asiazet
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez asiazet
-
nati91 Aga, o widzisz! Przypomniało mi się, że mówiły mi, że w razie kłopotów z raną mam się zgłosić do przychodni :) super, to wybiorę się tam jakoś. Dzięki! :) Już niedługo zamienicie bezsenność z powodu dolegliwości na bezsenność z powodu maluszka, cierpliwości :) Masz rację....i wtedy przestawią sie mechanizmy zasypiania w ciagu kilku sekund i pobudek na delikatne poruszenia maluszka w łóżeczku a każda przerwa bedzie wykorzystana
-
Eff Hej, melduje sie na nocnej zmianie. Niestety wszystko mnie boli, godzine pospalam i juz nie jestem w stanie sie ulozyc wygodnie. Dzidzius probowal wieczorem zrobic podkop do wyjscia. Dostalam pare razy od srodka po kosciach, az mnie zaczely bolec cale biodra, pachwiny i uda. Jestem taka wymeczona, ze jak by sie teraz porod zaczal to bym chyba nie miala na niego sily :/ Dziewczyny cesarkowe nie dziwie sie nerwom i zycze powodzenia jutro i we wtorek :) Eff ja tak mam tak od soboty od rana....zrzucilam to na skutki uboczne po seksiorku bo niby sie udaje nawet przyjemnosc jest ale potem zmeczenie jakbym maraton bez rozgrzewki przebiegła. MamaMi aż sie przerazilam Twoich przemyslen ze tak moze byc kilka dni przed porodem. Tzn chcialabym juz urodzic tylko maz własnie w delegacje wyjechal a bez niego nie rodze:) a druga sprawa to takie zmeczenie że nie wiem skąd sił na poròd zdobyć...
-
misiakowata30 O ja!!!Padłam na fotel,w 5 minut zeżarłam prazynki P.i popiłam pepsi..tak wiem zdrowo ale kochane padam..wstawiłam te nieszczesne gołabki,bedą sie pulpac teraz ponad godzinę..ogarnełam kuchnię,z grubsza umyłam podłoge i padam 3 godziny intentywnego stania..ale to nic..ważne,że wyżera będzie :) Zostało mi troche farszu i kawałek głąba to pociełam dodałam pieczarów i trochę koncentratu i takie cos szybkie bedzie do ziemniaków na któryś dzien..walnę tylko w jakis słój Dzieki kochane :* Miło czytać,że tak wierzycie we mnie :) Ja tez wierzę..Teściowa sie troche zmartwiła,ale jeszcze mnie nie zna..a ja zawsze sobie poradze Na spokojnie zajmę się dzieckiem,może dokończe prawko i prace bliżej końca macierzyńskiego ogarnę..ja się żadnej pracy nie boję..Trzeba bedzie to pojde do Netto,byle płacili 10go :)Bez nocek,świeta wolne i już..Tylko muszę uważać,żeby sie nie zasiedzieć.. O kurna jakie mam skurcze..cała gura jak kask wojskowy..trza odpocząć :) Madika mówiłam ,ze sobie poradzisz :)Wszystkie sobie poradzimy..My to tam silne jestesmy marcóweczki,a jeszcze to,że "usłyszymy" tu dobre słowo motywuje leniwciu mamo na etacie:)Lubię czytac jak sobie radzisz :* a gołąbki nic trudnego..tylko trza sie narobić no :) Misiakowata ja to taka wiecej obserwatorka tego forum jestem bo nie chce sie tak wam wcinac skoro tyle miesiecy tutaj jestescie ale bardzo ci wspolczuje i wiem jak sie moglas czuc....ja mialam dwa tygodnie temu taka sytuacje....umowa do konca lutego jak rozmawialam z dyrekcja to gratulowali twierdzili ze obiecuja przedluzyc a nagle dostaje mail ze jednak nie przedluza umowy wcale. Tak mi bylo smutno bo tez budowalam oddzial firmy, wyniki super i ogolnie zwiazana jestem od 8 lat z firma a tu jak by mi ktos w morde dal...plakalam caly dzien napisalam kilka maili do prezesa ze laski nie robia i musza do dnia umowy przedluzyc....taka awantura byla bo pare osob sie za mna wstawilo i stwierdzili ze jednak przedluza ale do konca wrzesnia i teraz jestem w dylemacie czy od razu zdecydowac sie na roczny urlop bo nie wiem czy jak we wrzesniu sie okaze ze nie przedluza dalej to czy wtedy moge zdecydowac sie na kolejne pol roku platne juz 60% bo jezeli teraz od razu zdecyduje sie na caly rok to napewno nie bede miala gdzie wrocic z drugiej strony mam ochote ich olac za to jak postapili ....smutek ustal ale zlosc do firmy pozostala....a niby matki w ciazy sa chronione przez prawo....
-
Dziewczyny ale śliczne te dzieciaczki rodzicie....pomyśleć że w tych naszych brzuszkach takie cuda rosną...widzimy na usg, glaszczemy te wariujące brzuszki ale tak naprawdę to taka ciekawość jak ten nasz osobisty człowiwczek bedzie wygladał.... Naprawdę duże gratulacje dla mam i ukłon za siłę przy porodzie i po porodzie....
-
Olciaa Kamila gratulacje !! :* Miala ktoras z Was amnioskopie? Przed obchodem zabrali mnie na badanie ale szyjka zamknieta bolalo jak cholera i krew sie polala wiec z badania gowno wyszlo... Jeszcze dzis o 23 ktg mi maja podlaczyc i jutro o 6 rano jeny ... . Hej ja w pierwszej ciaży miałam to badanie. Zapamiętałam to niezbyt przyjemnie, nie wiem czy to lekarz okrutnik czy zaciśnięta szyjka ale czułam jakby mi ten wziernik wbil i nie mogł wyjąć.... było po terminie 10 dni. Lekarz ocenił że wody mają prawidłowy kolor a za dwa dni przy porodzie już były zielone....
-
Haneczkaa Naprawdę podziwiam was które urodziły szybko naturalnie. Bo jest to duży wysiłek i nie lada wyzwanie. Ale jak sobie słuchajcie to przypomnę to jestem jak w traumie. U mnie tez było młoda ma świetne warunki do rodzenia szkoda ciąć. Ale jak sobie pomyśle ze zaczęły mi z tego bólu puszczać juz zwieracze to trauma. Mało tego wiecie ze zatrzymał mi sie mocz w pęcherzu:/ lol około 1,5 l i to mogło wstrzymać tez skuteczni akcje. Co to był za ból. A ciecie to było kolejne science fiction bo tych męczarniach. Najpierw znieczulenie Zop w tych bólach bo gaz nie pomagał a pozniej podpajecze... Limit narkotyków czyt środków znieczulających wyczerpany:) Nasz skarb Wanda ma 57 cm wazy 3260 gram i urodziła sie po 21. Cyknie zdj i postaram sie wstawic Gratulacje dla rodziców. Duża dziewczyna. Ja pierwszy porod mialam bardzo cieżki podobie te bole, małe rozwarcie, puszczanie zwieraczy itp....zakończyl sie jednak naturalnie.....teraz stale myśle o zzo, czy po podaniu poczułaś różnice jakaś ulgę w bólu...?
-
renatka9010 Dziewczyny ktore urodzily juz , wy tez macie problem z wyproznieniem sie ? Ja od kad urodzilam to bylam na tronie moze z 3 razy tylko , a dzis stwierdzilam ze mam okropny problem :-( usiadlam dzis i z wielkim bolem sie zalatwilam ja sie wycieram a tam krew :-( nie polog bo od wczoraj nic mi nie leci , tylko krew . Nie wiem czy dupka mi zatarla czy nie daj Boze szew pekl bo mam w okolicy ( chociaz przez 2 tyg chyba sie juz zroslo?) Jeszcze pod uwage biore hemorojda , ale nic mnie nie bolalo az do ostatniego posiedzenia.. prosze mi doradzic ;-( . Renatka mialam podobnie po pierwszym porodzie....nawet po dwoch tygodniach zaczelam goraczkowac myślałam że to właśnie przyczyna nieregularnych wypróżnień. Ale nic z tego kazali mi czopki glicerynowe codziennie zapodać za kazdym razem po kilkunastu minutach byl efekt. A krwawilam bo właśnie podczas porodu wyszedl hemoroid...byl ulokowany w srodku ale przy mocniejszym parciu krwawil dlatego te czopki byly zbawienne....
-
Ernesto Czy wiecie, ze tego forum nikt nie moderuje już od jakiegoś czasu. Nawet jak ktoś kogoś zbluzga, oczerni itp. to nikt tego nie usunie :( Ma ktoś może kontakt do redakcji? Co do gbs to naszła mnie taka refleksja, ze gdybym miała tylko z pochwy pobierane to wynik miałabym ujemny, a mimo to jestem nosicielem. Zdecydowanie poważniej do problemu podchodzą lekarze, którzy biorą z 2 dziurek. Ja na macmiror jestem uczulona :( ostatnie wzięcie skończyło się leżeniem w szpitalu. Na gebelsa w pupie dostałam Zinat a profilaktycznie do pochwy Fluomizin. No i bakterie jogurtowe No ja skorzystam z twojej rady i też oprócz lekarstw wesprę się jogurtami...a właśnie obawiałam się tego leku bo pamiętam chyba twój wpis o tym szpitalu co było efektem stosowania tego leku, ale z tego co pamiętam wspominałaś, że jesteś na barwnik uczulona, ten który w tym Macrimor się znajduje...
-
Ernesto lekarka przepisała mi globulki dopochwowe - Macmiror Complex - 12 dni mam to brać, a przy porodzie podobno jakiś antybiotyk podają. W pochwie to mam, powiem wam szczerze że jestem zdziwiona, bo półtorej roku temu byłam w ciaży, niestety poronenie w 3 miesiącu, po tym badania i wyszedł paciorkowiec, razem z mężem leczylismy sie antybiotykami potem według wyników było czysto, zaczeliśmy się starać o dzidzia ponownie, efektem były dwie ciaże biochemiczne, już myślałam, że nie dane mi będzie mieć kolejnego dzidzia, ale w całkiem niespodziewanym momencie się udało.....tylko skąd to cholerstwo się wzięło....
-
Barcelona Witaj Asiazet :) no to jak masz término tak pod koniec marca to moze zostaniesz z kilkoma dziewczynami jeszcze bo tak sie tu sypiemy ze pod koniec to malo nas bedzie tu w dwupakach A ja właśnie tutaj z tego względu, może mnie zarazicie tymi wcześniejszymi porodami....;0
-
Ja się ogólnie czuję dobrze, od dwóch tygodni jestem na zwolnieniu lekarskim, ciąża upływa całkiem dobrze, w 27/28 tygodniu przeszłam przeziębienie kiedy musiałam antybiotyk zażywać stąd moje obawy ale mam nadzieję, że to nie miało wpływu na dziecko, teraz tabletki dopochwowe z antybiotykiem bo GBS wyszedł dodatni. Rozstępów nie mam, bo przyznam się po cichu, że trochę zapasu w obwodzie miałam, więc skóra nie musiała się zbytnio naciągać pod naporem rosnącej córeczki...poprostu teraz nie muszę wciągać brzusia ;0 w 37 tygodniu z usg wynikało, że dzidzia ma 3200, szyjka długa jak na początku ciąży, zero rozwarcia, a więc obawiam się powtórki z pierwszej ciąży kiedy synuś urodził się 13 dni po terminie.... obawiam się porodu jak każda z nas, więc cała ciąże żyję nadzieją na ZZO ale wiem, że duze prawdopodobieństwo, że z tego nie skorzystam, ale przynajmniej komfort psychiczny mam. Zdecydowałam sie na drugie więc sama zastanawiam sie czy było aż tak źle....ważne by dzieci nasze były zdrowe a my co przeżyjemy to nasze, chociaż wszystkim mamusiom życzę, żeby miały porody łatwe i jak najmniej bolesne
-
Cześć dziewczyny, chciałam w tej końcówce dołączyć do grupy....trochę będzie to niesprawiedliwe bo od kilkunastu tygodni czytam wasze forum, a w zasadzie czuje jakby to było również moje, bo czytam na bieżąco wasze wpisy i bardzo się z wami identyfikuje, każdy poród przeżywam z zapartym tchem, dzisiaj po informacji od Mamy Leniwca jakoś przełamałam się, żeby wreszcie napisać do was....jestem mamą 4 latka i jestem w kolejnej ciąży - córeczka, z terminem porodu na 22 marzec, jak czytam sprawozdanie z porodu Mamy Leniwca to tak bardzo ją rozumiem, bo przeszłam to samo a napewno w podobny sposób odbył się mój pierwszy poród...Pozdrawiam wszystkie mamy