
Koralik
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Koralik
-
A ja wpadam się pożegnać, w nocy jedziemy nad morze :) Córa czuje się całkiem dobrze, dziś jeszcze zaliczyliśmy pediatrę, dostaliśmy leki i pozwolenie na wyjazd. Mam nadzieję że nad morzem mała odzyska wigor. Do zobaczenia za tydzień :)
-
Czyżby pogoda w Szwecji się poprawiła? Bo cisza tu taka jakbyście się wszystkie opalały w ogródkach :) justynko, chrzest w Kościele Katolickim wszędzie wygląda tak samo. Co do strony formalnej to nie wiem bo póki co znam sie na formalnościach wyłącznie krakowskich. Jest w Sztokholmie polska misja Salezjanów, możesz tam napisać i wszystkiego się dowiesz z pierwszej ręki. julia, nam w takich przypadkach pomaga Bephanten, można też pupę przemywać krochmalem (rozgotowana mąka ziemniaczana). Jak pupsko jest podrażnione to lepiej nie używać chusteczek, najlepsza do mycia będzie zwykła woda. No ale to wszystko w warunkach polskich, nie wiem czy w Szwecji można kupić mąkę ziemniaczaną ;) W sobotę mamy wyjechać nad morze, a tu córa miała wczoraj 39 stopni, podejrzewałam zapalenie pęcherza ale mocz ma całkiem dobry. No i czekamy co się z tego rozwinie i kiedy dopadnie młodszego. Troche się boje o te wakacje :(
-
popyrtałam cos i wysłałam dwa posty, kasuję
-
Dzień dobry, my ciągle na wsi polskiej, remontujemy mój panieński pokój żeby było gdzie przyjeżdżać gdy już wynajmiemy nasze śliczne, ukochane, nowiutkie krakowskie mieszkanie jakimś obcym lokatorom Ja nie wiem co to sambo więc nie mam problemu ;) Z drugiej strony bardzo mnie zastanawia jak będę funkcjonować w kraju, o którym prawie nic nie wiem. Czytam portale o Szwecji, ale tam są ogólne informacje. A stron specjalistycznych jest tyle że nie jestem w stanie przejrzeć choćby części, zwłaszcza przy dwójce małych dzieci :( Babeczki, takie wiszenie na mamie to "kryzys ósmego miesiaca" - babyboom.pl/niemowleta/rozwoj/kryzys_osmego_miesiaca.html (Uch, napisałam zbyt mało postów na forum żeby wstawiać linki. Co za ludzie... Wpiszcie sobie www przed tym adresem :)) Mój Jac ma półtora roku a nadal na mnie wisi, ale to już są brewerie a nie kryzys :) Generalnie mam wrażenie, że jak zacznie się juz kryzys ósmego miesiąca to potem sa juz same kryzysy, aż młode się wyprowadzi z domu ;) Córka była wrednym dwulatkiem, teraz jest na etapie krnąbrnego trzylatka, ciekawe co dalej? ;)
-
Reksio nie spasował, bo był straszny - gonił go baran, moje 3,5 letne dziecko boi sie takich okropnych scen ;) patrycja, przeanalizuję sobie te strony które mi podesłałaś, na szczęście jest tłumacz w googlu :) ewka, W sinlacu sa siarczany, młodego wysypuje po nim. A szkoda, bo mu ogromnie smakował. Testów na razie nie robimy. Skórne w Polsce robi sie dopiero po 3 roku życia, a z krwi wcześniej, ale te maja sens jak dziecko wcześniej jest wystawione na działanie alergenu i ma akurat przeciwciała w krwioobiegu. A nie ma szans, nie nakarmię młodego mlekiem i innymi uczulaczami tylko po to, żeby zobaczyc na piśmie że faktycznie go uczulają. Bo go później nie doprowadze do stanu używalności. Z kremików to my używamy Physiogelu, polecam jak będziesz w Polsce - to krem fizjologiczny, bez sterydów, barwników, zapachów itp, wspaniale nawilża i nie uczula. Pierońsko jest drogi, bo tubka za 40 zł starsza na tydzień smarowania, ale jest na prawdę dobry. Na pewno weźmiemy zapas. To kiepsko z tymi białymi nocami, myślałam że w Uppsali jeszcze tego nie ma. Ale faktycznie, to juz daleko na północ, przecież ja mieszkam na południu Polski.
-
patrycja - ze słoiczka bo najłatwiej, a poza tym wydaje mi się że one jednaksą bardziej sprawdzone niż te ze zwykłego sklepu czy hipermarketu. Jak jest sezon owocowy, tak jak teraz, a w dodatku jesteśmy u babci na wsi, to dostaje owocki prosto z grządki. Tyle, że z owoców on je głównie jabłka, gruszki, śliwki i po dwie malinki i jagódki, bo większa ilość go uczula. Inne owoce albo uczulają, albo są jeszcze nie sprawdzone. Z tymi produktami dla alergików to jest tak, że niby są, ale zawsze coś tam w nich jest nie tak. Jak nie ma siarczanów, to sa pomidory. Jak nie ma pomidorów - to jest olej sojowy. No i kicha :( Młody jest uczulony głównie na proszki dla dzieci :) Póki co piore w płątkach, ale mam zamiar zrobić próbę prania w płynie. Dzieci marudzą bo chcą Reksia, więc puszczam bajkę i się żegnam :)
-
Gratulacje dla Oliwki! :) QUOTE=ewka]Koralik mój mały ma skazę białkową. Jakie mleko Mu podajesz?? Na co Twoj synek uczulony??skaza?? ewka, synka mam uczulonego na sporo rzeczy. Na pewno mleko, soja, kakao, pomidory, morele, cytrusy, konserwanty - na pewno siarczany, proszki do prania - piorę ręcznie w płatkach mydlanych. i jeszcze ciągle wychodzą mu egzemy nie wiadomo po czym. Ale i tak jest lepiej niż rok temu, no i na razie nie ma alergii wziewnej, oby tak zostało. Pijemy Bebilon Pepti, z kaszek jemy tylko kleik ryżowy i kukurydziany z owockami ze słoiczka, bo w innych kaszkach sa siarczany. Chyba faktycznie zabierzemy jakiś zapas z Polski.. justynka, może pogadaj z mężem, zawsze to warto wiedzieć co facet myśli. Tylko najlepiej tak bliżej porodu. Z doświadczenia moich koleżanek wiem, że często tatusiowie którzy na początku ciąży absolutnie byli przeciwni porodom rodzinnym, pod koniec nie wyobrażali sobie że mogłoby ich tam nie być. Ale naciskać nie ma co, wiadomo. A co do znieczulenia - ja przy córce miałam cesarkę ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, bo mała była odwrócona pośladkowo. A synka urodziłam siłami natury i bez znieczulenia, co prawda proponowali mi ale nie widziałam potrzeby :) Jak dla mnie - było do zniesienia, a wspomnienia mam wspaniałe :) Jeszcze odnośnie białych nocy - bardzo są białe? i jak długo trwa to zjawisko? Mój syn przy długim dniu budził mi sie o piątej rano, aż boję się myśleć co będzie na emigracji...
-
Witam, dzieci z tatą a ja mam chwilę dla siebie. U nas na południu Polski dziś chłodno i pada, maluchy pomykają w kaloszach po kałużach, pełnia szczęścia :) U Was takie upały? Wszyscy którym mówię że wyjeżdżamy do Szwecji żałuja nas, bo Szwecja to zimny kraj i noce polarne ;) A tak faktycznie - czy klimat bardzo się różni od naszego? Myślę o okolicach Sztokholmu i o Uppsali, bo na północy to wiadomo. witam nowe koleżanki, ja też jestem nowa :) Czy w Szwecji są zupki i deserki Hipp? Mój młody jest alergikiem, tu mamy już swoje sprawdzone rzeczy, aż boje się myśleć co będzie na obczyźnie...
-
to ja znowu wyskocze z pytaniem: o co chodzi z tymi komunami? Mi się to kojarzy z hippisami li i jedynie;)
-
Ufff, głowa mała... Spędzam wieczór przy komputerze usiłując zrozumieć, o co chodzi w szwedzkim systemie mieszkaniowym - na przemian z wydzwanianiem do kwater w Gąskach, bo chcę coś zarezerwować na urlop. Dziewczyny, dzięki wielkie za pomoc, bardzo dużo dzis się dowiedziałam! Niech mi ktoś powie, że fora internetowe dla matek są stratą czasu :) ewka, lucia, pewnie pierwszy przyjedzie mój mąż i będzie szukać mieszkania będąc na miejscu. Przynajmniej taki mieliśmy plan, sądząc po krakowsku, że skoro Uppsala to miasto uniwersyteckie, to mieszkań do wynajęcia będzie całe mnóstwo. O wyjeździe dowiedzieliśmy się dwa tygodnie temu - bo w grę wchodziła Uppsala albo Barcelona, czekaliśmy na rozstrzygnięcie konkursu stypendialnego. Teraz juz wiemy gdzie jedziemy i zaczynamy zbierac informacje, stąd moje pytania. Ale widzę, że faktycznie trzeba będzie zmobilizować do pomocy mężowego profesora, może uda się załatwić jakis akademik dla asystentów albo chociaż niech pomoże w szukaniu mieszkania do wynajęcia... Idę wsadzić towarzystwo do wanny, bo mi padaja na pyszczki.
-
lucia, mój młody jest z 2-go kwietnia 08. Już wstawiłam suwaczek :) Na pewno nie poślę go do przedszkola juz teraz, pewnie dopiero od przyszłego roku. Na razie i tak planuję siedzenie z nim w domu i szybka naukę języków, bo angielskiego nie tykałam od kiedy jestem mamą, a i wcześniej nie byłam asem w tym zakresie. Dzięki za wiadomości mieszkaniowe. To teraz to, co zrozumiałam: mieszkania są spółdzielcze czyli komunalne, oraz własnościowe (generalnie tak jak u nas). I można wynająć od prywatnego właściciela, wtedy sami ustalamy stawkę, albo od spółdzielni (czyli komuny? o to chodzi?) i wtedy płaci się czynsz no i media. Jak źle myślę to mnie poprawcie :) Te strony które podała mi ewka są po szwedzku i nijak nie jestem w stanie tego rozszyfrować, a nie widze żeby gdzieś była wersja angielska :( Jeszcze jedno - ewka, co to jest kiruna i hyra? :)
-
Dzięki, to juz wiem mniej więcej jak to wygląda. Młoda chodziła juz cały rok do przedszkola, ona jest stanowczo zwierzęciem stadnym. Ale szok na początku przeżyje na pewno, bo jest bardzo gadatliwa i zadaje masę pytań, na które na początku nikt jej nie odpowie. Cóż, szkoła życia :) Lecę do młodzieży bo zostali z babcią, jak znowu przyjdzie mi cos do głowy to nie omieskzam zapytać :) A, no i gdyby któraś z Was wiedziała coś bliżej o wynajmie mieszkań - czy są odgórnie narzucone ceny, czy załatwia się to tak jak u nas "na lewo" czy jakoś oficjalnie - to bardzo prosze o wypowiedź :)
-
patrycja, używałam tego wózka od samego początku, bo nie miałam w mieszkaniu miejsca na dwa wózki. Ten ma duże koła i dobrze amortyzuje, oparcie można położyć zupełnie na płasko lub troszke podniesione, reguluje się zamkami i pasami. Składa się na płasko, bez najmniejszych problemów mieści się w naszym puncie. Do tego bardzo łatwo zdejmuje sie koła. Maluch leżał pod starszakiem, ale mu to było obojętne, bo głownie spał :) A starszak uwielbiał jeździc u góry. Jedyne, nad czym bym sie teraz zastanawiała, to kupno torby dla niemowlaka, nazywa się chyba "cocoon". Mój Smok porodził sie duży i bardzo szybko z niej wyrósł. Za to koniecznym zakupem jest folia do wózka, bo ma on specyficzny kształt i trudno jest dopasować jakąś inną. Jeździmy tym wózkiem ciągle i jedyne co się zepsuło przez półtora roku to "dzyndzelki" przy zamkach, które się urwały - ale dopięłam jakies wstążeczki i nadal funkcjonuje bez zarzutu. Babeczki, gdyby któraś z Was orientowała się w temacie przedszkola, to prosze dajcie znać - czy łatwo tam sie dostać, na ile godzin mozna zostawiać dziecko (choc pewnie i tak zaczniemy od godziny/dwóch, bo młoda będzie miała sporą barierę językową). Czy przedszkola są odpłatne?
-
patrycja - dzięki za odpowiedzi. Rozumiem, że przez pierwsze pół roku lepiej nie chorować, bo ubezpieczenie sie może troche potrwać? Musze się dowiedzieć, jak jest z tymi kartami które zabiera się z Polski,a które mówią o tym że jest się uprawnionym do opieki zdrowotnej i ubezpieczonym w kraju. Ja i dzieci pewnie polecimy samolotem, ale mąż zapakuje naszego punciaka po dach i wybierze się drogą lądowo - wodną :) Chcemy jak najwięcej rzeczy zabrać z domu bo obawiam się że nie będziemy mieli pieniędzy na urządzanie kolejnego mieszkania od zera. Co do ubezpieczenia - nie planujemy na razie kolejnego dziecka, bardziej mi zależy na tym żeby swobodnie móc zabrać dzieci do lekarza, no i samemu skorzystać z opieki medycznej w razie czego. Choć nie zarzekam się odnośnie tej trzeciej ciąży, wiadomo, człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi ;) Babcia wyjęła Jacka z wanny, muszę się zająć smarowaniem alergika kremikami. Może uda się znowu jutro zajrzec do Was. Kolorowych snów :)
-
No nic, podzielę posta na kilka częsci, może tak pójdzie, z góry przepraszam za zamieszanie! Sedeczne życzenia dla wszystkich Jubilatów! I gratulacje dla Zębatego :) Wyjeźdżamy do Szwecji prawdopodobnie w październiku, mąż jeszcze nie ma umowy o pracę bo na uniwersytecie są urlopy ale raczej zdążymy z formalnościami do tego czasu. Trzeba będzie znaleźć mieszkanie - słyszałam że ceny wynajmu są jakoś odgórnie ustalone? Jak to wygląda w praktyce? Nas interesuja dwa albo najlepiej trzy pokoje. Ubezpieczenie będziemy mieć przy moim męzu, poczytam też to co wstawiłyście wczoraj, pewnie tam jest sporo informacji. Jak jest z lekarzami, zwłaszcza pediatrami? Są przychodnie, jak u nas, czy jest to inaczej rozwiązane? No i moja największa obawa - w jakim języku można się dogadać? Wiem że w Szwecji jest sporo Polaków, w Uppsali na pewno też, bo nawet dwóch moich kolegów ze studiów robi tam doktoraty. Ale jak jest np. w sklepie? Trzeba znać szwedzki czy wystarczy angielski? Jak najlepiej dostać się do Sztokholmu? Promem czy przed Danie, bo wiem że tez jest takie wyjście? Jak wygląda sprawa przedszkoli? Czy są łatwo dostępne? Na razie koniec pytań, bo mnie stąd wyrzucicie :)
-
Próba wysłania posta - mam z tym problemy, czy to tylko moja przypadłość? Czy posty na tym forum mają odgórnie określony limit znaków? :) kingolandia, a widziałaś wózki phil and teds? My mamy podwójny zestaw sport, jest po prostu rewelacyjny. Chciałam wstawić linka ale coś mi nie idzie :/
-
Witajcie, to mój pierwszy post na tym forum :) Od października będziemy mieszkać w Uppsali, mąż będzie pracować na tamtejszym uniwersytecie. Na emigrację zabieramy przychówek, czyli 3,5-letnią córcię i 16-miesięcznego synka. O wyjeździe dowiedzieliśmy sie dwa tygodnie temu, więc teraz na szybko zbieram informacje o życiu w Szwecji. Czy któraś z Was mieszka w Uppsali albo w pobliżu? Jak żyje się u Svensonów? Spróbuję poczytać Wasze poprzednie posty, ale jest ich tyyyle... :) Pozdrawiam!