Skocz do zawartości
Forum

WiktoriaM

Użytkownik
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia WiktoriaM

0

Reputacja

  1. Dzień dobry, jak zabrać się do sprawy gdzie lekarz olał diagnozę i teraz moja mała (ma miesiąc) ma niedosłuch, bo niby jak ją po porodzie badali i jeszcze przed wyjściem ze szpitala to było wszystko ok. Dostałyśmy skierowanie na powtórzenie badań profilaktycznie jak mała miała 2 tygodnie. Zdiagnozowali ten niedosłuch. Obwiniali mnie że to ja zaniedbałam. No ale gdybym od razu wiedziała to bym zareagowała.Teraz nie wiem co robić. Jeżdżę po specjalistach i szukam pomocy, bo nie ma nawet szans na to że to się odwroci bo za późno rozpoznane. Co z tym zrobić od czego zacząć?
  2. U mnie zaczęło się od profilaktyki w domu, pierwsza wizyta u stomatologa dziecięcego, ktory ma ogromne poklady cierpliwości.Tłumaczy, mówi do mojego malucha i dzięki temu ja jestem spokojniejsza
  3. Ja to szczerze powiem jestem matką wariatką i zawsze zaczynam szykować kilka miesięcy wcześniej, a że urodziny mój maly obchodzi we grudniu to raczej coś wewnątrz. Mamy spore podpiwniczenie domu, więc tam , gdzie kiedyś mieliśmy siłownię szykuję co się da, co roku oczywiście coś innego, tematycznego a inspiracji szukam w necie, więc jak masz czas to polecam taki sposob
  4. Ponad rok temu wykryto u mnie nowotwór szyjki macicy. Szybka diagnoza, przeszłam operację. Niedługo po niej wyszły poważne komplikacje, przez trzy miesiące nie goiło się normalnie, obficie krwawiłam, paprało się, wręcz gniło. Już dwa tygodnie po operacji zrobiłam wymaz i wyszło że mam bakterię szpitalną. Od tamtej pory ciągle miałam silny ból, ale to jak złapało to potrafiło trzymać że nawet tabletki nie pomagały. Poszłam do innego gina żeby to skonsultować, pokazałam papiery, historię choroby. No ale lekarz mi odmówił badań bo powiedział że musiałby podpisać się pod dokumentacją, a ta budziła jego wątpliwości bo wyniki nie zgadzały się z opisami. Po prostu lekarz ze szpitala w którym miałam operacje co innego wpisał w wypisie tak jakby nic się nie stało. Po około pół roku, nie poddawałam się bo chociaż ból mnie męczył to poszukując przyczyny potwornych męczarni trafiłam na ginekologa profesora z Warszawy. Przejrzał dokumentację i stwierdził, że nie ma nawet sensu mnie badać, bo sprawa jest oczywista. Zostałam skierowana do specjalistki zajmującej się leczeniem przewlekłego bólu. I dopiero wtedy mi pomogło.Tyle czasu ten ból mi towarzyszył a mógł dużo wcześniej się skończyć. Mam poważne wątpliwości co do tej operacji no a potem opieki po zabiegu. I teraz moje pytanie, czy mogę pozwać lekarza, który mnie operował? Zakazili mnie a do tego narazili na długie cierpienie i ból. Jak można do tego podejść? co najpierw?🥲
×
×
  • Dodaj nową pozycję...