Moja żona jest nauczycielką we Francji. Spędza 2-3 godziny tygodniowo na przeglądaniu prac, badaniu ich źródeł i rozmowach z uczniami/administracją/rodzicami na temat problemów z integralnością sztucznej inteligencji.
Ciekawi mnie, czy to jest obecnie średnia, czy może ma szczęście, że nie jest podwójna? Widziałem też inne informacje w mediach społecznościowych, które sugerują, że 2-3 godziny to szczęście.