Mama_Monikaana27Właśnie u mnie nigdzie sie nie dostanie ani boczku ani kosci wedzonych, trzeba by było do miasta iśc a nie chce mi się ;/
Lecę kartofelki obrac ;)
Wpadła teraz teściowa i nie mało z płaczem bo jej sie pralka popsuła, gaz jej sie skończył itd a ona pieniedzy nie ma. T mówi ja też nie mam. Poszedł zobaczyc tą pralkę....uuuu... to dobrze że poszedł, bo inaczej teściowa będzie prać i grzać u was :/ hehehe
nie strasz ;)
zreperował :)