Witam serdecznie kobietki! Mam małe pytanko, ale najpierw w skrócie opiszę troszkę. Mamy syna 12 lat, ja i mąż 32. Od ponad pół roku staramy się o dzidzię. Mąż okaz zdrowia, także o nim nie będę pisać. Jeśli chodzi o mnie to mam cykle regularne 28dni, miesiączki bolesne, tyłozgięcie trzonu macicy i niepękające pęcherzyki. Nie prowadziłam jeszcze monitoringu, ale za każdym razem jak jestem u ginekologa jest jakiś niepękniety pęcherzyk, często torbiel czynnosciowa. Temperaturę mierzę codziennie rano i występują u mnie 14 dni niskich, 14 wyższych temperatur. Testy owulacyjne robiłam, ale widać jak druga kreska ciemnieje i już jest prawie taka sama i później blednie więc owulacji nie wychwyciłam nimi. Zapisałam się teraz na wizytę do innego ginekologa na początek lutego, bo styczniowy cykl chcę poświęcić na badania hormonów i tu moje pytanie: które powinnam w moim przypadku zbadać. Macie jakieś doświadczenia w podobnej sytuacji? Oczywiście morfologia, tarczyca ok i zabiorę ze sobą na wizytę. Pozdrawiam