Słuchaj Krzysiu, Słuchaj Tadku, to opowieść o księciu, małym niejadku!
Mały książę, ciągle zmęczony był, nie miał apetytu, tylko wodę ze strumyka pił!
Obolały i zatroskany przesiadywał na kolanach królewny mamy!
W domu taty króla, lekarzy narada! Co robić? Co robić? Mały książę na zdrowiu podupada!
Wtem dobra wróżka pojawiła się z niebieskiego nieba – „Chłopcu witaminy słońca jest potrzeba!
Słońce bowiem to zdrowia dawczyni! Z chorowitka siłacza uczyni!”
Cieszy się król i królewna, cieszy się dwór cały, cieszy się również mały książę, choć jeszcze obolały!
Na koniec, dobra wróżka, gotowane jajko księciu przyniosła do łóżka.
„Kochany książę, dobrze mnie posłuchaj, witaminy D w słońcu i jajku szukaj!”
I tak o to chłopcy, kończy się bajka, małego księcia uratowało słońce i gotowane jajka;-)