To i ja sie odezwe choc do tej pory pisalam tylko raz a pozniej mi zniknelyscie :-) ja mam termin na 20 sierpien ale z powodu skracajacej sie szyjki macicy moja gin powiedziala ze "powinnam wytrzymac trzy tygodnie" czyli do 37 tyg. Malo to dla mnie pocieszajace bo nadal mam nieskonczony remont. Wyprawka czeka ale czeka mnie tez jeszcze ukladanie, prasowanie itd. Mowie Wam masakra, nie wiem po co mi to wszystko bylo. Ciagle sie tylkoe tym denerwuje. I jesli chodzi o samopoczucie to tez coraz ciezej jest. Kregoslup mnie boli okropnie w nocy nie da sie przekrecic,siku chodze 5 razy przez co jestem niewyspana. Eh no to sie wyzalilam. A jak reszta mamusiek?