W ciągu ostatnich paru dni zaczęłam dziwnie się czuć. Nie wiem na ile to ewentualną ciąża, a na ile po prostu złe samopoczucie (zapłodnienie, jeśli do niego doszło, mogło mieć miejsce 3-4 dni temu, więc nawet nie doszło w tym czasie do zagnieżdzenia zarodka)...
Od kilku dni jest mi słabo, po olewa mnie lewy jajnik, dziś pojawiły się problemy żołądkowe, bolą mnie piersi (tak bolą tylko przed okresem), dziś czułam, jakbym miała za chwilę dostać @, ale planowo zostało do niego jeszcze 11 dni (4-5 dni temu były dni płodne, więc wydaje mi się, że na @ za wcześnie). Jak myślicie, za wcześnie jest, by pojawiły się objawy ciąży? Przyznam, że nigdy wcześnie się tak nie czułam. Dopiero zaczęliśmy starać się z mężem o dziecko.