Skocz do zawartości
Forum

Lapilonda

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lapilonda

  1. Kasia maj Zazdroszczę wakacji :) Baw się dobrze :) Ktoś pytał o wagę - póki co 2,5kg. Muszę bardzo uważać na wagę bo zaczęłam ciąże z otyłością w zasadzie choć nie było widać jej tak po mnie może.
  2. Cześć dziewczyny :) Ciesze się, że są same dobre wieści o Waszych maluszkach. Karerra85 mam nadzieje, że mąż szybko stanie na nogi i będzie już dobrze z jego zdrowiem. A odnośnie karmienia nie piersią to nic na siłę. To jak karmisz czy w jaki sposób urodziłaś nie definiuje Ciebie jako matki. Moja córka urodziła się przez CC i bardzo szybko kazano dokarmiać mi ja butelka w wyniku czego karmienie piersią zakończyłam wraz z końcem 4 miesiąca życia. Z córą mam niesamowity kontakt i relacje a ma 12 lat. Owszem buntuje się czasem jak to nastolatka ale zawsze szybko się godzimy wiem, że mam jej zaufanie. O to nie zadbasz karmiąc na to trzeba pracować :) Także nie łam się :) Jestem bardzo ciekawa Twoich powodów rezygnacji z karmienia piersią ale jeśli nie chcesz o tym pisać to zrozumiem. A może napiszesz do mnie w prywatnej wiadomości? Mmagda witaj wśród nas :) Kurczę nie mogę sobie przypomnieć która z Was doradzała w kwestii chust, ale jeśli to czytasz :) to wiedz że bardzo mnie zainteresowałaś tematem. Czy w razie co będę mogła prosić o pomoc w wyborze chusty? Co prawda mam jedną - lenny lamb nigdy nie używana więc jest niezłamana (dostałam od znajomej) ale uznałam wiązanie za kosmicznie trudna sprawę i nie wciągnęłam się w to. Teraz jednak pomyślałam że poczytam i może znajdę jakieś warsztaty w okolicy na ten temat i się przełamie :) Dziewczyny czy Wy też czujecie ze zwolniłyście? Ja ogólnie nie mam stresującego życia, nigdzie zazwyczaj nie pędzę ale teraz to już mam wrażenie ze jestem jak ślimak
  3. Anella A oto moje 200gramow szczęścia :) płeć nieznana ale najważniejsze że zdrowo rośnie ;) Super zdjęcie :)
  4. Cześć Dziewczyny! Ciesze się, że u Was w porządku - a przynajmniej jakoś się trzymacie ;) Odnośnie płci, ale też i przy innych rozczarowaniach, to rozwiązanie dla siebie znalazłam jedno... Zawsze szukać pozytywów. Bo są - na pewno są. Wszystko ma plusy i minusy. Chociaż rozumiem Wasze rozżalenie, ale jestem pewna, że jak się urodzą Wasze maluszki to będziecie je kochać bez względu na wszystko :) A co do wstrzemięźliwości to mi lekarz jej nie nakazał a i tak poprzestajemy na „lodach” ;) bo mój mąż martwi się żebym nie miała problemów z drogami moczowymi (niestety często je miewałam) ku mojemu rozczarowaniu.
  5. Aluap, Evaeva ja też mam insulinooporność. Nie stosowałam leków aż do niedawna. Zrzuciłam przed ciążą 8kg sama dietą i ruchem i waga stanęła. Dlatego poszłam do endo i dostałam leki ale ze zaraz dosłownie zaszłam w ciąże to kazała mi odstawić. Najgorsze jest to, że ciężko mi się pilnować z dieta i ruchem mimo ze powinnam i doskonale o tym wiem. Na początku mdłości i wymioty ale teraz wymówki nie mam. Także staram się nie pochłaniać niezdrowych dla mnie rzeczy ale nie zawsze mi to wychodzi. Na szczęście póki co niecałe 2kg przytyłam. Macie jakiś sposób na zmobilizowanie się do stosowania np. Niskiego indeksu i ładunku glikemicznego?
  6. Cześć Dziewczyny :) Nie było mnie tu z miesiąc ale widzę, że Wy nie próżnowałyście :) Nie dam rady nadgonić tych zaległości, ale może teraz uda mi się już być na bieżąco. Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze. Jeśli chodzi o mnie to 19 tydzień mi leci. Wyniki mam póki co dobre i samopoczucie lepsze. Drzemka w ciągu dnia jest nadal mile widziana ale na szczęście mdłości już nie męczą :) Nie jestem przekonana w 100% ale lekarz twierdzi, że będę mieć syna :) Mój Teodorek cieszy się bardzo, że będzie miał młodszego brata, a córka cieszy się, że w ogóle będzie maluszek :) Nam z mężem w zasadzie obojętnie - byle zdrowe :-)
  7. Anella Mi też się jakoś nie spieszy do porodu. Znowu ten bol. Mam nadzieję że nie będzie trwać tak długo jak poprzednio Jeśli chodzi o mnie to najbardziej przeraża mnie szpital - w poprzedniej ciąży wyśmiano mój plan porodu i pierwsza położna była bardzo niemiła. Cześć Karola91 :) Witaj Evaeva :-) Justi2019 nie martw się - prędzej czy później wyzdrowieje :) Szkoda tylko, że córeczkę zaraził. U nas właśnie przeziębienie panuje - dzieci i ja się męczymy. Jutro muszę być już na chodzie, bo z rana muszę badania zrobić, a w środę czeka mnie wizyta u ginekologa. Ciekawe czy poznam już płeć :)
  8. Sówka tym razem nie spieszy mi się ;-) Ale moje dzieci i owszem - nie mogą doczekać się rodzeństwa.
  9. Justi2019 Witaj Lapilonda :) fajnie że nas coraz więcej :) Im więcej tym weselej może :) A odnośnie choróbska męża to współczuję... Zazwyczaj mężczyzna nie choruje tylko walczy o życie ;-) Chocovanilla gratuluję synka! :) Niech zdrowo rośnie.
  10. Cerrie Witaj Lapilonda :) A jak u Ciebie samopoczucie? Na kiedy masz termin? Cerrie, do niedawna męczyły mnie mdłości, czasem wymioty i częsta chęć na drzemkę. Teraz jest dużo lepiej - jak nie zjem od razu gdy zgłodnieję to mdli mnie ale poza tymi momentami jest ok :) Według ostatniej miesiączki termin wypada na 16 stycznia, ale ja mam długie cykle i nawet wiem dokładnie kiedy miałam owulację, więc wychodzi na to, że dzidziuś jest młodszy o tydzień niż według ostatniej miesiączki. Chciałam spytać czy Wam też twardnieje czasem brzuszek?
  11. Dzień dobry :) Również spodziewam się dzieciątka w styczniu 2020. Widzę, że już się zżyłyście trochę (156 stron zapisałyście), ale mam nadzieję, że mnie - nową też przyjmiecie w swym gronie. Jestem mamą 12 letniej Sary i 6 letniego Teodora. Jeszcze nie wiem czy w styczniu urodzę dziewczynkę czy chłopca ;-) Mam nadzieję, że wszystkie macie się dobrze i razem dotrwamy do końca :) Justyna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...