie dopiero jak już nic ze mnie nie leciało,nawet ten śluz taki wyglądający na upławy.Tylko prysznic brałam.No ale może dziewczyny bardziej się orientują. I bardzo dobrze że ładnie się macica oczyściła.A więc teraz staranka od razu czy najpierw jakieś badanka robisz?no ja tak coś czuję, że nie powinnam się "narażać"... ale myślałam, że może niesłusznie tak się obawiam... no i na ten basenik tak bardzo mi się chce... ale jak będzie trzeba, to się powstrzymam... :] może jeszcze ktoś tu mi coś napisze, jak to było u reszty sie dowiem...(?) a co do badanek, to dzisiaj pobrali mi krew na toxoplazmoze i to CMV, ale muszę czekać i pod koniec tygodnia dowiedzieć się, czy są wyniki... mój lekarz powiedział mi, że jeśli nie mam tej toxoplazmozy i ten drugi wynik też jak będzie w porządku, to mam rozpocząć starania za 3 miesiące... i jak tylko pojawią się dwie kreseczki, to mam się do niego zgłosić... teraz jeszcze się nie stresuję, ale pewnie mnie dopadnie jak przyjdzie co do czego... ;] bo to chyba rzeczywiście jak gra na loterii... hm... buziolki "fluidku" ;) :******************** No tak pisałaś o tych badankach.Ale ja jakaś rozkojarzona ostatnio jestem i się skupić coś nie mogę ba nawet mogę powiedzieć że mam sklerozę i to postępującą No to ja kochana trzymam mocno kciuki żeby te wyniczki wyszły jak najlepiej i żeby te staranka mogłaś zacząć jak najszybciej.Ech a ten strach, wiem że on będzie u mnie też był i jest i wiem że będzie do rozwiązania... Buziolki
  7. Sandra dziękuję kochana u nas już dużo lepiej tylko jeszcze od czasu do czasu jakiś tam kaszelek jest i nic po za tym tylko że niestety nie u mnie.Bo przeziębienie mi przechodzi a w intymnym miejscu szczypie, swędzi, piecze jednocześnie jak cholera.Kupiłam sobie tantum rosa i przemywam a teraz "wietrzę" Mam dość bo popołudniu już tak źle nie było a teraz gorzej i nawet nie wiem co to za cholerstwo sie przypałętało i od czego.Ech ja to się mam a wizyta u gin. dopiero w poniedziałek. A ja tu piszę i piszę a maleńka w brzuszku szaleje :) Aż miło jak tak kopie :)
  8. Dada ja po zabiegu siedziałam w wannie dopiero jak już nic ze mnie nie leciało,nawet ten śluz taki wyglądający na upławy.Tylko prysznic brałam.No ale może dziewczyny bardziej się orientują. I bardzo dobrze że ładnie się macica oczyściła.A więc teraz staranka od razu czy najpierw jakieś badanka robisz?
  9. molalalahejkaSzyszka tak mamy ten sam dzien porodu:)_ WIECIE bylo wczoraj to tak.... ze Rano w lozku(lubie gadac w lozku sam nie wiem dlaczego) zapytalam go ze czuje ze cos jest nie tak z NIm....i ze mam podejrzenia o Zdrade,,...a On powiedzial ze rozumiem moje Obawy ale sa bezpodstawne bo mnie nie zdradza.....wiec uwezylam i dalje razylam temat i sie okazalo ze ma jakies problemy w w swojej pracy....a ze jestem w ciazy to niechial mnie nimy zadreczac.....i dlatego taki jest.... Moze to JA przesadzam.....wariatka ze Mnie....JA go BARDZO KOCHAM>>>>>znamy sie z 8lat..... Kochana nie jesteś żadna wariatka.Po prostu jesteś bardziej ostrożna i to całkiem normalne.A jeśli się kochacie to z czasem pewnie wszystko się ułoży.Buziaki
  10. Asieńko kochana bardzo bardzo się cieszę że u Ciebie i maluszka wszystko w porządku.Naprawdę bardzo się cieszę, a teraz proszę leżeć i się nie przemęczać tak jak lekarz powiedział i kochana proszę myśleć pozytywnie na pewno wszystko się skończy dobrze a jajo się przyklei z powrotem.Trzymam kciuki a Ty kochana nam się nie przemęczaj i nie zadręczaj.A jak Ci źle to żal nam się tu ile chcesz.
  11. Sandra to bardzo się cieszę że u Ciebie i maluszka wszystko w porządku A ta poduszka bardzo fajna. No to czekamy jeszcze na naszą Asieńkę.
  12. Witajcie dziewczynki. Ja Was tak tu cały czas podczytuję ale kompletnie nie wiem co mam pisać.Napiszę tylko że bardzo za Was trzymam kciuki i wierzę mocno w to że już niedługo będziemy mieć kolejne fasoleczki. No i tak w sumie wpadłam żeby Wam parę fluidków przysłać bo coś Was ostatnio zaniedbujemy chyba I mam nadzieję że ona dalej działają. Miłego dnia.Buziaczki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
  13. I ja się witam :) Jak na razie nic więcej nie napiszą bo zaraz do apteki idę muszę tamtun rosa kupić bo mnie piecze w wiadomym miejscu,i za mus jabłkowy zaraz się biorę. Odezwę się później.Miłego dnia mamuśki
  14. I ja się witam. Sandra czekam z niecierpliwością do wieczora na wieści od Was.I mocno trzymam kciuki żebyś dowiedziała się kto tam mieszka u Ciebie.A swoją drogą to jestem ciekawa czy będzie kolejna królewna póki co dwie mamy, no ale może i królewicz nam się trafi Asieńko kochana na Twoje wieści też czekam z niecierpliwością i trzymam mocno kciuki.I bardzo bardzo wierzę w to że z kruszynką jest wszystko w jak najlepszym porządku i Ty się kochana uspokoisz. Darenka dziękuje za pamięć kochaniutka U nas już coraz lepiej.U Oliwki został tylko jakiś kaszelek który powolutku jej znika i u mnie w sumie też tylko mi dochodzi jeszcze chrypka ale raz mówię już normalnie a raz z chrypką. Aga ja też mam nadzieję że te ciągnięcia Ci minęły albo chociaż są słabiutkie, no ale kruszynka rośnie no to i ciągnie.Tylko że wiem że po naszych przejściach dla nas może to się wydawać całkiem nienormalne ale jesteśmy wszystkie dobrej myśli. Miłego dnia w pracy kochana. Lena a Ciebie kochaniutka gdzie nam wciągło?????Odezwij się i napisz nam co tam u Ciebie. A ja dzisiaj będę robiła mus jabłkowy,bo mój R kupił jabłuszek sporo a wiem że mi prędzej zwiędną niż je zjemy.A tak bynajmniej na chlebek będę miała Życzę wszystkim udanego i spokojnego dnia.Buziaczki.
  15. Sandra, Aśka mocno trzymam za Was kciuki. Aga ja też tak miałam na dole a teraz mam tak tylko nie wiem opiszę też Wam szczegółowo więc przepraszam otóż tak jak dzidzia kopie w brzuszek to mam jakby kopnęła ale tam w dół jakby mi miała zaraz wyskoczyć aż mi na dół coś idzie.Nie wiem może to skurcze które są niegroźne ale jak pójdę na wizytę i nie zapomnę to się na pewno zapytam.Z tym że nic się nie dzieje złego,raz miałam na poczekalni przed badaniem ale później zapomniałam bo usg robiła... Tak że dziewczynki jesteśmy już tak daleko.Musimy wytrwać i wierzyć że wszystko będzie dobrze.Ja za to i za NAS trzymam mocno kciuki.
  16. Aga, Aśka kochane ja za Was bardzo mocno trzymam kciuki.Musi się udać. Ech widzicie dzisiaj Was pocieszam a wczoraj siedziałam i płakałam bo maleńka się nie ruszała.A teraz Zuzia dokazuje w brzuszku ile się da że aż czasem lekko boli, albo do łazienki na siusiu co chwilę muszę biegać bo bardzo lubi kopać mój pęcherz A u nas niedziela taka jakaś.M w pracy do 22 my z Oliwką nigdzie nie wychodzimy bo jeszcze to przeziębienie musimy do końca przepędzić.Choć małej został już kaszelek i to już taki lekki i raz po raz a ja od wczoraj wieczora aplikuję sobie Stodal na kaszel bo wczoraj to myślałam że mi klatka pęknie od kaszlu tak bolało.Tak że jutro mimo wszystko idę do lekarza żeby obsłuchał i mam nadzieję że ten syrop wystarczy.No i chyba drożdżówkę zaraz upiekę bo znowu mam na nią jakąś ochotę i tak chodzi mi już pół dnia po głowie. No to się znowu rozpisałam... Mam nadzieję że nie zasnęłyście tam
  17. Aśka36Rzeczywiście tu niedzielnie się zrobiło. Dzięki dziewczyny za pocieszenie.Trochę mi głupio,że ja tu tak schizuję na forum i sieję niepokój.No ale to mnie nie opuszcza.Słońce pięknie świeci ale co z tego.Boję się,że coś jest nie tak,chociaż to plamienie było jednorazowe.Pobolewa mnie podbrzusze jak na okres.Na dodatek coś mnie swędzi w wiadomy miejscu.Na szczęście mam tantum rosa i rumianek.Już dużo pomogło.A to wszystko przez to że przed wizytą u gina przycięłam włosy łonowe baaardzo krótko.Kurcze już 3 razy tak zrobiłam i za 2 dni infekcja.Cholera co mnie pokusiło.Sorry za takie szczegóły. Martwię się i nic więcej.Nie mam mdłości od tygodnia,nie jestem już zmęczona,schizuję.Podziwiam Was wszystkie i cieszę się,że już tak daleko zaszłyście.Buziaki Asieńko kochana nic się nie martw.Myśl pozytywnie a jutro biegnij do lekarza bo on Cię na pewno bardziej uspokoi jak wszystko sprawdzi.I kochana wierz mi że ja też tak schizuję i wiem że będę miała tak dopóki malutka nie będzie na świecie.Przedwczoraj cały wieczór i wczoraj cały dzień do wieczora nie dawała znać o sobie,pewnie po prostu sobie spała ale ja już miałam czarne wizje że coś jest nie tak że to przez moje przeziębienie i takie tam.... mąż mnie uspokajał bardzo ale to nic nie dało, uspokoiłam się dopiero jak malutka zaczęła kopać.Tak że jeśli coś się dzieje nawet najbardziej błahego to pisz nam tu zaraz.Kto Cię lepiej zrozumie niż my???Wszystkie przez to przechodzimy i będziemy się nawzajem wspierać.Będzie dobrze zobaczysz,a że nie czujesz zmęczenia to też nic się nie martw, zbliżasz się do II trymestru i pewnie też dlatego.Ja w drugim dostałam takiej energii że z tyłkiem wysiedzieć nie mogłam i zmęczenia w ogóle nie czułam nawet jak kładłam się spać na noc.Więc to normalne,no a że mdłości nie ma one też nie trwają całą ciążę więc też się tym nie martw.I widziałam na tamtym forum na starankach że pisałaś że boli Cię brzuszek więc może no spe sobie weź rozkurczowo jak mocno boli, ona nie zaszkodzi a pomoże na pewno. A na którą jutro byś szła do lekarza???? Uff ale się rozpisałam ale mam nadzieję kochaniutka że chociaż Cię troszkę wsparłam i pocieszyłam.Buziaczki
  18. Witam się niedzielnie. Realne.pl dziękujęmy kochana I gratulacje Ale tu cisza.... Aśieńko kochana jak tam u Ciebie wszystko w porządku?Kochana odezwij się,wczoraj cały wieczór o Tobie myślałam ja wierzę że wszystko jest w porządku.I trzymam mocno kciuki i czekam na wieści od Ciebie. Sandra jak tam wesele udane?? No i trzymam kciuki za jutrzejsze usg :) Lena gdzieś się nam schowała, chyba remoncik ją pochłonął całkowicie.Napisz nam co tam u Ciebie słychać. Aga, Darenka jak tam u Was?? Życzę wszystkim miłego i spokojnego dnia.Buziaczki.
  19. Aniu kochana na pewno dacie radę, choć fakt autko nie mogło sobie wybrać lepszego momentu. Nitka, mola bardzo mi przykro nawet nie wiem co Wam napisać na pocieszenie bo chyba nie ma nawet takich słów.Ja nie mam z moim problemów a jeśli się jakieś zbliżaja to rozmawiamy o tym dużo i taka rozmowa nam dużo daje. Krawatek no to kochana trzymam mocno kciuki za te egzaminy :) No właśnie jak Ty to zrobisz skoro w dwóch różnych budynkach???A chociaż blisko są koło siebie??? Miłego wieczorka dziewczynki.
  20. darenka0707ASIU Na pewno bedzie wszystko dobrze nie zalamuj sie. Ja tez slyszalam, ze na poczatku ciazy zdarzaja sie lekkie plamienia w dniu okresu. Jak bedziesz w poniedzialek u lekarza to sie wszystkiego dowiesz. Mam nadzieje i wierze w to, ze wszysko bedzie dobrze z fasoleczka.Angela Dziekuje Ci bardzo za obszerne wytumaczenie Ja nie widzialam nigdy baniek co nie co slyszalam od babci, ale samo przeczytanie tego co napisalas to juz mnie strasznie boli. A tak na prawde to boli to? Ale jak pomaga i jest skuteczne to dobrze o tym wiedziec, ale trzeba umiec to postawic. Kochana to naprawdę nic nie boli.A jak się już czuje że bańki ciągną to tak jakby masażysta porządnie plecy Ci masował i nic po za tym.Naprawdę wcale nie jest straszne tak jak to wygląda.
  21. darenka0707Angela Jak jest jeszcze nie wyrazna to moze i te banki by pomogly. Ja jeszcze nigdy nie mialam kladzionych, i jeszcze nigdy nie widzialam jak to wyglada . A malemu dziecku tez mozna klasc? Ale jak pomagaja to jak najabardziej popros tate Zeby tylko malej sie polepszylo.Agalk Ja takze dowiedzialam sie od lekarza, ze takie bole brzuszka to rozciagajaca sie macica. A i jeszcze wyczytalam, ze od 15 tygodnia zaczynaja sie skurcze macicy i ze to normalne. Takie bezbolesne, krotkie skurcze. I zycze udanego dzionka w Hyde Parku Amirian Hmm.. dobrze, ze zadzwonilas do gina. Ale do poniedzialku nie tak daleko to mam nadzieje, ze wytrzymasz I udanego wesela zycze:) Darenka kochana można dzieciom kłaść, i to nie boli.No a wygląda to różnie bo jedne są takie na pompkę a drugie takie na ogień.Są szklane i na pręciku nakłada się watę, moczy w denaturacie i ją zapala.Grzeje się szklaną bańkę w środku i na plecki.Ale niestety nie każdy może to kłaść bo trzeba wiedzieć gdzie żeby nie za blisko kręgosłupa,serca i tak dalej.Ja na przykład uwielbiam to bo choć troszkę ciągnie skórę jak jesteś mocno chora to tak przyjemnie plecy masuje.No i przechodzi lepiej niż po antybiotykach i do tego uodparnia. Ale się rozpisałam
  22. Aśka36Hej dziewczyny, już jestem.Na szczęście to tylko karta sim się zbuntowała ale już mam nową. Dziękuję ,bo jak zwykle dałyście mi wsparcie nawet bez neta.Buziaki za to. Chce mi się rzygac jak pomyślę o tej wczorajszej wizycie u gina.To była jakaś farsa.Powiedziałam mu na koniec,że bez sensu taka wizyta i trzasnełam drzwiami.Na razie będę chodziła prywatnie tak jak do tej pory.Oczywiście nie do niego. Ale to wszystko juz i tak nieważne.Wczoraj długo ogladaliśmy z M film.Poszłam się myc jakoś tak przed pierwszą w nocy.No i zauważyłam na bieliznie,że plamię.To była taka plama tzw."starej"krwi.Załamałam się.Nie spałam.Myślę,że to już koniec albo początek końca.Wiedziałam,że to zbyt piękne było.Nie pojechaliśmy do szpitala,bo uznałam,że co to mi da?Bez sensu to wszystko.Na pewno fasolka nie żyje.Już widzę zabieg.To koniec. Na razie zero plam.Jak się nic nie wydarzy to chyba w pn pójdę do gina albo wczesniej do szpitala(w razie jakby co)Ja już się jednak nie łudzę.Myślę o najgorszym.Mam dosyc. Asieńko kochana nie załamuj się bo nie musi być już koniec.Kochana póki co musisz wierzyć że wszystko dobrze się skończy.Może chociaż pocieszę Cię tym że jak byłam w ciąży z Oliwką i poszłam do łazienki na siusiu a tam krew.Też się wtedy załamałam.Zadzwoniłam do męża, później na pogotowie, którego jeszcze dyspozytorka nie chciała przysłać dopóki jej nie ochrzaniłam i lekarz jakiś konował co mi recytował wersety z książki medycznej i nie chciał zabrać do szpitala póki też go nie op*******łam. No ale ja nie o tym chciałam, w szpitalu przyjęli mnie na oddział badanka i w ogóle i okazało się że wszystko w porządku po za tym że dopóki trzeci miesiąc się nie skończy muszę w łóżeczku leżeć.A i położna mi powiedziała wtedy że tak się czasem dzieje i to całkiem normalne, że nie raz w terminie miesiączki jest lekkie krwawienie.W tej ciąży też miałam ale takie niteczki w śluzie... ja trzymam mocno kciuki za Ciebie kochana i dawaj znać co tam dalej, odpoczywaj ile się da i się nie przemęczaj a jak możesz to leż.Bardzo wierzę w to że się wszystko dobrze skończy i z fasoleczką jest wszystko w porządku.Buziaczki
  23. I ja się witam :) Aga kochana spokojnie to całkiem normalne.Tak że się nie martw. Darenka dziękuję.Oliwka niby już gorączki nie ma ale dalej taka niewyraźna jest.... Myślę że tak szybko jej nie przejdzie i chyba będę do taty pisała o te bańki. Amirian kochana udanego wesela.I jeszcze raz dziękuję za polecenie tej książki,pokazałam ją mężowi i też mu się bardzo spodobała i na pewno ją zamówimy. Ja tak tylko teraz na chwilkę,później się odezwę bo teraz muszę rosołek ugotować bo R na drugą zmianę idzie.Miłego dnia dziewczynki.
  24. No to Sandra i na Twoje wieści czekamy dalej z niecierpliwością. Aga dzięki Już sama nie wiem co robić.Chyba zadzwonię do taty żeby przyjechał i małej bańki położył.Szkoda że ja nie mogę leżeć na brzuszku bo bym też go o to poprosiła.
  25. I jeszcze do tego myślałam że Oliwce przeszło a ona dzisiaj kaszelek jeszcze większy i do tego teraz na noc ma gorączkę 37,5 stopnia.Dałam jej syropek i mam nadzieję że pomoże a jak nie to ona też w poniedziałek do lekarza.No i męża też coś brać zaczyna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...