Kochane, czytam Was i widze, że nie tylko ja trzęsę się ze strachu przed wizytą u lekarza. Prenatalne mam za tydzień, bo jestem w 12 tygodniu. Wiem z doświadczenia, że USG jest ważniejsze niż PAAPa. Testy z krwi, co by nie pisali w internetach, mylą się.
Codziennie mi się coś śni. Intensywnie, kolorowo i w 3D.
W dzień muszę pospać 2h, bo inaczej jestem zombi.
Codzinnie piję sok z buraka...rany jakie ochydne.
Oby były zdrowe.
Około 18-20 tygodnia znów będę drżała z powodu jednokosmówkowości.
I tak całą ciążę.