Jestem mamą pięknego, ośmiomiesięcznego dziecka po raz pierwszy. Czuję, że macierzyństwo mnie wykańcza emocjonalnie, fizycznie i psychicznie.
W kontekście, miałam okropne dzieciństwo, byłam zaniedbywana na wiele sposobów przez rodzinę i zmagałam się z wieloma traumami. Teraz mam ponad 30 lat i dobrze sobie radzę, biorąc pod uwagę, że konsekwencje tego, przez co przeszłam, nie były najlepsze.
Od małego wiedziałam, że chcę być mamą. To było moje marzenie i wiedziałam, że będę lepszą mamą niż byłam. Zajęłam się nawet pracą z dziećmi i młodzieżą. Dzięki temu poznałam tajniki rodzicielstwa bliskości i rodzicielstwa uwzględniającego traumę. Odkąd zostałam mamą, czuję, że straciłam całkowicie pojęcie o tym, jak być dobrą matką i rodzicem. Zmagałam się z różnymi problemami ze zdrowiem psychicznym po porodzie i trudno mi nie myśleć o swoim dzieciństwie i nie porównywać się z nim, bo chcę mieć pewność, że moje dzieciństwo będzie lepsze niż to, które miałam.
Moje dziecko nie śpi najlepiej, a mimo to karmię je 30-60 ml, gdy się budzi, bo to jedyne, co ją uspokaja. Mam niedobory snu, co pogarsza mój stan psychiczny i fizyczny.
Jak mogę być przy córce, ale jednocześnie lepiej spać? Chyba po prostu szukam rady od mam, które miały problemy ze snem, mając swoje maleństwo. A także, jak mamy radzą sobie z psychicznym i fizycznym obciążeniem macierzyństwa, nie pozwalając, by trauma wkradła się do ich życia?
Szczerze, zmęczona matka, która sama chętnie skorzystałaby z pomocy matki.