Witam Was kochane mamusie
Ja tez jestem mama malego 2-letniego niejadka.Mnie tez nerwy puszczaly i tez przechodzilam psychiczne wykonczenie.
Moje dzecko z koleji nie jada nic oprocz zupy i do tego tez musi miec nastruj,nie jada natomiast zadnych serkow czy jogurtow,no teraz zaczela jesc troche chleba z maslem (z czego przewznie zlizuje maslo).Ja juz tez odpuscilam.
Ale czytalam ze po czesci to nasza wina (wina rodzicow)ze dzieci sa niejadkami,bo jak dziecko nie chce jesc to wyciagamy wszytskie produkty z lodowki lub gotujemy jakies nowosci lub cokolwiek nowego zeby dziecko zjadlo,a ono poprostu grymasi i kaprysi.
Powinno sie dziecko zostawic, az tak zglodnieje ze zje co mu dasz.
U mojego dziecka to nie zdzialalo.Trzy dni chodzila glodna i tak nie zjadla tego co jej dalam,a jak wdzie serki czy jogurciki to odrazu ma odruch wymiotny i nie chce nawet sprubowac.
Czasami jak ma humor to zje troche wiecej tzn zemniaczka i kawalek mieska.Sniadan nie jada prawie wogole.
I dodam jeszcze ze ma skaze bialkowa i nietolerancje laktozy, a ponoc dzieci alergiczne wlasnie tak grymasza przy jedzeniu i sa nadpobudliwe jak moja corka.
Pozdrawiam.